-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='SAIKO']Kurczę nie wiedziałem, że mamy do czynienia ze szczeniakiem, który dopiero uczy się komend...jeżeli nie zna to masz rację, ale jeżeli nie to pozostaje jednak przy swoim :).[/quote] Czytaj uważnie - autorka tematu odrzuciła propozycję [B]nauczenia[/B] psa nowej komendy czy w ogóle reakcji na sytuację "zapalną". W tej sytuacji pisanie, że komendę wydaje się raz powiało mi takim właśnie fishero-fennelo-millanizmem :evil_lol: [quote name='SAIKO']evel: z tego co zaobserwowałem to strasznie lubisz czepiać się słówek, wygląda na to że osoba która "coś" pisze/radzi musi przy okazji wypunktować dodatkowe- często nieistotne w danym momencie rzeczy...Właścicielka psa nie pisze "w tym temacie", że ma 5 miesięcznego szczylka, który nie zna podstawowych komend, nie pyta jak nauczyć go tych komend itd. Mówimy tu o 14 miesięcznym urwisie, który (zakładam) zna komendy. Czy do psa znającego komendę "siad" mówisz " Azorek siadaj ładnie" albo "Azorek, siad, siad, siad, no siad..." nie sądzę...;)[/quote] Jak wyżej - była mowa o nauczeniu psa nowych rzeczy, nowych reakcji, korygowaniu złych zachowań. Jeżeli pies nie wykonuje komend (np. komendy oznaczającej przywołanie), to znaczy, że nie jest właściwie ich nauczony - o to mi chodziło. Co do mojego gadania z psem - zdarza mi się wygłaszać do psa dłuższe zdania, może nie jest to akurat "czy zechciałaby pani spocząć?" ale moja suka rozumie wiele słów, bo mają dla niej jakieś znaczenie. Wyłapuje z rozmowy na przykład - pies, piesek, na dwór, chcesz jeść, chlebek, gdzie jedziemy, chodź spać, wyjdź, odejdź, cofaj, plus dużo różnych komend formalnych i tych mniej formalnych. Nie przekonałeś mnie, że do psa trzeba mówić jak najmniej ;) Wiadomo, nie można popadać w skrajności. Powiedzmy, przy samym szkoleniu - owszem, żeby psa nie rozpraszać paplaniną (mam taką sąsiadkę, co nawija do psa nieustannie - po jakimś czasie pies w ogóle przestał na nią zwracać uwagę :roll:) należy używać jakiejś ograniczonej liczby słów, ale nie róbmy z ludzi gadających czasem z psami wariatów :evil_lol: [quote name='SAIKO']To co napisałaś o biciu szczeniaka za to, że nie rozumie znaczenia konkretnych słów, że dopiero się uczy i ma prawo ich nie znać/bądź wg ich nie zna- porównując to do stwierdzenia "polecenie wydaje się raz" to już mała przesada. Jeszcze nie spotkałem "żadnej" osoby, która miałaby na tyle nie równo pod sufitem, aby bić przykładowo 3 miesięczne szczenię spaniela... może mało jeszcze widziałem, ale wydaje mi się, że "prawie nikt" kto czyta fora i szuka pomocy nie jest tak tępy, żeby robić takie rzeczy. [/QUOTE] Oj, zdziwiłbyś się. Ludzie naprawdę tak myślą "pies ma się słuchać i koniec a jak nie to łomot" - a mnie to przeraża! "Nie słucha się, głupi jakiś!", "Ten szczeniak to złośliwe bydlę, durne takie, pani!", "Pikuś! Wracaj! Do mnie! Do nogi! Ale ci spuszczę łomot jak wrócisz!" - to tylko parę tekstów zasłyszanych ze spacerniaka. Szczeniaki (zwłaszcza większych ras, ale nie tylko - często także spaniele, jamniki!!!) w kolcach (oczywiście koszmarnie źle dopasowanych i absolutnie niewłaściwie używanych) to już powoli norma. Na mnie patrzą jak na dziwoląga (nagradzam psa żarciem, zabawkami, ale także nagrodami socjalnymi jak zabawa ze mną czy puszczenie do innych psów, co dla ludzi zwykle jest przekupstwem i w ogóle idiotyzmem jakimś), bo "coś" robię z psem (głównie obi, frisbee) a pies raczy być w miarę posłuszny. Ludziom się wydaje, że moja suka jest "genialna sama z siebie" i koniec, a ja staram się tłumaczyć, ile pracy, czasu włożyłam w to, żeby była taka, jaką ją widzą dzisiaj. Nie zawsze dają się przekonać :roll:
-
zerduszko, czy Wy nie macie jakiejś swojej galeryi czy coś? :siara: Monia, daj znać jak działa ta melatonina, bo aż mnie zaciekawiłaś. Ja próbowałam hydroxyzynę na sylwestra ale kiszka totalna, przynajmniej u Zu. No i mam nadzieję, że po wypadzie z Agnes zobaczymy jakąś dokumentację fotograficzną? :cool3:
-
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Jaki żabol kochany :loveu: :loveu: :loveu: -
Szkoda, że z pudlowym nie wyszło, ale pewnie traficie jeszcze na jakiegoś wełnistego potworka ;) Ale świetne tereny :) Moja to by nie pohulała luzem, bo to małpa paskudna polująca :lol:
-
Ja myślę, że rybki też powinny dostawać jeść przed Jax'em :lol:
-
Borze szumiący, to się obśmiałam jak norka... No no, że psy tworzą stada z królikami czy żółwiami to jeszcze nie słyszałam, a słyszałam już niejeden idiotyczny tekst... Szczeniak trafił do Was zbyt wcześnie odłączony od matki, to raz, dwa - psy [B]naprawdę [/B]nie tworzą stada z ludźmi. Psy nie są tak durne i zauważają, że ludzie to nie psy. Hierarchia dotyczy psów mieszkających w jednym domu czy takich, które się często spotykają - wtedy owszem, można zaobserwować różne zachowania o charakterze hierarchicznym, ale na litość boską - teoria dominacji w kontaktach człowiek - pies jest już dawno nieaktualna :roll: [B]Śnieżko[/B], ja odwrażliwiam suczysko swoje na koty - no, jest ciężko, ogólnie mówiąc. Żółw stepowy mieszkający z nami w domu nie jest dla niej w ogóle interesujący, na początku próbowała go lekko podgryzać, ale za każdym razem dostawała burę i w końcu uznała, że zaczepianie żółwia jest zupełnie nieopłacalne a i jeszcze w nos można zarobić od żółwia. Problem jest raczej w drugą stronę - wypuszczony luzem żółw strasznie leci do psa ;) Wracając do kotów - ja używałam klikera, żeby skojarzyć koty pozytywnie plus korygowałam od razu negatywne wyskoki suki w stylu wyskok z warkotem, obszczekiwanie itp. Przeszłyśmy od etapu "Kot, kot, aaaaaa!" i wrzeszczącego suczyska do etapu: "Kot, kot! Nie zjadam go! Daj ciastko!" ale uciekające koty nadal są duuużą pokusą i nie wiem czy tak już nie zostanie. Trudno mi jednak powiedzieć, czy taka metoda poskutkuje w przypadku husky.
-
[quote name='paulaa.']Suka jest z 'domowej hodowli' , czyli ludzie w małym miasteczku myśleli, że ich suka będzie szczęśliwsza i zdrowa, gdy będzie miała szczeniaki. Psiaki miały naprawde suuper warunki, suka wysterylizowana później. Ale niestety jej zachowanie było jakie było, a ja nie zdawałam sobie wtedy z tego sprawy...[/QUOTE] I mając problemowego psa po suce ze zjechaną psychiką nadal polecasz "domowe hodowle" (gdzieś w czyjejś galerii, gdzie do domu zawitał [B]kolejny [/B]pseudo-spanielek ku uciesze właścicielki, zdaje się)? Przecież to jakiś absurd... :roll: [quote name='paulaa.']Niestety nie znasz mojego psa. Przez cały czas ćwiczymy skupianie i przywoływanie, bo to podstawa agi. Wychodzi nam to naprawde dobrze. [/QUOTE] I znowu - albo macie dobre przywołanie (= pies porzuca inne psy i wraca, bo przewodnik WOŁA - to jest dla mnie [B]dobre przywołanie[/B]) albo nie macie dobrego przywołania. Poleciłabym powrót do podstaw i ćwiczenie na lince w rozpraszających warunkach, stopniowo zmniejszając odległość od innych psów, ale tylko pod Twoją kontrolą i na określonych warunkach i właśnie tutaj przydałaby się lekcja z dobrym szkoleniowcem. Ty masz być dla psa najważniejsza, nie inne psy. Scooby jest kastratem? Z tego co wiem, 2 października są w Wawie darmowe porady szkoleniowców z Dorplantu. Może warto się wybrać do fachowców, a nie tylko odrzucać kolejne rady, że to nie, tamto nie, a tamto to już absolutnie nie? [quote name='yamayka']Nie, nie musisz psa puszczać w tłum psów. Więcej - nie powinnaś. Odpowiedzialny przewodnik pozwala swojemu psu na kontakt tylko z takim psem, którego jest pewnien - zrównoważonym. [B]Scooby moze mieć 3 odpowiednich kumpli do zabawy i starczy. Inne psy ma tolerować. [/B]Ale oczywiście nie wtedy, gdy wsadzają mu nos w dupę. Więc nie ma opcji, by normą były spacerki w stylu Pól Mokotowskich - sto psów, hulaj dusza, piekła nie ma, wielki chaos, emocje psów bez kontroli. Widziałam jak to wygląda - brrr... [B] Nie chodź z psem w miejsca (lub chocby nie puszczaj luzem), gdzie nie jestes w stanie kontrolowac sytuacji w kwestii innych psów[/B] - choćby przez to, że lata ich bez kontroli masa. Naprawdę można zmęczyć psa w inny sposób, zresztą na pewno o tym wiesz. Twojemu psu do szczęścia nie sa potrzebne harce z każdym napotkanym psem. Więcej - nie jest mu potrzebny kontakt z każdym napotkanym psem. [B]Ty masz go nauczyć spokoju wobec psów, docelowo ignorowania ich. [/B]Więc nie pozwalaj na konfrontacje z innymi psami, zapewnij mu też komfort we łbie i bezpieczeństwo - inne psy nie moga do niego sobie podbiegać. Póki co pies non stop pod kontrolą. Oczywiście, ze agresja będzie sie powiększać. Nie przepracowana ruszy jak lawina. I masz racje, że bezwzględnie nie powinnas na to psu pozwalać, porównanie z dzieckiem i bluzganiem całkiem-całkiem. :smile: Ale niestety - konkretnych rad JAK działać z twoim KONKRETNTYM psem w KONKRETNEJ sytuacji nie da się udzielić z daleka. [B]PS. Zajrzyj 2 października na nasz dzień otwarty na RKS Okęcie. Tam wtedy pomoc bezpłatna. Do dyspozycji fachowcy z doświadczeniem.[/B][/QUOTE] Tu są bardzo konkretne rady - pogrubienie moje, bo sama bym tego lepiej nie ujęła ;) [quote name='SAIKO'][B]Do psa się nie przemawia, z psem się nie dyskutuje. [/B]Pies musi być skupiony na przewodniku . Polecenie wydaje się raz. Im mniej głosu, tym lepiej. Raz nie skutkuje - korekta. Powtarza się do skutku.[/QUOTE] O kurna, a ja gadam ze swoim psem, ale ze mnie okropna alfa... :-(:-(:-( Chociaż zaraz, mój pies mnie słucha... To jak to jest? :cool3: SAIKO, zanim coś napiszesz wypadałoby pomyśleć. Piszesz: "polecenie wydaje się raz" - a ja zapytam, skąd pies ma znać znaczenie jakiegoś słowa, skoro słyszy je np. pierwszy raz w życiu albo nie jest to słowo właściwie skojarzone z odpowiednią reakcją? To jak z uczeniem psa "tradycyjnym" w najgorzej rozumiany możliwy sposób - pan mówi "siad", szczenię baranim wzrokiem gapi się we właściciela nie wiedząc o co chodzi, pańcio kochany podwiesza psa na obroży albo zdziela smyczą po dupie, albo przygniata zadem do ziemi i drze japę "siad mówiłem!!!" tak na przykład. Idiotyzm. Bo co? Bo "pies ma się słuchać i już!". Bezwzględnego wykonania komendy można wymagać od psa już nauczonego jej znaczenia i korekty stosuje się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy naprawdę zachodzi taka potrzeba, przy czym korekty też są różne (głosowe też są). Inaczej stosowanie korekt nie ma sensu, bo pies nie rozumie, o co w ogóle chodzi.
-
Moja 10kilówka (podczas zabiegu to pewnie było jeszcze lekko ponad 9kg, bo mięśni nie miała prawie wcale) była ciachana podczas akcji-sterylizacji za 170zł (zabieg u chirurga, lekarstwa, opieka "po" w razie czego też w cenie). Cała impreza wyniosła mnie jakoś ponad 200zł, bo jeszcze badania krwi przed (50zł) i kołnierz, fartuszek zrobiłam sama z t-shirtu ;)
- 566 replies
-
[quote name='Sybel']Ta, albo zacząć komentować "nie no, jak pan moze psa na TAKIEJ smyczy/obroży etc."... Ja tylko mówię wyraźnie, że to MÓJ pies i MOJA sprawa, na co mu pozwalam, a na co nie, jak ktoś chce mieć psa rozwydrzonego, top jej/jego problem. Działa.[/QUOTE] To bywa trochę śmieszne, ale też trochę straszne - do nas się kiedyś przypiął jakiś dziadek o kaganiec, że psa katujemy!!! Że jak tak można!!! Ciekawe, czy byłby taki hop do przodu jakby zobaczył np. jakiegoś "maczo" z mikroptakiem, tłukącego swojego psa smyczą, bo nie wrócił na wołanie :roll:
-
Czarna Mamba - szczeniak mix jamnik długowłosy/spaniel - już w DS!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Piękna :loveu: A ja wreszcie mam wyobrażenie jak mniej więcej mogła wyglądać zuzowa facjata w bardzo wczesnej młodości :evil_lol: -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-5Fx0VF6LUaA/TndWkHNKatI/AAAAAAAAAlQ/dNePzPlSWP0/P9190207%252520%2525282%252529.JPG[/url] komentarz mojego TŻ: Grzyboski, szczęśliwy tato :P Ciotka, ja bym go widziała też w obedience, bylibyście parą wymiataczy :evil_lol: -
Może z wątróbką by łatwiej poszło? U mnie ostatnio suka się obraziła na pomidory, które normalnie uwielbia, ale zmiksowane z wątróbką poszłyyyy aż miska furczała ;)
-
No kochaniutka jest :loveu: Widzę, że macie taką smycz jak ja - ja swoją uwielbiam, najwygodniejsza smycz jaką do tej pory w życiu miałam ;)
-
Może jakaś mniej dominująca suka CAO? Jeśli ludzie by jednak od czasu do czasu chcieli coś z nią robić, żeby im nie wyrosła dzika krowa... Albo jakiś kundel z DT na przykład, który by się cieszył takim życiem trochę obok człowieka niż z człowiekiem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-03OmqaEFdvA/TncZFMIcjTI/AAAAAAAAAkc/mwC-cE1CDu0/s512/P9190219.JPG[/url] aaaa! obłęd :loveu: Te uszyska to mu jeszcze urosną czy zostaną takie fikuśne? :evil_lol: -
[quote name='daguerrotype'] Evel: serio? nawet ostrzyżony na krótko, albo tak jak Archie w lamb clip? ja rozumiem wystawowe fryzury (które moim zdaniem oszpecają te piękne psy), ale wiele pudli wygląda fenomenalnie ściętych na bardzo krótko. Bo skreślać za samą nazwę rasy chyba nie ma co. O wiesz co, mam propozycję, jeśli wszystko nam się uda, spotkamy się z Twoim TZtem i zobaczymy, czy na żywo mu się nie spodoba :D bo widzę, że mieszkamy w tym samym województwie :diabloti:[/QUOTE] No niestety. Nie daje się przekonać, że pudel też pies ;) Ale rzeczywiście możemy spróbować się umówić na jakiś wypadzik jak już chłopczyk przyjedzie do Was, za co oczywiście trzymam kciuki :)
-
zerduszkowa, a próbowałaś ćwiczyć samo oddawanie np. z dwoma piłkami? Bo Zuz miał z kolei fazę - o frisbee, fajnie - łapię - złapałam! - bieg w krzaki i omnomnom. Z jednym frisbee to było nie do opanowania, ale jak się zorientowała, że mam jeszcze jakieś to przynosi. To samo z piłkami - wcześniej łapała i fru gdzieś poza mój zasięg w najlepsze sobie żuła piłkę... Teraz aportowanie wygląda tak, że miotam dwiema piłkami na zmianę (oczywiście jak pies przyniesie tę pierwszą do ręki) a po skończonym ćwiczeniu (kiedy pies by jeszcze pobiegał) dostaje garstkę żarcia do paszczy i wydaje się być usatysfakcjonowany ;)
-
[quote name='drachena']No nie wiem czy Border Collie by się nadał... Skoro Pani boi się, że nie da rady to raczej Border odpada, bo tu o 'nie danie rady' dosyć łatwo, według mnie ;) To są cudowne psy, ale potrzebujące dużej wiedzy u właściciela.[/QUOTE] Nie zgadzam się z tezą, że bordery to superpsy, nadpsy i co tam jeszcze, wbrew panującemu ostatnio na nie ogromnemu "boomowi". Tak samo można niewłaściwym podejściem "popsuć" belga (zwłaszcza nie-malinę) czy innego owczarka. Na wychowanie [B]jakiegokolwiek [/B]psa pracującego potrzeba wiedzy, doświadczenia i odpowiedniego podejścia i bordery nie są akurat jakimś wyjątkiem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No niestety motyleq, jak się ma miękkie serce, to trzeba nad tym pracować ;) Też bym mogła wyjść z założenia, że moja Zu już dużo przeszła, dwa schroniska, kk, teraz powikłania do końca życia, które przez chorobę będzie krótsze niż powinno być... Ale przy takim założeniu ona by nam wlazła na głowy i owinęła nas wokół małego pazurka ;) Taki typ. Wydaje mi się, że Etna jako rozrywkowa panienka też potrzebuje jasnego przekazu, że np. tak to się nie bawimy - i nie mam na myśli jakiegoś wrzasku czy nie daj borze szumiący bicia, tylko np. odsyłanie na miejsce [U]za każdym razem,[/U] jak próbuje Was gwałcić. W końcu uzna, że się nie opłaca.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
O, a co planujesz, Asiu? :cool3: -
Na mnie słowo "dominacja" w kontaktach ludzko psich działa jak płachta na byka, pewnie dlatego, że za dużo się już nasłuchałam idiotów, którzy uważali, że jedzenie przed psem albo wyścigi kto pierwszy wyjdzie przez drzwi mają naprawdę znaczenie w codziennych relacjach :roll: Jak dla mnie młody, dojrzewający pies, który dokazuje, nie próbuje zapanować nad światem, a jedynie sprawdza, czy wytyczone przez przewodnika granice nadal obowiązują. To naturalne i większość psów przez to przechodzi. Ba, moja suka ostatnio też próbowała, czy aby na pewno nie podziała na mnie warczenie? Jak wyleciała z hukiem z łóżka, dostała zjebę i zakaz wstępu do odwołania, potem musztrę (kilkanaście różnych komend po sobie i nie ma, że nie zrobię, bo jestem taka biedna) i pozwolenie wejścia dopiero na mój wyraźny sygnał, to jej przeszło jak ręką odjął :diabloti: Jednak nadal nie wiązałabym tego z dominacją a jedynie z próbą badania granic ;) Ostatnio był u nas dość stresujący czas, mniej pracowałam z psem i myślę, że suka po prostu sprawdzała, czy może bym jednak nie pozwoliła jej robić tego, na co ona ma akurat ochotę ;)
-
No co jak co, ale od Ciebie się nie spodziewałam pierdół o dominacji :cool3: To po prostu sposób na rozładowanie emocji...
-
Seminarium agility - Lublin (wiosna 2011r.)
evel replied to Russellka's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
W Lublinie powstała nowa szkółka, a właścicielka jest bardzo otwarta na seminaria z różnymi osobami ;) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
I stópki kolorowe :loveu: -
Też bym pomyślała o BOS, może jeszcze collie, albo jakiś mniej przebojowy aussie?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: