-
Posts
29298 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Luka dzisiaj zdaniem Marty pierwsza klasa. Siadała jeszcze ze strachu czasami na spacerze, ale potem szła dalej. zaczyna węszyć. W nocy zwiedzała mieszkanie, szalała z zabawkami. Przestała tak łapczywie jeść, nawet zostawia troszkę, a najchętniej je, kiedy Marta jest obok. Zupełnie inaczej ma Baloo. On pochłania każdą ilość błyskawicznie. na spacerze dzisiaj podał pierwszy raz łapę i zaczęłam uczyć go aportowania piłeczki. Udało się 3 razy rzucić piłeczkę blisko, którą złapał w pyszczek, przyniósł do mnie i oddał. Na spacerze coraz odważniejszy, ale wpatrzony w człowieka. Przy samochodzie bardzo szybko chce wskoczyć do środka, żeby go nie zostawić. A wczoraj w nocy wpakował się do naszego łóżka, przytulił do Jacka i chciał tak spać. Na szczęście było mu gorąco i poszedł na posłanie:)
-
Bardzo chciałam sama sprawdzić dla nich domy, poznać ludzi Tyle psiaków wyadoptowujemy z Ellig nie znając ich i nie poznając rodzin. Kiedy już mamy psiaki u siebie, bardzo chciałybyśmy osobiście to zrobić. Bardzo dziękuję za zrozumienie:) Błagam.... ja nie planowałam adopcji trzeciego psa po śmierci Barsiczki. Jacek cały czas mówi, że chciałby adoptować jakiegoś rottweilera z fundacji. No, ale jak patrzę na niego i na Baloo, to sama już nie wiem jak to sie skończy... Póki co nie zadaję pytań, leczę chłopaka i czekam na rozwój wypadków. Wet mówił, że warto zrobić mu badania krwi i zobaczyć co tam się dzieje,Luka będzie miała badania przed sterylką. W tej chwili robimy jej badanie kału. Jeśli ona coś ma, to Baloo na pewno też. Nie ma co dublować badań. Chcemy ją odżywić, powinna przytyć, potem zrobmy badania i pewnie na początku lipca po moim powrocie z urlopu wysterylizujemy panienkę i rozpoczniemy szukanie domu. W tej chwili ona jeszcze wielu rzeczy się boi, sporo nauki przed nią. Baloo radzi sobie chyba lepiej niz ona, ale bardzo dużo pracuje z nim Jacek. Dzisiaj maluch po wyjeździe Jacka do Gdańska znalazł skarpetkę Jacka, zabrał ją na posłanko i położył się na niej. Nawet mu tego nie powiem...
-
Przepraszam, ale nie będziemy ich wozić nigdzie. Chciałabym znaleźć mu dom tutaj na miescu.
-
Witaj Neszto. W tej chwili Baloo nie jest jeszcze do adopcji. Trzeba go podleczyć, nauczyć jeszcze paru rzeczy i wtedy będziemy szukać domu, ale na miejscu w Warszawie, żebym mogła osobiście sprawdzić dom. Podobnie bedzie z Luką. A Ty gdzie mieszkasz?
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
My też pozdrawiamy serdecznie:) -
On ma charakter mojego Semurka... Luka wygląda jak on, a Baloo to Semik z charakteru. Opanowany, dobry, mądry, łagodny. Ich były "właściciel" dostał od naszej koleżanki, a jego sąsiadki filmik z nimi i aż go zatkało. Powiedział, że nie miał pojęcia, że "Pan Krówka" jest taki piękny. Miał go codziennie na podwórku, w stodole i nie zauważył w przemykającym się chyłkiem psiaku jego zjawiskowości:( Może to i dobrze dla Baloo:)
-
Weszłam na konto i z radością i wdzięcznością dziękuję za wpłatę 35 zł z bazarku Nadziejki:) Nie wiem, czym zasłużyłyśmy na Twoje zaufanie, bo kolejny raz robisz dla naszych psiaków bazarek Nadziejko, ale z całego serca dziękujemy za to:) Wielkie wsparcie dostałyśmy też od Małgosi D. Po 100 zł dla każdego nowego przyjaciela:), czyli 200 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy:)
-
Nic nawet nie mów... Jacek wyjechał dzisiaj do Gdańska i od rana wydzwania jak się zachowuje Baloo. A psiak bez niego na spacerze smutniejszy i ostrożniejszy. Na szczęście odprężył się, kiedy zaczęłam z nim biec. Od razu ogon w górze. Coraz fajniej reaguje na spotykane psy, ale zdecydowanie woli być wtedy obok nogi. Wczoraj była u nas znajoma i przestraszył się jej, nie chciał podejść, a ja ona chciała go pogłaskać, to wstał. Noc przespana w naszej sypialni na posłankach. Zdecydowanie mniej się drapie. leki i karma działają. Za to Luka zaliczyła spotkanie z małym chłopcem na klatce schodowej, który podbiegł ją pogłaskać. Usiadła i patrzyła, nie uciekała, nie warknęła ze strachu. Marcie pokazuje już brzuszek.
-
Luka jest trochę wycofana na spacerach. To powoduje, że karma podawana w postaci smaczków nie jest w stanie zachęcić jej do pokonania jakiejś przeszkody, którą napotyka. Zamowiłam dzisiaj dla niej naturalne smakołyki, które Marta potnie na mniejsze kawałki i mam nadzieję, że to zachęci ją do spokojniejszego chodzenia na spacerach. Do domu zamówiłam gryzaki, którymi zajmie się pod nieobecność Marty w domu. Zapłaciłam 81 złotych, dostawę mam szczęśliwie bezpłatną: Oferty i sposób dostawy sprzedający LordZeton FILET/PIERŚ MIĘKKA Z KURCZAKA PASKI-250g. ok.57szt 1 × 20,00 zł 20,00 zł FILET/PIERŚ Z KACZKI MIĘKKA - 250g. ok.40szt. 1 × 20,00 zł 20,00 zł TRESERKI MIĘSNE KURCZAK Z RYŻEM - 100g ok.80szt. 3 × 3,00 zł 9,00 zł ŚCIĘGNA WOŁOWE - 1Kg ok. 32szt. GRYZAK DLA PSA 1 × 32,00 zł 32,00 zł
-
Bardzo Ci pięknie z Ellig dziękujemy Nadziejko. Pewnie jutro dotrą na konto. Witaj Marysiu;) To wspaniałe psiaki:)
-
Mnie się trudno wypowiadać, bo na liście jest nasz Bonus, ale jeśli są psiaki, które mają gorszą sytuację, to im powinna przypaść większa kwota.
-
Ponieważ nasza karma hypoalergiczna skończy się za kilka dni, podjęłyśmy z Elą decyzję, że kupimy dla chłopaka eukanubę weterynaryjną. Weci nie sugerowali marki, jedynie kazali przez jakiś czas podawać taką karmę. Ze wszystkich opisów ta wydaje się być najbardziej odpowiednia. Psiaki mają minus, dlatego kochana Ellig zdecydowała się przekazać 100 zł na karmę, a pozostałe 50,16 zł pokryjemy my z Jackiem. Nie wrzucam naszych wpłat w rozliczenie, jedynie karmę w pomoc rzeczową:) Karma Josera dla Baloo zamówiona wcześniej powinna dotrzeć w tym tygodniu. Jeśli nadal nie będzie mógł przejść na zwykłą karmę, ten worek dostanie Luka. Ona szczęśliwie nie ma takiej alergii, jak jej braciszek. On dodatkowo bardzo linieje, sierść została wyczesana, dodatkowo zrobiliśmy masaż specjalną rękawicą, żeby pobudzić krążenie krwi, ale nadal wypada strasznie. Luka nie ma z tym problemu. Mam nadzieję że karma i leki pomogą, bo dzisiejszej nocy serce mi pękało jak się zaczął drapać. Poszłam do niego i masowałam delikatnie to chude ciałko. Kładł się wtedy i przymykał oczka, ale zaraz podrywał się i rozdrapywał gwałtownie. My takie stany przerabialiśmy z Semurkiem, wiemy jakie to męczące dla psiaka. Jeśli nie będzie do jutra poprawy, to wykąpiemy go w manusanie. Chcielibyśmy jednak tego uniknąć, bo to dla niego wielki stres. W piątek Baloo jedzie z nami rozkładać przyczepę na sezon nad zalew sulejowski. Bardzo ciekawe jak na tę podróż zareaguje. Od wczoraj po spacerze biegnie ile sił do samochodu, który rozpoznaje i pcha się na pierwszego, żeby o nim nie zapomnieć. Jacek go zatrzymuje i musi zaczekać aż sunie wsiądą. To znaczy Figuszka wskoczy, a moja Peruszka zostanie wniesiona. Jak już dostaje hasło "hop" wskakuje i ma tak szczęśliwy pysio, że od razu człowiek się uśmiecha. Po wyjściu z windy pędzi pod nasze drzwi. Niesamowity jest.
-
to miejscówka Figusi, kiedy ja pracuję. Peruszka kładzie się pod biurkiem Jacka. Teraz przez jakiś Figuszka będzie musiała się podzielić.
-
Tylko takie wchodzą w grę:) Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę 40 zł Dorci01 dla maluszków:) Bardzo dziękuję też mojemu mężowi za opłacenie wizyty u weta i tabletek dla Baloo. Zapłacil 130 zł i to prezent od niego:) Baloo dostał dzisiaj tabletki przeciwświądowe Apoquel na 7 dni. Ma dostawać 2 razy po pół tabletki i w tej chwili tylko karmę przeciwalergiczną. Josera kids zaczeka na niego albo dostanie ją później Luka. Tu jest paragon z dzisiejszej wizyty opłacony przez Jacka:
-
Zapomniałam napisać że nasza lecznica była wyjątkowo zamknięta, w związku z tym wizyta u weta odbędzie się jutro (a właściwie dzisiaj) Ja na 10 jadę na szczepienie, a Jacek zabierze Baloo do weta.
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
To są bardzo dobre wiadomości:) -
Dla nas to taka wspaniała drenalina, że chyba my wygraliśmy tym razem los na loterii, a nie psiaki:) Ja staram się nie myśleć o tym, bo najchętniej zostawiłabym oboje u nas. Ja jestem nimi oczarowana, zszokowana ich mądroscią i wymiękam po prostu.
-
No właśnie, Luka od wczoraj nie załatwiała sie wcale, za to na porannym spacerze już tak i siusiu i kupka. Troszkę się jeszcze boi ulicy, ale Marta na każdym spacerze robi małe kroki do przodu. Pannica wpakowała jej się do łóżka i spała jak suseł. Marta za to nie, bo ciągle sprawdzała, czy z sunią wszystko dobrze:) Super nam się DT trafił:) Za to Baloo odżył. Zero tęsknoty i idzie jak burza do przodu. Jacek nauczył go już komendy "siad". W domu czyściutko, n spacerze od razu po wyjściu załatwił się. Wpakował się nam do łóżka, ale szybko zszedł, bo mu było za ciepło. Spacer był inensywny, razem z innymi psiakami w lesie i na fajnej dużej polanie. Baloo przyklejony do nogi Jacka bardzo. Na bezpiecznym terenie puściliśmy go na długiej lince. Najpierw zostałam z nim w tyle, a Jacek poszedł do przodu i zawołał go. Baloo ruszył do niego natychmiast. Potem ja go zawołałam, też przybiegł radośnie. Usiłuje nas lizać, zaczal wchodzić do kuchni razem z moimi suniami, o wie już, że tam się czeka na jedzonko. Apetyt ma ogromny, sporo pije wody. Niestety bardzo, ale to bardzo się drapie, wygryza łapki. Coś go uczula, dlatego Jacek postanowił, że zabierze go dzisiaj do weta, żeby coś na to poradzili. Mam na szczęście ponad dobrej 3 kg karmy antyalergicznej i będzie ja dostawał teraz. Jacuś postanowił opłacić dzisiejszą wizytę u weta kartą kredytową, bo dzisiaj płacimy więcej niż w tygodniu, a nie można czekać. Możliwe, że te ranki na klatce piersiowej to też alergia. Luka drapie się tylko trochę, Marta ma zwrócić na to uwagę. Niestety Baloo robi to gwałtonnie, często i widać, że go to męczy. W tej chwili śpi jak zabity, bo spaer był naprawdę intensywny, a on kondycji za bardzo nie ma.
-
Luka już się bawiła z Martą. Na spacerze nie załatwiła się,ale u nas pierwszego dnia też był z tym problem.Mże wieczorem się uda. Baloo wpakował się na kanapę i przytulał się do Jacka. eraz wybrał podłogę. Skasowałam kolderki na podłodze, ale Jacek przniesie dzisiaj z piwnicy wielie posłanko naszego Semurka i pewnie wtedy Baloo tam się położy. Mam masę zdjęć z porannego spaceru, część wyślę Eluni z prośbą o wgranie.Nie gniewajcie się, że jest ich tak dużo. Cieko wybrać z ponad 200 zrobionych.
-
Cześć kochana! Ula, ona jest bardzo podobna do Semika. Zwłaszcza na ostatnich zdjęciach wyszla tak, że aż mnie serce zabolało. Ona jest do niego bardzo podobna, za to Baloo ma jego charakter. Ja już nawet powiedziałam Jackowi, że może to Semik do nas wrócił i przyszedł po pomoc. Było mi dzisiaj bardzo ciężko ją oddać. Ja wiem, że jest w bardzo dobrych rękach, ale tak egoistycznie chciałabym mieć ją blisko. Tyle, że potem znów trzeba by było się rozstać....
-
Bardzo dziękuję:) Ja też oczy przecieram ze zdumienia. Gdybym nie wiedziała na 100%, że od urodzenia ganiają po wsi i nikt się nimi nie zajmuje, tylko po prostu sobie są i szukają jedzenia, to też bym nie uwierzyła. Baloo do 20 maja nie podszedł do żadnego człowieka. Samorodne talenty. Nie spotkałam jeszcze takich psiaków. Lolek był super fajny, ale one takie młode, mądre i dobre po prostu. Luka już u Marty. Serce mi pękało, kiedy je rozdzielałam, ale Marta to bardzo zrownoważona osoba i wiem, że poradzi sobie ze smutkami Luki. Sunia po naszym wyjściu zwiedziła mieszkanie, podobała jej się kuchnia. Podczas jazdy zwymiotowała, chociaż śniadannie jadła kilka godzin wześniej, dlatego Marta dała jej wcześniejszy obiad. Po zjedzenu poszła spać. Po schodach zeszła pięknie, ogonek już w ruchu, ale na spacerze przestraszona jeszcze. Baloo po naszym wyjściu poszedł spać. Teraz uśmiechnięty zjadł i poszedł spać. Byli na spacerze z Jackiem i suniami, podobno był bardzo grzeczny. Jakoś to się ułoży mam nadzieję. Elunia może wgra zdjęcia od Marty, ale zepsuł jej się aparat i zdjęcia wyszły nieostre. Moja zaprzyjaźniona sąsiadka wiozła nas do Marty i nie mogła przeżyć, że sunia wjeżdża. Myślała o jej adopcji, ale ma naprawdę zazdrosną sunię i to nie byłby dobry pomysł. W każdym razie popłakała się w drodze powrotnej, ale przyznała, że Marta wywarła na niej bardzo dobre wrażenie i że obiektywnnie rzecz biorąc to bardzo dobre miejsce dla suni. Agusia, ta sąsiadka sprezentowała psiakom na dobry początek 200 zł, za co jesteśmy jej wdzięczne, bo dzisiaj szczepienia combo dla obu kosztowało 224 zł. Bardzo dziękujemy:) Marta na dniach zbierze kupki na badanie rozszerzone na paasożyty. Jeśli coś wyjdzie od razu robimy badanie Baloo.
-
My je wszystkie szanujemy i to wszystko:) Bardzo dziękujemy, ze jesteś:) i mądre bardzo. Uczą się błyskawicznie. Jutro niestety rozstanie. Mam nadzieję, że dadzą sobie z tym radę. Bardzo dziękujemy. My robimy tylko to co kochamy, a one są naprawdę zachwycające. Pojechaliśmy z nimi na spacer na pola. Bardzo ładnie jeżdżą samochodem. One w bagażniku, nasze sunie na tylnym siedzeniu. Chodziliśmy ponad godzinę, ale dopiero na końcu się załatwiły. Nasi zaprzyjaźnieni sąsiedzi zachwyceni nimi, ich charakterem, chodzeniem na smyczy. Po spacerze zdejmujemy im obroże i szelki i uczymy, że zakładane są na spacer. Od razu to załapały i bez problemu dają sobie wszystko założyć. Jestem pewna, że chwilę potęsknią, ale Mata da sobie z nią radę.