Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [COLOR=purple]Wbrew pozorom, decyzja wcale nie była łatwa! W ramach podziękowań za dom, zostaliśmy wczoraj pozbawieni kolejnej poduszki :mad: Chyba czas się zająć porządnym wychowywaniem tej panny - takim "dla siebie"[/COLOR]:razz:
  2. Nigdzie! I nikt nie wytrzyma jej niszczycielstwa - wczoraj z radości, że jest nasza, pozbawiła nas kolejnej poduszki! :)
  3. O rety - nie miałam pojęcia, że tak długo!!!! A jutro mija 7 miesięcy odkąd Lili jest z nami i właśnie podjęliśmy decyzję, że nigdzie jej nie będzie lepiej :)
  4. Albo ja! :) Ale z niego przystojniak! Dajcie co najmniej 2-3 fotki do ogłoszenia. Jedną pysia, a drugą, żeby mniej więcej było widać jakiej Rudzielec jest wielkości...
  5. [COLOR=purple]O matko, no... Do pełni szczęścia brakuje mu białych skarpetek :) Na moje szczęście (a jego nieszczęście niestety) jest chłopakiem :( A ja mam takiego oto niusa... Jutro minie 7 miesięcy od mojej spontanicznej podróży do Częstochowy. 7 miesięcy codziennych głasków, buziaków, przytulaków, chwile grozy związane z diagnozą, operacją i rekonwalescencją, chwile grozy związane z powrotami do domu, niepewności co tym razem "poległo"... 7 długich miesięcy, podczas których domki znalazły Dorotka, Beksa, Frania i Kajka, a Liluch nie (co okazało się być od pewnego czasu zamierzonym spiskiem)! Gliździoch, który nie ma sobie równych w palecie póz przyjmowanych podczas spania, w ładowaniu się pod kołdrę na wzór jamnika, w robieniu słodkich minek... Bokser z krzaków, który ma tylko dwa wymiary: długość jamnika i wysokość mniej więcej boksia. Szerokości brak! Mija również 4 miesiąc od operacji, a Lili nadal zdarza się kuleć. W staw nadal można włożyć kciuk, co będzie z drugiem stawem nie wiadomo... Po tym przydługim wstępie informuje zatem, że Lili Marlene od dziś nosi nazwisko Lipińska i jest [B]PEŁNOPRAWNYM CZŁONKIEM NASZEJ RODZINY.[/B] [/COLOR]
  6. [quote name='feliksik']Dzisiaj ukazał się mój art. dot Domów Tymczasowych na Onecie i wykorzystałam to żeby pokazać już Paluszka. Dałam go jako przykład psa z DT: [URL]http://pies.onet.pl/65575,0,0,rodziny_zastepcze_poszukiwane_-_przeczytaj_i_pomysl,artykul.html[/URL][/QUOTE] Ja mam tylko jedno zastrzeżenie - dlaczego nie ma ani słowa o Paluszkowym bohaterstwie??!?!?!?!?!?!! :)
  7. Dziewuchy - makijaże zrobione? Zadki wyczesane? Proszę się pięknie uśmiechać do zdjęcia!!!! Żeby domkom w głowach zawrócić!!!!
  8. Państwo, którzy adoptowali Tulę chcieli właśnie takiego "boksera inaczej" :) Po pierwsze mieli wcześniej podobną sunię, a po drugie uznali, że prawdziwszy boksio prędzej znajdzie domek niż taki właśnie inaczej...
  9. [quote name='mmd']Jak będzie trzeba, wystawię kolejny bazarek dla Rudiego na przełomie lipca i sierpnia. A później następny... ;)[/QUOTE] Jakby co, dawaj znać, dorzucę jakieś fanty. Ogłoszenie powiesi dziś moja sąsiadka w naszej lecznicy. Rozsyłamy też maile... Również jestem zdania, że trzeba "wyłagodzić" sprawę operacji w ogłoszeniach, żeby się ludzie nie przerażali, że pies jakiś "wybrakowany"...
  10. Kanapowy nakolanowiec! W każdym kolorze kanapy i poduchy jej do twarzy :) A Kibol... boski chłopak! I ten większy, czarny model też niczego sobie...
  11. Uprzejmie donoszę, że w dniu wczorajszym zostaliśmy pozbawieni kolejnej poduszki, na skutek czego, po 7 miesiącach tymczasowania podjęliśmy decyzję, że jeden ze szkodników - Lili - zostaje u nas na stałe :)
  12. Nutusia

    Metamorfozy

    Najbardziej czadową ma... grzyweczkę :)
  13. Nie ma za co dziękować - niech jej się poszczęści, bez względu na to czy jako bokserowi czy jako Bubkowi :) Tej suni się udało przez SOS domek znaleźć po prostu wspaniały, może i Bubsonowi się poszczęści... [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/7915/dsc0235mm.jpg[/IMG]
  14. Z nimi nigdy nic nie wiadomo... Po 7 miesiącach tymczasowania, które upływają z dniem dzisiejszym, podjęliśmy decyzję, że Lili, czyli nasz pokręcony bokser z krzaków w 2D zostaje z nami na zawsze! Z tej uciechy, zostaliśmy pozbawieni kolejnej poduszki... :)
  15. Co tam opis! Doktory mówią, że trza brać i pomoże, to trza brać i pomoże! Ponieważ dzięki Oli nasza Lili od wczoraj, a oficjalnie od dziś jest wreszcie nasza po 7 miesiącach tymczasowania - gliździochowaty Lilcioch zasponsoruje Kiniowi ten preparat - niech mu idzie na zdrówko, żeby niedługo mógł szaleć nie gorzej niż NASZA Lili Marlene! :)
  16. Siadają tylne łapiny :( Kretosław w swoim magicznym świecie... dla niego starość ma jednak swój urok - dzięki Wam!
  17. Uprzejmie donoszę, że Szabkowa koleżanka Bubka "awansowała na prawie boksia" :) [url]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=793[/url]
  18. [quote name='mari23']mój Lesio też :evil_lol:, ale ja wcale o zgodę nie pytam.... ;) .... :cool3:bo mój mąż ma na imię Leszek... i ma ogromną konkurencję w postaci kilkunastu czterołapków - narzeka, że bardziej dbam o psy, niż o niego.... i ma rację !:eviltong:[/QUOTE] Eeeee... ja mojego męża Sławka wcale o zgodę nie pytam, tylko stawiam przed faktem dokonanym wiedząc, że świadomie zgody nigdy by nie wyraził! Ale Lesio to co innego - bez jego zgody żaden męski przedstawiciel psiego świata się w naszym domu pojawić nie ma prawa i on tej zgody nie wydaje. Zrobił tylko jeden wyjątek - dla niewidomego Krecika - do końca życia będę mu za to wdzięczna!!! Rudy, trzymaj się chłopaku - zły los musi się odwrócić - odprawię za to czary!!!!!
  19. Wiem, czytałam... :( Wiadomo co jest pocieszające i wiadomo, że nie pocieszy ani nas, ani tym bardziej Ewy i Ludwika. Ale jednak...
  20. No jeśli nie pan Michał, to ja! :) Choć mnie listem gończym nie ścigają, to mnie jednak Ciocia Ela zamazała - może to i dobrze, mniejszy szok :)
  21. Bardzo, bardzo mi przykro... Przeczytałam dopiero kawałek historii Apiego i Saby - momentami niewiarygodna, momentami beznadziejna, ale zakończona happy endem, choć może dziś jeszcze to brzmi szokująco...
  22. Czyli można zrobić wielkie UFFFFF... :)
  23. Angorę z ubiegłego tygodnie przeczytały we trzy od deski do deski - w ogrodzie, korzystając z dobrej pogody! Przy czym Luneta gazetę buchnęła za stolika, wyniosła, a czytały już zgodnie we trzy!
  24. Dzięki Ellig za zdjęcia - te są z aparatu naszego nieocenionego p. Michała - ze zdjęciem ciuchci, czyli "samowarka", która właśnie wjeżdżała do muzeum kolejnictwa w Sochaczewie. I pan Michał na jej widok - zatrzymał nasze czerwone autko na awaryjnych i wyskoczył fotografować! :) Bo stare lokomotywy to jego druga pasja - zaraz po psiakach :) Nawet nam ciuchcia... zagwizdała i obudziła Stefka! :) Kolejne zdjęcia są z przystanku w Łodzi, gdzie spotkaliśmy ciocię LaraS, a Stefan podlał trawniczek i wąchał kwiatki! A te domowe to już od p. Ewy - zanim zdążyliśmy wypakować miski, p. Ewa już zapodała Steviemu wodę w talerzu, bo bardzo gorąco było :) A potem uważnie przeczytała umowę i zgodziła się z każdym jej punktem! Gdy wychodziliśmy i Stefek wyruszał na swój pierwszy spacer z p. Ewą, był już ubrany zarówno w szeleczki, jak i w nową obróżkę z adresatką i zapięty na dwie smyczki! To tak na wszelki wypadek, gdyby się zaparł jak osiołek i usiłował wyjść z jednego lub z drugiego...
  25. Ręce z majtkami opadają po prostu! Nie mogę pojąć czym się ta osoba kierowała, obiecując DT? Na czym jej zależało? Na co liczyła? Czy to miał być żart??!?!?! Nie nadaję się do tego świata - czas się wystrzelić w kosmos chyba... Niestety, nie mam jak pomóc Rudemu - ma pecha, że jest psiakiem, a nie suczką, a mój Lesio się na męską konkurencję nie godzi :(
×
×
  • Create New...