Jump to content
Dogomania

Aska7

Members
  • Posts

    19351
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Aska7

  1. Podnoszę i proszę o wsparcie.
  2. Z czasem wszystko sobie pewnie poukladaja. Ona jest chyba poprostu o mnie zazdrosna.
  3. :icon_roc: Ktoś, gdzieś na początku napisał, że Szarlotka jest łagodna dla innych psów. Może chodziło o inną Szarlotkę, bo ta moja odstawia dzikie wrzaski i awantury na widok swoich koleżanek.
  4. No mam nadzieję, że wie. Czy ktoś drapał ją wcześniej przez godzinę po brzuszku :razz: Codziennie ...
  5. Alfik potrzebuje pomocy !!!
  6. Doktor był wczoraj bardzo zaskoczony tym jak Szarlotka ładnie chodzi. Dosyć często podpiera się już na operowanej łapce i podobno to bardzo dobrze rokuje. Niestety musi dostawać jeszcze przez tydzień antybiotyk i leki przeciwzapalne, ponieważ w pachwinie zrobił jej się przerost tkanki łącznej (po polsku - zrost). Jest dosyć duży dlatego, że trzeba było rozwalić w sumie całkiem już nieźle zagojony uraz. Nie powoduje on u Szarlotki żadnego dyskomfortu ani bolesności, ale lepiej, żeby przerostu nie było, więc jest kolejna tygodniowa porcja zastrzyków. Za tydzień kolejna wizyta kontrolna. Szarlotce w znacznej mierze w rehabilitacji pomaga zapoznanie z naszym króliczkiem, była nim zafascynowana (on trochę mniej).
  7. Nie bywam ostatnio w Łodzi, będę dopiero w poniedziałek. Umówiłam się wstępnie z Anią (Niewiastą_21) na odbiór materaca i przekazanie rachunku. Zobaczymy czy materac spodoba się Szarlotce :razz:.
  8. Dobrze, że jest miejsce, gdzie nikogo nie dziwi radość z przyzwoitej porannej psiej kupy :)
  9. Jej trudno nie rozpieszczać. Uroczo mruży oczy i tuli uszka jak mnie widzi. TZ z uporem maniaka robił w zeszłym roku trawnik (na razie jest taki 2x2m) z jakiejś zadziwiająco żywotnej odmiany. I teraz ta trawa jest już wielka i zielona i Szarlotka uwielbia się w niej wylegiwać.
  10. A z aktualnych wieści - cóż, wszystko w porządku :). Pieszczoch jest z niej wielki, śmiesznie wywija fafle jak się uśmiecha i na ile łapa pozwala, wystawia znowu brzuszek do głaskania. Jutro wezmę rachunek od doktora i zrobię zdjęcia. Łapa była operowana przez pachwinę, więc jest trochę kłopot z odgięciem i fotografowaniem, ale się postaram.
  11. Wygląda na szczęśliwą. Dostała kawałek suszonego żwacza i zobaczyłam błogość na jej pyszczku. Rana ciut się sączy i muszę jej przemywać, ale nie wygląda źle. W czwartek taka poważniejsza wizyta kontrolna.
  12. Wszystko jest w porządku. Łapa spuchnięta może być nawet tydzień, brzuszek zaczerwieniony, bo podrażniony golarką, kupa trochę lepsza, temperatura w normie. Doktor zadowolony, a mnie ulżyło. Dzisiaj przez pół dnia Szarlotka leżała na słońcu. Widać, że dużą przyjemność sprawia jej takie leżakowanie.
  13. Ta brzezina rośnie tuż przed moją chałupą. Do przejścia jest 3,5 metra, ale Szarlotkę podtrzymuję tylko czasami ręcznikiem pod brzuszkiem. Coraz częściej chodzi sama.
  14. Rozwolnienie miały wszystkie moje poschroniskowce 2-4 tygodnie. Niezależnie od stanięcia na głowie. To jest nieweryfikowalne. U Szarlotki spuchnięta łapa reaguje, tylko wet szczypie szczypcami, a ja łaskoczę trawką. Reagują tak samo. I tak jutro jadę, bo się martwię.
  15. Od wczoraj bez zmian. Rozwolnienie, łapa spuchnięta, skóra zaczerwieniona. Niby nie są to bardzo niepokojące objawy, ale jutro jedziemy do doktora, bo będę spokojniejsza jak obejrzy Szarlotkę. Ale apetyt i dobry humor jej nie opuszczają. Zachary, konto najlepiej fundacyjne... http://www.niechcianeizapomniane.org/
  16. Zrobiłam już Szarlotce kilka fotek, ale prześlę w poniedziałek jak wpadnę na chwilę do pracy, bo w domu mam internet przez ideę (orange). Chodzi jak ruski traktor.
  17. Miała robione. I trzustka i wątroba są ok. Może mieć zapalenie jelita cienkiego (tak powiedział wet), chociaż wszystkie moje psy jakieś dwa trzy tygodnie po schronisku miały rozwolnienie. Wesprzemy się farmakologicznie i powinno być dobrze.
  18. No właśnie w życiu to są górki i dołki. Teraz dołek :-( - pojawiła się znowu biegunka i łapa spuchła. Rozmawiałam z doktorem i spuchnięcie łapy jest raczej normalnym objawem po takiej operacji, ale z biegunką nie jest dobrze. Podaję jej leki i antybiotyk w zastrzyku, jak sie nie poprawi to w poniedziałek jedziemy do doktora. Dobra wiadomość jest taka, że jednak apetyt dopisuje (dosyć wybiórczo, bo dotyczy tylko kurczaka), humor też i coraz częściej Szarlotka się przemieszcza. A jaki szczek ma :-o.
  19. Właśnie się udało:p I zaczyna sama chodzić. Jeszcze ją trzeba podtrzymywać, ale jest coraz lepiej.
  20. Już jej mówiłam, że może gdziekolwiek, byle zrobiła. Ale nie chce :shake:
  21. Jesteśmy po wizycie. Doktor zadowolony, rana ładna. Rozwolnienie opanowane, ale Szarlotka jeszcze się nie wysiusiała. Ona jest nauczona czystości i może trudno jej zrobić pod siebie, a jeszcze nie chodzi (o kucaniu nie wspomnę). Jeśli do jutra się nie wysiusia, to jedziemy do doktora. Zaopatrzone jesteśmy w lekarstwa jak mała apteka :). Najważniejsze, że jest już w dobrym humorze, bo jeszcze rano to główka się jej kiwała i była ciut kołowata. Kurczaka połknęła niemal z moimi palcami, wodę pije chętnie. Leży teraz na dworze, delektuje się słońcem, a ja czujnie czekam na siusiu :razz: No i wygłaskałam od ciotek :p
  22. W nocy troche sie kręciła, pewnie z bólu, chociaż dostaje tramal. Zaraz dam jej drugi zastrzyk. Ona jest bardzo dzielna i myślę , że wszystko będzie dobrze. Doktor zapewniał, że właśnie między innymi po to jest operacja, żeby poprawić jej komfort i ograniczyć bolesność. Na razie trudno powiedzieć co Szarlotka będzie potrzebowała, ale podziękuj. Zobaczymy.
  23. List doszedł dzisiaj, ale jak pisałaś i tak każdy lekarz musi zrobić swoje zdjęcie. A po otwarciu okazało sie być gorzej niż na zdjęciu :shake: Tym niemniej jest dobrze (odpukać). Najważniejsze, że Szarlotka będzie zdrowa. Smutno mi się tylko zrobiło jak pomyślałam sobie ile psiaków odesłano za TM zbyt wcześnie, mało brakowało Szarlotkę też. Jednak zawsze trzeba próbować.
×
×
  • Create New...