-
Posts
19152 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Aska7
-
Dałaby.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Aska7 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
['] -
Paczka u mnie, dziękuję Przelew poleciał.
-
Bartuś - pies do wzięcia, szuka dobrego domu z kochającymi opiekunami.
Aska7 replied to elik's topic in Psy do adopcji
Po co częściej ? Dla niej to za każdym razem stres. I oko na Bartusia będzie. To tak tylko przykładowo ten miesiąc. -
Bartuś - pies do wzięcia, szuka dobrego domu z kochającymi opiekunami.
Aska7 replied to elik's topic in Psy do adopcji
Mam nadzieję, że nie będzie tu awantury, bo chociaż mamy inne zdania to nie na zasadzie "ja mam rację, a ty jesteś głupia". Z rozi się nie zgadzam, bo płacenie patologii będzie tylko powodowało eskalację roszczeń. Za miesiąc będzie chciał 200, 250, itd. Co do funkcjonowania Bartusia w tym miejscu, to chcę przypomnieć, że on tak żyje od 12 lat. Domniemanie, że jest bity albo głodzony to trochę generowanie sobie niepotrzebnej makabry, bo tego najzwyczajniej nie wiemy. I nie widzę większego sensu uszczęśliwiania go na siłę. Tylko nam się wydaje, że będzie mu lepiej, a to będzie dla niego niewyobrażalny stres. Maurycy nie wygląda na "wdzięcznego" za to "uratowanie". Na wszystkich zdjęciach łypie przykurczony na boki, ucieka na widok człowieka, nie bawi się z innymi psami, nie da się go w normalny sposób obsłużyć weterynaryjnie. On musiał zaakceptować nową sytuację, bo nie ma innego wyjścia. Nie wydaje mi się, żeby z Bartusiem było inaczej. Może być gorzej, bo potrafi dziabnąć i lubi uciekać. Jeśli jednak ma jechać do Kasi to trzeba od razu ustalić czy Kasia go bierze dla siebie i ogarnia go również finansowo, czy to DT i kto ewentualnie płaci za karmę i weta, no i kto w razie problemów pojedzie Kasi pomóc. Jeśli Bartuś zostaje, to na miejscu Dory bywałabym u Bartusia najwyżej raz na miesiąc, z napoczętym workiem karmy, żeby karmienie go było wygodne, a facet nie sprzedał karmy. Dla wszystkich cała ta sytuacja jest niekomfortowa, Dora się martwi i stresuje, a facet się wkurza, że go jakaś "baba" nachodzi i poucza. Generalnie zgadzam się z Marysią, tzn. jestem za zostawieniem Bartusia na miejscu, bo tego akurat drzewa nie powinno się przesadzać. -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Aska7 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rzadko kto się cieszy z poniedziałkowego poranka : )