Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dopłata dotarła! Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc. Dzisiaj będę płacić za karmę Fidusia i dzięki Twojemu bazarkowi Nadziejko będzie nas na nią stać
  2. Na zbyciu nie nam, bo w sumie każdą złotówkę mogłabym wydać wielokrotnie tyle jest potrzeb, ale dorzucę 10 zł stałej dla staruszka. Dajcie znać na jakie konto wpłacać.
  3. Cudownie! Dojdą pewnie w poniedziałek. Bardzo dziękujemy!
  4. Wiadomo tyle, że Pani bardzo miła. Natka będąc sama do niej nie podeszła, ale z innymi psami wzięła smaczek. Pani chyba inaczej wyobrażała sobie to wycofanie Natki. Nie powiedziała, czy zdecyduje się dalej poddać procedurom adopcyjnym. Chcemy jej dać czas i Alaskan zadzwoni do niej dzisiaj wieczorem. Na nic się nie nastawiamy, żeby nie było rozczarowania. Bardzo serdecznie dziękujemy Kasi W. za wpłatę 20 zł dla Natki!
  5. Stres mnie zżera... Dzięki Teresaa118 mamy nawet osobę do wizyty przed adopcyjnej, gdyby dzisiejsze spotkanie przebiegło pomyślnie.
  6. Serdecznie dziękujemy za wpłatę 73 z Nadziejkowego bazarku dla Fidusia To wielka, nieoczekiwana pomoc!
  7. Dziękujemy bardzo gorąco Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej 20 zł dla Fidusia:)
  8. Dziękujemy bardzo gorąco Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej 20 zł dla Bonuska:)
  9. Bardzo, bardzo dziękujemy za ogromną pomoc - bazarek Poker i Tyśki, z którego Bonus dostał 500 zł Wielkie podziękowania dla Aski7, która jako zwyciężczyni wskazała Bonusa jako psiaka do obdarowania
  10. Będziemy bardzo wdzięczne Ja dzisiaj zgodnie z sugestią Alaskan napiszę do Anuli i Bogusik i zapytam, czy one nie mają kogoś zaufanego w Zgorzelcu. Już się denerwuję, bo to pierwszy domek chcący adoptować Natkę, który brzmi sensownie...
  11. Pięknie dziękujemy Dulskiej za wpłatę 30 zł dla Fidusia
  12. Czyżby wystarczyło wybicie tasiemca, dobre jedzenie i pokazanie Drugiemu, że życie może być piękne?
  13. Życie wywróciło jej się do góry nogami. Widać, że zadbana, że była domowym kotem. Trudno się dziwić, że jest przerażona. Nie wiem, czy w jej przypadku nie powinnaś podać czegoś mocniejszego na uspokojenie. Może wet coś doradzi. Ona i tam ma ogromne szczęście. Jest już bezpieczna, w spokojnym miejscu. Nie mogę sobie wyobrazić, co czują te zwierzaki zamknięte w klatkach, ciągle przenoszone O tych zostawionych w zamkniętych mieszkaniach tam też nie przestaję myśleć
  14. Pięknie jej się trafiło
  15. Wielkie Ufff. Nie powinni zostawiać tak suni. Równie dobrze mogłaś Ty albo ktoś inny zabrać ją ze sobą.
×
×
  • Create New...