Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11745
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Ciekawe czy było już spotkanie i jak przebiegło...
  2. Państwo wybierają się do Hoteliku w piątek. Zrozumiałam, że Szafirce ten termin odpowiada i wizyta będzie :) . Pani chciałaby jak najszybciej żeby teraz, przez te wolne dni jak najwięcej czasu pobyć z psiakami. Jednak jutrzejszy dzień, przez tą specyfikę nocy sylwestrowej, został - dla dobra suczek - odrzucony.
  3. Mogę. Nawet dwie :) . Sądzę, że pies, który trafi do tego domu będzie szczęśliwy. Nie braknie mu tu opieki i miłości a to najważniejsze. A jeśli trafią tu te dwie małe suczki to nawet psie towarzystwo byłoby na wyciągnięcie łapki. I druga - sama bym się do tego domu wyadoptowała ale Państwo coś nie wspomnieli o tej możliwości :D a ja nie lubię się narzucać :lol: .
  4. Pierwsza relacja z ewentualnego domku już jest. Teraz kolej na drugą :) . Domek w spokojnym miejscu, bez bezpośredniego sąsiedztwa ruchliwej ulicy. Niedaleko duże tereny do spacerów i wybiegania psiaków. Wierzę na słowo bo tego nie sprawdzałam - trochę za zimno dzisiaj ... Jednak sądząc po otoczeniu i tym co widziałam jest to całkowita prawda :) . Ogrodzenie bardzo solidne, nie ma zagrożenia, że psiak mógłby wyjść sobie samodzielnie na spacer. Jest ogród więc przebywanie na świeżym powietrzu nie stanowi problemu. Pani pracuje w pełnym wymiarze ale Pan pracuje tak, że co 3-4 godziny spokojnie może przychodzić do domu i np. wychodzić z psiakami. Państwo mieli wcześniej psiaki, takie po przejściach, aczkolwiek w momencie przybycia do domu były to szczeniaki. Niestety, sunie już za TM ale były leczone u naprawdę dobrych wetów. Państwo teraz mają świadomość, że te suczki są starsze i troszkę inaczej trzeba będzie z nimi na początku pracować niż ze szczeniaczkami. W razie wyjazdu, suczką zaopiekuje się dorosły syn. Sprawa już uzgodniona i syn wyraził zgodę ma "rodzicielstwo zastępcze" :) . Jednak gdyby z jakiegoś powodu syn nie mógł jest też przewidziany wariant awaryjny i dalsza rodzina będzie sprawowała opiekę :) . Zwierzaki jedzą jedzenie różnorodne. Gotowane głównie ale ostatnia suczka była chora na nerki i jadła głównie karmę dla nerkowców. Suchą i puszki.... Państwo chcą sami pojechać po suczkę lub suczki bo przede wszystkim chcą je zobaczyć w otoczeniu, które sunie znają. Na początku chcieli jechać już jutro ale po chwili doszli do wniosku, że dla suczek będzie lepiej gdy jutrzejszą, sylwestrową noc spędzą w hoteliku. Taka głośna noc, z wystrzałami, w nowym miejscu, z nowymi opiekunami to nie jest dobre dla zwierzaka. Lepiej więc poczekać jeden dzień i dać suczkom możliwość spędzenia tej nocy w znanym im otoczeniu. Państwo pytali czy można wypożyczyć z hoteliku obroże lub szelki bo chcą kupić nowe jak suczki będą na miejscu, żeby były dobrze dopasowane a tego bez modelek się przecież nie da. Wiedzą o adresówkach i czipach. W domu nie ma innych zwierzaków. Są dwa człowieki i jakiś tak bardzo pasowały by tu dwa piesy :D . Pani się nad tym poważnie zastanawia bo i sama o tym myślała, i znajomi ją namawiają. Ja też mówiłam, ze posiadanie 2 psów jest dwa razy lepsze niż posiadanie jednego psa :D . I muszę przyznać, że im dłużej o tym rozmawialiśmy tym opory Pani były mniejsze :lol: . W zasadzie jedyna rzecz, której Pani się obawia to to, czy sunie nie są agresywne. Mówi, że z resztą da się jakoś uporać ale agresji się bardzo obawia. Na szczęście nasze suczki takie raczej nie są :) . Jak o czymś nie napisałam, pytajcie, odpowiem. I jeszcze jedno - wprosiłam się już na wizytę poadopcyjną :D . A co mi tam :D .
  5. Dziękuję za podesłanie. Właśnie miałam to zrobić :) . Ok, to dzwonię do Pana... Edit. Zadzwoniłam. Jestem umówiona na jutro ok. 14-15. Podesłałam Panu link do wątku gdyż Pan chce pokazać żonie więcej fotek naszych suczek. Nie zabijecie???
  6. Ok, to ja jeszcze troszkę poczekam :)
  7. To może pogadajcie dziewczyny z domkiem nr 2 zanim ja spotkam się z domkiem nr 1. Żebym w razie co miała lepsze rozeznanie co mówić...
  8. Dostałam PW od Bogusik :) . A na wątku suczek jestem od początku, choć jak dotąd tak po cichutku :D . Mogę się wybrać na tą wizytę - nie ma problemu :) . Poproszę tylko dane na PW- adres, numer telefonu. Jak tylko dostanę to zadzwonię i się umówię. Mierzyn jest troszkę poza Szczecinem ale jedno jest pewne - jest tam najlepszy gabinet wet w całym mieście. Sama tam od lat leczę swoje wszystkie zwierzaki i ufam tym lekarzom bez zastrzeżeń :) . I jako opiekunka dwóch suń też jestem za tym żeby w domu były dwa psiaki :D .
  9. Kochani jestem w strasznym niedoczasie. Mam nadzieję, że w święta uda mi się troszkę opisać co u Perełki. Na razie...
  10. Tinka cudowna - jak zawsze zresztą :D . Jestem w strasznym niedoczasie ale w święta postaram się nadrobić co nie co. Choć zafundowałam sobie na własne życzenie podróż do Warszawy ale może jakoś się uda :) . Na razie...
  11. Zrobione. Czekam na PW :) .
  12. Dzięki za dobre wiadomości. A może jak tak szalał to uderzył się w główkę? Kot mojej sąsiadki miał podobne objawy po stuknięciu przez samochód. Teraz wyszedł z tego i jest prawie " jak nowy" ale chyba miesiąc trwało leczenie... UMilki - jednak, z tego co piszesz, nie jestem na bieżąco z wpłatami :( . Zaraz puszczę zaległy przelew. Antosiowi kasa teraz potrzebna.
  13. Ania75 - nawet nie wiesz jaką radość mi sprawiłaś tą wiadomością. Moje myśli ciągle krążyły wokół tego biedaka...
  14. Metoda ze spinaczem polega na tym, że łapiesz kota za kark, tak jak małego kociaka łapie matka gdy go przenosi. On wtedy po prostu nieruchomieje. I dokładnie w to samo miejsce przypinasz spinacz. Kot powinien być nieruchomy. Znam tą metodę z opowieści, sama nie próbowałam. Ale jakoś nie jestem do niej przekonana bo jak kocia matka łapie tak kociaka za kark to go np. przenosi. On wtedy ma łapki nad ziemią... I jest spokojny. A jak mu zapniesz spinacz to łapki ma na dole, na ziemi. Czy wtedy też będzie spokojny? No nie wiem... Ja mam metodę "na spodnie". Wymaga trochę wprawy ale nawet z dzikusami dużo się daje zrobić. Biorę stare spodnie, najlepiej grube jeansy. Czasem trzeba jedną nogawkę "dopasować" do kota czyli trochę zszyć na końcu. Wkładam kota łepkiem w nogawkę. Uwaga - złapać tak jak łapie matka - to go unieruchomi i można go włożyć do tej nogawki. Nawet nie musi idealnie wejść. Czyli nie musi łepek wychodzić tą nogawką. Jak kociak zaczyna się miotać / mniej lub bardziej/ to po prostu resztę spodni podnoszę do góry i kociak - jak rurą - zsuwa się na dół. Łepek wychodzi z nogawki. Tu należy dopasować dół nogawki tak żeby łepek wyszedł ale cały kociak się nie zmieścił i nie przeleciał. Główka wychodzi, przednie łapki są zaklinowane w tej wąskiej nogawce a tylnie unieruchamiam w ten sposób, że po prostu drugą nogawką i górą spodni okręcam kociaka. Mam wtedy fajną mumię, z którą mogę zrobić dokładnie wszystko. Wyczyścić uszy, zakropić oczy czy np. oczyścić jakąś ranę na ciele - wtedy w tych spodniach po prostu wycinam sobie dziurę tam gdzie potrzebuję. A po wszystkim kładę tą mumię na podłodze i kociak bez problemu sam znajduje sobie wyjcie z pułapki. Sprawdza mi się to już od kilku lat. Moja metoda przy maluchach może być trudna bo ciężko znaleźć tak wąskie spodnie ale można je zwęzić albo wziąć np szlafrok i wykorzystać jego rękaw albo coś w tym stylu. Jak się dojdzie do wprawy to jest idealna.
  15. Trochę znam się na kotach i też potwierdzam - moim zdaniem klatka byłaby teraz najlepsza. Oko najważniejsze...
  16. Kochani jest jakiś aktualny post rozliczeniowy Antka? Wpłacam mu kasę co 3 m-ce i, przyznam szczerze, trochę się pogubiłam. Nie wem czy jestem na bieżąco czy mam zaległości :( . I ponawiam pytanie - czy Antek jest jakoś ogłaszany, czy zakłądamy że zostanie w hoteliku do końca? Wiem, ze o domek nie łatwo ale jestem ciekawa czy go chociaż troszkę szukamy :) .
  17. To może c hociaż na razie obkleić taką grubą folią malarską? Żeby chociaż zimę przetrzymała... Najgorsza jest ta bezsilność, mnie czasami ona też dobija...
  18. Super! Jest krok do przodu!
  19. Trzymaj się! Ta niewydolność nerek to masakra.... Mnie też odchodziły kociaki takie zbierane z ulicy na tą pakudną chorobę... Wiem jak boli ta niemożność skutecznej pomocy... Rudziaku (*) odpoczywaj tam gdzie jesteś....
  20. Poker ma 22 kolory http://www.dogomania.com/forum/topic/333881-dodane-graty-z-chaty-czego-tu-nie-ma-do-2411g22/
×
×
  • Create New...