Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26984
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Elu :) ślicznie Ci dziękuję . Tysiu, Twój tekst także się bardzo przyda, wtedy można zrobić więcej ogłoszeń z różnymi tekstami i zdjęciami psiaka no z innym imieniem, wtedy może mod olx się nie połapie :). Na jakie miasta, no właśnie się zastanawiam. Chyba na Bielsko-Białą i Kraków. Bo to najbliżej. Może jeszcze na jakieś inne. Jeśli chodzi o nr tel. to pisałam już do Jagny bo muszę to z nią uzgodnić i dam tutaj znać. Tysiu dziękuję .
  2. A jak Heidi do dzieci ? A do kotków ? Czy lepiej byłoby dla Heidi żeby miała innego psiaka w domu, np do towarzystwa do zostawania w domu, do biegania, do spacerów ? i jak zwykle pytanie - dlaczego akurat Heidi te domki wybrały ? Faktycznie wybór nie łatwy, dlatego tym bardziej trzymam kciuki.
  3. Lajków już na dziś nie mam :/ więc tylko mogę się podpisać pod tym co już napisała Tola :) - cudowny psiak, piękne zdjęcia :), brać i kochać :). Samej mi się bardzo osobiście Rudy podoba, ma w sobie coś takiego co mnie ujmuje, mam nadzieję że Rudziątko znajdzie niedługo rodzinę, człowieka który go będzie kochał , troskliwie się opiekował nim i razem z nim cieszył się życiem.
  4. I to jest najważniejsze :). Możesz Tuliśku cieszyć się teraz życiem :).
  5. No niestety rozczaruję Cię Elu :) - to jest gorsze bo starsze i bardziej miękkie legowisko, w którym leży na zdjęciu Tofinka, a Gucio przed chwilą wyleżał się w lepszym nowszym ładniejszym legowisku Tofinki , które jest akurat na jej rozmiar, dlatego nie wiem jak on tam doopcię wciska :D i pewnie było mu już za ciepło bo on ma spore futerko, więc się rozłożył na podłodze. Także taki łobuzek z niego. Umie dbać o swoją wygodę.
  6. Oglądałam zdjęcia , strasznie mi smutno , znowu kilka batoników które bym chciała zabrać a nie mogę :(, i w jednym kojcu to chyba psiaczki bliźniaki. I tyle nowych pyszczków :(. Jeśli chodzi o Hanę to miałam na myśli taką inną niewielką suczkę :(. A ta suczka to nie ma coś z łapkami ?
  7. Fajnie że Grzesiu wreszcie ma własny troskliwy domek :).
  8. Trzymam mocno kciuki, mam nadzieję że domek okaże się bardzo dobry, i że Państwo mimo poczucia straty i zapewne jeszcze bółu i tęsknoty będą wstanie pokochać kolejnego pieska.
  9. Bardzo smutno się czyta takie wieści :(, ale na starość , na to jak przychodzi, jak postępuje, jak się ją przeżywa nie ma niestety rady, można tylko dbać o komfort życia , i dawać jak najwięcej miłości i czułości - tego potrzebuje każda żywa istota, zwłaszcza ta która sama czuje się coraz bardziej słaba, bezradna. A czy wet nie proponuje jakiś suplementów ? ew. na poprawę krążenia, systemu nerwowego np millgama ? Może jak przyjdzie ciepła pachnąca Wiosna to Krecik się troszkę ożywi, zainteresuje tym co się wokoło niego dzieje ? Trzymaj się Maleńki Kochany Kreciku.
  10. Piękne żywe oczęta Feniksa kochanego, dzielnie walczy biduś, chciałby jeszcze poczuć zapach trawy i słoneczka na swoim ciele, wierzę głęboko że tak będzie że jeszcze przez nim wiele pięknych dni zbliżającej się powoli Wiosny. Tylko ten tył mnie martwi, taki jak ONków, jakby szły na kolanach, to musi boleć :(. Trudno się wtedy schodzi w dół nawet jeśli to nie są schody , łatwiej iść w górę. Ale to diagnozy chyba dopiero później, teraz najważniejsze żeby wzmocnić organizm, to trochę potrwa.
  11. Bardzo dziękuję za pieniążki jakie Gucio dostał z bazarku Nadziejki :) od Nadziejki (30zł) i od Anuli (20zł) .
  12. Myślę Asiu że to trochę jak w życiu a raczej w dżungli, jeden jest słabszy a inny mocniejszy, mocniejszy ma większą szansę na przeżycie, przecież z tego samego boksu co z Gucio czyli tam gdzie był agresor mam wątkowego Kokoska, który wyglądał bardzo źle, sterczały mu kości, on by już długo tam nie dał rady, albo mrozy albo głód by go zabiły albo by w końcu osłabł, i poddał się a natura by zrobiła swoje. Myślałam że ma raka :(. A teraz ? Piękny dostojny psiaka kanapowy, jeszcze ma coś do wyleczenia ale już jest prawie do adopcji. A Gucio umie sobie po prostu radzić. Widzę jak w domu, zjada z jednej miski i z drugiej miski, to znaczy ze swojej ale najpierw z miski Tofinki. Jak chce przejść to nie ważne że Tofinka tam leży, bo on Gucio idzie. Poza tym zauważyłam że potrafi sobie też radzić ze stresem, on się po prostu wyłącza jak na pilota. Jest jest , chodzi, kładzie się i nagle psa nie ma, nawet jak mu jedzenie pod nos podłożę to nie reaguje, śpi takim jakimś snem głębokim i to w momencie zasypia, tak jakby się chciał odizolować od tego co się dzieje na zewnątrz. Witaj Basiu :), zaraz wkleję zdjęcia Tofinki z Guciem :) Ja też :D. Ja i tak się dziwię że on tam tyle wytrwał, zwłaszcza że jego stan musiał się już dłużej pogarszać :(. Gucio był w schronisku ok roku. Dziękujęmy :).
  13. Zapłacone :). No troszkę tak. Może nie przepada za zdjęciami. A może w sesji domowej kanapowej lepiej by się odnalazła :) ? Dziękuję b-b :). A na tym zdjęciu to spojrzenie Lilusi urzeka :). Dziękuję Tolu :). Już wszystko wiem. Czekamy na rozwój sprawy. A na konto Lili wpłynęły pieniążki od Radka - 20zł MIkAgi - 30zł mari23 - 20zł Onaa - 44,41zł i 10zł od Pauliny z fb - ślicznie dziękuję.
×
×
  • Create New...