Onaa
Members-
Posts
26985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Bardzo Ci dziękuję Poker za cierpliwość. Limonko bardzo Ci dziękuję że w trudnej sytuacji spieszysz z pomoc dla Rabarbarka . Wszyscy byśmy chcieli już wiedzieć, ale faktycznie sytuacja jest trudna, z jednej strony psu jest dobrze tam ale z drugiej ds nie powiedział mi że zatrzymuje Rabarbarka na stałe. Cały czas czekamy na wyniki i to już jest dla mnie irytujące bo wydawało mi się że czeka się na histop. około trzech tygodni. A tutaj dalej nie mam żadnej informacji mimo że co jakiś czas pytam a pani mówi że zaraz jak będzie mieć wyniki da mi znać. Z drugiej strony jej córka pracuje jako wet w lecznicy więc chyba nie ma żadnych trudności. Ja niestety mogę bazować tylko na tym co powie ds. Po tym jak pojawiły się te trudności i niejasności w ds Rabarbarka a potem konieczność jego operacji i badania histop. to planowałam najpierw uporządkować sprawy zdrowotne, dowiedzieć się jakie są wyniki i dalsze plany w sprawie jego zdrowia a potem zapytać o decyzję. Niestety nadal nie znam wyników histop. i bardzo się martwię :(. Jutro lub w sobotę będę więc dzwonić do ds Rabarbarka na rozmowę o decyzję jego sprawie, i oczywiście o jego zdrowie. Rabarabrku wiesz że chcę dla Ciebie jak najlepiej.
-
Elu :) ślicznie Ci dziękuję . Tysiu, Twój tekst także się bardzo przyda, wtedy można zrobić więcej ogłoszeń z różnymi tekstami i zdjęciami psiaka no z innym imieniem, wtedy może mod olx się nie połapie :). Na jakie miasta, no właśnie się zastanawiam. Chyba na Bielsko-Białą i Kraków. Bo to najbliżej. Może jeszcze na jakieś inne. Jeśli chodzi o nr tel. to pisałam już do Jagny bo muszę to z nią uzgodnić i dam tutaj znać. Tysiu dziękuję .
-
Zaglądam do Boryska.
-
Lajków już na dziś nie mam :/ więc tylko mogę się podpisać pod tym co już napisała Tola :) - cudowny psiak, piękne zdjęcia :), brać i kochać :). Samej mi się bardzo osobiście Rudy podoba, ma w sobie coś takiego co mnie ujmuje, mam nadzieję że Rudziątko znajdzie niedługo rodzinę, człowieka który go będzie kochał , troskliwie się opiekował nim i razem z nim cieszył się życiem.
-
No niestety rozczaruję Cię Elu :) - to jest gorsze bo starsze i bardziej miękkie legowisko, w którym leży na zdjęciu Tofinka, a Gucio przed chwilą wyleżał się w lepszym nowszym ładniejszym legowisku Tofinki , które jest akurat na jej rozmiar, dlatego nie wiem jak on tam doopcię wciska :D i pewnie było mu już za ciepło bo on ma spore futerko, więc się rozłożył na podłodze. Także taki łobuzek z niego. Umie dbać o swoją wygodę.
-
Oglądałam zdjęcia , strasznie mi smutno , znowu kilka batoników które bym chciała zabrać a nie mogę :(, i w jednym kojcu to chyba psiaczki bliźniaki. I tyle nowych pyszczków :(. Jeśli chodzi o Hanę to miałam na myśli taką inną niewielką suczkę :(. A ta suczka to nie ma coś z łapkami ?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Onaa replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Fajnie że Grzesiu wreszcie ma własny troskliwy domek :). -
Bardzo smutno się czyta takie wieści :(, ale na starość , na to jak przychodzi, jak postępuje, jak się ją przeżywa nie ma niestety rady, można tylko dbać o komfort życia , i dawać jak najwięcej miłości i czułości - tego potrzebuje każda żywa istota, zwłaszcza ta która sama czuje się coraz bardziej słaba, bezradna. A czy wet nie proponuje jakiś suplementów ? ew. na poprawę krążenia, systemu nerwowego np millgama ? Może jak przyjdzie ciepła pachnąca Wiosna to Krecik się troszkę ożywi, zainteresuje tym co się wokoło niego dzieje ? Trzymaj się Maleńki Kochany Kreciku.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Piękne żywe oczęta Feniksa kochanego, dzielnie walczy biduś, chciałby jeszcze poczuć zapach trawy i słoneczka na swoim ciele, wierzę głęboko że tak będzie że jeszcze przez nim wiele pięknych dni zbliżającej się powoli Wiosny. Tylko ten tył mnie martwi, taki jak ONków, jakby szły na kolanach, to musi boleć :(. Trudno się wtedy schodzi w dół nawet jeśli to nie są schody , łatwiej iść w górę. Ale to diagnozy chyba dopiero później, teraz najważniejsze żeby wzmocnić organizm, to trochę potrwa. -
Myślę Asiu że to trochę jak w życiu a raczej w dżungli, jeden jest słabszy a inny mocniejszy, mocniejszy ma większą szansę na przeżycie, przecież z tego samego boksu co z Gucio czyli tam gdzie był agresor mam wątkowego Kokoska, który wyglądał bardzo źle, sterczały mu kości, on by już długo tam nie dał rady, albo mrozy albo głód by go zabiły albo by w końcu osłabł, i poddał się a natura by zrobiła swoje. Myślałam że ma raka :(. A teraz ? Piękny dostojny psiaka kanapowy, jeszcze ma coś do wyleczenia ale już jest prawie do adopcji. A Gucio umie sobie po prostu radzić. Widzę jak w domu, zjada z jednej miski i z drugiej miski, to znaczy ze swojej ale najpierw z miski Tofinki. Jak chce przejść to nie ważne że Tofinka tam leży, bo on Gucio idzie. Poza tym zauważyłam że potrafi sobie też radzić ze stresem, on się po prostu wyłącza jak na pilota. Jest jest , chodzi, kładzie się i nagle psa nie ma, nawet jak mu jedzenie pod nos podłożę to nie reaguje, śpi takim jakimś snem głębokim i to w momencie zasypia, tak jakby się chciał odizolować od tego co się dzieje na zewnątrz. Witaj Basiu :), zaraz wkleję zdjęcia Tofinki z Guciem :) Ja też :D. Ja i tak się dziwię że on tam tyle wytrwał, zwłaszcza że jego stan musiał się już dłużej pogarszać :(. Gucio był w schronisku ok roku. Dziękujęmy :).