Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. A jak pojedzie to co, kicha ze spacerku? Mamy pływającą zabawkę! Niebieskie małe ringo :loveu: Zu zaczyna je kochać, mam nadzieję, że dobrze jej pójdzie przed pierwszym zwodowaniem :evil_lol: A ja dzisiaj byłam na super udanych zakupach, udało mi się upolować sukienkę (będzie na plażę i nawet mi pasuje do kapelusza - TAK, KAPELUSZA :evil_lol: plażowego), czerwone piękne balerinki i buty do biegania/łażenia z łysą :) Jeszcze dres dla mnie :evil_lol:, dla psa piłki, żarcie... I nie wiem co jeszcze :eviltong:
  2. evel

    Barf

    Ej, ja nie pozwalam swojej pić z kałuży i nie pije ;) Trawę wciąga jak widzi, że nie widzę, ale staram się, żeby nie żarła, bo potem jest zwrot ;)
  3. BC są mediumami, czasem chyba "wskakują" do large [?] choć nie wiem tego na pewno :lol: Edit: poprawka - large jest od 43 w kłębie, więc głównie bordery i inne poczwary pewnie ;) Motylqowa, zazdroszczę jak cholera :diabloti:
  4. Nieźle daje po oczach :D Fajna, fajna. A kot, cóż, nas kiedyś gonił kot prawie wielkości Zu :evil_lol:
  5. Buahahah, a nie było, że to wszystko ustawka od początku do końca, bo Mietko z Hanną poszły na raz w porównaniu tylko z Tobą? Ludzie to debile :evil_lol:
  6. Zu w reakcji na dmuchanie ryczy jak jakieś dziwne zwierzątko, wyciera się rączkami, jęczy i muczy, więc ogólnie też jest szał, bo TŻ łazi za nią i na nią dmucha, a ja mam ochotę dmuchnąć jego, w dziób najlepiej, za pomocą patelni (wałka się jeszcze nie dorobiłam) :diabloti:
  7. No i proszę, zagadka rozwiązana :lol: Przy okazji, znajomy mojego TŻta miał psa Miśka, a Misiek miał maskotkę - pluszowego Filipa z Pszczółki Mai, to pasikonik był, zdaje się... Na komendę "zabij" Misiek wypruwał Filipowi flaki. Zabawa skończyła się, gdy Filipowi odpadła głowa, na śmierć :evil_lol: Ludzie mają fantazję :eviltong:
  8. :roflt: Rzeczywiście, jeśli Lena to wieś, to Tekla to co przepraszam? :lol: Tekla mi się kojarzy z pająkiem, nie mam pojęcia, czemu :niewiem:
  9. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3668.jpg[/url] wiesz, co mi się przypomniało? "Niedobry, niedobry!" :roflt::roflt::roflt:
  10. Standard :grins: A Wy takie oryginalne imiona sami wymyśliliście, czy one tak mają w papierach? :)
  11. Ja to się nie znam wcale, ale patrząc moim laickim okiem uznaję, że piękną ma głowę ten Franiowoemilowy ;) Vectra, a próbowałaś czegoś waniliowego? Jakiejś mgiełki do ciała, albo aromatu do ciasta nawet? Wiem, że to trochę głupio walić jak ciasteczko, ale czasem działa, ja psa nacierałam w zeszłym roku, bo były u nas na wsi takie dziadygi, że przez zuzowe futro się w niektórych miejscach przedzierały, cholera wie, jak :shake:
  12. [quote name='panbazyl']a właśnie - zpoamniałam pogratulowac nowego dizajnu :) To wprawki do kolegi dla Zu?[/QUOTE] Hihi, chciałabym ;) Mama: Co ten pies tak leży i się nie rusza? Ja: No nażarła się, to leży, co ma robić? Mama: No nie wiem... Łazić...? [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/7725/sdc11954n.jpg[/IMG] A jak łazi to jęczą, że łazi... Jezusie :evil_lol:
  13. [quote name='gops']mam już jedną z łańcuszkiem z tym że pływała tylko 2 razy bo jest na polarze to nic się nie działo ale ta będzie typowo wodna więc na pewno dam znać . ja też kupię jeszcze jedną tym bardziej że taka tania, tym razem może róż :diabloti:[/QUOTE] Pff, pewnie że róż! :diabloti: Do lansowania uroczego pieseczka w sam raz! :D Czekam z niecierpliwością na foty :)
  14. A co ma do tego pies od Chrisa, bo jakoś zgubiłam wątek?
  15. A ja znam psy ogródkowe, które tylko patrzą, jak by tu spierdzielić z ogródka, gdzie znają już każde źdźbło trawy i każdą zdechłą mrówkę na pamięć. Niektórym się od czasu do czasu udaje ;) Możemy się tak licytować i licytować, każdy pies jest inny, moja może sobie mieć swobodny dostęp do wyjścia a i tak będzie siedziała ze mną, sprawdzone na wakacjach oraz na wyjazdach na działkę. Jedyna frajda to wygonienie kotów od czasu do czasu z działki. Nie będzie się sama bawić zabawkami, bo to nudne. Siedzieć też sama nie będzie, bo ile można. Więc i tak ja bym musiała siedzieć z nią w tym ogródku tak czy siak, więc ogródek jest wygodny, jak trzeba psy wypuścić na odlanie i fakt, że nie ma podbiegaczy też jest mocno na plus. Ale nie wyobrażam sobie nie wychodzić na spacery, niezależnie od ilości psów, a zdaje się, że zdrowy rozsądek i TŻ :evil_lol: będą pilnować, aby pogłowie nie przekroczyło sztuk 4 :evil_lol: Jak ktoś organizuje psom czas to nie ma znaczenia, gdzie to robi, czy u siebie, czy pod blokiem, czy w domu, czy na ogrodzie, czy w lesie czy gdziekolwiek indziej. Ale moim zdaniem przeciętny pies potrzebuje spacerów poza swój teren, niezależnie od tego, co robi. Choćby od czasu do czasu.
  16. Nenecha, Ty masz jakiś problem w życiu? Ja często bywam w mieszkaniu parterowym i nawet jak ktoś psa wysadza na trawnik, a pięć sekund później po nim sprząta, to co mnie to obchodzi? Jakieś sztuczne robienie problemów Cię kręci? Może wizja wybetonowanej pustelni? :cool3:
  17. Mhm, a każdy pies chowany w bloku to sfrustrowany debil. No może bez przesady, bo ja akurat mieszkam w takiej okolicy, że pieski "ogródkowe" mają niezłego fisia, a blokowe są jako tako ogarnięte. Oczywiście to spore uogólnienie, ale tutaj tak jest. Jak już tak drążymy, to Zu mieszka zwykle w bloku na wsi :diabloti: i po wyjściu na dwór sobą się zajmuje jak jej powiem, żeby szła w cholerę, bo inaczej kręci się pod nogami i skwierczy, żeby jej dać jakieś zajęcie. Więc to nie jest czarne albo białe. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że psy mogą mieszkać tylko w bloku, albo że psy mogą mieszkać tylko na ogrodzie. Są hodowcy z dużą ilością psów, którzy wychodzą z nimi na spacery, więc nie jest to awykonalne. Jak ktoś nie wychodzi - jego sprawa.
  18. Ale niezła zabawa przynajmniej :eviltong:
  19. Marta, jak to, psy to nie jak groszek? Może sobie zrób krzyżówkę, hę? :evil_lol:
  20. [quote name='motyleqq']a gdzie tworzyłaś owy twór? :lol:[/QUOTE] Wstyd się przyznać, ale w paint'cie :roflt: :roflt: :roflt:
  21. Ja nadal nie czaję, jak można ręcznie wyczarować coś takiego, będziesz mi musiała kiedyś na żywo pokazać chyba :)
  22. Ufff, chyba koniec, nie wiem, czy ten twór przypomina Zu, ale lepiej nie będzie :evil_lol:
  23. Przyniosę popcorn :evil_lol: [quote name='a_niusia']ja natomiast jestem troche przerazona tym, ze w polsce biorac podrosniete szczenie z hodowli, dostajemy szczeniaka, ktory nie byl socjalizowany z innymi psami, ruchem samochodowym i innymi oczywistosciami dnia codziennego. co to jest? hodowla czy przechowalnia bagazu? to, ze kilkumiesieczny szczeniak z hodowli niczym sie nie interesuje tez jest wina hodowcy, ktory nic z nim nie robil, tylko przechowywal. to jest skandal. i wreszcie: w domu mam psa kupionego w polsce i psa sprowadzonego z zagranicy. w obu umowach mam napisane, ze w razie czego HODOWCA MA PRAWO PIERWOKUPU PSA. czy ktos wie jaka jest reakcja hodowcy w tym przypadku?[/QUOTE] Są hodowle i hodowle. Ja bym osobiście nie kupiła niesocjalizowanego szczeniaka, ale co kto lubi. A co do reakcji hodowcy - trzeba by chyba pytać u źródła, bo tutaj już różne bajki powstały w międzyczasie ;)
  24. [quote name='Portos'][quote name='evel']Portos, a Ty myślisz, że schronisko dla psów to hotel pięciogwiazdkowy, i że pieski tam czekające na nowe domy mają jakiś wybór? Bo chyba mówisz o czymś, o czym nie masz najbledszego pojęcia, porównując sprzedaż suki, bo się nie sprawdziła, z nowym domem dla psa schroniskowego.[/QUOTE] Szkoda , że pracowałem w schronisku jako wolontariusz i wiem jak tam jest. To Ty możesz nie wiedzieć :d Ja nie mówie o tym co sie dzieje z psami jeżeli ich ktoś nie weźmie ale porównanie jest trafne. Czym sie rózni 2 letni pies wziety ze schroniska a oddanie 2 letniej Shivy?. Tylko tym , że pies po schronisku ma traume i trzeba nad nim mocno pracować , żeby przyzwyczaił sie do środowiska. Ale jak ktoś weźmie psa ze schroniska i uratuje mu zycie to klaczecie Boże jak super jak ekstra. Ale jak ktos chce oddać swojego psa to juz be i fe ... Nie no jak można !!!???[/QUOTE] Tak, ja mogę nie wiedzieć, bo jakimś dziwnym trafem zakładasz, że ludzie, którzy się tu wypowiadali nigdy nie mieli do czynienia z wolontariatem, ze schroniskami, ze szkoleniem, ze szkoleniem sportowym na poziomie zawodów, z profesjonalnymi trenerami, i właściwie siedzą w domu przed komputerami cały dzień i nic poza tym. Tylko Ty, nasze guru, masz kontakt ze światem szkoleniowym i ze schroniskami. Nie bądź śmieszny. A to, że naprawdę nie rozumiesz różnicy między psami w schroniskowych boksach i pozbywaniem się własnego dorosłego psa, bo coś tam - cóż, wychodzi na to, że należy Ci współczuć, skoro praca wolontariacka niczego nie zmieniła w Twoim przedmiotowym podejściu do zwierząt.
×
×
  • Create New...