malagosku, nie smyraj absolutnie po głowie. Tylko boczki , ewentualnie po mostku. I na pewno wiesz , żeby nie patrzeć wtedy jej w oczy. W trakcie jedzenie nie przeszkadzałabym jej. Co innego kuszenie smaczkami.
Jestem taka mądra, bo p.Beata ćwiczyła nas z postępowania wobec Tyćki.