Poker
Members-
Posts
84848 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Mimo , że Lala była na deszczu, to łapcie czyściutkie. U nas dziś nie pada, nawet słońce wyjrzało na trochę. A miała być zabójcza susza.
-
Miałam średniego sznupka, który doskonale kojarzył słowa spacer, pójdziemy z zupełnie innego kontekstu , niż jego tyczącego. I natychmiast pojawiał się ze smyczą w zębach. Jak zaczęliśmy dla zmyłki mówić , że trzeba się przewietrzyć, to i tak przybiegał ze smyczą. Czasem mówiliśmy , że kogoś np. spotkałam na spacerze ,a on słuchał i za sekundę już siedział ze smyczą w pysku. Albo np. że po obiedzie pójdziemy popracować na ogródku i już się meldował. Poprzedni nasz piesio wcale nieuczony rozróżniał bezbłędnie swoje zabawki: lalę, kaczorka i piłkę. Zawsze przynosił tę , o którą prosiliśmy. Nigdy nie mówię nie bój się do psów, ani do dzieci. Obejrzałam filmik z Raszką. Najbardziej jej reakcję widać po oblizywaniu się. Nasza Loczka jest z nami 5,5 lat i do tej pory nie znosi głaskania po głowie. Od razu opuszcza ją i kładzie uszy po sobie.
-
Człowiek nie widzi sam swojej mowy ciała. Ona jest poza świadomością. Potrzebny jest ktoś kto wylapie ją z boku i skoryguje. Sowo, zapraszam do nas na tygodniowy pobyt . Trochę odpoczniesz, trochę popracujesz. A Tycia ma głęboko w nosie nasze wywody i zacieczkowala. Ciekawe czy wet nie przesunie terminu wyjmowania gwoździa.
-
Będę musiała po kieszeniach nosić smakole. Sprawdzę czy bułka jej podpasuje. U mnie jest o tyle trudna sytuacja, że włączają się 3 szczekaczki. Loczka i Sunia na słowo " spokój" na ogół przestają , a ta dalej drze japkę. Muszę mieć smakol dla każdej , bo będą się czuły skrzywdzone. I jeszcze kota pędzi. Nie miała baba kłopotu ma 4 psy i kota. Tak jak już pisałam, pracuję za ścianą i jej szczek bardzo przeszkadza . Mąż nie potrafi jej uspokoić , a często wraca z pracy , gdy ja jestem w pracy. Czasem mogę z uśmiechem na twarzy powiedzieć co to za malizna szczeka , ale czasem mi nie wypada.