Rozmawiałam z "Adopcją kaukazów" czy znalazłoby się miejsce dla dużej suni do 500 stów plus reszta, bo ta ruda mi siedzi w głowie. I oni mają faceta z Zamościa, który szuka dużej suni, ale do nich to szmat drogi. I on nawet nie wie, że w Zamościu schron, ale to dom niesprawdzony i ja bym się bała dać mu psa tak w ciemno, żeby na łańcuch albo do kojca nie poszła. Czy można to jakoś kontrolować ? Chodzi mi oczywiście o to wielkie, kudłate, rude