Jump to content
Dogomania

krakow2000

Members
  • Content Count

    6
  • Joined

  • Last visited

  1. Suczka, prawie 18 lat, 9,5kg mieszaniec/kundelek. Ostatnio coś mi psinka nie chciała jeść, podchodziła do miski, oblizywała się ale nie chciała jeść. Myślałem iż to zęby więc udałem się do weterynarza, ten sprawdził i powiedział iż to nie zęby bo poza delikatną próchnicą na 2 zębach ma zdrowe - od zawsze dostawała to cuś do gryzienia na zęby, lubiła to. Sprawdziła jej gardło i powiedziała iż jest "ckliwe" czy jakoś tak, dała jej antybiotyk i przeciwbólowy w zastrzyku. Psinka wróciła do domu, po niecałej godzinie dokończyła miskę, zrobiłem jej kolejną na wieczór ale już podeszła, zjadła 2-3 kawałeczki wątróbki (wybrała) i już nie chciała nic jeść ale piła wodę. Dostałem jakieś lekarstwo Vetoquinol (pewnie przeciwbólowe) aby dać jej pół tabletki rano i wieczorem. Dostała rano ale cały dzień nic nie chciała jeść, podchodziła i oblizywała się tylko, dodatkowo nic wody dzisiaj nie piła (zwykle ktoś jej daje świeżą wodę ale nikt nie pamiętał czy piła czy nie). Dostała niedawno drugą połówkę leku a wcześniej dałem jej trochę wody (przegotowana) strzykawką na siłę bo nie chciała pić, poszła z matką na spacer i zwymiotowała żółcią. Jak byłem w piątek to weterynarz mówił aby jeśli nie przejdzie to przyjść w poniedziałek no ale jest jak pisałem. Na spacery idzie, sikała 2-3x przez dzień ale cały czas śpi no i nie chce pić i jeść a jak dałem na siłę to jak pisałem żółcią zwymiotowała, widać iż nie ma siły. Coś polecacie czy czekać do poniedziałku?
  2. krakow2000

    Coś boli psa... ale co... jakaś sugestia??

    USG niby robił, sutki badał, uzębienie też oglądał i nic, wszystko zdrowo i ładnie. Mogę udać się do innego to nie problem ale tak czy siak wolał bym mieć jakieś informacje co by mnie znowu nie wpakowali w badania które nic nie dadzą bo boli A ale badania robią B bo już wydałem u niego około 200 zł (USG, Krew, Leki) a jak widać niewiele się zmieniło.
  3. Witam Od wtorku zeszłego tygodnia piesek mi jojczy... nie jest to jakieś wycie czy coś, po prostu popiskiwanie... daje do zrozumienia iż coś go boli. Na początku nie chciała zbytnio jeść ani kupy robić więc udałem się do weterynarza. Ona ma problem z gruczołami jakimiś w tyłku i co 2 miesiące średnio jej wyciska tam coś weterynarz (śmierdzi jak diabli). No więc wycisnął jej i dał na odrobaczenie pastylkę. Pies tego samego dnia zrobił kupę ale kolejnego już nie i apetyt nie wrócił. Udałem się ponownie to weterynarz zrobił USG i pobrał krew do badania. Oba badania wyszły bdb... nawet się dziwił iż na psa 11 letniego tak dobre ma wyniki krwi. Sprawdził też pupę psa ale mówi iż nie wyczuwa tam kupy. Dał rozkurczowy i jakiś antybiotyk w zastrzyku i coś tam jeszcze, w sobotę powtórzył a na niedzielę dał mi pastylki. No ale o ile piesek je... nawet kupę dzisiaj zrobił to ciągle popiskuje, chowa się pod łóżko i drapie. Ewidentnie cosik psiaczka jeszcze boli. Je w miarę normalnie (lubi wszystko co chrupie i jest suche). Nie wiem co jeszcze może być... poczekam z 1 dzień jeszcze zanim do weterynarza się udam ale chciał bym wiedzieć co mu tam powiedzieć. Suczka ma 11 lat i nie była sterylizowana. Jest żywiołowa taka jak była, bawić się chce tak jak się bawiła (aczkolwiek już mniej niż rok czy 2 lata temu :) ). Jakieś sugestie a może coś jeszcze mam napisać?
  4. krakow2000

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Co do ilości spacerów to ten pies którego mam sam decyduje ile chce być na polu... zwykle po około 10 min sam wraca do domu (raz dziennie ma z matką z 20 min spaceru ale pod koniec ciągnie ją do domu jak koń pociągowy)... więc napisałem tyle a nie więcej/mniej minut... jak pisałem, malutkie pieski jakoś nie podobają się matce a to głównie z myślą o niej chcę psa... wiem iż lepiej wybrać się na 1 dłuuugi spacer ale u mnie to zwykle pies decyduje ile chce być na polu. Do tej pory miałem same jak pisałem z azylu więc wiele wychowywać nie musiałem. Dla mnie może być nawet pies wychowany, przygarnąć mogę od kogoś ale jak pisałem, mam złe doświadczenia z takimi psami bo z azylu trafiałem jak trafiałem więc myślę o czymś młodym. Są niby wyszukiwarki co dobierają psa ale... jest to śmieszne szczerze powiem... chciałem po prostu spytać osób które miały styczność z rasowymi psami jak się sprawa miewa bo ja zawsze miałem mieszańce/kundelki (w sumie chyba najlepsze psiaki)...
  5. krakow2000

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='Beatrx']a jakiś maltańczyk, york, pekińczyk, shih tzu, mops, toy rosyjski? określ mniej więcej, ile czasu dziennie możesz przeznaczyć dla psiaka i na jaką formę aktywności? czy psiak będzie miał długie spacery, czy raczej będzie prowadził kanapowy tryb życia?[/QUOTE] Aktualnie ten którego mam ma około 6-7 spacerów dziennie tak po około 10 min. W zimie zwykle zmniejsza się to do 5 max 6. Ja jestem leniem... lubię rower ale nie chciał by go na rower zabierać bo max 2-3x w tygodniu jestem na rowerku. Co do maltańczyka (podoba mi się, słodziutki) ale... piesek wymaga sporo pielęgnacji o ile z czesaniem nie ma problemu (chociaż im mniej tym lepiej, skleroza nie boli i uwieżcie mi niekiedy zapominam o pewnych rzeczach które wydają się oczywiste i rutyną ;) ) raczej o tyle z chodzeniem do fryzjera czy cuś już tak... najbliższego mam ok 30-40km od mojej miejscowości a auta nie mam :) więc wolał bym ten zabieg usunąć (fryzjer)... jakoś bardziej preferuję pieski średnie albo takie trochu większe niż pekińczyk czy york ;) Myślałem np. o Beagle (Basset też mi się podoba, cocker spaniel)... w sumie wiele mu nie trzeba ale nie wiem czy by się nadawał bo on lubi dłuższe spacerki. No i niekiedy trafia się tak iz przez kilka godzin nie ma nikogo w domu (jak np. matka w szpitalu... żadko ale średnio raz do roku) 90% roku non stop ktoś jest w domu (ja mam pracę w domu przy kompie).
  6. krakow2000

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Witam Jako nowy na forum chciałem zapytać doświadczonych o to jaki pies by się nadawał do warunków jakie podam. psy mam od 25 lat (już kilka ich było, najwięcej 3 na raz) zazwyczaj brałem z azylu (90% psów jakie miałem) ale często trafiało mi się iż mówili "piesek młody, z 2 lata ma" a okazywało się iż ma z 9-10 lat jak udałem się prywatnie do weterynarza. Osobiście mi to nie przeszkadza ale chciał bym mieć psa który pożyje dłużej niż 3-4 lata (ostatnie 3 psy mi się takie trafiły 1 żył 2 lata a 2 pozostałe około 4 lat - starość i uśpienie) więc pomyślałem o jakimś młodym piesku. I tu właśnie zaczyna się moje pytanie... Ogólnie wiem trochu o różnych rasach psów, które się nadają a które nie ale WIEDZY nigdy za mało. No to przechodząc do sedna : 1. Mieszkam w bloku, mała miejscowość (około 3k mieszkańców), dużo zieleni, w około głównie lasy ale sam rzadko chodzę bo strasznie mnie kleszcze kochają. 2. Pies raczej nie wymagający zbyt dużo ruchu gdyż psa mam głównie ze względu na matkę (ma swoje choroby i problemy). 3. Im mniej sierści tym lepiej (ja jestem leniem). 4. Utrzymanie nie jakieś WYSOKIE... nie jestem hodowcą czy jakimś biznesmenem ;) 5. Mam 2 pokoje więc (duży, mały) więc nie ma w domu zbyt wiele miejsca na wariacje. 6. Pies raczej NIE agresywny do innych zwierząt... 7. Skleroza nie boli więc jeśli coś pominąłem to piszcie... To w sumie tyle... im więcej info tym lepiej :)... możecie zapodać nawet linki to jakichś ciekawych tematów na w/w tematy na forum. Sam też szukam ale jest tyle tego wszystkiego iż nie dam rady ogarnąć all...
×