-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
Nutusia replied to santino's topic in Już w nowym domu
Chłopaku - odpuść Santino - bądź psem kogoś innego, co?... :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, co za żałość! I ma dodatkowego pecha, że jest pieskiem - gdyby był suczką, mogłabym pomyśleć, ale kolegi mój Lesio za furtkę nie wpuści :( -
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Byliby naprawdę kochani! :) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O rany, prawdziwy happy-end! Aleś nam wszystkim strachu napędził!!! A już TZ-tce w szczególności! :) Co do wyprawy lupusowej - w piątek napisałam do Agaty z forum malamutów i czekam na odpowiedź - póki co odpowiedzi niet - może na wakacjach jest... zobaczymy. Dam znać jak tylko będę coś wiedziała. -
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
Nutusia replied to santino's topic in Już w nowym domu
Fajnie - ja za chwilę na urlop się wybieram, to będzie czas fotki pocykać - jako jawnogrzesznica E. Wedel dostałam aparacik do focenia psiów i fantów :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ira ma domek ,bardzo dziekuje i szczescia Pyzko
Nutusia replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja... Niestety, miejsce w DT zajęte przez moje "kukułcze jajo" Lunę... Trzymaj się, Irenko, będzie dobrze! -
Ale słodziaki! :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Marysiu, nie martw się! Potęsknią i przestaną, jeśli będą miały u boku troskliwego opiekuna, będą bezpieczne i kochane. Teraz trzymają się razem, bo to im dodaje odwagi. Trzymam kciuki, żeby pani okazała się "tą właściwą"! -
Jejciu, aż się wierzyć nie chce, że to małe to żywe stworzonko, a nie pluszowa zabaweczka! :) A Bros to anioł nie pies, żeby tak pozwalać Pańci co chwila innego mikrusa niańczyć :)
-
Piętnaście psiaków szuka domów, ponad 4 tys. zł długów!
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Super wyniki! Wakacje, a tu co chwila do domków psiaki wędrują. Ja wczoraj byłam na wizycie PA dla suńki ze schronu w Gostyniu. Super domek, wspaniałe warunki - kolejna bida znajdzie swą przystań... Fajnie! -
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
Nutusia replied to santino's topic in Już w nowym domu
I ja też! I tylko dodam, że tego dnia o... Marie Magdaleny chodzi :) Butków szkoda, bo śliczniaste... Ja też mam kilka par na bazarek - różne różniste - możemy bucikowo wystawić :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mam wieści - I TO JAKIE!!!! Psiak wrócił do siebie! Znalazł się właściciel! A było tak... Ludzie, którzy go wtedy po pogryzieniu przywieźli do lecznicy, zgodnie z obietnicą oplakatowali okolicę. Ogłoszenia były co prawda bez zdjęcia, ale z dokładnym opisem naszego Felicjana... Wczoraj Doktor odebrał telefon, że najprawdopodobniej to jest psiak z zakładu komunalnego czy czegoś w tej podobie (zapomniałam) i ma na imię Lukas :) Doktor podszedł do klatki, zawołał "Lukas" i stał się cud! Pies się zerwał na równe łapy, postawił uszka i zaczął wywijać ogonem! Ludzie chcieli po niego przyjechać, ale Doktor się nie zgodził i powiedział, że sam go zawiezie jutro (czyli dziś), bo chce się na 100% przekonać, że to nie jest żadna ściema, a przede wszystkim chce zobaczyć warunki, w jakich mieszka pies, którego właścicielem jest.. firma. No i dziś rano pojechał. Gdy podjeżdżali prawie na miejsce, Lukas o mało przez okno nie wyskoczył z radości! Wypuszczony z samochodu, w podskokach pognał na swój wybieg, wpadł do budki. Doktor mówi, że miejsce dla psa nie jest przypadkowe, jest bardzo porządne, porządnie zabezpieczone, ogrodzone, buda piękna, ocieplana. Na widok pracownika, o mało nie oszalał z radości - biegał, szczekał, łasił się... Pracownik mówi, że Lukas przybłąkał się do zakładu kilka miesięcy temu i został. Do tej pory nigdy nie uciekał. Tym razem dał dyla i nie reagował na wołanie... Podejrzewamy, że gdzieś w pobliżu musiała być sunia w rui i potem oberwał od "konkurentów". Doktor powiedział, że przydałaby się kastracja i - jak to Doktor - zaproponował, że pozbawi Lukasa klejnotów, gdy tylko całkiem przyjdzie do siebie i się wzmocni. Nie muszę dodawać, że Doktor nie upomniał się o żaden zwrot kosztów leczenia czy hotelowania Lukasa - tak bardzo był szczęśliwy, że "Rydzyk" odnalazł dom! O, i tak oto kończy się historia naszego Felicjana vel Lukasa - HEPPY ENDEM! :)
-
CHORY Przerażony ONek z Pragi - Bruno ma dom.
Nutusia replied to Journey's topic in Już w nowym domu
RE-WE-LA-CJA! Na imię zdecydowanie powinien mieć... SUKCES! :) Ewentualnie... Happy End :) -
Feliksik się czajnikowała z adopcją Paluszka jak ja z moją Lili. Jak oddać zmorę po operacji bioderka, z niepewnością co będzie z drugim? Kto się nią tak zaopiekuje? Kto zauważy, że łapkę znów stawia jakby chodziła w bucie na obcasie? Kto wpuści pod kołdrę, gdy poczuje na sobie w nocy świdrujący wzrok? Kto wybaczy pogryzione poduszki, posłania, książki, buty?... Ponieważ na wszystkie te pytania padła odpowiedź "NIKT" - Lili jest moja, jak Paluszek Feliksikowy :)
-
Feliksiku - u Uli są dwa druciki - jeden niżej, drugi wyżej, ale Nemo to wielkopies - jak benio! To chyba musi być specjalny drucik, montowany na takie plastikowe obejmy. Ula ma płot ze sztachet. Prąd jest o mniejszym natężeniu niż dla koni :) Co prawda jak człowiek dotknie, to też czuje i nie jest to przyjemne - tym bardziej dla psa. System jest taki, że niestety, na siłę trzeba uciekiniera do płotu podprowadzić i spowodować, żeby dotknął kabelka. "Kopnie", zapiszczy, obrazi się, ale pomyśli, pokombinuje i stwierdzi, że nie chce mieć z tym płotem więcej nic wspólnego!!! :) Tak to działa. Palunio jest malutki, więc może jeden drucik na jego wysokości wystarczy - dopytam dziś Uli i zapytam czy nie zechciałaby tego urządzenia (samej skrzyneczki) sprzedać po okazyjnej cenie (albo wypożyczyć może...) Dam Ci znać. O obroży też słyszałam, ale z nią pies może mieć potem złe skojarzenia co do samej obroży - a tu tylko z płotem będzie miał "na pieńku" :)
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O matko - zamarłam!!!! Ufff, na szczęście "tylko" pedał gazu... Wyobrażam sobie Twoje nerwy, Kocia, po otrzymaniu takich szczątkowych wieści!!!! Wiem co to znaczy naprawiać samochód - szczególnie stary. Robimy codziennie ok. 100 km, więc nabijamy tych km dziesiątki tysięcy rocznie. A samochód zawsze kupujemy stary, bo tylko na taki wystarcza pożyczki. Przyzwyczailiśmy się już, że gwiżdże, stuka, jęczy, kicha - byle jeździł. Niestety, czasami odmawia współpracy i wtedy jest kicha, bo nie ma innego środka lokomocji, dzięki któremu możemy się dostać do domu - pozostaje brać urlop albo liczyć na sąsiadów... Życzę autku szybkiego i taniego powrotu do formy! :) Lupus jest w hoteliku w okolicy Białobrzegów, na trasie na Radom. Wytrzymał z tym guzem tyle czasu, będzie musiał wytrzymać jeszcze trochę. -
Przed chwilą dzwonił do mnie Doktor - mamy zielone światło na szukanie domu Felicjanowi. W lecznicy są dwie frakcje, jeśli chodzi o imię - jedna za Rudzikiem, druga (i chyba wiem kto do niej należy :razz: za... Rydzykiem :diabloti:). U nas jest Felicjan i niech tak zostanie! Otóż Felicjan z dnia na dzień coraz bardziej przypomina psa :multi: Może nie jest tak wylewny i tak kontaktowy jak jego poprzednik Steven :diabloti:, ale ładnie je, chodzi na spacerki, na których się załatwia bez pudła i nie brudzi w klateczce. Ostatnie ataki "paniki" były spowodowane bardzo bolesnym zastrzykiem, a następnie tym, że panie doktorki chciały mu włożyć obrożę przez głowę, zamiast rozpiąć i zapiąć, a on jednak okolice szyi ma jeszcze bolesne po tym pogryzieniu. Tak więc Ciotki (i ewentualnie Wujkowie, żeby nie było) - SZUKAMY FELKOWI DOMU!!!!!! A, i jeszcze z niusów - przychodzi nasz kochany Doktor rano do pracy, a pod drzwiami kartonik, a w nim... 2 cud urody szczenięta w wieku ok. 6 tygodni :crazyeye: Nio... Suczka już ma domek, o chłopaka się jeszcze biją :evil_lol: I kto mówi, że adopcje szczeniaków w miejscu stoją?!?!? :eviltong: Doktor nawet zaproponował, że jak mamy jakąś "ofertę" - potrzebne zdjęcie i będziemy "współpracować", bo on ma czasem zapytanie lub "zapotrzebowanie", tylko musi wiedzieć co mamy w ofercie ;) Niestety, ze starszymi gorzej, choć po wyadoptowaniu przez Doktorów łysego ratlerka alergika czyli Pięknego Romana oraz sparaliżowanej kotki Sprinterki wiem, że Doktory też cuda umią sprawiać :razz: