-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
MaDi, jak tam kosmitki i spanielka?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='papillonek']Dorabiają sobie?już im zysk z hodowli nie wystarcza?A moze zobaczyli ,że na pseudo można się bardziej dorobić ,bo się bardziej opłaca?[/QUOTE] "Po prostu nie uznają r=r" jak się dowiedziałam, ale dla mnie to abstrakcja - jedne psy hodują "normalnie" a inne "na lewo", bo...? Ale jak tak sobie pomyślę, to przecież caviki są teraz modne, to i za 3 tysiące sztuka pójdzie z papierem, no bez za mniej, więc wnioski nasuwają się same :roll: [quote name='papillonek']No nie wiem ,bo ja psów nie hoduje,ani nie choduje ;) a za co płaci hodowca więcej niż chodowca,oprócz rodowodu/metryki?[/QUOTE] Jak policzysz sobie koszty wystaw (od czasu do czasu, ale są hodowle, które się często pokazują na wystawach, bo lubią ten "sport"), dobrego prowadzenia psów (w Hodowlach* psy raczej nie jedzą chappi), opieki weterynaryjnej nad psami, w tym nad suką przed, w trakcie i po ciąży, opiekę nad maluszkami, czas, odpowiednie warunki (same podkłady pożerają masę pieniędzy), szereg badań na choroby sprzężone z daną rasą, plus koszty związkowe typu składki, rodowody, inne pierdołki... Pseudo, który trzyma psy w komórce na słomie i karmi śrutą dla świń z chlebem i smalcem raczej kosztów nie ponosi. Owszem, są też "niby-dobre pseudo" gdzie suki (często z papierem) trzyma się w domu, normalnie karmi, dba itd. ale wtedy nie rozumiem, dlaczego Ci ludzie nie wyrobią psom uprawnień? Bo ich tłumaczenia, ze nie chcą psów stresować jakoś mnie nie przekonują ani trochę. *pisząc Hodowle mam na myśli właśnie takich Hodowców, którzy dbają, kochają, badają swoje psy i naprawdę rozmnażają (z głową!) tylko te osobniki, które wnoszą coś wartościowego dla rasy. -
[quote name='muzzy'] Tak, Szpula jakiś czas mieszkała w wakacje gdzieś dalej na Czechowie. Dogadały się z Zu? Bo Szpula do suk ogólnie niezbyt chętna bywa.[/QUOTE] Szpulka się chyba chciała bawić, aczkolwiek generalnie ją interesował świat zapachów bardziej niż cokolwiek innego ;) A Zuz jak to Zuz - ona się nie bawi z psami za bardzo niezależnie od płci, więc tylko czekała, aż koleżanka sobie pójdzie, żeby się dalej bawić we frisbee ;)
-
Bucek z tego co mi wiadomo wzgardził piłką speed, chyba, że coś się zmieniło :evil_lol: A funny fajne są, ale dla "mientkich" psów, jak np. mój ;)
-
A ten facet u mnie od koszmarnego dueciku zrobił sobie bramę :shock: Co prawda składa się ona z jakichś pordzewiałych skrzydeł, ledwo stoi, ale jest! Chyba się przestraszył, że ktoś mu jego "hehe agresora" w końcu uszkodzi... :roll:
-
Cześć. Zaglądam sobie czasem do Was, ale ostatnio cierpię na chroniczny niedoczas ;) Jak Wam idzie z aportowaniem?
-
Wysokość? Jeśli masz skocznego psa to nie ma problemu, moja mi wskakuje w ramiona a ze mnie kawal baby, więc znowu tak nisko nie ma ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='HelloKally']Dokładnie, chodzi o targ pod zamkiem, zapewne było tam więcej pseudohodowców rano, bo ja się ta zjawiłam dość późno (około 12) i niektórzy zwijali swoje interesy. Najbardziej mnie zdenerwował fakt, że hodowca rodowodowych psów je tam sprzedawał, powinien wylecieć na zbity pysk ze związku, ale nie sprzedawał tam psów rasy zarejestrowanej jako hodowla(mastify) tylko kundle(yoreczki) w typie.[/QUOTE] Myślisz, że związek by się przejął? Ja ostatnio pisałam maile do oddziału Częstochowa o hodowcach, którzy mnożą cavaliery i boksery z papierami a DONki bez. Panienka z oddziału stwierdziła, że to na pewno nie oni (!!!) a z zarządu głównego dostałam maila, że przyjrzą się sprawie. I tak się już przyglądają od miesiąca :roll: -
Mnie się uda wysępić co najwyżej jedną półkę w zamrażalniku... Cóż, trzeba będzie kupować niewiele ale często ;)
-
Ale psiska miały radochę :) A ja z Zuzem chyba kiedyś spotkałam Szpulkę - w każdym razie spotkałyśmy kiedyś na Czechowie młodziutką gończą, która była na wakacjach "u dziadków" i też miała na imię Szpula, może to ta dropkowa koleżanka? ;)
-
Agata, ja daję zawsze folię albo papier, zależnie co mam pod ręką. A co do krojenia - ja piekę ciasto w jednym kawałku, a potem je wyjmuję, kroję w kostkę i wrzucam do ciepłego piekarnika do wysuszenia :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ja też jestem ciągle pod wrażeniem, jak ogarniasz takie wielkie stado... Zdjęcia grupowe genialne. A Bogusław jest obłędny po prostu :loveu: Moja mała też ma wściekliznę na szczeniaki, podobnie jak Kano, takie od pół roku wzwyż ujdą, bo się to już mniej więcej jak pies zachowuje, ale poniżej - a fu! No ale jakoś będzie musiała przeżyć małego owczara za czas jakiś, może młody się jakoś uchowa bezurazowo pod pantoflem krnąbrnej czarnej królewny :evil_lol: -
A właśnie miałam spytać, czy ten łysy kundel* to Twin ;) [SIZE=1]*to oczywiście z przymrużeniem oka - kocham łyse bc :loveu:[/SIZE]
-
[quote name='irumina']mnie spodobały się niektóre molosy, ale syn stawia na owczarki, hasky, alaskany ( ja się boję, że nie dam rady) pies mógłby byc w ogródku. sierść raczej mało wymagająca. Normalnie chyba nigdy nie wybierzemy tego psiaka. Nie chcieliśmy ze schroniska, bo chcieliśmy wychowywac małego psiaka od szczeniaka.pozdrawiam i dziękuję[/QUOTE] Ale w schroniskach albo Domach Tymczasowych są też szczeniaki :) Jeśli pies miałby stale mieszkać na dworze, musi to być rasa (albo konkretny osobnik) o odpowiedniej sierści - rasy bez podszerstka odpadają. No i mam nadzieję, że pamiętacie, że mimo ogródka każdy pies potrzebuje spacerów poza teren działki i jakiegoś podstawowego szkolenia, żeby się dało z nim żyć ;) Psy zaprzęgowe i większość owczarków potrzebuje regularnego wysiłku fizycznego, owczarki także umysłowego.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
W sumie każda rasa "pracująca" by się tu nadała - od belgów, holendrów, poprzez bc, collie (smooth?), aussie... Ja bym chyba na Twoim miejscu starała się "spiknąć" z jak największą liczbą osobników wybranych ras z grupy I, podpatrzyła jak sobie radzą na szkoleniach, nie tylko na zawodach, jaki mają styl pracy, jak w ogóle pracują z człowiekiem, jaką wykazują się samodzielnością w określonych zadaniach, czy się "zakręcają" na pracę, w jakim stopniu i na ile to Tobie odpowiada, jaką mają wrażliwość itp ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A ja napisałam do głównego ZK (po tym, jak mi pani z lokalnego oddziału stwierdziła idiotycznie, że aukcje allegro, które znalazłam nie mają nic wspólnego z tą hodowlą! pewnie, nic oprócz nazwy i numeru telefonu...) o wątpliwej etyce pewnych hodowców, znaczy o tym, że pewna hodowla rozmnaża sobie caviki i bokser z papierami i DONki bez. Odzewu brak :roll:
-
A mój pies na "do nogi" podchodzi do nogi (raczej dostawia zadek), ale także utrzymuje (no, w założeniu :eviltong:) odpowiednią pozycję podczas chodzenia. "Noga" to hasło do podawania kopytek do wycierania jak jest brzydka pogoda :P
-
[quote name='yamayka']Odpowiednio karcić psa (również fizycznie) potrafią tylko ci, którzy właśnie maja najwięcej w głowie (o psach).[/QUOTE] Otóż to. [B]Umiejętne [/B]używanie kar jest znacznie trudniejsze niż używanie tylko nagród.
-
Jeszcze raz. Napisałaś: [quote name='visNK']Szkolę pozytywnie, [B]nie karcę psa - wolę ruszyć głową.[/B][/QUOTE] Ale karcenie niekoniecznie wiąże się z bezpośrednią interakcją człowiek - pies. Czasem wystarczy odpowiednio wyrażona hm... dezaprobata przewodnika dotycząca jakiegoś obiektu. Tak to właśnie działa w historii o kurze. W skrócie - nie wiem czy to będzie miało właściwy wydźwięk, ale spróbuję - pies zadusił kurę, więc przewodnik ową kurę odkupił (zdaje się, że nawet za nieliche pieniądze) po czym... spuścił kurzemu trupkowi "lanie" smyczą, z wrzaskiem i innymi efektami dźwiękowymi. Pies po całym seansie musiał obok kurzego truchła warować przez jakiś czas. Efekt był taki, że pies uznał, że ptactwo jest okropne i wiąże się z nieprzyjemnościami (złością przewodnika, ogólnie negatywnymi emocjami) i nie tykał zwierzyny, choćby mu w pysk wbiegała. Ogólnie książki pani Mrzewińskiej bardzo gorąco polecam - zwłaszcza właścicielom szczeniaków. Nie są to drogie pozycje, a wnoszą bardzo dużo do poprawnych relacji między przewodnikiem a psem.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Amber, Ty lubisz ponoć dyskusje szkoleniowe, nawet te zacięte... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206827-Jak-w-Polsce-zostaje-si%C4%99-psim-behawioryst%C4%85?p=17616918#post17616918"]TUTAJ [/URL]można się dowiedzieć wielu cennych rzeczy, np. że można każdego pieska uczyć li i jedynie pozytywnie, titu titu :loveu: :diabloti: P.S. Finka się nie zadaje z "gówniarstwem"? ;) -
Ale kara nie musi być fizyczna :) Nie wiem czy czytałaś u pani Mrzewińskiej historię o zabitej kurze... W każdym razie polecam ;)
-
No ciotka, to Tyś nieprzygotowana pojechała, trza było wziąć gacie na zmianę :evil_lol: [url]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_7123.jpg[/url] Mona ma genialny, słodki ryjoczek :loveu: Zazdraszczam kąpiącego się psa :oops:, moja pindziulinda się brzydzi :shake:
-
[quote name='wiq']moje się brzydzą ONów:evil_lol::evil_lol: nie mówię:diabloti: fantastyczna zabawka, ładnie pachnie i pluska z niej woda:evil_lol: i nie tyle rzucałyśmy,co Olek rzucał:eviltong:[/QUOTE] O widzisz, moja też! :evil_lol: No tak sobie pomyślałam, że jakieś znajome te mordy, a to rzeczywiście olkowe pociechy :) Kurna, jaki ten szczyl już wielki :shock:
-
Cu-do-wno-ści po prostu! :loveu: Kocham pudle, ale TŻ stwierdził, że po jego trupie... :evil_lol: No i cóż, zostają mi owczary ;) Zaciskam! :kciuki:
-
Ani kolczatki ani łańcuszka[B] nie stosuje się [/B]u psów ciągnących, to w ogóle idiotyzm jakiś, że kolce się poleca ciągnącym psom, bo zwykle guzik to dale a pies nadal ciągnie. Z zaciskiem to samo - nieumiejętnie używany może psa poddusić do granicy omdlenia a pies i tak nie zrezygnuje ze swojego działania. Widzę, że do porozumienia nie dojdziemy, bo ja patrzę na sprawę zupełnie inaczej niż Ty. Przeszła mi jakiś czas temu faza "pozytywizmu" za wszelką cenę ;) Przejdź się może do jakiegoś prawdziwego szkoleniowca (nie "behawiorysty" po kursie korespondencyjnym), który zajmuje się trudniejszymi przypadkami, [B]zobacz[/B] jak się stosuje prawidłowo korekty i jak to wszystko wygląda i wtedy pogadamy ;)