Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Może jednak najpierw zadzwonię do p. Ewy, co?... :)
  2. O matko przenajświetsza!!!!! Lili MOJA jest!!!! Jasne, że Lunie!!!!!!!!!!! No, chyba że zmienię zdanie po powrocie do domu - wczoraj ucierpiała tylko nieco psia kołderka z budy - będą małpy spać na gołym betonie - słowo!!!! Kupiłaś ten łańcuch? :)
  3. Lila wznowiła Lili (zbieżność imion przypadkowa :)) allegro wyróżnione za 13,5 oraz zamówiłam na bazarku Dogo07 pakiet ogłoszeń za 10 zł - obie pozycje wpisałam do postu rozliczeniowego.
  4. O kurczaki - Lorek do góry kółkami!!!!! Że też nie możemy tego zobaczyć :( Może następnym razem się uda... Bądź czujna, Murko :)
  5. Jamnik na łańcuchu - świat się kończy :(
  6. Oj, jeśli masz możliwość, to pewnie, że go zachęć do pływania!!! Albo choćby do brodzenia w wodzie. Co tam sobie pomyśli, to pomyśli - nie przywykłaś do kręćka? :) Na pewno ma co najmniej przykurczone mięśnie po tak długim czasie unieruchomienia.
  7. Musi się lekarz wypowiedzieć. Z pewnością doszło do poważnego osłabienia mięśni, bo nie były używane. Jest taki preparat, zdaje się HMB się nazywa. Jest bardzo drogi, ale też Palunio malutki, więc dawki niewielkie by brał - właśnie na odbudowę mięśni. Może warto spytać weta. Z własnego podwórka mogę powiedzieć, że nasza Lili po operacji biodra długi czas starała się nie stawiać tylnej łapki (choć ponoć operacja sprawiła, że wcześniejszy ból zniknął!!!). Doszło do zaników mięśni - musiałam ją masować. A teraz najbardziej wskazane dla niej jest pływanie... Tylko, że Tomcio Paluch za chwilę znów zostanie opancerzony - biduś malutki...
  8. Rudzielec zawisł w naszej lecznicy... Na honorowym miejscu :)
  9. No przepięknie! Na zdjęciach solo wydają się dużo większe niż na tych, na których są razem. Myślę, że powinno się w ogłoszeniach znaleźć zdjęcie np. to z pastereczką :), bo daje odniesienie do wielkości panieneczek. Najfajniejsze mają... uszy! :) Sylwia, co to za śliczna różowo-wrzosowo kwitnąca roślinka na skalniaku?... CUDO!
  10. Jak mawiała moja znajoma dentystka, panu bogu się dwie rzeczy nie udały - zęby i starość. Podejściu sąsiadki się oczywiście dziwię, szczególnie, że jak pisze Kulkerson ona też już nie pierwszej młodości. I coś mi mówi, że gdyby się choć przez chwilę zechciała zaopiekować takim psim staruszkiem, szybko zmieniłaby zdanie... Adopcje starszych psów są trudne, bo po pierwsze trudno się z nimi rozstawać, a wiadomo, że rozstanie jest nieuniknione (o czym się kompletnie nie myśli biorąc młodego psiaka), a po drugie koszty utrzymania związane z wiekiem (głównie leczenia) bywają ogromne... Bona śliczniutka - oby jej się poszczęściło jak Jeżykowi...
  11. Sesja u fotografa - no, no!!! :) Kciuki zaciśnięte, żeby księżniczka szybciutko doszła do siebie po zabiegu i żeby je upał w tych trudnych dniach za bardzo nie przeszkadzał. Niech się goi jak na... psie! :)
  12. [quote name='Cleo2008']Jak sie boja odwetu to wlasnie tym bardziej powinni dzialac i wyeliminowac ze spoleczenstwa te wszystkie wyrzutki. [/QUOTE] Problem chyba polega na tym, że nasz system prawny jest na tyle nieudolny, że [B]nie eliminuje[/B] wyrzutków ze społeczeństwa. I dlatego ludzie się boją. Taki "niewyeliminowany" potem przyjdzie i np. otruje psy, zniszczy samochód... Wiem co mówię, bo przez lata usiłowałam walczyć z uciążliwym sąsiadem. Jego policja "pouczała", a moja kicia do dziś nosi ślady zemsty w postaci śrutu!
  13. [COLOR=purple]Liluchowi się trafiło nie jak ślepej kurze, tylko jak koślawej boksi :evil_lol: A dziękować nie ma za co - jeśli już to Oli, która - jak się okazało - ofiarnie odpierała ataki zdecydowanych na adopcję Lilciocha... A ja myślałam, że nikt jej nie chce, bo nie dość, że koślawa, to jeszcze niszczyciel. I przecież tylko ja wiedziałam jaka z niej przytulanka! Czy Kreśka szczęśliwa z powodu oficjalnej siostry nie wiem, bo ostatnio się przerzuciła na zabawowe maltretowanie Luny. Fakt, jeśli chce się przytulać, ładuje się na Lilcię... albo na mnie :) Eluś, dzięki za zdjęcie - to właśnie wtedy poległa łapka na muchy i nos żółtego zająca, którego widać na zdjeciu ;) [/COLOR]
  14. Najwyższy był czas, żeby się wreszcie ułożyło. Chwilo, trwaj! :)
  15. Sama nie wiem czy słusznie robię - za dobrze znam tę zadymiarę!!!! :) Ale też ją kocham i uwielbiam się do niej przytulać - coś za coś :) Potwierdzam wpłatę 50 zł jako stałej deklaracji od winter7 - pięknie dziękuję. Informuję także, że skoro Lili jest nasza, jej posag przechodzi na konto Lunki, z wyjątkiem 123,00 zł przekazanych na boksia Kinia, który jeździł na wózeczku, a po 2 seriach rehabilitacji przeszedł na swoich 4 łapach 4 metry! Jest pod opieką Oli, która skutecznie zniechęcała potencjalne domki do adopcji Lili, bo - jak twierdzi - co najmniej od marca wiedziała, że Lili będzie nasza :) Za 123,00 zł Ola kupi dla Kinia preparat wzmacniający mięśnie. Tym samym z posagu Lili w kwocie 328,56, minus 123,00 dla Kinia, przekładamy do Lunkowej skarpety 205,56 zł.
  16. Zaciskamy z całej siły!!!! Do białości!!!! Paluniu, bądź dzielny - jak zwykle :)
  17. Tylko krótki kup, bo na długim będzie miała za duży zasięg! :)
  18. Ja też poproszę na maila. I gdybym jeszcze mogła prosić o te ostatnie zdjęcia, bo z moją sąsiadką robimy akcję "Rudy" w trochę innym zakresie :)
  19. Jesteś spiskowiec, wiesz?... Za to jaki kochany! Gliździocha wytarmoszę chętnie i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze poganiają się z Kiniem po jakiejś łączce...
  20. Wyprał się brudas wreszcie! I widać, że dzielnie to zniósł nawet... No, w domciu to kosteczkę chrupie - w samochodzie odmówił, chyba się jednak trochę stresował, choć starał się nie dać po sobie poznać :)
  21. Wracamy do maksymalnej liczebności wyjściowej - szt. 4. Tylko wcześniej były 2 psy i dwa koty, a teraz 3 psy i 1 kot...
  22. Uśmiech całkiem dziarski - DZIĘKUJEMY!
  23. Albo trzeba poprosić avii, żeby wstawiła zdjęcie Rudasa w ramki, wycinając rupiecie :)
  24. [COLOR=purple]Poważnie rozważam takie rozwiązanie! :) W sekrecie Wam powiem, że Ola z Fundacji od jakiegoś czasu skutecznie zniechęcała domki zainteresowane Lili, bo jak twierdzi już w marcu, gdy u nas była, wiedziała, że miejsce Lilucha jest przy nas! To jest regularny spisek!!!!! I właśnie w ramach podziękowań za ów spisek i ową pewność i cierpliwość w oczekiwaniu na naszą decyzję, chciałabym przekazać z puli Lilkowej 123 zł na preparat odbudowujący mięśnie dla Kinia, który pod cudowną opieką Oli, po drugiej serii rehabilitacji przeszedł ostatnio na własnych 4 łapach aż 4 metry!!! Resztę lilkowego posagu, tj. 205,56 zł przepisuję na posag Luny. A jeśli ich nie zdąży wykorzystać, w co bardzo wierzę, będzie na start dla kolejnej tymczasowiczki. [/COLOR]
×
×
  • Create New...