Poker
Members-
Posts
84608 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Mam nadzieję ,że karma będzie jej służyć i poprawi prace wątróbki.
-
Dziś na spacerku mąż wyszedł z domu pierwszy. Dogoniłam ich , Tycia mnie widziała. Poszłam do przodu i schowałam się. Ciągnęła męża jak parowóz. Znalazła mnie za krzakiem , ale jak wyszłam mówiąc do niej , to przez sekundę machnięcie ogonkiem ,a potem panika w oczach. Ale jak już podeszłam i dałam smaka , to się wyluzowała. Ona po wyjściu z domu , od furtki przez około 70 metrów cieszy się, idzie bardzo żwawo z zadartym ogonkiem , widać po niej szczęście. Po wejściu do parku zaczyna się lęk. Wieczorem , gdy mąż tylko powiedział ,że idą na spacer, pierwsza popędziła .Zeszła i zatrzymała się na 5. schodku , miotała się co ma zrobić . Próbowała wracać , ale ja stałam wyżej, patrzyła czy nie skoczyć w bok , ale mąż szybko tam stanął, więc nie miała wyjścia i zeszła na ostatni schodek , dała się zapiąć oczywiście popuszczając.
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
ewu, pęknij sobie , czasem jest to potrzebne. Ciągłe tłumienie emocji jest szkodliwe. Może ta bida się wykaraska. Jak na jego sytuację , to nie schudł dużo. No chyba , że jest napompowany kroplówkami. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to , że stara się żyć. W jakim czasie schudł 20 dkg ? Wyjęto sondę? -
Zrobimy tak. W nocy był duży postęp związany z pójściem na ostatni spacer. Tyćka wcześniej nie chciała schodzić do męża, tzzeba było ją zachęcać, prosić. A tym razem na wołanie męża zbiegła ochoczo. Przy zapinaniu smyczy jednak nadal się kuli , ale i tak jest lepiej , bo nie za każdym razem popuści siuśki. jest trochę lepiej ,gdy podczas zapinania smyczy , dostaje smaczek.
-
My też byśmy chcieli. I dziękujemy za pomoc. Ten strach jest okropny. Trzeba widzieć jej przerażone spojrzenie , amok dosłownie. Nic wtedy nie dociera do łebka. A nam pęka serce. Gdy Tyćka leży na "swojej" skórzanej kanapie w moim pokoju, to mąż co jakiś czas przychodzi do niej. Siada i mizia ją. Z jednej strony daje sygnały uszami i wyrazem pyszczka , że się boi , a drugiej strony jak mąż odsuwa rękę, to się podsuwa, liże rękę, wywala brzusio. I zrozum tę maliznę.
-
Dobre wieści przeplatają się z gorszymi. Oby Zuleczka kolejny raz poradziła sobie. Całe szczęście , że reszta szczeniaków zdrowa. I mam nadzieję , że chora wydobrzeje do końca. Nr konta do Jo37 mam.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Może szelki i obrożę? wszystko ciasno dopasowane. I 2 smycze. Czym będzie przymulany? Bo Sedalin nie jest dobry. Będzie pamiętał. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
ewu, to oczywiste , że jesteś zmęczona. Wiem jak byłam padnięta przy ratowaniu suni. Przez 3 tygodnie oprócz wetów, nigdzie nie wychodziłam. Kroplówki , karmienie , jazda do kliniki na założenie wenflonu , bo żyłki u malizny o wadze 2800g były jak niteczki( a powinna ważyć ok. 6 kg). Tyle , że ona była młoda i nie miała chorób współistniejących. Przeżyła. -
Dziękuję. Chyba przesyłałyście mi myśli i działałyście na podświadomość :) Dziś poszliśmy do parku inaczej niż wczoraj. Mąż poszedł z suniami ,a ja po paru minutach . Siadłam na ławce i czekałam aż podejdą do mnie. Tyćka oczywiście zauważyła " wroga" i zwolniła tempo bacznie się mu przyglądając. Jak wstałam , to przerażenie w oczach było wielkie , więc zaczęłam do niej mówić. Chwila upłynęła zanim do niej dotarło , że to ja. Wielkiej radości nie było , ale stres minął. Uszy postawiła i ogon pomaszerował w poziom grzbietu , a nie pod brzuch. Dostała smaczek z chwaleniem. Sowo, czy mamy powtarzać ten wybieg?
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jak z jego wagą? Ubywa czy stoi w miejscu? Dobrze, że ma apetyt. Jaka jest koo? -
Pani Beata z mojego osiedla, która adoptowała Jogusia z dogo, razem z synem dali na szczeniaki aż 250 zł. Na jakie konto przelać?
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jedna operacja byłaby na pograniczu szyi i czaszki, jest bardzo ryzykowna. Pewnie prof. Wrzosek ma doświadczenie i podejmie właściwą decyzję. -
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
Poker replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
Ja nie neguję Waszego zdania tylko jak kupa tak cuchnie , że nie da się oddychać , to jest to parwo. Oczywiście wszelkie testy są wskazane szczególnie , że leczenie jest inne.- 733 replies
-
- 1
-
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
Poker replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
Kupa z powodu parwo jest tak cuchnąca , że chyba trudno się pomylić co do przyczyny. Po prostu nie da się oddychać.- 733 replies
-
- 1
-
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z ewu. Już wiem na temat sondy. Oczywiście ,że musi ją wyjąć wet. Będzie podawała Low Fat Liqiud.