Poker
Members-
Posts
84619 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Pozostałe suki tez się drą tylko że jak wejdę to one przestają , a Tyćka nie może wyhamować. Musze na nią huknąć i dopiero się zamyka co parę sekund poszczekując. Może po pół godzinie by przestała szczekać, gdybym poczekała koło samochodu , ale nie wiem co na to sąsiedzi. Jak idę na ogródek i zamknę drzwi za sobą albo do pracy za ścianę i wracam , to ona się nie drze. Drze się jak wracam skądś nawet tylko po 15 czy 20. minutach. Tak jak Sowa opisuje robiłam z Loczką , ale z powodu lęku seperacyjnego. Pomogło sporo, ale po paru latach, teraz wrócił lęk.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Nie chciałam pocieszać tylko urealnić możliwości , żeby Mazowszanka szoku potem nie doznała :) -
A niby dlaczego? Pomogło , więcej zębów nie pokazała. No właśnie. Przed chwilą mąż z wnukiem wrócili do domu. Tyćka poznaje hałas silnika i od razu zaczyna się jazgot , to samo jak ja podjeżdżam pod dom. Huknęłam na nią głośno "SPOKÓJ" i 'NA MIEJSCE" pokazując palcem legowisko. Myślałam , że się posiusia ,ale nie. Karnie położyła się i nie szczekała . Dałam jej w nagrodę smaka .
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Trudno powiedzieć. Giga była U nas 15 miesięcy i całe szczęście, że znalazła się mało wwymagająca pani. -
Na pomoc męża nie mam co liczyć, bo on jest od noszenia na rączkach, calowania i miziania,uczenia sępienia przy każdym śniadaniu. Na spacerach z nim Loczka i Sunia drą się bez powodu już od furtki . On jest NIEEDUKOWALNY. Ja jestem szefową dla psów. One w wielu przypadkach rozumieją moje gesty i co mówię. Ze mną się nie drą.Idą jak ja chcę. Za to wnuk zaczął pięknie uczyć Tycię siadu. Będę i ja ją uczyć. Na razie na spacerze nie ma mowy, żeby wykonała to polecenie. Jest w zbyt wielkim stresie, wtedy głuchnie. Nawet smaczki nie pomagają. Ona reaguje na stój przed jezdnią i zostań, ale tylko w domu. Dla mnie najbardziej dokuczliwy jest jazgot w domu i tego za wszelką cenę chcę ją oduczyć.
-
Tyćka zbzikowała i nie tylko ona. Normalnie nienormalnie sunie zrobią chyba ze mnie więźnia. Kilka dni temu wyszłam z domu na 4 godziny, Mąż i wnuk zostali z futrzakami. Były po kolacji , wysiusiane. Wkrótce po moim wyjściu Loczka zaczęła żałośnie zawodzić, a Tyćka szczekać. Odwracanie uwagi smaczkami , wielokrotne wychodzenie poza posesję nic nie dawało. Jak przyszłam do domu to był szał radości . Skakanie Loczki pod niebiosa i piski , ujadanie Tyćki. Istne szaleństwo. Moi panowie byli zmęczeni najbardziej bezsilnością i żałością , że sunie tak przeżywały moją nieobecność. Tyćka nie chce też wychodzić beze mnie na spacer. Gdy idziemy w trójkę z trzema suniami , to jest OK. Tyćka nawet pięknie biega z wnukiem oczywiście oglądając się czy ja jestem. Dziś wydelegowałam panów samych, .Po chwili wnuk wrócił z Tyćką, bo w ogóle nie chciała iść , nawet zachęcana smaczkami. Stawała na tylnych łapkach . Ciągnęła do domu. I co z nią zrobić?
-
Niech to cholera weźmie. Może one wcale nie maja parwo tylko jak pisała jaaga kokcydiozę ?
-
Mogę poprosić pańcię , która adoptowała od nas Monę. Może się zgodzi. Chyba działa jakieś stowarzyszenie Oleśnickie biedy czy coś w tym stylu. Zaraz poszukam w internecie Azyl OIesnickie Bidy, 56-400 Oleśnica, Telefon: 531 111 336
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
NO bomba. Będą z niego psy. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Z mojego bazarku będzie ok. 175 zł Też tak uważam jak rozi. ewu, w końcu przypłacisz zdrowiem i trzeba będzie robić zbiórkę na Ciebie. -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Dobry dziadziuś, dzieli się tym co dostaje :)