Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Szczęśliwie jest tych wątków trochę Marysiu Luka w domu jest totalnie wyluzowana. Ma poczucie bezpieczeństwa. Na spacerach coraz więcej jest tych fajnych chwil, zabaw z innymi psami. W końcu mała jest młodym i rozbrykanym psiakiem. Oboje z Baloo ganiają jak szaleni, bawią się z napotkanymi psami. Dzisiaj spotkaliśmy super zabawowa suczkę, z którą szalały ponad 20 minut. Nie nagrywałam filmiku na początku, bo była mgła, ale w końcu pod koniec zabawy nagrałam coś. Mam nadzieję, że Elunia potem wgra go tutaj. Oglądając wyobraźcie sobie, że to już końcówka zabawy i one są zmęczone. Wcześniej nie byłam w stanie dogonić ich wzrokiem Jestem bardzo, ale to bardzo szczęśliwa, że Lukiś jest taki zadowolony z życia. Miewa jeszcze swoje napady strachu na spacerach, zwłaszcza jak jedzie rowerzysta albo idzie dziecko, ale radzi sobie z tym coraz lepiej. No i coraz częściej podbiega do mnie jak coś się według niej złego dzieje. Baluś też, chociaż jemu trzeba czasem pomóc przywołaniem go. Patrzę na to moje stado i nie mogę uwierzyć, że myślałam poważnie o wyadoptowaniu Luki samotnie. Ona musi mieć swoją psią rodzinę. Człowiek jest dla niej bardzo ważny, ale to psiaki uczą ją życia.
  2. Opłaciłam dzisiaj pobyt Fidulka u Kikou. Rachunek 650/21 wspólny z Bonusem:)
  3. Opłaciłam pobyt Bonuska w październiku i Kikou. Rachunek nr 650/21 (wspólny z Fidusiem)
  4. Dla niego Twoje odwiedziny to wielka atrakcja. Żył tam w dawnym miejscu samotnie. Może sąsiad czasem podszedł i rzucił jedzenie, a teraz spacery, jedzonko, pogawędka z dobrym człowiekiem:) Potem spokojny sen bez plączącego się i ocierającego szyję łańcucha, można się zakopać w sianku albo popatrzeć na piękne widoki dookoła... też bym merdała ogonkiem, gdybym go miała:)
  5. Nareszcie trafiła do mądrego domu, świadomego potrzeb psa:)
  6. My jesteśmy farciarzami, że je mamy Z naciskiem na rozrabiaki. Tak musiało być, bo zmiana jest kolosalna.
  7. Alaskan zabrała Maxa na mega długi spacer:) Cały czas z nim maszeruje po polach. Są 2 filmiki, które mam nadzieję wgra Ellig. Tyle, że ona też na wyjeździe, więc ma ograniczone możliwości. Po takim spacerze w końcu zaśnie ze zmęczenia, a nie z nudów i beznadziejności. I może będą mu się śniły te wszystkie nowe zapachy, które wywąchał
  8. Aż się płakać chce ze wzruszenia na widok spacerującego Maxa Jak węszył, jak chodził.... Do tego wiadomości, że zjadł, że pił, że merda ogonkiem... czego chcieć więcej po tak krótkim czasie?
  9. To niesamowite jak zmienia się Luka Pojechałam z nimi dzisiaj rano na półtorej godziny do naszego ulubionego Parku, gdzie jest mnóstwo psiaków. Na wielkiej polanie tak pięknie bawiła się z dwoma obcymi psami, że trudno uwierzyć jaki z niej był strachulec. Ganiała ona, potem uciekała i cały czas uśmiechnięta Co jakiś czas podbiegała do mnie, jakby chciała dać znać, że wszystko jest w porządku. Ja stałam w niemym zachwycie i zupełnie nie pomyślałam, żeby nagrać to szaleństwo. Może jutro się uda spotkać takie zabawowe psiaki. Po spacerze zjadły i padły:) Obudziły się około 14 gotowe do zabawy i szaleństw. Ona chyba czuła naszą niepewność wcześniej, a teraz taki luz i wyluzowanie, bo decyzja została podjęta:)
  10. Wróciłam. Wiem w sumie niewiele, bo Alaskan była zajęta bardzo, ale przekazała, że poprosiła sąsiada, który go czasami dokarmiał o pomoc w nałożeniu obroży. Max nie stawiał oporu, nie wykazywał żadnej agresji. Udało się go wsadzić do klatki, a potem zapakować do auta i pojechali. Więcej na pewno napisze wieczorem Asia:) Na pewno jest zestresowany, bo nie wie co się dzieje, ale mam nadzieję, że jak zobaczy swoje nowe lokum, dostanie tam dostanie pyszne jedzenie i przez jakiś czas pobędzie z Alaskan, to spokojnie wejdzie do nowej, cieplej budy i bez łańcucha pójdzie spać. A jutro Alaskan przyjedzie znowu. Tam gdzie był nie miał na co dzień kontaktu z człowiekiem, bo nawet jedzenia nie dostawał codziennie:(
×
×
  • Create New...