Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84608
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Mam nadzieję ,że karma będzie jej służyć i poprawi prace wątróbki.
  2. Dziś na spacerku mąż wyszedł z domu pierwszy. Dogoniłam ich , Tycia mnie widziała. Poszłam do przodu i schowałam się. Ciągnęła męża jak parowóz. Znalazła mnie za krzakiem , ale jak wyszłam mówiąc do niej , to przez sekundę machnięcie ogonkiem ,a potem panika w oczach. Ale jak już podeszłam i dałam smaka , to się wyluzowała. Ona po wyjściu z domu , od furtki przez około 70 metrów cieszy się, idzie bardzo żwawo z zadartym ogonkiem , widać po niej szczęście. Po wejściu do parku zaczyna się lęk. Wieczorem , gdy mąż tylko powiedział ,że idą na spacer, pierwsza popędziła .Zeszła i zatrzymała się na 5. schodku , miotała się co ma zrobić . Próbowała wracać , ale ja stałam wyżej, patrzyła czy nie skoczyć w bok , ale mąż szybko tam stanął, więc nie miała wyjścia i zeszła na ostatni schodek , dała się zapiąć oczywiście popuszczając.
  3. Dlaczego odradzać? Teraz z opisu wynika , że to dobry dom. Wcześniej odebrałam Twoją informację , że pani ma np. 3 psy, 5 kotów i Pikuś będzie kolejnym futrzakiem. I też nie zauważyłam wpisu o wirtualnej wizycie przed adopcyjnej. W taki razie trzymam kciuki za Pikusia.
  4. ewu, pęknij sobie , czasem jest to potrzebne. Ciągłe tłumienie emocji jest szkodliwe. Może ta bida się wykaraska. Jak na jego sytuację , to nie schudł dużo. No chyba , że jest napompowany kroplówkami.
  5. Może poproś Sowe o radę. A Mamba dokładnie robi jak Tyćka i Mimi , która jest u Anecik. Co to za pani Teresa? I dlaczego chce wziąć kolejnego psa? Będzie wizyta przedA ?
  6. Wygląda na to , że stara się żyć. W jakim czasie schudł 20 dkg ? Wyjęto sondę?
  7. Zrobimy tak. W nocy był duży postęp związany z pójściem na ostatni spacer. Tyćka wcześniej nie chciała schodzić do męża, tzzeba było ją zachęcać, prosić. A tym razem na wołanie męża zbiegła ochoczo. Przy zapinaniu smyczy jednak nadal się kuli , ale i tak jest lepiej , bo nie za każdym razem popuści siuśki. jest trochę lepiej ,gdy podczas zapinania smyczy , dostaje smaczek.
  8. Mój wet zleca smarowanie sutków jodyną i ograniczenie płynów, jeżeli jest pokarm , oraz ograniczenie pieszczot.
  9. My też byśmy chcieli. I dziękujemy za pomoc. Ten strach jest okropny. Trzeba widzieć jej przerażone spojrzenie , amok dosłownie. Nic wtedy nie dociera do łebka. A nam pęka serce. Gdy Tyćka leży na "swojej" skórzanej kanapie w moim pokoju, to mąż co jakiś czas przychodzi do niej. Siada i mizia ją. Z jednej strony daje sygnały uszami i wyrazem pyszczka , że się boi , a drugiej strony jak mąż odsuwa rękę, to się podsuwa, liże rękę, wywala brzusio. I zrozum tę maliznę.
  10. Dobre wieści przeplatają się z gorszymi. Oby Zuleczka kolejny raz poradziła sobie. Całe szczęście , że reszta szczeniaków zdrowa. I mam nadzieję , że chora wydobrzeje do końca. Nr konta do Jo37 mam.
  11. Dzięki , będziemy tak się bawić. Jak mnie znajdzie to dostanie smaka w paszczę. Mieszkamy praktycznie w parku , więc drzew i krzewów u nas skolko ugodno.
  12. Może szelki i obrożę? wszystko ciasno dopasowane. I 2 smycze. Czym będzie przymulany? Bo Sedalin nie jest dobry. Będzie pamiętał.
  13. ewu, to oczywiste , że jesteś zmęczona. Wiem jak byłam padnięta przy ratowaniu suni. Przez 3 tygodnie oprócz wetów, nigdzie nie wychodziłam. Kroplówki , karmienie , jazda do kliniki na założenie wenflonu , bo żyłki u malizny o wadze 2800g były jak niteczki( a powinna ważyć ok. 6 kg). Tyle , że ona była młoda i nie miała chorób współistniejących. Przeżyła.
  14. Dziękuję. Chyba przesyłałyście mi myśli i działałyście na podświadomość :) Dziś poszliśmy do parku inaczej niż wczoraj. Mąż poszedł z suniami ,a ja po paru minutach . Siadłam na ławce i czekałam aż podejdą do mnie. Tyćka oczywiście zauważyła " wroga" i zwolniła tempo bacznie się mu przyglądając. Jak wstałam , to przerażenie w oczach było wielkie , więc zaczęłam do niej mówić. Chwila upłynęła zanim do niej dotarło , że to ja. Wielkiej radości nie było , ale stres minął. Uszy postawiła i ogon pomaszerował w poziom grzbietu , a nie pod brzuch. Dostała smaczek z chwaleniem. Sowo, czy mamy powtarzać ten wybieg?
  15. Jak z jego wagą? Ubywa czy stoi w miejscu? Dobrze, że ma apetyt. Jaka jest koo?
  16. Pani Beata z mojego osiedla, która adoptowała Jogusia z dogo, razem z synem dali na szczeniaki aż 250 zł. Na jakie konto przelać?
  17. Zdarza się ciąża urojona po sterylizacji . Pytałam o Galastop, ale pewnie nie dostała, bo Murka nie odpowiedziała.
  18. Jedna operacja byłaby na pograniczu szyi i czaszki, jest bardzo ryzykowna. Pewnie prof. Wrzosek ma doświadczenie i podejmie właściwą decyzję.
  19. Ja nie neguję Waszego zdania tylko jak kupa tak cuchnie , że nie da się oddychać , to jest to parwo. Oczywiście wszelkie testy są wskazane szczególnie , że leczenie jest inne.
  20. Kupa z powodu parwo jest tak cuchnąca , że chyba trudno się pomylić co do przyczyny. Po prostu nie da się oddychać.
  21. Zrobimy tak. Loczka prawie nie słyszy. Dziękuję Tolu za życzenia. Mam nadzieję , że się spełnią. My pokochaliśmy malucha i ona chyba nas na swój sposób. Na razie jest chciałabym , ale się boję. Sowa dzielnie nas wspomaga. Co mam zrobić z pieniędzmi? Na które konto przelać?
  22. Rozmawiałam z ewu. Już wiem na temat sondy. Oczywiście ,że musi ją wyjąć wet. Będzie podawała Low Fat Liqiud.
×
×
  • Create New...