-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Oj tak, biduś następny w klatce po Stefku. Przywieziony z ulicy, pogryziony i przerażony. Piękny, młody psiak - góra roczny! Oby miał tyle samo szczęścia, co Stevie, który miewa się wyśmienicie. Schody zostały oswojone - w dół zbiega jak sarenka, ale w górę jest gorzej, bo mu się po prostu... nie chce! :) Wolałby dalej spacerować... W domu jest grzeczny - p. Ewa może z nim zrobić, co chce - ufa jej bezgranicznie. Natomiast obcy ludzie w domu nie mają prawa zbliżyć się do jego miski i do jego tapczanu! Wyraźnie warczy "to moje!" :) Ale już koleżanka, która gościła u p. Ewy 2 dni, została uznana za domownika i wtedy proszę bardzo - Stefan jest gotów odstąpić gościowi swoje spanko :) Na spacerach jest grzeczny, nie ciągnie na smyczy, ale zdecydowanie woli zwykłą smycz od automatycznej, bo jest pewniejszy, gdy wyraźnie czuje przewodnika na drugim końcu. Gdy idzie po trawie, niucha jak najęty, a gdy wychodzi na chodnik, maszeruje przy nodze z dumnie podniesioną głową. Nie lubi głośno zachowujących się mężczyzn - obszczekuje ich bardzo. Nie zaliczył żadnej wpadki z nabrudzeniem w domu. Przez pierwsze dni p. Ewa nie wychodziła na dłużej niż 20-30 minut, ale w piątek miała coś do załatwienia i Steven został sam w domu na 5 godzin! P. Ewa zostawiła mu jedzenie, wodę, zabawki... Po powrocie zastała dom w nienaruszonym stanie i wyglądało na to, że Stefan po prostu przez cały ten czas spał! Dzieci jeszcze nie wróciły z wakacji, więc p. Ewa i Stefek mają siebie na wyłączność :) Ech, fajny się domek Steviemu trafił!
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Oj, oj, rozkręca się Lunetta coraz bardziej! Wczoraj byliśmy u sąsiadów na grillu - po powrocie powitała nas taką galopadą, że nie nadążałam jej śledzić wzrokiem! :) I wielce jest z niej pies obronny - bardzo groźnie szczeka przy bramie na obcych. Nie jestem pewna czy tak by łatwo wpuściła intruza, gdyby nas w domu nie było. No i... czy by intruz zaryzykował wejście :) Natomiast najbardziej muszę ją pochwalić za łagodność i anielską cierpliwość przy czesaniu. W sobotę wzięłam się wreszcie za szczotkę, bo okropnie z niej sierść wyłazi. Po pierwsze bo lato, ale też z pewnością po ciąży, w której permanentnie była niedożywiona, no i po narkozie przy sterylce... Siedziała bardzo grzecznie, potem się położyła, lizała mnie po rękach i tylko troszeczkę była zniecierpliwiona przy wyczesywaniu kitki. Za to przy portkach wywaliła się kołami do góry!!! A w portkach właśnie najwięcej było "pędzelków" i kołtunków. Przekładałam ją, podnosiłam do góry łapy - żadnych protestów! Wyczesałam pełną reklamówkę wełny :) Ech, gdyby Lesio pozwalał się tak czesać, byłby psem wystawowym :) A i Lunetka-Lornetka od razu nabrała figurki :) -
No jak to?... Adresówkę dał, żeby obrożę odzyskać - MASAKRA! Dopóki się u nas nie będzie płaciło kar za porzucenie psa, nic się nie zmieni :( A Paluszek może w "poprzednim życiu" też był uciekinierem, może dlatego się zgubił... Kurczaki, musisz z płotu zrobić fortecę, Feliksik, żeby się spacerowicz nie wymknął!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nie wiem co napisać, bo i radość i łzy - jak to w życiu... -
Elektryczny pastuch jest absolutnie niezawodny! I po jakimś czasie - przynajmniej w przypadku psa moich sąsiadów, który uciekał "dla sportu" - urządzenie mogło zostać wyłączone. Wcześniej, gdy tylko poczuł, że prąd nie płynie - wyskakiwał. No i w przypadku Nema żaden behawiorysta nie był potrzebny, bo on pokonywał płot ewidentnie dla zabawy. Kocia, a tak przy okazji... możesz kogoś polecić, bo to Wasze okolice? [url]http://www.dogomania.pl/threads/211250-szukam-do-wizyty-w-STAREJ-OLSZEWNICY-K.-LEGIONOWA-plisssssss[/url]
-
2 boxie już na zawsze w DS, teraz SHARA i OMAR
Nutusia replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
O mamusiu, jaka z Sharuni pannica - potęga! :) Nie to co moja Lili "przecinek"... A Stefan - słodziak! Byle Sharcia nie dała sobie wejść na głowę, bo umarł w butach z takim "drapieżnikiem" :) -
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U szczeniąt najgorsze jest to, że okres, który powinien być w ich życiu czasem miłości, nauki i uczenia się bliskości z człowiekiem spędzają za kratami, a u staruszków to, że albo po szczęśliwym dotąd życiu przyjdzie im odejść zapomnianym i zagubionym albo to, że nie dość, że niczego dobrego w życiu od człowieka nie doznały, to nie było im dane, żeby zły los się odwrócił :( Jeżynka wygrał los na loterii, szóstkę w totka i rozbił bank w kasynie - taka jest prawda! Gdyby tak się dało sklonować Kulkersonów i im podobnych, stanowiących przerażającą mniejszość naszego społeczeństwa... -
Może rzeczywiście... W końcu co za różnica czy podobny do benia czy do jamnika - ważne, że zginie bez pomocy :( I może w tytule dopisz, że szukamy osób z tych okolic.
-
U mnie żaden pies się burzy nie boi, ale waliło tak, że szyby drżały... Okno miałam otwarte, bo byśmy się zadusili. I nagle walnęło tak, że Luna w sekundzie znalazła się pod łóżkiem (legowisko ma pod oknem). Wyciągnęłam ją spokojnie spod tego łóżka, ale do rana do okna nie podeszła. Reszta towarzystwa spała jak zabita, w tym jedna chrapała niewiele ciszej niż burza :)
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
Nutusia replied to santino's topic in Już w nowym domu
Wiśnie już dojrzały, czereśnie, dojrzewają śliwki i morele - domki, za dojrzewanie się brać raz dwa!!!!! :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']350 zł? plus karma? ona wygląda na kruszynke :( chyba zanika idea bezinteresownego pomagania zwierzakom :([/QUOTE] O tych bezinteresownych to nawet wątek ponoć powstał - jakie to "wybryki natury" są... -
Ewa, dzięki za wątek - to moja znajoma go widziała... Nie wie czy to sunia czy pies - biegła za nim dobre 400 metrów. Zatrzymał się dopiero gdy usiadła w trawie. Nie miała żadnych szans, żeby go złapać. Wracała do Bydgoszczy z płaczem i postanowieniem, że pójdzie do szefa, żeby ją przesunął do pracy za biurkiem, bo podróżuje po Polsce i ma to nieszczęście, że.. widzi to, czego inni zobaczyć nie chcą :( Ola mówi, że to nie był "czysty benio", ale z pewnością wielki misiek...
-
Halo, Deluś - co tam u Ciebie? Chyba na wakacje wyjechałeś, szczęściarzu?... :) A ponieważ tu sporo ONkowych wielbicieli się pojawia, a moja boksiowa skądinąd znajoma poprosiła mnie o pomoc... Ile jest warta suka, która przez 5 lat rodziła szczeniaki, zapewniając dochód swojemu "panu"?... Złotówkę! A może wypatrzy ją kolejny pseudohodowca i jeszcze mu ona "posłuży" kilka lat?... [URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-za-symboliczna-zlotowke-owczarka-niemie-IDakSP.html[/URL]
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Nutusia replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Azorek, przepraszam Cię chłopie, ale... moja boksiowa skądinąd znajoma poprosiła mnie o pomoc... Ile jest warta suka, która przez 5 lat rodziła szczeniaki, zapewniając dochód swojemu "panu"?... Złotówkę! A może wypatrzy ją kolejny pseudohodowca i jeszcze mu ona "posłuży" kilka lat?... [URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-za-symboliczna-zlotowke-owczarka-niemie-IDakSP.html[/URL] -
Moja boksiowa skądinąd znajoma poprosiła mnie o pomoc... Ile jest warta suka, która przez 5 lat rodziła szczeniaki, zapewniając dochód swojemu "panu"?... Złotówkę! A może wypatrzy ją kolejny pseudohodowca i jeszcze mu ona "posłuży" kilka lat?... [URL]http://tablica.pl/oferta/oddam-za-symboliczna-zlotowke-owczarka-niemie-IDakSP.html[/URL]
-
Może by tak najpierw ustalić fakty, a potem "domniemywać"?... Poniżej wklejam link do wątku lecznicy, przy której działa "przytulisko". Zwierzęta nie są sprzedawane, ale oddawane. Dorosłe po kastracji i sterylizacji (szczenięta nie, z wiadomych powodów) lub ewentualnym leczeniu, jeśli tego wymagają. To działa podobnie jak w schronisku - adopcje ze schronisk też są do niesprawdzonych domów, nikt nie robi wizyt przed ani poadopcyjnych. Umowa jest jedynie formalnością... Przy tej lecznicy działają wolontariusze, którzy dwoją i i troją, żeby jak najmniej zwierząt trafiało w nieznane. Niestety, giełda, o której mowa jest na wsi i stąd podejrzenia, że psiaki nie trafiają na kanapy, ale właśnie na wiejskie podwórka. [url]http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-i-kotki-z-lecznicy-pod-Ww%C4%85-co-tydzie%C5%84-przepadaj%C4%85!-aktualno%C5%9Bci-na-ko%C5%84cu-w%C4%85tku?highlight=psiaki+kotki[/url] Zachęcam do lektury i do realnej pomocy, zamiast krytyki nie popartej żadną wiedzą!
-
Miejmy nadzieję, że w tym wspaniałym domku, wywietrzeją Norce z główki ucieczki! Za to najmocniej trzymam kciuki!
-
Pluszaczek kochany! :)
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Boziu, jakie to jest cudne stworzonko! A Bros jaki dumny z takiej damy serca! Ech, też bym się chętnie na takie wczasy do Cioci Brosowej udała... :) -
Tula, potem Szakira, a teraz szczęśliwa Kora w swoim domu na zawsze!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Delph! Na sterylkę musimy uzbierać 350 zł. Ola już pytała w lecznicy - mogą zrobić w każdej chwili. Jak będą pieniądze, umówi zabieg, zawiezie tam Tulkę i przywiezie z powrotem do domu. Ja zrobię na ten cel bazarek, ale dopiero po 8 sierpnia, bo wtedy idę na urlop i będę miała czas się tym zająć. Mam nadzieję, że się uzbiera. Tulinka miała ciążę urojoną (za dużo miłości i głasków po cieczce :)). Ola była z nią w lecznicy - oto co do mnie napisała: [I]Kilka moich odczuć po dzisiejszej wizycie u Szakiry: sunia zakochana we właścicielach, z auta wyskoczyła jak z procy, jak zobaczyła swój domek, pańcio czekał z otwartymi ramionami, ona podbiegła i się przytuliła do niego. Tak go wycałowała, że Pancio cały mokry był, do Pani wskoczyła prawie na wózek, przysmaki dostaje, wór karmy nawet pokazywali, warzywka jakie jej dają. Fantastyczni ludzie o mega wielkich i czułych sercach. Pani, jak się dowiedziała, że sunia zdrowa, łezkę uroniła i przytuliła do serducha swoją pociechę :) Uwielbiam takie widoki :) Przepraszali za kłopot. Ja im pomogę ile będę w stanie. Strasznie ich polubiłam.. I chyba dzięki nim zrozumiałam kilka ważnych rzeczy.... Dopiero po nich widać, co to znaczy miłość do czworonoga.[/I] Czyli chyba jednak na dobry domek Tulka trafiła, mimo że nie majętny i warto Państwu pomóc i "zasponsorować" sterylkę. Aha, w następnym mailu Ola napisała, że pani Ewa kazała jej przyjechać po karmę dla innych psiaków, bo Tulcia woli... gotowane jedzonko :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ech, bo i jajo się przytula, liże po rękach i niestety - coraz częściej bierze zły przykład z dwóch rudych (własnych moich) szkodników! :) Niech idzie szybko do domu, bo będziemy musiały z ogłoszeń wykreślić, że grzeczna i nie niszczy...