Dzieci bywają różne. Moje córki nigdy nie dokuczały naszym psom. A z wnuczką był horror i nadal nie jest dobrze. Stąd Sunia znalazła się u nas. Miała kącik w szafie , gdzie się chowała całymi dniami i córka nie wiedziała już co ma robić. Serce jej pękało za sunię , ale też nie mogła ciągle krzyczeć na dziecko.
Czasem jest zasadne pytanie nie tyle po co komuś tyle psów tylko dlaczego chce ich tyle mieć. Odpowiedzi mogą zadziwić . Np. 2 psy są w kojcu , a tego trzeciego chcę mieć na kolanka. A są duże? nie , ale całe życie żyją na podwórku , bo to kundle.
Czasem ludzie tez kalkulują , że jeden pies jest stareńki i chcą wziąć kolejnego na zakładkę.
A czasem po prostu chcą mieć więcej , bo mają warunki i sprawia im przyjemność mieć małe stadko.
Zawsze trzeba podejść indywidualnie .