-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='gops']do nas dzisiaj leci mały pudelek sąsiada max 4kg a sąsiad krzyczy "mój nic nie zrobi , proszę się nie bać " :evil_lol: owszem bałam się ale o jego psa bo moja suka mogłaby go nieźle uszkodzić kagańcem . a pudelek nie raz już do nas podlatywał i atakował moją sukę , i za każdym razem muszę chować psa za nogi bo mimo że ma na sobie kaganiec takiego małego pieska może uszkodzić , a sąsiad tego nie rozumie niestety. [/QUOTE] A dlaczego nie pozwolisz się Misi pobawić (z) pieskiem, przecież [I]on nic nie zrobi[/I] :diabloti:
-
Oj ludzie, ludzie - przecież wiadomo, że skoro LSOZ to jedyna tak prężnie działająca fundacja na Lubelszczyźnie, a mamy w tej chwili wakacje i jest straszliwy wysyp różnego typu interwencji to nie da się zrobić interwencji zaraz po zgłoszeniu. Nawet gdyby się bardzo chciało. Odebranie psów w ciągu tygodnia od zgłoszenia to nie jest jakiś kosmicznie długi termin. Wykupowaniu psów (nawet przez osoby prywatne) jestem absolutnie przeciwna, bo handlarzom i rozmnażaczom w to graj, żeby jeszcze ktoś "wyeksploatowane maszynki" kupił!
-
[quote name='KarinaK83']Czyli u nas nie jest najgorzej, bo jednak w okolicy większość "nas" czyli posiadających psy szanuje się nawzajem i stara sobie nie wchodzić w drogę i nie utrudniać, poza pojedynczymi przypadkami, ale jednak nie tak częstymi, no i poza yorkiem z sąsiedniej klatki :diabloti:, który niezmiennie od lat wybiega z klatki z wściekłym jazgotem robi kółko przed blokiem kąsając po łapach wszystkie znajdujące się w pobliżu psy i uciekając zaraz potem z jazgotem, a potem kółko od nowa, niezmiennie też pańcia stoi przed klatką i próbuje go odwołać, przy drugim kółku psa traci cierpliwość i zaczyna z wrzaskiem go gonić :crazyeye:.[/QUOTE] Absolutnie mnie to rozwala, tzn. puszczanie małych narwanych jazgotów luzem. Gdyby ten yorasek trafił na psa, któremu się w końcu skończy cierpliwość i owy pies by go uszkodził, to by dopiero był ryk i szukanie winny wszędzie tylko nie w swoim zachowaniu... :roll: Chyba mnie czeka poważna rozmowa z właścicielkami pewnej suki rzucającej się na przedstawicielki własnej płci. Suka oczywiście biega luzem, bo to "owczarek" :cool3: a jej ataki są dość przemyślane i odbywają się bez jednego mruknięcia. Chyba będę musiała panie poinformować, że jak mojej suce (którą tamta regularnie namierza, ale przy mnie boi się podejść, bo hm... byłam dla niej swego czasu raczej niemiła :diabloti: ale przy mojej siostrze podbiega do Zu od tyłu i stara się ją złapać za zadek) spadnie włos z głowy to nie odpuszczę...
-
motyleq, może wymagaj bezwzględnie oddawania zabawki do ręki? Pies nie oddaje piłki, nie ma zabawy dalej, jest nuuuuuda i w ogóle. Pies przynosi piłkę, jest super chwalony i [B]natychmiast [/B](to kluczowe zwłaszcza na początku) wyrzucasz drugą piłkę. Próbowałaś tak?
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
O ja, bulgotek :loveu: Uwielbiam buldożki (raczej platonicznie, bo mieć bym chyba nie chciała), mają takie piękne, "ludzkie" buzie :) A jak są małe to już w ogóle wyglądają jak ludzkie dzieci :evil_lol: Mam nadzieję, że mały pręgus będzie miał mnóstwo fotek, które będziesz nam tu pokazywać :cool3: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Zmieniając ciut temat... Jeśli do tej pory myśleliście, że AST i APBT się różnią... To fejsbukowicze wyprowadzą Was z błędu: [URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=201504893243684&set=o.213850371998961&type=1&ref=notif¬if_t=photo_reply&theater"]KLIK [/URL]:evil_lol: -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[url]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/wakacyjne/Heriii.JPG[/url] o, a już myślałam, że ucho postanowiła wstać czy cuś :lol: A demodog do czego? Chodzi o Waszą TOZową działalność? ;) -
Obskubaną z mięsa i ciut zmemłaną golonkę indyczą ;) Jutro na obiad zostało indycze skrzydło, a większość mięcha z golonki ususzę w piekarniku na smakołyki ;)
-
[quote name='bonsai_88']Evel gratuluję, Birmie jak do tej pory [3 lata] to w łebku nie zaświtało.... Chociaż z tego co pamiętam to 2 lata nam minęły na odkryciu, że rollery są fajne i można je gonić.[/QUOTE] Dziękuję. Może Birma też się kiedyś przekona? ;) [quote name='Amber']Może myślała, że to ten mega mądry pies z Mam Talent czy cuś :lol:[/QUOTE] No, trochę jej do Taja jeszcze brakuje :evil_lol: [quote name='Kashdog']A mówią, że kundelki to najzdrowsze i w ogóle ! A jak mnie wkurzają takie teksty to sobie nie wyobrażasz! Jejku życzę zdrowia dla Zuz, bo już się tyle tych leków nabrała, że dałaby sobie spokój! Współczuję Ci tak częstych wizyt u weta...ja miałam to samo, gdy Fifka była w okresie podrostka, co chwila wizyty u weta...[/QUOTE] Zu dostał flaszkę płynu do płukania ucha (po samym procesie została mi pamiątka w postaci krwiaka i zadrapania - ot, pieskowa panika) i chwilowo chyba jest OK. [quote name='gops']życzymy zdrowia dla Zuzanny . szelki macie bardzo fajne :lol:[/QUOTE] Dziękujemy :) [quote name='panbazyl']teksty o zdrowiu kundelków to między bajki włożyć... wiem, bo miałam przed labkami same mieszańce. I powiem to głośno - wydałam na wetow więcej na moje mieszańce niz na labki (choć o porady w sprawie chorób, jakieś zabiegi, leki...) a znów na labki poszła masa kasy na badania do rodowodów (prześwietlenia w kierunku dysplazji, badania na nosicielstwa itp), ale to nie w celach "chorobowych" a "urzędowych: było robione. Zu - zdrowiej nam i kicaj z tymi frisbi :)[/QUOTE] No tak to już jest, że na coś trzeba wydawać ;) Spędzamy sobie weekend wyjazdowo. Wczoraj była straszna burza, ale dzisiaj jest cudowna pogoda :loveu: A pies wolne chwile spędza mniej więcej tak: [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/1101/dscn6872.jpg[/IMG] Trochę też sobie barfujemy, a co :cool3: [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/9598/dscn6883t.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7148/dscn6890v.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2745/dscn6888e.jpg[/IMG] Poza tym dowiedziałam się od pana przechodnia z czerwonym nosem (:evil_lol:), że katuję! Pieseczka katuję! Jak to tak?! :diabloti: Bo sucz dreptał sobie w kagańcu do domu. Zło, szatan, stal i śmierć. Jak można pieseczkowi kaganiec założyć, no jak?! :evil_lol:
-
Na początku jakoś tak nieśmiało ;) [img]http://img688.imageshack.us/img688/9598/dscn6883t.jpg[/img] Ale później... [img]http://img854.imageshack.us/img854/7148/dscn6890v.jpg[/img] [img]http://img228.imageshack.us/img228/2745/dscn6888e.jpg[/img]
-
Ja znam osobiście dwa wychowane yorki, jeden z nich mieszka na moim osiedlu. Nie jazgocze, chodzi na smyczy, nie podbiega do innych psów bez pozwolenia, słucha właścicieli. Na te dwa wychowane przypada na pewno kilka, jeśli nie więcej narwanych małych, zwykle przerażonych i dlatego agresywnych, niewychowanych zwierzątek w typie yorkowatym. Do tego dorzuciłabym jeszcze wszelkie miksy biszonów (jeden z bloku obok, który chyba się nazywa "chodź, masz" bo pan właśnie go tak wołał jak galopował za moją suką; drugi mieszkający w klatce TŻ - KOSZMARNY, podnosi wrzask na wszystko jakby go ktoś wrzątkiem polewał) i oto mamy typowy lans na dzielni za pomocą jakże "rasowych" gadżetów. O dziwo są też rasy psów małych, a wychowanych. U mnie w okolicy są to np. sheltie - mimo że owszem, szczekliwe, to usłuchane, niezbyt nachalne, dzięki temu moja suka uwielbia szelciaki. Dziwi mnie zawsze to, że jedne małe psy mogą być wychowane a inne nie.
-
Podczytuję sobie Waszą dyskusję nt. pilnowania psów, urlopu itd. i w sumie mimo tego, że nie widać może tego po moich postach czy zdjęciach, naszła mnie refleksja, że moja suka się strasznie zmieniła na plus, bo rok temu w życiu bym jej nie zabrała do zapsionych znajomych nawet a przecież ostatnio nawet wystawę zaliczyłyśmy i w ogóle ;) Przede wszystkim trzeba umieć panować nad swoim psem, czytać go dobrze i myślę sobie, że jeżeli wszystkie trzy dziewczyny mają swoje psiaki pod kontrolą to wszystko jest w porządku. I można przy tym chyba także odpocząć chociaż wydawać się to może nierealne ;) Baster się pięknie trzyma, ale ciekawe, że tak się zmienił z charakteru, cwaniaczek... Zu na starość będzie potworem w takim razie :evil_lol:
-
A ja dzisiaj spotkałam zwierzątko, które chyba miało być foksterierem, samo sobie biegało wesoło po dworze. Podbiegło do Zu w celach chyba matrymonialnych, całe obślinione, merdające, ale na szczęście po chwili się odczepił. Jakiegokolwiek właściciela w zasięgu wzroku - brak... Czasem się zastanawiam co by było, gdyby Zu była samcem, bo zdaje się, że większość "samowyprowadzających się" psów to samce... :roll: Oprócz tego dowiedziałam się dzisiaj, ze psinę katuję :diabloti: I nie, akurat ani na nią nie wrzeszczałam (cóż, Zuza jak się postara to i świętego z równowagi wytrąci) ani nic z tych rzeczy, ale... Na psim nosie spoczywał sobie kaganiec, fizjologiczny na dodatek, czarny! Psia paszcza była otwarta szeroko bo psia osoba była trochę zmęczona po galopadach za piłką. Według mnie pies wyglądał na totalnie zrelaksowanego, truchtając sobie przy mnie i TŻ, ale widać pan przechodzień wie lepiej. Katuję psa, jak nic! :evil_lol:
-
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[quote name='njangu']Dla mnie hodowcy/pseudohodowcy są zwykłymi potworami w ludzkich skórach. Oni i ich poprzednicy w ciągu kilku ostatnich stuleci w myśl własnego widzi misię w wyniku nieudolnych krzyżówek[B] zafundowali zwierzętom rasowym choroby wszystkich możliwych układów, wady wrodzone, alergie, zespoły obniżonych odporności i inne przesympatyczne cierpienia. [/B]W ciągu kilku stuleci udało im się rozpie....yć w drzazgi to co natura tworzyła przez całe tysiąclecia. Teraz Ci hobbyści utrwalają w hodowlach niesamowite osiągnięcia swoich czcigodnych poprzedników. Często dobrze wiedzą że obciążenia siedzą/mogą siedzieć w genach recesywnych, a cała zabawa zacznie się w n-tym pokoleniu. Wszystko to w myśl hobby? Jakiego do cholery hobby? Hobby to sklejanie modeli, zbieranie puszek, a nie grzebanie w genetyce żywych istot. Rzygać mi się chce jak czytam jak piszecie jacy to oni nie są cudowni.[/QUOTE] Wady wszystkich układów? Wszystkim zwierzętom rasowym? Dobrze się czujesz? Twoim zdaniem absolutnie wszystkie rasowce to schorowane mutanty i kaleki? :roll: A co powiesz o rasach bardzo mało zmienionych przez człowieka, praktycznie nie obciążonych wadami genetycznymi sprzężonymi z rasą? [quote name='Kociabanda2']Ja bardzo się cieszę z ustawy. Trochę energii mnie kosztowało zbieranie podpisów pod nią. [/QUOTE] Ale ustawa, która weszła w życie to nie jest ten projekt obywatelski, pod którym się zbierało podpisy, tylko inny projekt, który wyszedł z sejmowej komisji. -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[quote name='Martens']Uważasz, że osoba marząca o kochanym piesku ze schroniska rzuci swoje plany tylko po to, by wydać 2000 zł na rasowca, ot tak? Albo na odwrót?[/QUOTE] No, na odwrót czasem... Ja odkładałam na sukę dobermana, a po pewnej wizycie w schronisku, mimo że niby jestem uodporniona po paru latach wolontariatu... tadam! :evil_lol: Stworzonko śpiące mi właśnie pod nogami wcale nie przypomina dobermana ;) [quote name='Martens']A może mam coś dodać o bazarkach na pieski ze zdjęć ściągniętych z google, sprzedaż za ładną kaskę rasowych psów przez schroniska i fundacje (te obecne na dogo też) z pokrętnym tłumaczeniem, że to na potrzeby innych piesków, horrendalne kwoty na utrzymanie psów w hotelach i "płatnych domach tymczasowych"? Bo tyle się pluje na hodowców - a w środowisku osób "pomagających zwierzętom" to co, same anioły i kryształowa uczciwość?[/QUOTE] Słuszna uwaga! [quote name='njangu']Myślę że osoba mogąca adoptować psa ze schroniska, ewentualnie prosto z ulicy, zanim to zrobi, może zostać przekonana przez hodowcę do kupna "młodego, silnego, zdrowego, bezproblemowego psa" zamiast przysłowiowego kłopotu ze schronu.[/QUOTE] Och, więc teraz hodowcy stoją za każdym rogiem czy urządzają pikiety ze swoimi szczeniakami przed bramami schroniska? Nie bądź śmieszny ;) Jak ktoś jest przekonany do adopcji to i tak psa zaadoptuje, jeśli nie jest - cóż... [quote name='njangu']Wiem że są hodowle jak to mówicie "z prawdziwego zdarzenia", wiem że są osoby które interesują się swoimi podopiecznymi długo po tym jak sprzedadzą podopiecznego. Na szczęście. Jednak jest to dla mnie łyżka miodu w beczce dziegciu. [B]"Dobrzy" hodowcy to promil w morzu nastawionych na zysk sku......synów.[/B][/QUOTE] A to ciekawe. Jak rozumiem, znasz osobiście 95% polskich hodowców psów rasowych, że ferujesz takie wyroki? A jak to jest, że większość hodowców, których ja, Martens, Jaga, pa-ttti i inni mamy okazję znać osobiście jest w porządku? [quote name='njangu']W mojej opinii tych "dobrych" należałoby po sprzedaży ostatniego zwierzęcia z hodowli nakłonić do zarabiania na życie czymś pożytecznym. [/QUOTE] A jak Ci powiem, że żaden ze znanych mi dobrych hodowców nie zarabia na życie psami...? Hodowla to dla tych ludzi hobby. Czasem drogie hobby, do którego muszą dokładać. Nie zawsze rodzi się kilka czy kilkanaście szczeniąt, czasem wypada puste krycie, czasem u cudownie zapowiadającego się psa hodowlanego wychodzi w trakcie rozwoju jakaś wada i hodowca mimo tego, że jest to pies "niewartościowy" nie wykopuje go za drzwi tylko utrzymuje do końca jego życia? [quote name='Balbina12']To ja Ci powiem jako właściciel pseudo yorka kupionego z giełdy.Kiedy kupowałam go 2,5 roku temu nie miałam w domu internetu. Skąd więc miałam zaczerpnąć wiedzę na temat rodowodów,pseudohodowli?Każdy potrafi być mądry na forum i tu się wszystko kończy,kończą się okrzyki jakie to hodowle super, kończy się linczowanie właścicieli pseudo-psów. O ile wiem nie ma żadnej akcji która by ludzi uświadamiała poza obrębem internetu i docierająca do dość szerokiego grona odbiorców.Nikt nie wie po co tak naprawdę ten rodowód,jakie daje korzyści. usłyszy jeszcze o znajomej która kupiła rasowego no dajmy na to beagle a beagiel chory na co się da, więc dlaczego by nie kupić z pseudohodowli?Nikt nie chce źle więc nabywca szczeniaka dokładnie poogląda oferty z allegro i interes się kręci.Gorzej jak szczeniak będzie felerny-z parwowirozą lub genetycznymi chorobami-serca czy nawet rzepek.Chyba to jest jednyna droga uświadomienia samemu sobie ,że pseudo jest złe.Na własnych błędach.Tylko szkoda ,że przez to cierpią psy.Ale tak już jest i będzie.Mentalność się nie zmienia.Byłam ostatnio nad morzem.Spotkałam panią z piękną yorczycą.Podchodzę a pani do mnie ,że suczka ma cieczkę.Odsuwam swojego psa.Pani na to-nie chciałaby pani go dopuścić do mojej suczki?Bo to jej pierwsza cieczka i teraz by mogli "coś zrobić":crazyeye: więc mówię ,że mój pies ma chore serce, na co mąż(?) owej pani do mnie-ale do chyba się za szybko nie zmęczy jak "se"(dokładnie pamiętam)będą "bzykać".Szczęka mi opadła.Drugi raz szłam z moim psem i suczką znajomej i grupka ludzi się mnie pyta czy oni mają już dzieci.Mówię ,że nie.To lepiej dopuścić bo potem suczki mogą mieć problemy.Taka jest u nas świadomość. Zerowa[/QUOTE] Dlatego coraz więcej ludzi z różnych organizacji bądź też osoby prywatne starają się tę świadomość zmienić. Co rusz organizowane są jakieś warsztaty, pokazy, pikniki, festyny, nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych, gdzie wplata się tematykę odpowiedzialnego podejścia do zwierząt. Racja, jest to dopiero raczkująca inicjatywa, ale mówiąc, że nic się w temacie nie zmienia od lat - no, to byłoby raczej naciągane ;) -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[quote name='Kociabanda2'] Rodowód nie daje gwarancji przestrzegania jakichkolwiek standardów, bo i kontrola nad hodowlami jest słaba, ale jest jakakolwiek, przy czym w pseudo mnoży się psy bez jakiejkolwiek kontroli. Tyle tylko, że ja nie widziałabym przeciwwskazań w zakładaniu hodowli kundelków, jeśli tylko byłyby objęte kontrolą. No i życzyłabym sobie by ta kontrola tak w przypadku psów rasowych jak i nierasowych była znacznie większa i bardziej rzetelna niż to co się dzieje teraz...[/QUOTE] Proszę, wytłumacz mi, dlaczego hodowla rasowych jest nie w porządku, a "hodowla" kundli jest jak najbardziej OK. Bo ni cholery nie mogę zrozumieć takiego stanowiska :niewiem: -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
[quote name='Martens'] Rasy psów są dorobkiem kultury, minimum połowa z nich nie została celowo i świadomie wyhodowana, a powstała poprzez naturalny dobór osobników najlepiej przystosowanych do klimatu, warunków, pracy jaką wykonywały. Wiele ras do tej pory jest bardzo przydatnych i niesie wiele dobra, choćby psy w dogoterapii, ratownictwie, etc. Ja osobiście też mam radykalne poglądy na hodowlę, uważam, że dobra połowa ras idzie w złym kierunku i ich hodowla powinna przestać się opierać na wyglądzie czy cechach szkodliwych dla zdrowia; nie podoba mi się mnożenie psów bez sensu, zarabianie na psach kosztem ich dobrostanu - ale nie wypowiadam tak prostackich i uogólniających opinii jak "zobaczę hodowcę to wp*dol"...[/QUOTE] A pod tym się podpisuję w 100%! -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
A widziałaś jak pierwotnie wyglądały psy z grupy psów ozdobnych i do towarzystwa? Mała podpowiedź - wyglądały dużo bardziej "normalnie". Zgoda, z biegiem lat hodowcy trochę się zagalopowali w wyostrzaniu niektórych cech fizycznych, przy tym doszły różne choroby dotykające konkretne rasy, zwykle te najbardziej odbiegające od naturalnego wyglądu dzikich psowatych. Jednak odpowiedzialny hodowca (a wcale nie jest ich tak niewielu, sama znam osobiście kilkunastu takich hodowców, a niespecjalnie "siedzę" w światku psów rasowych) będzie dążył do udoskonalenia swojej rasy m.in. poprzez wyeliminowanie osobników wadliwych z dalszego rozmnażania. Dlaczego hoduje się husky? Z tego samego powodu, dla którego hoduje się setki innych ras. Zresztą, zajrzyj na jakiekolwiek forum pasjonatów tej rasy i zobaczysz, czy nikt w naszym kraju nie interesuje się sportami zaprzęgowymi ;) Edit: [quote name='Kociabanda2'] Każdy ma prawo do swojego zdania, a ja też jakoś nigdy nie trafiłam ani nie słyszałam nawet (z jednym wyjątkiem) o hodowcy godnym polecenia. [...] Nic Ci jednak nie daje prawa do tego typu wypowiedzi jak ta powyżej.[/QUOTE] A kto daje prawo Twojemu TŻtowi do wypowiadania takich sądów o wszystkich hodowcach psów rasowych? To dopiero chamstwo i naruszanie granic, nie mówiąc o łamaniu regulaminu (anonimowa bezzasadna krytyka). Hodowcy to przede wszystkim normalni ludzie, jak Ty czy ja, dlaczego ktoś ma obrzucać ich błotem i wręcz grozić, bo mu się idea nie podoba? Może z takim nastawieniem powinien rzeczywiście iść w bój z pseudohodowcami albo innymi oprawcami zwierząt zamiast pomstować zza ekranu? I jeszcze coś - to, że Ty nie spotkałaś się z hodowcami przez duże H, nie oznacza, że nie istnieją. [quote name='Kociabanda2'][...]sama idea hodowania ras też budzi moje wątpliwości. Dla mnie hodowla kundelków nie byłaby niczym złym, gdyby była ściśle kontrolowana i nie "produkowała" w nadmiarze, a przy obecnym stanie bezdomności każdy kolejny szczeniak to niestety już nadmiar :-( Niestety faktem jest, że i te rodowodowe hodowle wcale nie są gwarantem przestrzegania jakiś standardów :-( a na wystawach przepuszcza się psy, które budzą wiele wątpliwości czy powinny być dopuszczone do rozmnażania :-( Smutna prawda, ale różowo to wszystko nie wygląda i nie da się tego rozpatrywać w kategoriach czarno-białych :-([/QUOTE] A po co byłoby hodować kundle? Przecież po jakimś czasie pewne cechy by się nasiliły, inne zanikły i mielibyśmy ni mniej ni więcej jak proces powstawania nowej rasy bądź kilku ras. A dlaczego hodowle (wg Ciebie, z czym ja zgadzam się tylko częściowo) nie przestrzegają standardów? Bo nabywcy mają również te standardy w nosie. Dopóki nie wzrośnie u nas świadomość kynologiczna, dopóty będzie jak jest. Przykre to, ale najtrafniej głosuje się portfelem - w hodowli A mają niby super psy, ale po głębszej analizie okazuje się, że w hodowli "coś nie halo" - skreślam hodowlę A ze swojej listy i idę do hodowli B. Gdyby każdy tak podchodził do wyboru odpowiedniego szczeniaka danej rasy, hodowcy szybciutko by się dostosowali do realiów. I w pewnych rasach standardy są przestrzegane, lewe mioty to naprawdę rzadkość, a ktoś, kto jest czarną owcą jest natychmiastowo piętnowany jako nieuczciwy hodowca i przestrzega się nabywców przed jego działalnością. -
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
evel replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
Naprawdę nie wiecie, dlaczego człowiek hoduje konkretne rasy o określonych predyspozycjach fizycznych i psychicznych? Wierzyć mi się nie chce, ludzie :roll: Zapoznaliście się chociaż kiedyś z geneza powstania jakiejkolwiek psiej rasy? Bo każda rasa powstała z jakiegoś powodu, część ras powstała w wyniku selekcji naturalnej bardzo, bardzo dawno temu w określonych warunkach (historycznych, geograficznych i innych) - człowiek tylko wzmacniał pewne cechy a eliminował inne, każda rasa miała swoje konkretne zastosowanie. To, co teraz się dzieje z użytkowością psów to inna sprawa. -
[quote name='kalyna']no ja oleju nigdy nie dawałam :) i jak na razie w planach nie mam, ale kot wie :) moje dostały po jednym korpusie na spróbowanie i wcinały aż uszy im się trzęsły, więc częściej będę kupować je ;) a co do dysplazji to tez bardzo jej się obawiam. Na razie nic (odpukać) się nie dzieje. i chyba zacznę za jakiś czas kupować tabletki na poprawę stawów...[/QUOTE] Ale oleje właśnie dostarczają niezbędnych składników, kwasów tłuszczowych, np. taki tran czy olej z mięśni ryb bardzo korzystnie wpływa właśnie na układ kostny, na stawy ;)
-
Ja nikomu nie bronię posiadania psa rasowego - ba, sama zamierzam takiego nabyć za jakiś czas. Tylko to zabrzmiało trochę tak, jakby psy rasowe były jak ciasteczka z taśmy produkcyjnej, spełniające takie a takie wymagania bez żadnych odchyleń, a ze schronisk to tylko bóg wie jakie kundle, po których można się spodziewać niewiadomo czego. Być może źle to odebrałam, taka magia pisanego słowa, że przekaz jest niepełny ;)
-
[quote name='agasc']Nie wzięłabym psa ze schronu,chociaż nie jest mi obojętny los psów.Jednak wybierając dla siebie psa mam pewne oczekiwania, i nie jest mi to obojętne. [/QUOTE] Wiesz, właśnie takie zdanie w ustach psiarza jakoś tak trochę gasi ludzi pomagających tym schroniskowym psom, przynajmniej mnie. Jest teraz tyle możliwości - są setki Domów Tymczasowych, gdzie razem z psem można dostać nierzadko bardzo dużo informacji na temat danego psa - co lubi, czego nie, jaki ma charakter, czy jest aktywny, czy lubi sporty czy woli poleżeć z panem na kanapie, jaki ma stosunek do psów, suk, szczeniąt, kotów, do obcych ludzi, do dzieci, itp. Czasami można wręcz zobaczyć filmiki ze spacerów czy szkolenia (!!!) tymczasa. Poza tym, w kilku schroniskach bardzo prężnie działa wolontariat - wolontariusze potrafią określić konkretnego psa inaczej niż za pomocą nadanego numerka i cech fizycznych, które widać gołym okiem. Nie zawsze pies ze schroniska to jedna wielka niewiadoma.
-
Normalnie sterylizuje się suki w okresie tzw. ciszy hormonalnej, czyli - wg różnych wetów - można ciąć albo 3 tygodnie albo 3 miesiące po skończonej cieczce. Co do samej sterylizacji - czy po pierwsze cieczce, czy przed, czy po drugiej - zdania są podzielone. [U]Oczywiście, nierozmnażanie niehodowlanej suczki jest zawsze dobrą decyzją[/U]. Czy suka będzie sterylizowana, czy będziecie jej pilnować jak oka w głowie dwa razy do roku i regularnie badać - to już Wasz wybór. Zapoznajcie się jednak ze wszystkimi plusami i minusami tego zabiegu - w dziale "weterynaria" znajdziesz zbiór tematów właśnie o kastracji i sterylizacji. Warto też porozmawiać z dobrym weterynarzem (weta, który będzie Was namawiał na "szczeniaczki raz dla zdrowia" należy omijać szerokim łukiem!), który przybliży Wam przebieg i znaczenie tej operacji oraz powie, jakie badania należy wykonać przed planowanym zabiegiem.
- 566 replies
-
[quote name='Sami & Jessy & Nero']ja sie nim zajmuje wyprowadzam na spacerna 3 m smyczy, wczoraj był przeze mnie kąpany (Już nigdy go sama nie kąpie...) , bawi sie z psem mojej koleżanki([B]co podejrzewamy że to jego syn[/B]) ale co my zrobimy? jest mądry do nie tego co trzeba... co ja mogę zrobic? mam 13 lat i mało nad nim panuje.[/QUOTE] OMG, czyli pewnie piesek też sobie biega samopas i się wesoło rozmnaża? I niech mi ktoś powie, że kastracja nie jest potrzebna :splat:
-
[url]http://img846.imageshack.us/img846/4426/mg0706e.jpg[/url] haha, uwielbiam takie zdjęcia :lol: