Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84734
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Tak jak Konfirm napisała, Nana nie siusia na powitanie. Jak wracamy do domu , to nie ma tego. Dziś się zlała jak ja przechwyciłam przy wejściu do domu z ogródka ,żeby wytrzeć łapki. Gdy próbuję podnieść , leje, czasem gdy ja przywołuj i się czołga lejąc jednocześnie. Generalnie biorąc ona szuka z nami kontaktu, przychodzi sama na mizianka, jest zazdrosna o nasze psy. Mam problem ,gdy nakładam im szelki , bo się wpycha pod ręce i między nas. Gdy szykuję psy na spacer i wołam Nanę , a ona nie chce podejść do mnie i wtedy idę po nią , to na 100% się zleje. Gdy podaję jej lek strzykawka do mordki , też często się zleje, więc robię to na podłodze ,a nie posłaniu. Mąż często się kładzie na podłodze i ją woła. I wtedy też czołga się do niego siusiając.
  2. Dzięki za rady. Zaśmiecajcie wątek ile się da. Z pożytkiem dla nas i psów. Opiszę dziś sytuację z Naną. Wypuściłam psy na ogródek na siusiu. Przy ich powrocie wycierałam łapy , bo błoto. Nana oczywiście przywarła brzuchem do ręcznika i się zlała. Musiałam wyprać jej bryczesy i piękna kitę. Codziennie , 3 razy co najmniej ma wycierane łapy ,więc nie jest to dla niej nowość. Nie leje pod siebie , gdy wraca z pełnego spaceru. Co dobre, to to że załapuje siad. Jak się kładzie pod nogami , to się odsuwam od niej .Ona wtedy wstaje i idzie do mnie , a ja rzucam polecenie siad i to robi w większości przypadków. W nagrodę jest smaczek.
  3. BRRRR,aż niedobrze się robi na myśl co w tym małym ciałku siedziało i być może jeszcze siedzi. Pewnie u reszty maluchów jest to samo.
  4. Mądrzcie się, mądrzcie. Spróbuję zrobić co piszecie.
  5. Ludzi w ostrym stanie się nie karmi.Ścisły post.
  6. Fajnie by było, gdyby Aleks spędził Nowy Rok w nowym domku.
  7. Dzięki za rady. Tylko ,że zamiast siad, to Nana się kładzie i siusia pod siebie ,zamiast chodź - czołga się i też często siusia. Zabawa w przeciąganie nie wchodzi grę, bo ona zabawki nie chwyci z drugiej strony. O szukaniu smaków czytałam ,że to może nauczyć psa szukania "smaczków" na spacerach i podjadania. Jak nie kijem go to pałką. Zdarza się ,że Nana podejdzie jak daję smaki i sama siada.Wtedy oczywiście chwalę ją ,a podanie smaka poprzedzam poleceniem "siad".
  8. No i Balbisia nam się rozsypała. Właśnie zaczęła cieczkę. Czyli ok. 2. miesięcy mamy z głowy. WRRR, ale cóz zrobić. Jej opiekunka chyba się zbytnio nie przejmuje, bo mała wlazła jej w serce. Nana zaczyna bawić się piłeczką. Ale stracholud nadal z niej okrutny. Może Sowa tu zajrzy i podpowie. Jak oduczyć Nanę od czołgania się i wykładania się na plecki z byle powodu. Jest to z pewnie przejaw uległości i lęku. Czy jest jakaś metoda , by wzmocnić jej "JA" ?
  9. A może Labi jest chory?
  10. Każdy z nas pomaga jak potrafi. Wszyscy chcemy dla zwierząt jak najlepiej,ale nie zawsze tą samą drogą. Zakładająca osoba wątek , prosząca o pomoc finansową , którą pies otrzymuje w moim odczuciu jest zobligowana do udziału w dyskusji, liczenia się z opinią innych osób ,a szczególnie tych , które łożą na psa. Tak nakazują dobre maniery. Obrażanie się nie jest dobrą metodą, bo właśnie sieje zamęt.
  11. Może do DS nie przychodzą goście?
  12. Dziś odwiedziła nas koleżanka i zakochała się w Nanie. O dziwo sunia podeszła do niej i dała się pogłaskać. Mam jednak przeczucie ,że z różnych powodów , w tym obiektywnych, nie dojdzie do adopcji. Nana ma jakby cofkę. Nie wiem czy się czegoś wystraszyła na ogródku, ale nie chce wychodzić na sioo. Jak ją wołam i zachęcam , to siusia pod siebie. Poza tym jest dobrze. Ładnie je, szuka z nami kontaktu , mizia się. Jeszcze przez 4 dni ma dostawać antybiotyk. Sterylke będę umawiać po Nowym Roku. Balbinka jest psim ideałem. Nie jest szczekliwa, przytulanka z niej, z kotami super. Do ludzi ufna. pięknie jechała samochodem, w sumie ok. 150 km i w gościach spałaszowała wołowinę. Jutro się okaże czy nie zaczęła cieczkować.( oby nie).
  13. Dziś minął miesiąc od adopcji Żabci. Zadzwoniłam do DS i dowiedziałam się ,że sunieczka ma się bardzo dobrze.Jest grzeczna pieszczochą, leży na kolanach i się mizia. Niestety pańcio jutro wypływa w rejs na 6 tygodni ,ale idą święta i pańcia będzie więcej z sunią. Jadą pociągiem do rodziny na Pomorze.Pańcia na wszelki wypadek weźmie ze sobą podkład w razie W. Widzę ,że wszystko przemyślane. Zmieniłam tytuł , bo jestem spokojna ,że Żabcia ma najlepszy domek.
  14. Przeurocza sunia. Zdjęcie z uśmiechem Mony Lisy wymiata.
  15. Szczęściarz z Bulinka. Imię zostaje?
  16. Zwariować można jacy porąbani ludzie na tym świecie żyją.
  17. To chyba jedyna w tej chwili rozwiana wątpliwość. Nie rozumiem dlaczego ala123 zniknęła. Chora czy się boi lub nie zgadza z decyzją oddania Czesi do tego DT?Całą odpowiedzialność na siebie wzięła ZPP. Bardzo źle odbieram traktowanie nas , czyli osoby mające odmienne zdanie na temat DT, bardzo instrumentalnie. Liczne PW z prośbą o pomoc finansową, ale zero informacji. Kasę dawajcie , a od reszty się odczepcie.
  18. Ale roześmiany pychol. Widać ,że jest szczęśliwy.
  19. Fajny psiurek ,ale siedzi jak myszka pod miotłą. Widac ,że jeszcze jest niepewny.
  20. PIękna Lola, taka dostojna .
  21. Ale pędziwiatr się z Mii zrobił. Sama radość patrzeć na szczęśliwego psa.
  22. Piękny namiocik. Sama bym w nim posiedziała.
×
×
  • Create New...