dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dwbem
-
Airdale nie mają tak silnego instynktu łowieckiego, to bardziej psy obronne niż myśliwskie. Znałam te psy i wszystkie były cudowne więc przy dobrym wychowaniu i wybieganiu może być całkiem fajnym kompanem. No tylko trzeba go co jakiś czas trymowac ale to jest do ogarnięcia. Ja wprawdzie kilkadziesiąt lat mam najpierw ONki a potem rottweilery bo ONki w pewnym czasie zaczęły być degenerowane fizycznie i psychicznie więc przestawiliśmy się na rottki bo są cudowne ale trzeba umieć je na takie wychować. Ja osobiście nie miałam z tym problemu, mam je 35 lat, zawsze w bloku w osiedlu i mimo szkolenia policyjnego na obronne nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia - ani ludzi ani zwierząt. Ale tobie radzę albo airdala albo collie, który czesany od czasu do czasu nie filcuje się a ma cudowny charakter i jest piękny.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Super wieści o maluszkach, oby szybko znalazły dobre domki. A co do tych bestii bo ludźmi ich nazwać nie można to tak jak ciocia też chętnie potraktowałbym ich tak samo albo i gorzej jak oni te biedne maluszki. Człowiek to czasem naajgorsze bydlę na ziemi, dobrze że nie wszyscy ludzie są tacy bo przyszłoby się zwariować. I jak można mowić, że Pan Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Takich to chyba nawet szatan by nie dał rady zrobić.
-
Dobrze, że została zoperowana i mam nadzieję, że fachowo. Znałam przypadek kiedy przecięłas sobie ścięgns chrcica angielska więc łapa tęz cienka. Została zoperowana we Wrocławiu przez doskonałego chirurga i po wyleczeniu biegała nawet w wyścigach więc jeżeli wetka zrobiła to dobrze to sunia powinna za jakiś czas wrócić do normalnego biegania. Ale poczekaj na opinię chirurga.
-
Cudne zdjęcia, serce rośnie, że jednak oprócz bestii w ludzkiej skorze są jeszcze tacy wspaniali ludzie z ogromnym sercem do zwierzaków. Oby takich było jak najwięcej a malutka słodka i cale jej towarzystwo też.
-
Czy na prawdę nie powinnam wychodzić na dwór z psem?
dwbem replied to Gosiaczek85's topic in Zdrowie
Oczywiście, że po trzech szczepieniach można już wychodzić z psem. Szkoda, że to Pneumodog, lepszy i pewniejszy jest Nobivac DHPPiL. Ale wychodzić można i nawet trzeba, nic się jej już nie stanie. -
Hodowla z rawicza i york z pseudohodowli zarejestrowanej w SWPiKR
dwbem replied to pies.12111's topic in Pseudohodowle
Wyraźnie to pseudo i to najgorszego gatunku. Dobrze, że chociaż ten jeden psiak trafił do kochających ludzi. Mam nadzieję, że uda się go wyleczyć, uszka powinny po wyleczeniu zarosnąć. -
Cudna poza spania, moje mają własną kanapę więc śpią całe na niej.
-
Pies nie był wychowywany więc reaguje jak reaguje. Poza tym skoro jest chory to może to być spowodowane chorobą. Teorii dominacji nie uznaję, to wymysł ludzi z kompleksami. A skoro pies jest całe życie głodzony bo dwie łyżeczki pewnie byle jsakiej karmy to za malo nawet jak dla yorka, nic dziwnego, że broni zdobyczy. Zacznijcie go normalnie karmić czyli dawac tyle ile może i zechce zjeść, nie bawcie się w odbieranie zbawek a jeżeli już to zawsze jako zamianę na smakołyk, żeby wiedział że oddawanie się opłaca.
-
Wątpię, a co to za kennel club bo jeżeli w Polsce to napewno nie. U nas metryki dostają tylko psy z hodowli Zw. Kyn., inne są bezwasrtościowymi papierkami.
-
Golden to napewno nie jest ale jest bardzo ładna i zasługuje na miłość bez względu na to jakim jest mieszańcem. A właścicielka suki puszczała sukę w cieczce bez kontroli, że nawet nie wie kto ją dorwał? Odpowiedzialna to ona nie jest więc lepiej żeby ją wysterylizowała skoro nie umie dopilnować. Bo rozmnażanie i produkowanie różnych kundelków raczej nie ma sensu, zbyt dużo ich jest w schroniskach.
-
Skoro suka aż tak ostro się broni widocznie to nie jest jej czas. Jeżeli nie będzie ciąży co mozliwe radzę poczekać do następnej cieczki. Nie wszystkie suki i psy dojrzewają w tym samym czasie, zależy to od rasy, wielkości. Ja nie miałam takich problemów z moimi sukami ale kryłam je przy co najmniej czwartej cieczce. Do mojego reproduktora kilka razy przyjeżdżały oporne suki, które po jednym lub dwóch dniach poczekania kryły się bez oporu. One widocznie wiedziały lepiej od nas i wetów kiedy jest dobry czas na krycie bo te krycia były skuteczne.
-
Super zdjęcia, zima też piękna choć ja osobiście lubię ją tylko na zdjęciach bo urodziłam się w 40-stopniowe mrozy i może dlatego nie lubię zimy bo bardzo marznę z powodu wady serca i słabego krążenia. Ale popatrzeć lubię.
-
A ja jestem zwolenniczką normalnego żywienia psów czyli mięsem z dodatkiem ryżu czxy drobnego makaronu i warzyw. I mięso wołowe lub drobiowe, nie tylko podroby. Mądry pies wie, że karma sucha to badziewie, pies jest mięsożercą więc te bobki to mogą być jsko przekąska czy nagroda a nie baza żywienia.
-
Super wiadomości i o obejściu się bez operacji i o pozostaniu na stałe. A moja para pinczerów średnich też ma takie płaszczyki jak Lala tylko czarne. Bardzo wygodne i ciepłe a pinczery jak wiadomo bez podszerstka to zmarzluchy.
-
Próbować z innym weterynarzem można ale niestety 15lat to dużo, poza tym to może być wylew i w tym wieku raczej się nie polepszy. Miałam w rodzinie dwa przypadki wylewu i oba skończyły się śmiercią. Więc w przypadku psa radziłabym jednak uśpienie, wiem że to ciężka decyzja ale chyba najlepsza dla psa.
-
No właśnie, mojej też na śliskim łapki się rozjeżdżają, porozkładałam gdzxie się dało dywany i chodniki i też pilnuję, żeby podeprzeć w porę. Na spacerach czasem się potyka na przednią łapkę i podpiera nosem choć od kiedy daję jej taką odżywkę dla seniorów jest dużo lepiej. To jest LUPO Cox GRA dla seniorów, djaje efekty bo potykanie zdarza się jej bardzo rzadko a wcześniej to podpierała się czołeml ;ub padała na pupę i z trudem się podnosiła a teraz jej się to nie zdarza. Ale też wiem, że na starość nie ma rady, ona i tak żyje mi najdłużej ze wszystkich rottków a mam je 35 lat.
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
dwbem replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Jak zwykle fajne zdjęcia i opowieści. -
Rozumiem co przeżywasz bo przeszłam przez to wiele razy a teraz mam tak samo jak ty - moja sunia ma 12,5 roku, na razie nie cierpi ale ma coraz słabsze łapiny i też martwi mnie jedno - żeby nie przestała chodzić bo to jest rottka więc na ręce jej nioe wezmę a poza łapkami nic jej nie dolega, nic nie boli, ma humor, apetyt i to dla mnie jest najgorsze bo kiedy umierały mi psy na raka z czystym sumieniem skracałam im męczarnie i umieranie w bólu ale teraz modlę się, żeby usnęła zanim przestanie chodzic. A tak odeszła mi tylko jedna sunia - wieczorem się położyła spać a rano już nie żyła, odeszła we śnie bez bólu, chorowania.
-
Lady już w nowym domu!wszystkiego dobrego księżniczko!!!
dwbem replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Serdecznie współczzuję ale miała u ciebie wspaniałe życie. -
Rany jaka babcia. Ja mam 77 lat, 35 lat mam rottweilery, przedtem 15 ONki i nigdy w życiu nie bałam się dużych psów, przeciwnie, uważam że duże są bespieczniejsze od malych. Bo małe gryzą ze strachu a duże oceniają zagrtożenie i byle czego się nie boją. Moje rottki były szkolone policyjnie na obronne i mimo tego mogły chodzić ze mną bez smyczy i kagsańa i nigdy nie stanowiłyt zagrożenia dla ludzi i psów, nawet agresywnych. Kwestia wychowania i socjalizacji. Sunia ładna, gdybym nie miała swoich lat i 3 psów to bym ją wzięła i napewno nie oddałabym jej ze strachu.
-
Współczuję tego braku zgody między psami, to trudna sytuacja. U mnie w zasadzie psy jakoś się ze sobą dogadywaly, suki też. Tylko raz miałam podobnie - adoptowałam 4,5-letnią rottkę, pokryłam i zosdtawiłam sobie suczkę. I wszystko bylo dobrze do chwili, kiedy mała dostała pierwszej cieczki - matka chciała ją zabić. io d tego czassu przez 6,5 roku musiałam je izolowac mieszkając w mieszkaniu, w bloku. Ale ponieważ ta adoptowanazmieniła dom trzeci raz nie miałam serca robić jej takiej traumy po raz kolejny i nie oddałam jej nikomu. Bo wydaje mi się, że ona zaatakowała własną córkę bojąc się, że jak ta dojrzała to ją znowu gdzieś oddadzą więc nie zrobiłam jej tego. Dozyła 11 lat i jako jedyna odeszła spokojnie we snie, bez raka i usypiania.,Bo inne takiego szczęścia nie miały.