Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Bardzo dziękuję że zaglądacie do nas :). Batonik dostał na imię GUCIO :). Wczoraj wieczorem obserwował jak wygląda życie domowe. Chyba mu się podoba :). Noc minęła spokojnie, spał w pokoju razem ze mną i Tofinką - ale spał na podłodze, nie był zainteresowany żadnym legowiskiem ani pontonem ani budką, chyba mu faktycznie gorąco, zwłaszcza że u nas i pogoda się zrobiła wiosenna. Tofinka oczywiście zazdrosna o nowego przybysza, pokazuje mu kto tutaj jest najważniejszy ale Gucio przyjmuje to ze spokojnym zrozumieniem. Dzisiaj rano Gucio przywitał mnie nieśmiałym merdaniem swoim śmiesznym krótkim ogonkiem :D. Jak leży to wygląda pociesznie, dużo czarnego futerka i krótkie trochę krzywe grube łapinki. Powoli zwiedza sobie mieszkanie. Na porannym spacerze mieliśmy tylko problem z wychodzeniem i wchodzeniem do klatki i po schodach. Dzisiaj chętniej wąchał różne zapachy ale siku nie zrobił. Zrobił dużą koopkę nieładną z ziarnem :/. Siusiu zrobił za to w domu. Byliśmy dzisiaj u weta - niedawno wróciliśmy - (potem wkleję info i paragon). Został odpchlony, odrobaczony m.in. na giardię ( ma tabletki i ochronę na kilka dni), musiałam też zabezpieczyć swoją sunię. Osłuchowo serduszko ok. Ząbki nie takie złe. Generalnie jest w niezłej kondycji chociaż pani wet dałaby mu więcej lat, bo jak to określiła - jest nadgryziony zębem czasu :D. Zresztą dwie osoby po drodze już mówiły mi że to o taki stary piesek - nie wiem zupełnie czemu tak ludzie uważają. Dalej u weta brudne uszyska wyczyszczone. Został zważony. No i trochę się zdziwiłam bo Gucio waży 16,50 kg , tak tak :D. Podczas wizyty był bardzo spokojny i grzeczny. Tylko był moment że się bardzo zestresował, ona tak ma, zauważyłam, i wtedy dyszy i się bardzo biduś trzęsie. Na smyczy faktycznie dobrze idzie, czasami tylko pociągnie albo się stanie. W domu zjadł jedzonko ze swojej miski a potem z miseczki Tofinki, to chyba typ żarłoka bo nawet suchą karmę zajada ze smakiem :). Teraz padł, leży i odpoczywa, nie ma psa ;). W drodze od weta do domu.
  2. Batonik i Dropiatek mieli wpadki podczas podróży, to wzmocniło ich zapach :). Ale futerko się wypierze, zapach zniknie, to nie problem. A - batonik w książeczce ma wpisane imię - Shrek ;).
  3. Już piszę, bo od wczoraj już myślałam o dzisiejszej podróży Batonika i jego towarzyszy. A teraz jak Batonik odpoczywa to jest chwila że mogą napisać co u Rabarbarka :). Szwy miał dopiero wczoraj ściągane. Czuje się ogólnie dobrze, ma apetyt, chodzi na spacerki, jest bardzo posłuszny. Państwo starają się, żeby miał dobre skojarzenia z mężczyznami. Dostaje od nich smaczki i pochwały. Pani mi tylko napisała że to jest pies jednego Pana i że jest jej. Spotkanie z behawiorystą w najbliższych dniach. Tak sobie myślę że może jednak dobrze byłoby gdyby udało się że Rabarbarek zostanie w tym ds bo pewnie bardzo się przywiązał do swej Pani. A w przyszłym tygodniu będziemy czekać na wyniki histop., już się zaczynam trochę bać, wiem że zamartwianie się nikomu nic nie pomoże ale po prostu mam różne myśli w głowie. Na szczęście Rabarbarek o niczym nie wie i niczym się nie martwi, żyje sobie spokojnie i szczęśliwie.
  4. Widziałam je wszystkie :D. Cudeńka. A mój batonik to baton :D. Spora paróweczka :D. Tylko faktycznie bardzo zestresowany, posiusiał się podczas podróży. I brzydko pachnie. P. Arek był przed 18ą. Jak go wyciągnął to Batonik bardzo był zainteresowany trawką i w ogóle świeżym powietrzem, zobaczyłam pozostałe psiaczki i nie zatrzymywałam dłużej p. Arka. A my poszliśmy na mały spacerek, była koopka niestety brzydka albo ze stresu albo wiadomo. Batonik faktycznie ładnie szedł na smyczy tylko mieliśmy potem problem żeby wejść do klatki a potem do windy, - mieszkam w bloku na 5 piętrze. W mieszkaniu powolutku szedł wąchał rozglądał się, moja Tofinka oczywiście nawarczała na niego. Trochę sapie, martwię się. Jutro idziemy do weta to zobaczymy co wet powie. Mam nadzieję że to tylko z dzisiejszego stresu. Zjadł troszkę, napił się, teraz leży w przedpokoju i odpoczywa. W pokoju ma przygotowane legowisko, może jutro się ośmieli. Jak do niego podchodzę to wyciąga łepek do mojej ręki, chce żeby go głaskać :).
  5. Szamanka pogłaskałam przez kraty, był chętny na kontakt z człowiekiem. Na żywo dopiero widać, że ma swój urok :).
  6. Czesterek chciałam dotknąć przez kraty, ale był zbyt nieśmiały albo zmęczony.
  7. Widziałam je wszystkie :D. Cudeńka. A mój batonik to baton :D. Spora paróweczka :D. Tylko faktycznie bardzo zestresowany, posiusiał się podczas podróży. I brzydko pachnie. P. Arek był przed 18ą. Jak go wyciągnął to Batonik bardzo był zainteresowany trawką i w ogóle świeżym powietrzem, zobaczyłam pozostałe psiaczki i nie zatrzymywałam dłużej p. Arka. A my poszliśmy na mały spacerek, była koopka niestety brzydka albo ze stresu albo wiadomo. Batonik faktycznie ładnie szedł na smyczy tylko mieliśmy potem problem żeby wejść do klatki a potem do windy, - mieszkam w bloku na 5 piętrze. W mieszkaniu powolutku szedł wąchał rozglądał się, moja Tofinka oczywiście nawarczała na niego. Trochę sapie, martwię się. Jutro idziemy do weta to zobaczymy co wet powie. Mam nadzieję że to tylko z dzisiejszego stresu. Zjadł troszkę, napił się, teraz leży w przedpokoju i odpoczywa. W pokoju ma przygotowane legowisko, może jutro się ośmieli. To wątek Dropcia i o nim chciałam tutaj napisać :). Widziałam go , siedział sobie spokojnie, popatrzył na mnie, zdjęcia nie oddają jaki jest okrąglutki :). Taka urocza krówka łaciatka.
  8. A czy coś oprócz zdjęć wiadomo o psiaku ? On jest chyba z tych większych ? Suczka czy pies ? A może fundacja dla szczeniąt Judyta by pomogła ?
  9. Lilusia faktycznie takiej porządnej budowy jest dziewczynka :). Oglądnęłam filmik - super jak się psiaki wolne i szczęśliwe bawią i biegają :). Tylko dopatrzyłam się że Lili biegając, kilka razy chciała złapać Oliverka za pupę, mam nadzieję że to tylko zabawa.
  10. Biedula :(. A miała robione usg przewodu pokarmowego ? A do spożycia może taka płynna dieta ? Gastro Intestinal low fat liquid https://www.kuchniapupila.pl/pies/karmy-dla-psow/diety-weterynaryjne/zaburzenia-zoladkowo-jelitowe/royal-canin-gi-low-fat-liquid-3x200ml--choroby-trzustki-zapelenie-zoladka-przelyku-biegunki-dieta-w-plynie-dla-psa,p102686330
  11. Cieszę się że jest poprawa u Kokoska. Przysmaki czyli ogólna wielka psia radość :D.
  12. Przemiana Boryska cudowna :D.
  13. Dziękuję że zaglądacie do batoniczka. To już jutro ten dzień. Zaczynam się denerwować. Trzymajcie proszę mocno kciuki za wszystkie pieski, które jutro opuszczają schronisko. Ta psina z tymi chorymi łapkami strasznie biedna :(, musi się udać jej jakoś pomóc. Gabrysiu a mój tymczasik już dwa tygodnie w swoim nowym domku, tylko zdrowie coś mu dokucza, chyba chora łapka boli i nie śpi po nocach, bardzo się o niego martwię :(.
  14. Dropek już jutro zacznie nowe życie, chyba go zobaczę chociaż przez chwilę :). A ten psiaczek z chorymi tylnymi łapkami straszna bieda .. :(.
  15. Jaka kochana, jakie ma wielkie piękne oczka i ta łapinka nieśmiało w górze, bidulka zestresowana i boi się, już niedługo będzie dobrze.
  16. Bardzo dziękuję że jesteście i zaglądacie do Batonika :D. Widzę, że Batonik szeleczki będzie miał ładne czerwone, oczywiście przekażę pieniążki. Jeśli chodzi o lamblie to np. Kokosek z tego boksu nie miał lamblie, miał robiony test. A na Batonika czeka taka dziewczyna
  17. Sama nie wiem, po jednym zdjęciu to tak ciężko powiedzieć. Tak mi się wydawało ale kolor łapek jakby inny. Tak Tysiu :).
  18. Bardzo się cieszę że zaglądacie do batonika :). Określenie batonik podała mi Tola :), bo normalnie dłuugi niskopodłogowy piesek to parówka. A że ten jeszcze bezimienny to taka mała krótsza paróweczka, coś jak batonik faktycznie to tak go roboczo nazywam.
  19. Serdecznie Was witam u batonika :). Bardzo dziękuję też za pierwsze oferowane wsparcie :). Nie wiem jaki jest stan zdrowia pieska , na pewno trzeba będzie wykonać test na lamblie, i ewentualnie rozpocząć leczenie. Natomiast na pewno będziemy potrzebować Waszego wsparcia na koszty weterynaryjne, wizyty u weta, odrobaczenie, odpchlenie, szczepienie itp. Ewentualnie gdyby zaszła taka potrzeba to również na karmę specjalistyczną. A tak to miejscówka z legowiskiem jest darmowa :). Batonik zamieszka tymczasowo w Krakowie. Ja też się zastanawiam dlaczego nikt nie zabierze tego molosowatego agresywnego psa z tego boksu, ani tam zdjęć nie można zrobić spokojnie, ani podejść do siatki, pogłaskać psiaki, nie wiadomo jak wygląda sytuacja przy miskach, to znaczy trochę wiadomo bo z tego boksu przecież jest mój wychudzony Kokosek który jest u Jaagny. O chowaniu się do bud już nie myślę.
×
×
  • Create New...