-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Jak lato rozkwitnie to będzie więcej pyszności ;) Czereśnie, agrest, czerwone i białe porzeczki (zrywam dla mojego taty zawsze bo uwielbia), truskawki, jabłka, gruszki i maliny. Uwielbiam im robić zdjęcia :D[/quote] Jak mój pies jeździ na działkę to trzeba jej pilnować, bo by żarła wszystkie te pyszności aż by się struła ;) [quote name='Amber']Szczerze mówiąc to trochę zazdroszczę takiego zrównoważonego psa ;) Jari tak się nakręca na aport, że czasem mam wrażenie, że padnie na serce. Aportowanie przy temperaturze +25 stopni odpada na pewno. Jedynie z wody :p Na pewno sukę dałoby się nakręcić na coś, trzeba tylko mieć pojęcie co się robi. Za bardzo też nie wiem jak ona chciała trenować inny sport niż tylko rekreacyjnie skoro na treningi do profesjonalisty nie chciała jeździć :shake: Ja mam tylko nadzieję, że Sweetie znajdzie dobry dom, należy jej się po tym wszystkim. Psy dobrze czują, że nie są kochane :-([/QUOTE] Wiele bym dała za tak zrównoważoną sukę. A praca nad motywacją bywa bardzo trudna, ale jak ktoś się uprze to nawet z psa, który ma na wszystko wywalone, wydusi tyle, ile się da. Widać tutaj brakuje chęci po prostu... :( -
Ja mam w sąsiedztwie psa ogródkowego - od wiosny do późnej jesieni to piłuje ryja dniami i nocami, nie pomagają skargi, donosy i w ogóle nic, właściciel to burak o mózgu wielkości ziarna grochu no i co? Szlag mnie trafia jak ten poryty pies zaczyna wrzask o trzeciej nad ranem, bo zawiał wiaterek, przeszedł kot, pierdnął przelatujący ptaszek itd., do drastycznych działań bym się nie posunęła, choć czasem jak próbuję popracować a on się drze jak szlachtowany to miewam sadystyczne myśli :roll: ale rozumiem irytację takich ludzi, którzy nie mogą okna na noc otworzyć w lecie, żeby ich nie budziło potępieńcze zawodzenie tego typu kundla ogródkowego.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='LadyS'] No i nowa klatka jest mniejsza, więc będzie łatwiej się z nią poruszać, a obecnej klatki TŻ szczerze nienawidzi w czasie podróży :evil_lol:[/QUOTE] Ja to muszę opanować jakiś system zamocowania klatki do walizki chyba, bo ręce mam dwie a będę się tłuc pociągiem z plecakiem, walizką, psem i klatką :evil_lol: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-Ex3tEK1TMm4/T9SG0z5y-NI/AAAAAAAAC5E/ZcrQaZH1d8A/s640/P6100018.JPG[/url] nieszczęśliwy, niewybiegany :( Serce się kraje... :( -
[quote name='xxxx52']nie ma znaczenia ,martens ona zna sie na tych rasach Nic co piszesz nie jest konstruktywne[/QUOTE] Pewnie, bo porada, żeby skonsultować się ze specjalistą, który na żywo oceni sytuację, jest w ogóle beznadziejna, bez sensu i od czapy, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi zdrowie czyjegoś dziecka, nie? :cool3:
-
Firanki FUUUUU :evil_lol:
-
Jaka to może być rasa sznaucer czy parson russel terrier?!
evel replied to ziele77's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']A czy pies po prostu nie może być kundelkiem?[/QUOTE] Nie-e :grins: -
[quote name='a_niusia'] dla mnie cieczki nie sa jakos zabojczo problemowe.[/QUOTE] Bo dużo zależy od konkretnej suki, ja po mojej tymczasce, co na widok psa zaczynała zawodzić jak syrena okrętowa, wyrwać się za wszelką cenę do kandydata na tatusia jej przyszłych szczeniaczków, drapać, wierzgać i piszczeć jak obdzierana ze skóry, długi czas byłam nastawiona na patroszenie wszystkiego żywego, co będzie u mnie w domu :evil_lol: Z czasem trochę mi przeszło ;) A karmienia i pojenia amantów nie bardzo rozumiem, tym silniej będą się trzymać bloku/domku itd. Jak ktoś ma suki to mu pewnie wsio rawno, ale ktoś z dojrzałym, niekoniecznie pozytywnie nastawionym samcem mógłby mieć spory problem ze spacerami... Zresztą jak ktoś ma sukę przewrażliwioną na punkcie jej cnoty ;) to też nie bywa wesoło jak musi opuścić dom a pod klatką wyczekuje gromadka napaleńców.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']jest jakiś wątek?[/QUOTE] Chyba nie, ale w różnych miejscach w necie można się natknąć na takie tam "smaczki" odnośnie autyzmu itd. :roll: -
Anorektyczna, a co te psy mają w sobie tak wyjątkowego, jeśli oczywiście mogę spytać? Bo dla mnie to takie są... No, bywało, że w schronie widywałam podobne fizycznie :evil_lol: Przynajmniej wg google graphics ;) TŻ się w końcu urobi, tylko chyba trzeba mu czasu :diabloti: Ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to być może do drugiego futra bliżej niż dalej. W ogóle myślę, że najbardziej hardkorowe jest przejście z jednego psa na dwa, potem już jeden w te czy we wte nie robi większej różnicy :evil_lol:
-
Jaki fajny złociak :D To jest morela czy co? :) Aż zazdroszczę, ale tak pozytywnie, wiesz ;) Co do jajek - Martens ostatnio pisała, że psy baaaaardzo pobudliwe seksualnie, intensywnie znaczące itd. zazwyczaj mają wyższy niż normalnie poziom testosteronu, co przyczynia się do problemów zdrowotnych. Także należy trzymać rękę na pulsie. Ale jak TŻ się zgodził na kastrację, to już połowa sukcesu :evil_lol: Ciekawe, że na sterylki suczek się faceci zazwyczaj bez problemu zgadzają, nie? :diabloti:
-
[url]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/greengarden/IMG_2729.jpg[/url] hahahahhaha, dobra ona jest :roflt:
-
[url]http://img196.imageshack.us/img196/1833/77247913.jpg[/url] ale czad! :D [url]http://img715.imageshack.us/img715/5773/62915110.jpg[/url] przecież wiadomo, że ta technika nazywa się "łapanie przez zasysanie", nie wiem, o co Ci chodzi w ogóle :evil_lol:
-
Myślę, że przeskok z 2 psów na 3 nie jest już tak odczuwalny jak z jedynaka na dwójkę ;) A co ludzie powiedzą - cóż, u nas przy jednym małym i niezaczepiającym nikogo psie są komentarze i bardzo przychylne, i czasem przykre, ale nic się z tym nie da zrobić. Jeśli ktoś ma czas, warunki, wiedzę, pieniążki na utrzymanie, wychowanie kilku psów to niech sobie ma i 10, jeśli czuje, że każdy pies będzie odpowiednio do swoich potrzeb "zaopiekowany" :)
-
[quote name='anorektyczna.nerka']Ale ja bym raczej nie dała rady z psem, który jest wpatrzony w ludzia.[/QUOTE] A dlaczego? :)
-
Skundlone jakieś te jamniczki :evil_lol: :loveu:
-
[QUOTE=makot'a;19206362]To bierz szczylka! :loveu: Ja jestem o krok od podjęcia tej ważnej decyzji.... :diabloti:[/QUOTE] Gdybym miała zgodę TŻ... (i dwa luźne tysiaki :eviltong:)
-
Leki na bazie naturalnych wyciągów, np. imbirowe, nie otępiają psa. Tylko niestety nie na wszystkie psy działają ;)
-
specjalistyczny sklep sportowy-czy potrzebny?
evel replied to motyleqq's topic in Sprzęt i akcesoria
[quote name='motyleqq']Tobie to nic się nie podoba :obrazic::lol: a tak serio, to i dla mnie misko-dekiel jest średnim pomysłem. poza tym, taki dysk i tak nie jest dopuszczony do zawodów, a przecież trenuje się na tych, z którymi się potem startuje. jednak reszta artykułów-dla mnie super[/QUOTE] Przepraszam! :oops: Ale ja to bym chciała, jeśli już mam na coś wydać kasę, żeby to było jakieś takie no... praktyczne raczej ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Gdybym ja mogła to też bym się nie zastanawiała... Kurczę, wychodzi na to, że te siostry są strasznie spokojne, a cały power przeszedł na brata :evil_lol: Jednak jak piszę może ominę sprawę oddania (a raczej sprzedania) swojego psa po 2 latach bo za spokojny, dodam, że suce nawet nie dano żadnej szansy na sprawdzenie swoich sił w jakimkolwiek treningu IPO :p Ups, chyba mi się jednak udało przemycić komentarz :diabloti: Jak sobie tylko pomyślę, że zamiast niej to miał być Jari to... :p [/QUOTE] A ja nie potrafię pojąć, jak doberman może być "za spokojny". Znaczy rozumiem, że są egzemplarze powiedzmy stateczne jak na ogół rasy, ale właścicielka (czy może jej córka, nie wiem) pisze, że jest to "pies autystyczny" i "do niczego się nie nadaje". Aż chciałoby się napisać - jaki pan, taki kram. Może problemy z motywacją (bo zrozumiałam, że to jest problem, choć może się mylę) nie leżą w psie, a we właścicielu? Albo przez porównanie do drugiej suki właściciele nie chcą, nie potrafią, nie umieją dostrzec tego, że każdy pies jest odrębną istotą, że każdy ma inny temperament, charakter, sposób bycia... No i dobra, powiedzmy, że ją sprzedadzą i kupią następną. I co, jak się okaże "zła", to znowu wymiana? Abstrahując od całości, to czy fakt, że rodowodowe imię suki brzmi SWEETIE nic nikomu nie podpowiedział? :evil_lol: Przepraszam, Amber, ale jakoś tak mi się zebrało :oops: -
[quote name='anorektyczna.nerka']Takie długouche radary u dobków wyglądają strasznie[/QUOTE] Jeszcze zależy, jakie ucho, duże, małe, przylegające, odstające, wysoko/nisko osadzone itd., to samo z ogonami - grubość, kształt. Niemniej jednak "niecięcie" strasznie w mojej opinii psuje wyraz tych psów, no ale co ja mogę ;) Mieliśmy przed chwilą spacer-koszmarek :evil_lol: Wszędzie jakieś powyciągane z okazji wolnego, nieogarnięte psy, york, który zwiał z boiska szkolnego pod siatką i został przeciągnięty po krzakach przez Zu (przy krzykach właścicieli - jezu, co my zrobimy, jak go złapiemy?!?!?! :splat:), jakiś szczeniak "cockera" oczywiście luzem, przed którym się ukrywaliśmy, żeby tylko nas nie zobaczył i nie przybiegł, a za nim dwójka małych dzieci i zadowolona mamusia, mówiąca do może 7-tyg. kluska "Idź za Moniką, no idź za Moniką", mnóstwo dzieci biegających jak opętane, jeeeeezuuuu, chyba wolę swoją wieś :evil_lol:
-
OK, mam się bać? :evil_lol:
-
Wiem, wiem, widziałam te psy na wystawach, choć rzadko. Wiesz, chciałabym coś, co jednak trochę bardziej odrosło od trawy :evil_lol: Aczkolwiek nie wiem, czy kiedyś będę sobie mogła pozwolić na dobermana, choć to moje małe marzenie. Mimo wszystko to jedna z bardziej wymagających psich ras, przynajmniej moim zdaniem ;) I jeśli w ogóle jakiś pinczer, to tylko dobek, suka ;)
-
Cierpię :placz: [URL]http://www.doberman.cal.pl/index.php?news&nid=5[/URL] Już nawet pomijając to, że klapciate i ogoniaste - booooosz, szczeniaki po Larze :mdleje: Omnomnom...
-
Znalazłam jeszcze strzał w kolano :evil_lol: [QUOTE]Ośmiomiesięczne szczenię jest jeszcze karmione cztery razy dziennie*. Częste podawanie jedzenia wzmacnia sygnał, który wysyłamy szczenięciu. Pokazujemy mu, że to my dostarczamy stadu pożywienia, ponieważ zajmujemy w nim najwyższą pozycję w hierarchii. Dlatego też nie wydaje mi się, że potrzebne tu będzie stosowanie techniki pozorowanego jedzenia, o której pisałam wcześniej. Po co używać armaty, żeby zabić muchę...[/QUOTE] Po co więc z dorosłym psem mamy się bawić w "żarcie z miski"? :cool3: [QUOTE]Jeżeli szczenię nie zwraca na nas uwagi i dalej źle się zachowuje, zalecam w takim przypadku odizolowanie go od stada na mniej więcej pięć minut, aby w tym czasie uspokoiło się nieco. Dopiero po upływie tego czasu pozwalam mu znów połączyć się ze stadem.[/QUOTE] I tu przepraszam, ale muszę. Co za durna baba, przecież pięć minut izolacji to dla szczeniaka wieczność! Pięciomiesięczny gordon próbujący panować nad światem... [QUOTE]Zaczął zjadać własne odchody, ponieważ [B]widział, ile załatwianie się przynosi nieszczęścia całej rodzinie[/B], jakie nerwowe reakcje w niej wywołuje. Miałam więc przed sobą podwójne zadanie - po pierwsze należało uwolnić D'Arcy'ego od przekonania, że jest przewodnikiem stada i po drugie uczynić sam proces załatwiania się mniej traumatycznym.[/QUOTE] I jeszcze coś: [quote]Wielu właścicieli psów rozczula się na słodki widok ich pupilków, kiedy w pysku przynoszą im herbatnik lub inny psi smakołyk. Lecz wielu z nich jest niemile zaskoczonych, kiedy dowiadują się, że ich psy przynoszą w pysku herbatniki nie dlatego, aby pokazać, iż są głodne i domagają się jedzenia, ale dlatego, aby zapewnić wszystkich wokół, że to one właśnie są upoważnione do rozdzielania pożywienia w stadzie.[/quote] :roflt::roflt::roflt: Oczywiście. Brak obrony żarcia i przynoszenie go do ludzi to nie jest znak, że pies ma zaufanie i szacunek do człowieka, tylko pokazanie: sialala, ja mam a ty nie-e! :roflt: Ach, jak powszechnie wiadomo, skarmianie psa z ręki przynosi same problemy: [QUOTE]od kiedy zaczęli karmić Jamiego z ręki, sytuacja zaczęła się tylko pogarszać. Zachowanie takie ich pies odbierał jednoznacznie, jako schlebianie mu, jako [B]składanie hołdów przed najwyższą władzą[/B]. Wzmacniało to tylko jego poczucie, że całe stado całkowicie zależy od niego.[/QUOTE] Mam też sposób na efektowne stracenie swojej dłoni: [QUOTE]W czasie jazdy cały czas trzymałam rękę na karku Blackie. Kiedy tylko zaczynał czegoś się bać lub stawał się podniecony, zwiększałam nacisk swojej ręki.[/QUOTE] * ktoś karmi ośmiomiesięczne szczenię cztery razy dziennie? :roll: