Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Życie wywróciło jej się do góry nogami. Widać, że zadbana, że była domowym kotem. Trudno się dziwić, że jest przerażona. Nie wiem, czy w jej przypadku nie powinnaś podać czegoś mocniejszego na uspokojenie. Może wet coś doradzi. Ona i tam ma ogromne szczęście. Jest już bezpieczna, w spokojnym miejscu. Nie mogę sobie wyobrazić, co czują te zwierzaki zamknięte w klatkach, ciągle przenoszone O tych zostawionych w zamkniętych mieszkaniach tam też nie przestaję myśleć
  2. Pięknie jej się trafiło
  3. Wielkie Ufff. Nie powinni zostawiać tak suni. Równie dobrze mogłaś Ty albo ktoś inny zabrać ją ze sobą.
  4. Skoro zmiany są w dwóch miejscach w pęcherzu, to musieliby poszatkować mu pęcherz, żeby wyciąć obie zmiany. Ponad rok temu moja 13-letnia sunia miała w odstępie 11 miesięcy dwie operacje nowotworu pęcherza moczowego. Bardzo długo nie trzymała moczu, długo była na lekach przeciwbólowych i choć guz umiejscowiony był wyjątkowo korzystnie, to wet powiedział, że jeśli odrośnie kolejny raz, to on już więcej nie zrobi, bo pęcherz jest cały poszyty. Barsiczka umarła w kwietniu. W wieku 15 lat i przy takim zniszczeniu całego organizmu to chyba rzeczywiście nie ma sensu. Najważniejsze teraz są chyba leki przeciwbólowe - dopóki działają
  5. Wiadomości kiepskie, ale przynajmniej została mu dana szansa. jeśli przy intensywnej opiece poprawi się stan zdrowia, ma szansę na operację. A nawet jeśli się nie uda, to zostanie objęty opieką paliatywną. jak dobrze, że go zabrałyście do Jaagi.
  6. Bardzo serdecznie dziękujemy Kate1 za wpłatę stałej 40 zł dla Bonuska.
  7. Czytałam na FB przy okazji opisywanych problemów z przepuszczeniem przez granicę zwierząt ratowanych z ZOO, że są czasami na granicy weci, którzy mimo nakazu z góry, żeby puszczać wszystkie zwierzaki robią problemy i bez odpowiednich dokumentów zatrzymują je. Wielu ludzi nie ma książeczek, bo uciekając nie zabrali ich ze sobą. Targali swoje zwierzaki do granicy, a tam napotykają na jakiegoś bezmózga, który ich nie puszcza. Może stąd tyle ich tam jest porzuconych.
  8. Ta przyjaźń zrobiła dobrze zarówno Luśce jak i Figuszce. Figa jest dużo szczęśłiwsza od kiedy ma Lukę Niestety masz rację.
  9. on tam był chyba tylko przetrzymany. Nikt nie pochylil się nad jego wynikami, nad stanem. Najprościej stwierdzić, że pies do eutanazji
  10. Patrzę na to moje stadko i w ostatnich dniach to jedyny promyk słońca. Bezpieczne, szczęśliwe, najedzone. Teraz smacznie śpią. Takie życie powinien mieć każdy pies, kot i inne zwierzaki domowe.
  11. Jaką ulgę muszą odczuwać ta Pani i sunia. Płakać się chce na przemian z rozpaczy i wzruszenia. Wczoraj wykupiłam wszystkie musy dla dzieci w sklepie robiąc zakupy, które pojadą do Kijowa. Widać, jak ludzie kupują i oddają. Jak dobrze, że Ty Asiu pilnujesz zwierzaków. Dla nich to też wielki stres i tragedia.
  12. Cudna na pewno wybaczy. Ja czekam na liście rezerwowej wolontariuszy, bo chętnych jest tyle, że nie można się dopchać. Jestem zapisana i czekam, ale to w sumie optymistyczna wiadomość w tym koszmarze.
  13. Joasia już awansem poleciała do sklepu kupić kontenerki zanim znikną. Powiedziała, że to dla psich i kocich Uchodźców i dostała zniżkę.
  14. Na prośbę Asi zaraz przesyłam Ci jej numer konta i wielkie podziękowania Potrzebne są też obróżki - może macie jakieś zbędne i moglibyście wysłać do Asi...
×
×
  • Create New...