-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
A ja się dzisiaj dowiedziałam, że mój pies zginie marnie od żarcia surowego drobiu :roll: Niestety, powiedział to wet, do którego regularnie jeździć muszę, bo ma suczysko pod opieką od strony krążeniowo-oddechowej... Kazałam zrobić krew, troszkę wątróbka słabiej wyszła, ale to pewnie stale przyjmowane leki. Zobaczymy za czas jakiś u innej wetki (ustosunkowanej do BARFu raczej neutralnie na zasadzie "jak psu służy to niech je") czy jest jakieś pogorszenie, poprawa czy cokolwiek.
-
A czemu nie sprząta, ładnie to tak? :mad: :diabloti:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Oj, współczuję. Trzymaj się i obyś szybko wróciła do zdrowia. U mnie podobnie jak u Ewy - jak ja choruję to jest problem z wychodzeniem z psem, już nie mówiąc o tym, że suczysko galopująco szybko wraca do swoich złych nawyków jak nie czuje nad sobą mojej bezpośredniej kontroli... :roll: -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[URL]https://lh5.googleusercontent.com/--E9oxgs2iK0/Tn9E6Hrh3tI/AAAAAAAAAqc/J4VWNrWF9Uk/P9250006.JPG[/URL] no czego Ty chcesz znowu? :evil_lol: A dzieci z psami, tia... Pomijam już, że to skrajnie nieodpowiedzialne, ale Zu NIENAWIDZI dzieci galopujących na nią z pieskiem przed sobą. To w jej skali jakieś sto punktów przed szarżującym samym psem, bo dziecko jeszcze zwykle tupie i drze jadaczkę :evil_lol: Na szczęście do tej pory udawało mi się jakoś bezkrwawo rozwiązywać te dziwne sytuacje, ale zastanawiam się, co to będzie dalej, bo jacyś rodzice, w przypływie paraliżu zwojów mózgowych najwyraźniej, zaczęli puszczać na osiedle tak na oko 10-latka z suką AST i dziewczynkę w podobnym wieku z "bokserem" :roll: -
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-sSKSqIDcJIo/TniJ9IzvT3I/AAAAAAAAMVQ/9XV4WtIkR8A/DSC_2737.JPG[/url] to (i inne z tej serii) zdjęcie powinno się wklejać we wszystkich tematach, gdzie ludzie wypisują, że husky są durne, złośliwe i ogólnie niczego nie da się ich nauczyć :evil_lol: Jak motywujecie Maykę do pracy? Żarcie, zabawki? :)
-
[quote name='Sparkler']czy wyrzucacie kupki do zwykłych śmietników?[/QUOTE] Tak. Jak pisała filodendron, jest to niby jakiś mały problemik natury prawnej, ale z braku innych koszy - co mamy robić z tymi kupami? Do domu nosić nie zamierzam ;)
-
[quote name='gops']u mnie była sytuacja że przyszli goście (nie zapowiedziani) akurat jak dałam psu korpus surowy oczywiście, mój wujek jak to zobaczył próbował psu zabrać jedzenie (mało co go nie złapała, pozwala na zabranie jedzenia tylko "swoim" ludziom ) i zaczął mi tłumaczyć że w ten sposób pies będzie agresywny i wychowamy morderce...[/QUOTE] O, to uwielbiam. Pracujemy nad oddawaniem żarcia już długo, długo, na dzień dzisiejszy Zu odda w miarę bezstresowo [B]surową kość[/B] mnie i tylko mnie (jak mam w ręku mięsko to czasem nawet we mnie rzuca kością - no bierz, wymiana, nie? :evil_lol:). Gdyby ktoś bardzo nalegał to myślę, że nie wahałaby się, żeby chapnąć zębami łapska wtrącające się do jej obiadu :roll: Dla niektórych ludzi w ogóle kosmosem jest, że pies ma prawo do spokoju w czasie posiłku, że ma prawo do posiadania swoich zabawek, którymi nie musi się dzielić z całym światem (a już na pewno nie z obcymi psami), że ma prawo mieć jakiś gorszy dzień :roll:
-
Przeczytałam cały Wasz wątek z zapartym tchem, mimo dziwacznej pory... Czasem mi się oczy spociły lekko :oops: Nie wiem co napisać, macie ogromne, złote serducha dla tych Waszych zwierzaków, oby więcej takich ludzi jak Wy! Metamorfoza Yody mnie powaliła. Ja osobiście mam lekko problematyczną sukę, pewnie nigdy nie będzie całkiem normalna, bywa też i tak, że czasem jej "jazdy" doprowadzają mnie do łez, ale jak sobie poczytałam o Was i o tym, że mimo wszystko daliście radę wyprowadzić Yodę na prostą... Naprawdę, jestem pełna podziwu A Klara, z tego co zauważyłam, jest twarda babka, musi być dobrze ;)
-
Załatwianie się w domu rocznego psa, co zrobiłam nie tak?
evel replied to naimaiku's topic in Wychowanie
[quote name='minulek']Na początku też naczytałem się teorii różnych "ciotek" na dogo i w innych miejscach o bezstresowym wychowaniu, ale gdy sam zostałem właścicielem [B]spaniela [/B]to zrozumiałem, że teoria sobie a życie sobie.[/quote] Pewnie super "rasowego" pseudospaniela z giełdy, hm? [quote name='minulek']Po trzecie, jeśli pieś wychodzi co 2 godziny na spacer a mimo to nasika i nasra w domu, to nie ma rady, tylko musi dostać solidnie w dupę (możesz też ostro krzyknąć "źle"), żeby zrozumiał.[/QUOTE] Oj biedny ten Twój pies. Za parę miesięcy będzie kolejny temat na wychowaniu o "spanielu" (jakoś zawsze są to "spaniele" bez papierów, dziwne, co? :niewiem:) rzucającym się na ludzi czy psy albo z różnymi innymi problemami behawioralnymi :roll: -
[quote name='minulek'] W ostateczności wywieźcie go gdzieś i wypuście do lasu tam przynajmniej ma szansę na przeżycie na wolności zamiast za murami schronisk które są de facto mordowaniami. [/QUOTE] Czy jest na sali psychiatra? Człowieku, czy Ty wiesz, że w tym momencie namawiasz drugą osobę do popełnienia wykroczenia? Co z Tobą jest nie tak? :shake:
-
Ciekawe pytanie. Bo żeby nie gotować mięcha z kością, no to wiadomo, ale sarna, jeleń czy konina bioskowe są bez kości...
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
BARF to pójście na łatwiznę? BARF?! To pójście na ŁATWIZNĘ?! :mdleje: No tak. Codzienne odmierzanie porcji suchej karmy jest pracochłonne jak cholera, wymaga czasu, wiedzy i doświadczenia :evil_lol: -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-OTUB-KnF9zI/Tnx6j4bks7I/AAAAAAAAAnE/hkqHqfocDL4/s512/P9230210.JPG[/url] :loveu: Myślę, że już macie przekichane... Ja tam bym spała w kołnierzu ortopedycznym, na wypadek, gdyby krwiożerczy terrier postanowił Wam poprzegryzać tętnice :cooldevi: -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
To jest standardowa pozycja wymuszeniowa numer 7 :D -
Tyle, że kolczatka absolutnie [B]nie służy[/B] do oduczania ciągnięcia a do zupełnie innych celów :roll:
-
Ja nie jestem przeciwniczką kolczatek. Ale myślę, że kolczatka dla każdego szczeniaka to niestety porażka i chodzenie na skróty. Zwłaszcza dla tak miękkiego i chętnego do współpracy malucha, jakim jest golden.
-
W Lublinie wreszcie zaczyna się coś dziać w kwestii psich sportów :) Teraz już jest nawet wybór ;)
-
Gdybym miała wybierać szkołę dla swojego psa na dzień dzisiejszy to tylko Temperament albo Frambos wchodziłyby w grę. Ostatnio jednak mnie Frambos trochę rozczarował, półroczny golden znajomych w kolcach, hm... :roll:
-
[quote name='chrupcia']ja w gimnazjum nie jestem, ale bym nie porównywała tak ludzi, bo czasami takie gimnazjalistki są mądrzejsze i bardziej rozumne niż osoby od nich strasze.. wiele razy się przekonałam na własnej skórze, a i widziałam ;)[/QUOTE] Masz rację. Te wypowiedzi kojarzą mi się z jakimiś nierozumnymi gówniarami po prostu, niezależnie właściwie od tego, ile w rzeczywistości autorki mają lat. Ręce opadają :shake:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Ależ evel to nie jest smycz zaciskowa to jest BST :loveu: :evil_lol: Nazwijmy cokolwiek ładnie i pozytywnie i to samo z siebie stanie się ładne i pozytywne :lol:[/quote] Taaaak, a halterek-kantarek to jak zaciskająca się na kufie pełna matczynej miłości pętelka :multi: Albo coś pokręciłam :hmmmm: [quote name='Amber']Co do chodzenia na smyczy to oczywiście, że daję korektę, szarpnięcie i krok w tył. Samo zatrzymywanie na moim cielaku zrobiło by pewnie takie wrażenie jak kantar tj. żadne ;).[/QUOTE] No domyślam się ;) ale chodziło mi o cofnięcie się parę kroków - u mnie wystarczyły 3-4 kroki do tyłu, u dużych psów może trzeba więcej. Chodzi o to, żeby nie tylko wybić psa z szału parcia do przodu, ale także pokazać mu, że jak mu się tak śpieszy to możemy w ogóle iść w inną stronę, a nie akurat tam, gdzie on chce :diabloti: No i ja jeszcze dużo, dużo, dużo nagradzałam luźną smycz (żarcie + głosowo), aż miewałam chrypę, a ludzie na spacerach robili :stupid: patrząc na kretynkę, co piszczy do psa "dobry pieeees" za nic :lol: -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Chwilowo to może być ciężko, skoro Lola po zabiegu, ale tak ogólnie, rada na później - trzeba trochę psa zmęczyć, wybiegać (może na lince długaśnej, np. 10 czy 15 metrów, żeby nie zwiała, oczywiście ucząc też przywołania - najłatwiej nagradzać jakimiś smakolami każdy powrót na zawołanie, rzecz jasna nie wołamy baaardzo zaaferowanego czymś psa, bo logiczne, że tak łatwo nie wróci :evil_lol:), jak złapie trochę kondycji to może przyuczyć niunię do biegania przy rowerze? A na smyczy - to trudne i upierdliwe, ale da się osiągnąć luźną smycz konsekwencją. Ja za każdym razem jak mi suka rwała do przodu dawałam jej sygnał, że to mi się nie podoba (u nas jest to krótkie "ej!") po czym odwracałam się na pięcie i robiłam kilka kroków do tyłu. Teraz wystarczy przypominające "ej" i na psa spływa olśnienie, że ktoś tam dynda na drugim końcu smyczy jednak ;) Na niektóre psy działa metoda "drzewka" - w skrócie: idziemy do przodu [B]tylko[/B] wtedy, kiedy smycz jest luźna. Kiedy pies zaczyna ciągnąć, stajemy bez ruchu zamieniając się w "drzewo". Gdy pies odwraca się do nas i luzuje smycz, chwalimy i idziemy dalej. U nas to jednak nie działało ;) -
Załamujące. To są osoby dorosłe czy panienki z gimnazjum? Bo wierzyć mi się nie chce, że normalny człowiek, posiadający mózg we właściwym miejscu, ma problem ze zrozumieniem idei psów [B]rasowych.[/B] Nie rasopodobnych, nie prawie-że-rasowych, ale właśnie rasowych... :roll:
-
[quote name='Jovanka']Irumino, czy nie zastanawialiście się nad Border Collie? Jest to pies bystry, inteligentny, szybko się uczy, a samo szkolenie i wykonywanie poleceń sprawia mu satysfakcję. Jest psem uległym, na pewno Twój syn złapałby z nim dobry kontakt, bordery nie mają skłonności do agresji, o ile zapewni się im aktywny tryb życia (wydaje mi się, że dziecko chętnie uczyłoby go nowych poleceń i spędzało z nim czas, być może trenując nawet jakiś sport). Jeśli jesteście ludźmi aktywnymi, którzy lubią ruch, pies jak najbardziej nadawałby się dla was. Jednak jeśli border nie miałby możliwości pracy - nie polecam tej rasy. Ostatnio stał się rasą dosyć "modną" i niestety ciężko go zdobyć i trzeba by było trochę poczekać.[/QUOTE] No nie wiem - irumina się zastanawia, czy podołaliby potrzebie ruchu husky, a border oprócz potrzeby ruchu potrzebuje jednak konkretnej pracy psychicznej. No i border w ogródku? No chyba, że wciągną ich jakieś psie sporty - wtedy myślę, że może byłoby się nad czym zastanawiać ;) Ale prędzej stawiałabym np. na aussie. Border musi pracować (tak samo jak np. belg czy wiele terrierów - żeby nie było, że tylko bordery są "turbo"), aussie z radością podejmie się każdej pracy, ale (ponoć) łatwiej mu żyć na umiarkowanym poziomie aktywności ;) Aczkolwiek obydwie rasy mają raczej wymagającą sierść (czesanie, skubanie, może podcinanie, wypadający tonami miękki podszerstek itp.). Może rzeczywiście któryś z "miększych" molosów, typu duży szwajcar właśnie? Albo: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Entlebucher[/url] ?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No dawałam wg zaleceń weta, w domu miałam akurat syrop, spotkałam się nawet z jakimś głosem tu na dogo, że to było strasznie dużo jak na tak małego psa, a po suce ogólnie spłynęło jak po kaczce :roll: Trzęsiawka, ślinotok, wytrzeszcz i panika bez zmian. Aczkolwiek z tamtym wetem się pożegnałam raczej definitywnie (no, na szczepienia ewentualnie mogę do niego pójść, bo to umie i wiem, że nie popsuje nic :diabloti:) i zapytam przy najbliższej okazji co sądzi o psich różnych uspokajaczach nasz nowy wet.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Co do wydatków na psa - ja (idiotka! :evil_lol:) liczyłam, że aaa, wezmę sobie jakiegoś schroniskowca niewielkiego, w miarę młodego i w miarę zdrowego, żeby mieć za co go utrzymać przy moich raczej skromnych funduszach (obecnie nie pracuję)... Trafiła mi się mała upiornica (której nie oddałabym nikomu za żadne skarby świata ;)) z niewydolnością oddechową, alergią pokarmową (jak na kundla przystało :evil_lol:) i zaskakującą skłonnością do wszelkich wypadków życiowych ;) U weta zostawiłam już tyle kasy, że pewnie kupiłabym sobie pięknego, wychuchanego rasowca (i to raczej nie jednego), więc ja się w temacie w ogóle staram nie wypowiadać ;) Bardzo Ci współczuję, bo wiem, jak to jest mieć psa z problemami, ale nie wyobrażam sobie mieć aż takich jazd z tak przyziemną wydawałoby się sprawą jak trawienie :shake: Co do metod szkoleniowych - ja jestem gestapowcem, bo nie dość, że szkolę takie małe chucherko (jak mogę?!), to jeszcze nie stosuję tylko i wyłącznie metod pozytywnych :diabloti: Moim zdaniem - sorry, panie G. - nie wszystkie psy świata uda się szkolić "metodami 100% pozytywnymi". BTW, moim skromnym zdaniem, kantar i obroże/smycze zaciskowe mają tyle wspólnego ze "100% pozytywnym szkoleniem" ile ja z baletem :cool3: Uczenie luźnej smyczy zajęło mi... około roku. Nie jest idealnie może, ale na stosowne zwrócenie uwagi (titititi piesku, na drugim końcu smyczy jest pańcia - no, coś w tym stylu :cooldevi:) pies reaguje niezależnie od rozproszeń. Próbowałaś może zamiast "drzewka" cofać się np. trzy kroki w tył? Mi to dużo dało, bo suka w pewnym momencie zaczynała stawać na naprężonej smyczy i mogłyśmy sobie tak stać i stać... A cofanie to był u nas strzał w 10 - jasny sygnał dla psa - im bardziej ciągniesz, tym dalej będziesz mieć do "obiektu" pożądania.