Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. A ja bym chętnie poczytała opinie o obrożach skórkowych "szytych na okrągło" - czy bardzo wyciera to włos na szyi? Bo widziałam często taki typ obroży właśnie u właścicieli psów mocno futrzastych, np. sheltie, briardów...
  2. [quote name='Lottie'] Ale to nie znaczy, że popiera tę cholernie idealistyczną i mającą naprawdę mało wspólnego z rzeczywistością akcję "Rasowy=Rodowodowy".[/QUOTE] Według Ciebie akcja r=r nie ma sensu? A artykuł mądry? Rzetelnie napisany? Błagam :roll: Autor mógłby się zająć czymś pożyteczniejszym niż podkopywaniem uświadamiania przeciętnego Polaka, że jak ma kupić psa to powinien się chociaż na tyle wysilić, żeby poszukać hodowli rodowodowej - wtedy jest chociaż cień szansy, że się zagłębi w temat i zamiast wesprzeć pobliskie pseudo kupi normalnego, rasowego psa. Zgadzam się, że r=r to naprawdę duże uogólnienie, skrót, ale to tylko hasło - rozwinięcie jest inne. Cała ta akcja nie ma na celu gloryfikacji li i jedynie hodowli zrzeszonych, ale zwrócenie uwagi na problem pseudohodowli - nie tylko tych nielegalnych.
  3. Przyszłam się rozpłynąć nad nowym bannerkiem - świeeeetny! :)
  4. Dysk 16cm za duży? A jaki to pudelek, toy? Moja 10-kilówka doskonale sobie radzi ze standardowymi dyskami 235mm :)
  5. Moja też straciła na wadze, ogólnie jestem zadowolona ;)
  6. No ja też nie wierzyłam, że się nie zaśmierdnie, a jednak się udało - może chodzi o dostęp powietrza, regularne obracanie tego mięcha czy coś? Edit: znalazłam cuś takiego: [QUOTE]Sposób suszenia - praktycznie dowolny. Ja po prostu wkładam kawałki kiełbasy do koszyczka i stawiam na szafce w kuchni. Co jakiś czas tylko sprawdzam kiełbasę, ścieram wyciekający tłuszcz i biały nalot. Biały nalot jest niebezpieczny - to z niego powstaje pleśń. Podczas przechowywania suszonej kiełbasy i suszonego mięsa należy dbać o wentylację - wtedy nie rozwiną się bakterie beztlenowe. [/QUOTE][QUOTE] W warunkach domowych suszenie mięsa jest bardzo proste. Chude kawałki wołowiny lub wieprzowiny (np. szynkę) tniemy [B]w poprzek włókien[/B] na paski grubości 3‑6 mm, rozkładamy płasko na desce i posypujemy lekko z obu stron przyprawami. [..] Gotowe paski najlepiej nadziać na patyczki, np. od szaszłyków i powiesić w piekarniku. Suszenie powinno odbywać się przy uchylonych drzwiczkach w temperaturze ok.100 stopni. Po 30-90 minutach mięso jest już podsuszone z zewnątrz i można wyjąć je z piekarnika. Teraz powinniśmy rozłożyć je do całkowitego wysuszenia na kilka dni w ciepłym i przewiewnym miejscu (np. na kaloryferze). W warunkach polowych mięso możemy trochę podwędzić, bo jeśli zbyt długo pozostanie mokre, dobiorą się do niego muchy i osy.[/QUOTE]Źródło: [URL]http://survival.strefa.pl/susz_mieso.htm[/URL]
  7. Kastracja jak każda operacja ma swoje plusy i minusy, ale na pewno pies nie staje się leniwą kluską ;) Ważne, żeby przeprowadzić zabieg u dojrzałego fizycznie psa, u dobrego, sprawdzonego "w temacie" weterynarza. Po zabiegu należy zwracać uwagę, żeby pies za bardzo nie przytył, bo bywa, że apetyt u kastratów wzrasta. Więcej informacji na pewno znajdziesz w dziale weterynaria -> rozród -> kastracja i sterylizacja.
  8. Może spróbuj uprać obydwa szarpaki? ;) Ja miewam podobnie z suką, piłki pyszczki dwie takie same, tyle, że jedna zielona, druga fioletowa. Fioletowa była OK, dopóki nie zamieszkała z nami zielona :razz: Bo zielona najlepsza jest i basta :lol: Teraz mamy nową piłkę - uwielbianą przez psa "piankową" - muszę chyba dokupić drugą identyczną :lol: Czy Kapsel przynosi Ci zabawki i tylko z nową ma problem? Czy ogólnie zdarza mu się uciekać z zabawkami?
  9. evel

    FRODO wita :)

    Ja bym tam nie rozpaczała, to normalna reakcja - śpiący pies obudzony przez podchmielonego faceta niewiadomo skąd i jeszcze tulić się chce - pies uznał, że może kosmita jakiś czy co? ;) Na drugi raz pozostaje w miarę możliwości kłaść śpiącego psa gdzieś bardziej w środku. Zu ugryzła raz faceta, była uwiązana a on sobie podszedł i zaczął do niej ćwierkać, cóż... Ja ostrzegałam, on nie posłuchał, przecież nie będę się szarpać z obcym chłopem, chciał się przekonać to proszę uprzejmie. Ja mam gorsze jazdy, bo Zu nie lubi dzieci, boi się ich i zapobiegawczo drze paszczę jak jakieś się chce za bardzo zaprzyjaźnić i nijak się jej z głowy nie da wybić :shake:
  10. [quote name='aldira'] sprecyzuj wypowiedz bo cie zglosze do modera za pomowienia, szpiegujesz mnie?[/QUOTE] :roflt: :roflt: :roflt: Na tym może zakończmy słowne przepychanki :cool3:
  11. [quote name='betty_labrador']ale to sie nie spusje przez te trzy dni?[/QUOTE] Ja to suszyłam w morderczy upał, więc nie zepsuło się tylko wyschło i to nawet bardziej, niż się spodziewałam ;)
  12. Ja mogę Ci opowiedzieć jak suszyłam fileta z indyka :lol: Pokroiłam mięso w kostkę i umieściłam w durszlaku, przykryłam drugim i całą konstrukcję wytargałam na słoneczny balkon. Co jakiś czas trzeba było tym zatelepać, żeby się kawałki poprzekręcały, w ciągu trzech dni sobie to pięknie obeschło, pies dostał świra ;) Wiem, że dziewczyny suszą też w piekarniku - filodendron chyba pisała, że cieniutkie mięsne paski suszy w piekarniku nastawionym na niską temperaturę (chyba 50*C) dość długo - ale ile - :niewiem:
  13. [quote name='kavala']A jeśli chodzi o dobermany, to też wielu osobą podobają się niekopiowane: [URL]http://ulubiency.wp.pl/did,1723,title,Ktory-pies-wyglada-lepiej,pojedynek.html[/URL][/QUOTE] Nie wiem, czy ktoś jeszcze uznaje dobór takich a nie innych zdjęć w podanym linku za tendencyjne, ale ten kopiowany doberman wygląda okropnie i nawet całe uszy by mu nie pomogły :evil_lol: A skopiowane uszy ma fatalnie, tak BTW. Mam pytanie czysto techniczne, bo mnie ciekawi. Uszy kopiuje się na żywca? :confused:
  14. [quote name='Lejd'] Nie mój szczeniak, nie mam obowiązku nikogo odrobaczać, toteż nie mam obowiązku wydobywać 10zł na to. [...] a co Ty zrobiłaś dla zwierząt, prócz obrażania i wymądrzania się na forum? Bo ja poparłam ustawę, która takie problemy ze zwierzętami, by rozwiązała. [/QUOTE] To może zdobądź się na jeszcze jeden gest dobrej woli i po prostu odrobacz/odpchlij zwierzęta, które mieszkają z Tobą pod jednym dachem?
  15. [quote name='Lejd']Myślałam,że interwencje , owszem się podejmuje - widocznie telewizja kłamie i te wszystkie zapchlone psy dotknęła łaska boska, która natchnęła jednak niektóre organizacje do pomocy. Widać jednak się myliłam. Ale to tylko pokazuje, że Polska to nadal średniowiecze,skoro pomoc psom to tak wielki wysiłek - w takim razie nie wiem po co takie organizacje w ogóle istnieją.[/QUOTE] Przy takim ogromie zwierzęcego nieszczęścia fundacje zajmują się naprawdę zaniedbanymi zwierzętami w pierwszej kolejności, to chyba nic nadzwyczajnego? Gdyby fundacje miały jeździć do każdej pchły, to po pierwsze długo by nie istniały, bo koszty by ich zeżarły, a po drugie ludzie by zaczęli mieć podejście "kupiłem ślicznego pieska, no odrobaczyć trzeba i odpchlić, ale w d*pie to mam, przyjedzie fundacja i załatwi a ja nie wydam ani grosza, ale jestem sprytny!", nie uważasz?
  16. Żadna normalna fundacja nie zajmie się zapchlonym psem i kotem ani desynfekcją czyjegoś prywatnego mieszkania. Mają co innego do roboty, na przykład ratowanie psów umierających we własnych gównach na półmetrowych łańcuchach, niż cackanie się z czyimś prywatnym psem. Teraz rozumiesz? :roll:
  17. No ja moje drugie, te z wątróbką, suszyłam też długo w piekarniku i kiszka :(
  18. Suszone mięso wydaje się być najrozsądniejszą opcją, ale wliczać to do ogólnego bilansu? :niewiem:
  19. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9592.jpg[/url] szczęśliwy szaleniec :) Zuz w zeszłym roku popłynęła w jeziorze za piłką, później jednak się obdęła na śmierć i z własnej woli ani myśli się moczyć dalej jak do wilczych pazurków - zobaczymy jak w tym roku :evil_lol:
  20. [url]https://lh3.googleusercontent.com/-JWoll-_-bV4/Tj1LVoBDjjI/AAAAAAAAC1I/YsIGLPOrDUE/s640/P8061123.JPG[/url] mnie takie wyszły ostatnio, robiłam mieszane z wątróbki i żołądków drobiowych no i dałam za mało mąki. Minusem takiej formy ciasteczek jest to, że to trzeba mrozić, bo inaczej pięknie obrasta toto na zielono :evil_lol: Poprzednie (z żołądków z dodatkami) wyszły mi kruche i siedziały sobie w metalowej puszce długo :)
  21. evel

    Barf

    Też mam pytanie, ale zadałam je [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209065-BARF-sprawy-techniczne?p=17396260#post17396260"]tutaj[/URL] ;)
  22. To ja się podepnę może. Jednym z paru powodów powstrzymujących mnie od całościowego barfowania jest to, że moja suka jest stworem problematycznym i muszę ze sobą na spacery nosić żarcie, a nie bardzo sobie wyobrażam pomykanie z surowym mięchem po kieszeniach, a w takie upały to pewnie się moment zaśmierdnie i w ogóle ;) Jak połączyć kwestię barfowania i smakołyków? Dzięki niebiosom, mam psa, który będzie "chodził" i na suchy chleb, jak trzeba. Obecnie potrafię całą dzienną porcję (ok.100g) żarcia dać z ręki za coś, właściwie codziennie psica się czegoś uczy albo przynajmniej powtarza. Słyszałam już o suszonym mięsku (w piekarniku albo "na powietrzu") i wydaje się to być fajną opcją, ale czy te smakole wliczacie do bilansu ogólnego? Bo u nas będą to dość spore ilości jednak i nie chciałabym przedobrzyć w którąś stronę ;) Z drugiej strony czasem wykorzystuję owoce pokrojone w mikro kawałeczki, np. jabłka, albo takie "śmieciowe" żarcie typu serek żółty, parówki, tylko że to wtedy ciężko wliczyć do jakiegokolwiek podsumowania ;) Ciekawam opinii :)
  23. [quote name='Illusion'][URL]http://img837.imageshack.us/img837/900/sdc10309e.jpg[/URL] Czadersko :cool3:. W ogóle Zu jest strasznie mała, myślałam, że jest większa :).[/QUOTE] [quote name='Amber']Ja też myślałam, że ona jest większa, wielkości bordera, a tu taka malizna... Jednak z doświadczenie wiem, że im coś mniejsze tym większa z tego cholera :evil_lol:[/QUOTE] No 10,5kg, to jak ma być duża? :evil_lol: Taki gnojek mały ;) Jakby tak bordera zmniejszyć o połowę z zachowaniem proporcji mniej więcej ;) [quote name='zmierzchnica']Niesamowite, że jest takim sportowcem i jest taka napalona ;) Chciałabym, żeby Luka też taka była, ale ona by prędzej umarła niż miała skoczyć i złapać dysk... Choć frisbee bardzo lubi - przygniatać rollery do ziemi przednimi łapami ;) Tylko ona ma nieco jamniczą budowę (szeroki, długi tułów i dość krótkie łapy), więc jej wybaczam. Z moich kundli sportowy to tylko Frotek ;) [URL]http://img837.imageshack.us/img837/900/sdc10309e.jpg[/URL] Ło matko, cóż za chwyt! :)[/QUOTE] Oj przygniatanie znam - na początku Zu strasznie "mordowała" dyski i za nic się nie chciała przekonać, że to nie o to chodzi :roll: A sportowiec z niej jak z koziej rzyci waltornia :evil_lol: smalczyk jej ociupinkę zwisa na brzuszku :oops: [quote name='chi23']Co to za piłka na zdjęciach? ;)[/QUOTE] Hilton FUNNY, znana też jako Hoko FUNNY, średnica 6.3 bodajże, lekka, pływająca, jak na razie ŻYJE mimo psa mamlającego piłki :razz: :multi: [quote name='fioneczka']evel am pytanko do Ciebie (szukałam na wątku ale znaleźć nie mogę bo nie pamiętam kiedy to było) chodzi o Zu i jej łapkę ... co było z waszą łapinką, wtedy co Zu w dziurę wpadła ... jakie leczenie poszło, jakie badania robiliście? qrde ja od wczoraj mam zawał Mona biegała za piłką, wpadła pod nogi mojego szwagra jak biegli razem i kuleje dziewczyna :( myślałam ze przez nockę jakoś trochę dojdzie do siebie ale niestety jest bz na łapie staje, jak idzie powoli to jakby lekko utyka ... wystarczy że przyspieszy i łapa w górę i mięsień się trzęsie, widać że mocno boli jak jej rozmasuję łapinę to znowu staje i idzie na niej, rano jak masowałam to jakby coś przeskoczyło :( cholera nawet nie wiem czy to w kolanku czy bioderko czy o co chodzi ... po pracy do weta skoczę ale podpowiedz mi co Zu miała robione (RTG ?) czy tylko obmacał łapę[/QUOTE] [quote name='fioneczka']eeee, spokojnie zaczekam aż wróci ;) jesteśmy po wizycie u weta ... diagnoza po badaniu "macanym" (gdyby ktoś tak długo i tak "namiętnie" badał moją nogę to chyba bym go ugryzła ;)) ... naderwana łąkotka, więzadła ok jemy do poniedziałku Carprodyl F 100 i widzimy się we wtorek jeśli dalej kulawizna będzie widoczna, zakaz biegania co najmniej 2 tygodnie :hmmmm: tylko czy to wykonalne ponoć dramatu nie ma[/QUOTE] Zuzol nie miała robionego RTG, została obmacana przez weta i dostaliśmy Dolagis Carprofen na tydzień plus zakaz jakiegoś szalonego biegania na trzy tygodnie bodajże. Pan wet natomiast stwierdził, że "odchudzić psa, bo, no, ma trochę sadełka" (!!!) a wtedy suka była w najlepszej formie w swoim życiu i mnie lekko ... strzelił :mad: Nie wiem, czy pan wet się zorientował, ale mam takiego psa lekko ten no... kudłatego ciut :razz: No, w każdym razie kazał się zgłosić na kontrolę ale jak się domyślasz już moja noga tam nie postanie :evil_lol: Trochę sadełka, a pff :obrazic: Zapraszam do spacerku po osiedlu, jak pan chce zobaczyć sadełko :roll: Jak więzadła są OK to najważniejsze, bo z więzadłami bywa dupowo :shake: A, Zuz dostaje wspomagająco Dolfos Arthrofos Forte i tran, w okresie rekonwalescencji codziennie, tran przez 2 tygodnie a później przerwa. Teraz dostaje dawki "przypominające" dwa razy w tygodniu i mimo szaleństw - odpukać!!! - jest w porządku ;) [quote name='panbazyl']ech, a ja mam od 2 dni 5 psów u siebie, wielkich (3 swoje labki, 1 pies kuzynów - w typie rodezjana oraz chwilowy tymczas - mega labrador). I problem, bo "tymczas" przywlókł masę pcheł. Znacie jakiś dobry specyfik? Bo moje nigdy pcheł nie mialy, profilaktycznie je odkleszczalam (razem z odpcheniem to jest przecież), ale chyba już kropelki nie działają, w każdym razie wszędzie wyobrażam sobie tabuny pcheł...[/QUOTE] Ja stosuję ektopar, jak na razie - z powodzeniem :)
  24. Z pewnym rozbawieniem podczytuję ten wątek, byłam do pewnej chwili przekonana, że masz ze 12 lat a tu niespodzianka... Nie rozumiem, czego oczekujesz. Że ktoś przyjedzie (nawet nie wiadomo gdzie), zabierze psa, kota, może jeszcze zdezynfekuje całą chałupę, bo Ty nie możesz, nie masz pieniędzy, czasu, możliwości, chęci, blablabla... Dostałaś dużo różnych porad, żadna nie pasuje? To kiś się z pchłami, skoro tak trudno się zorganizować i coś z tym zrobić. Teraz będzie paskudnie, ale nie mogę się powstrzymać: jak dziewczyno zdołałaś dożyć takiego wieku z taką organizacją życiową? :roll: [quote name='Lejd'] bejasty, zgłoszenie sprawy odnośnie psów na terenie placu zabaw to nie to samo, co zapchlony pies w prywatnym mieszkaniu. W tym drugim przypadku generalnie zrzucają odpowiedzialność na właściciela i nie interweniują.[/QUOTE] A co kogo obchodzi czyjś prywatny zapchlony pies? Co ma zrobić państwo, wysłać oddział antyterrorystyczny, żeby wybić dziadygi? :lol: [quote name='Lejd']Jeśli natomiast pchły się rozniosą po mieszkaniu to będą dosyć uciążliwe i jak się namnożą to ciężko będzie z nimi walczyć.[/QUOTE] Więc czas się wybrać do weta? Nie wiesz o psach NIC, co można wywnioskować z Twoich postów, a wyobraź sobie nawet 4-tygodniowe sieroty ze schroniska się odrobacza i pozbawia pasożytów zewnętrznych, ale[B] łagodnymi środkami w odpowiednio dobranych dawkach[/B]. Ty znasz przypadki, że ktoś tam zabił swojego Pikusia. A może ktoś tyle wiedział o prawidłowym odrobaczaniu co świnia o gwiazdach? Idź do normalnego weta zanim będzie za późno.
  25. Ty, czekaj, nie kojarzę gościa - skund łon? :hmmmm:
×
×
  • Create New...