-
Posts
29128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Bardzo ciekawe ile lat da mu weterynarz. Moim zdaniem ma więcej niż podane w schronisku 6. Może rzeczywiście koło 10. Jak już będzie wiadomo jaki jest jego stan zdrowia i co z oczkami, można próbować szukać mu domu.
- 1565 replies
-
Bardzo dziękuję za wszystkie dobre słowa o Barsiczce. Mam złamane serce i totalną niemoc, żeby coś sensownego napisać. Wiem od Eluni na bieżąco o jeździe psiaków Dobrze, że wszystkie dotarły bezpiecznie na miejsce. Dzisiaj jeszcze 3 wiezie Aska7. Na pewno od razu poprosimy Kikou o przebadanie Bonusa i wdrożenie każdego potrzebnego leczenia. W tej chwili bardziej Elunia będzie opiekowała się wątkiem. Ja muszę jeszcze dojść do siebie, wypłakać swoje, ale jestem cały czas.
- 1565 replies
-
- 2
-
-
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy za wpłatę stałej deklaracji 40 zł od Agnieszki znajomej elik dla Fidusia. -
Bardzo dziękujemy za wpłatę 30 zł od Agnieszki znajomej elik dla Bonusa.
- 1565 replies
-
Bardzo Wam kochane dziękuję za słowa wsparcia. Wiecie doskonale, że rozum swoje, a serce swoje, dlatego chwilową poprawę stanu Barsiczki po podaniu żelaza, witaminy B12, sterydu i syntetycznego hormonu produkującego krwinki czerwone przyjęłam z wielką ulgą i nadzieją, że może jeszcze przez chwilę oszukamy los. Na szczęście Barsia nadal chce jeść i w zasadzie tylko to ją pobudza. Nagotowałam jej jedzonko z dużą ilością brokułów i buraków, piekę ciasteczka wątrobowe, dostaje wszystko na co ma chęć. Odsuwam od siebie myśl o eutanazji, ale jak zawsze w takich sytuacjach, a przeżyłam ich dwie w ostatnich latach decyzję ostateczną "kiedy" pomoże mi podjąć mąż i wet. Bo ja tracę rozum i zdolność podjęcia decyzji w takiej sytuacji. Dzisiaj jednak wiem na pewno, że leki pomogły i choćby to było na chwilę, to jestem szczęśliwa, że Barsiątko znowu reaguje na moje podejście, przytulenie się do niej. Dostaje również dwa leki przeciwbólowe działające w różny sposób, żeby na pewno nie bolało. Przepraszam, że o tym piszę, ale to wszystko siedzi we mnie, spać nie mogę ze stresu, a jak o niej pisze, to tak jakbym była obok. Barsiczka śpi w tej chwili mocno i nie chcę jej budzić przytulaniem.
- 1565 replies
-
- 5
-
-
-
Postaram się, choć w tej chwili cała moja uwaga skierowana jest na Barsiczkę, której stan nagle się pogorszył. Bardzo Ci dziękuję. Podejrzewam, że dom znajdzie szybko, bo telefonów jest masa. W tym dwa sensowne do dalszego sprawdzania. Jeden z Ursynowa, drugi z Pruszkowa. To prawda, cały czas mnie obserwuje i jakikolwiek mój ruch w jego stronę powoduje natychmiastowe podejście, uśmiech na pysiu i chęć kontaktu. Puściłam go dzisiaj bez smyczy na klatce schodowej i od razu zablokowałam schody. Lolek od razu podszedł do windy, a zawołany natychmiast podszedł do mnie. Zapięłam mu smycz dając smaczka i chwaląc go. Na nocny spacer wyszłam ze wszystkimi psiakami, ale moje sunie w deszczu i w nocy nie za bardzo chcą spacerować. Po 20 minutach wróciliśmy do domu. Spojrzałam na Lolka, który się dopiero rozgrzał i zeszłam z nim jeszcze raz. Byliśmy sami, więc zrobiłam bardzo intensywny marsz przerywany tylko przystankami na powąchanie interesujących miejsc. Ponieważ jestem zmęczona, nie mogłam być dłużej, ale w sumie byliśmy dodatkowo 25 minut. Lolek był wniebowzięty, ale do domu wrócił chętnie. Mam nadzieję, że pośpi trochę. Pięknie o tym napisałaś Sowo, dlatego zapisałam to sobie i w rozmowach cytuję o tym, że najgorsze dla niego jest bezrobocie. Gęste sito przeszły na razie dwa domy, jak pisałam wcześniej, ale musimy jeszcze je sprawdzić i doprowadzić do spotkania z Lolkiem. Na żywo zobaczymy, czy deklaracje pokrywają się z rzeczywistością.
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Wystarczy obroza, bardzo dziękuję -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Asiu, jesli możesz kupić dla Bonusa, będę wdzięczna i od razu oddam kasę. Chyba, że Alaskan kupi na miejscu. -
Dziś mam i tak płaczliwy dzień z powodu mojej własnej suni i myślałam, że nie mam już łez, ale znowu lecą jak widzę z bliska tę sunieczkę. Taka wystraszona, sierść strasznie zaniedbana... Nie mogę za bardzo szastać kasą, bo teraz krocie kosztuje ratowanie mojej Barsiczki, a kartę kredytową trzeba będzie spłacić, ale zadeklaruję 20 zł stałej przez rok dla niej począwszy od kwietnia. Poproszę numer konta.
-
Na koncie Bonusika mamy kolejną wpłatę - 50 zl sprezentowała mu Onaa!!! Bardzo, bardzo dziękujemy! Kochani, będzie mnie tu trochę mniej, ale nie zostawiajcie Bonusa bez wsparcia i dobrej energii. Moja sunia prawie 14-letnia Barsiczka jest w bardzo złym stanie, weterynarz rozważa eutanazję. Dostała jeszcze dzisiaj uderzeniową bombę, która ma ją postawić na łapki, ale mój wet nie pozostawia mi złudzeń i mówi, że te leki są bardziej dla mnie, żebym miała poczucie, że zrobiłam absolutnie wszystko dla niej. Mimo transfuzji zrobionej w ubiegłym tygodniu maleńka ma tragiczne wyniki krwi. Jeszcze gorsze niż przed transfuzją. Wątrobowe wskaźniki dramatyczne, do tego anemia. To nie jedyne jej schorzenie. Ma wznowę nowotworu pęcherza moczowego operowanego 8 stycznia tego roku. To nowotwór złośliwy. W tej chwili mój syn pojechał jeszcze po trudno dostępny lek, na szczęście zarezerwowaliśmy go w jednej aptece. W sumie dostała dzisiaj 3 zastrzyki, dostałam je na wynos do domu i mogła je dostać w domowym zaciszu. Czwarty zastrzyk dojedzie. Nie wiem, ile nam zostało czasu, dlatego nie gniewajcie się, że prawie mnie nie ma. Muszę i chcę poświęcić jej jak najwięcej czasu, a wpadam tu jak ona śpi jeśli mam siłę. Elunia będzie opiekować się wątkiem, a ja na pewno będę czytała na bieżąco, tylko siły brak na pisanie:(
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Mamy kolejne wpłaty stałych deklaracji na koncie. Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę 10 zł Asce7 i 50 zł Alaskan Malamutte:)
- 1565 replies
-
- 1
-
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Doszła wpłata bazarkowa dla Fidusia! Bardzo Ci kochana Nadziejko dziękujemy za pomoc Fidusiowi! -
To prawda. Uwielbia dostawać zadania, ale też po długim spacerze i po zajęciach z człowiekiem jest w stanie położyć się (oczywiście tak, żeby mieć mnie na oku) i odpoczywać. Wczoraj było kilka telefonów w jego sprawie, ale domków, które chciałyby poświęcić psu więcej czasu niestety nie było. Czekamy, zresztą i tak przed kasptracją nie pójdzie do nowego domu. Jest przeuroczy i ktoś będzie miał super psa.
-
Zaraz Ci wyślę do Jaagi
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Matko jedyna, a może jednak pogadać z tym weterynarzem, że Misio dostanie natychmiast wsparcie weterynaryjne po wyjściu? Przecież tam nie ma szans na indywidualne leczenie:( -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Ci kochana dziękujemy! Jak tylko wpłata dojdzie, potwierdzę:) Pewnie dopiero jutro. -
Myślę, że znajdzie dom bliżej nas, bo zaczęły się telefony. Dzwoniła nawet Pani z warmińsko-mazurskiego:) Dzwonił też Pan i chciał pieska dla 11-letniej córeczki . Powiedziałam mu, że dzieciom nie wyadoptowujemy psiaków, tylko świadomym dorosłym. Powiedziałam, że to psiak do szkolenia i nauczenia pewnych zasad. pan na to "no to się pójdzie na szkolenie" Nie bardzo w to wierzę, co mu zresztą powiedziałam. Lolek zmęczył się zabawą, wcześniej byliśmy na długim spacerze, potem weterynarz i w końcu śpi słodko.
-
Doszły dwie kolejne wpłaty dla Bonuska. Z całego serca dziękujemy Wam za Wasze serca, chęć wspierania tego niewidomego psiulka, choć tyle jest ich dookoła w potrzebie. 50 zł wpłaciła Anna GR i jest to wpłata poza zadeklarowanymi wpłatami miesięcznymi. 30 zł wpłaciła mari23, której od początku bardzo leżał na sercu los tego psiaka.
- 1565 replies
-
Lolek to wulkan energii. O 6 rano wskoczył na łóżko z uśmiechem na pyszczku i gotowy do zabawy. Moje sunie oburzone, że intruz wchodzi na ich terytorium i jeszcze chce się bawić. W nocy kilka razy wskakiwał, ale stanowczo kazałam mu schodzić. Rano i tak był z nami. Chłopak się rozkręca, nawet zaczyna poszczekiwać zachęcająco do Figi, żeby się z nim bawiła. Ona nawet chwilami też by chciała, ale zaraz jej się przypomina, że to obcy w domu, więc przestaje. Mam nadzieję, że lada dzień zaczną się bawić. Był już pierwszy telefon w jego sprawie, ale my coraz bardziej skłaniamy się do tego, żeby trafił do domu z dziećmi w wieku szkolnym. Bo do dzieci lgnie bardzo. Jest uroczy, ale zdecydowanie wymaga sporo nauki. Spotkałam się dzisiaj z Rafałem, który mi przekazał pieniądze dla psiaków i też go zauroczył. Byłam też rano w lecznicy na badaniu krwi z Lolkiem i moją Barsiczką. Wszyscy wyciągali do niego ręce i piali z zachwytu. Poprosiłam o zrobienie morfologii i biochemii, umówiłam kastrację na 21.04 na godzinę 13:00. Nie daje się wyczuć drugiego jajeczka, więc przez zabiegiem będzie miał zrobione USG. Podczas pobierania krwi był bardzo grzeczny, pisnął tylko cichutko. Zdaniem moich wetów ma nie więcej niż 2 lata, ale zachowuje się jak szczeniak. W tym tygodniu zaczniemy go ogłaszać bardziej. Kastracja za 8 dni, a w tym czasie można sprawdzać domki i umawiać się na spacer. Ponieważ Lolek bardzo przeżył wejście do mojego domu, prawie 2 dni nie spał, a jest super czarującym psiakiem i dom powinien znaleźć natychmiast (to zdanie wszystkich, którzy go poznają) myślę, że nie skorzystamy w jego przypadku z DT, który nam podrzucił dobry duszek z dogomanii. Od razu jednak po adopcji Lolka znajdziemy jakiegoś psiaka, który będzie mógł tam pojechać, bo takiego kapitału nie można stracić.