Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84835
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. prawie masz rację oczygwizdek :) Widzę , że nie uniknę pisania o tym paskudnym chomiku. Cierpię na chroniczny brak czasu, jak to na niepełnej emeryturze bywa. Tycjana jak to ona. Mało edukowalna, a mój mąż kompletnie nieedukowalny. WRRR, to na niego. Szczekaczka z niej okrutna z powodu dzwonka przy furtce , a nawet cichego wejścia do domu przez znane jej osoby. Najgorsze , że nie umie wyhamować i drze japkę w nieskończoność. Do wściekłości, bardziej na męża niż na nią, doprowadza mnie jej darcie się od progu domu, aż prawie do parku czyli ok. 70m , co pańciowi nie przeszkadza, bo nie reaguje. Ze mną idzie cichutko. Zdarzają się jeszcze wpadki z siuraniem w domu , a rano jak nie zdążę pędem jej wyprowadzić na ogródek, to koo w domu jest na 100 % pewna. A wyjście potem do parku jest dla damy przewietrzeniem się. Czasem zaszczyci mnie koo. W nocy mąż doznaje zaszczytu , bo robi wszystko. Popuszcza w stresie coraz rzadziej. Ciągle przypinanie smyczy jest niekomfortowe. A poza tym jest w swojej małości słodka. Ma bogatą i śmieszną mimikę. Wspaniale bawi się z wnukiem w berka , ganiają się nawzajem. Zaczęła się bawić zabawkami, ale sama. Czasem przyniesie. Z naszymi suniami i kotką żyje w zgodzie. Mąż nauczył ją i pozostałe futrzaki sępienia , na szczęście tylko przy śniadaniu. Nie oduczę go absolutnie, bo mu to sprawia przyjemność. A Tyćka jest okropnym żarłokiem. Ma wprowadzony reżim żywieniowy , bo za chwilę by wyglądała jak serdel. Jednym słowem mamy niesforne, ukochane dziecko. Postaram się wkleić zdjęcia. Przesiadłam się na Windows 10 i jeszcze nie w pełni nauczyłam się jego funkcji. Bazarek zajął mi 5 razy więcej czasu niż normalnie. I jeszcze czeka nas wizyta u okulisty, bo na pewno ma zmniejszoną drożność kanalików łzowych. Chciałam jej oszczędzić kolejnych stresów w krótkim czasie, ale już nie mogę czekać. Oczki jej łzawią bardzo często i ma je podrażnione mimo kropienia kropli.
  2. Ale ona jest urocza. Zdjęcia świetne do ogłoszeń. Można napisać , że lubi sobie po psiemu pogadać.
  3. SMS o tej porze to gruby nietakt. Po co d... zawracał jak chce iść do schronu. Chyba chciał pogadać. Chyba się nudził w pracy.
  4. Laleczka z niej. Ale ma body guarda , że hohoho
  5. Przepraszam , że nie podjęłam się wycieczki w sprawie Tinki , ale mam kłopoty z chodzeniem po schodach , a musiałabym się wdrapać na piąte piętro poniemieckie kamienicy , żeby zasięgnąć języka. Opisałam Tyśce gdzie jest mieszkanie , w którym można się dowiedzieć o suni. O tej pielęgniarce słyszałam podczas wizyty przed adopcyjnej same superlatywy. Syn pani powiedział , że miała ona ciężki udar i jest w domu opieki i już nie wyjdzie stamtąd.:( Jeżeli Tinka mieszka teraz na pierwszym piętrze, to dam radę w razie potrzeby wleźć. Szkoda , że mila-ada nie włożyła w drzwi karteczki z numerem swojego telefonu, bo pani mogłaby oddzwonić .
  6. Super, kolejni szczęściarze.
  7. W końcu opiszę wizytę w przyszłym domu Baffiego. Pani Agnieszka mieszka sama w małym , pięknie urządzonym i własnym mieszkanku z balkonem. Z jego boku jest kratownica i piesio będzie mógł oglądać świat. Baffi będzie jej pierwszym psem. Od dawna marzyła o psie, ale dopiero teraz ma odpowiednie warunki bytowe , by go wziąć.Ma samochód , którym jeździ na wycieczki w góry i do lasu oraz na urlopy do rodziców na Podkarpacie. Od czasu pandemii pracuje w domu zdalnie i raczej tak zostanie. W razie wyjazdów jedno - dwu dniowych na narty, Bafii ma zostawać u kuzynki, która ma kota. Szukała więc psa , który nie będzie go gonił. Omówiłyśmy dużo tematów tyczących Baffiego ,a szczególnie jego bezpieczeństwa. Ma zamówić adresatkę i porządne szelki. O wymiar legowiska i karmę ma spytać Szafirkę. W razie potrzeby jest gotowa skorzystać z pomocy behawiorystki, którą mogę jej polecić.
  8. Wszystko wskazuje na to, że to jest TEN dom. Resztę napiszę potem. Bogusik, p.Agnieszka czeka na Twój telefon z decyzją.
  9. Częsty kontakt na początku daje możliwość szybkiej reakcji i skorygowania postępowania DS zanim nastąpi krach w relacjach pies - DS. Zachowane psa nie zmienia się jak za naciśnięciem guzika. To jest proces i dlatego kontakt w pierwszych kilku tygodniach powinien być nawet co 2-3 dni albo i częściej. Kontaktować się powinna osoba, która była odpowiedzialna za psa.
  10. Za duża powierzchnia , żeby zarosła przy zastosowaniu żeli. mam nadzieję ,że dostaje środki przeciw bólowe.
  11. Jaaga, uprzedzaj o drastycznych zdjęciach. Słabo mi się zrobiło. Ta sunia bez przeszczepu skóry nie przeżyje.
  12. Ja też jestem optymistką z dużą dozą realizmu. Pola ma szczęście, bo nie siedzi w schronie.
  13. Ja też jestem optymistką z dużą dozą realizmu. Pola ma szczęście, bo nie siedzi w schronie.
  14. Niestety nikt. A Anecik pewnie się cieszy , bo jest zakochana w suni.
  15. Ja bym poczekała chwilę z przekazywaniem pieniędzy na innego psa.
  16. W samolocie może być 1 pies i razem z kontenerkiem musi się zmieścić pod siedzeniem pasażera, jeżeli nie chcę się go oddać do luku bagażowego.
  17. Solar na zdjęciach pięknie wyszedł. Mam nadzieję ,że wypatrzy go ktoś, kto chce psa inteligentnego , żywotnego, a nie kanapową ciapę.
  18. Dodatni test wychodzi również w przypadku zakażenia innymi wirusami i wcale nie musisz mieć COVIDu. Jest mało swoisty. Miałam 11 dni temu kontakt z panem, który na 100 % maił zakażenie, bo stracił węch. Nic mi się nie dzieje.
×
×
  • Create New...