Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84541
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Dziwna sprawa z nią. Ona chyba czaruje, żeby nie wyprowadzać się od Jaaga. Bo gdzie będzie jej lepiej? Robiłam jej wyróżnienie,ale nie pamiętam do kiedy. Chyba do 29.11. Jak ktoś ma zniżkę, to mogę podesłać kasę, bo ja nie mam teraz zniżki.
  2. elik, jeżeli masz nr konta Jaaga, to przelej 50 zł za transport Oreo do Katowic.
  3. Lepszych wieści nie mogło być. Dzielna sunia i jej właściciele. Idzie zima, czy strzyżenie jest dobrym pomysłem ? Może tylko wyczesać.
  4. Chyba podoba mu się śnieg. Wygląda jak mały niedźwiadek. Czy nadal wchodzi sam do domu? I jak z szelkami? Nie mówiąc o rachunku.
  5. Dropsiku, nie marszcz czółka ze zmartwienia. Na pewno dobry domek szuka ciebie i w końcu znajdzie.
  6. Jaaga, nie musisz się tłumaczyć, bo wszyscy wiemy jak bardzo jesteś zaangażowana w maluchy i ile nerwów kosztuje ta sytuacja. Ale jesteśmy też tutaj po to , by wspólnymi siłami coś uradzić, podpowiedzieć. Nie przyjmuj tego do siebie personalnie. Wiadomo, że znaleźć miejsce dla dwóch chorych na parwo maluchów graniczy z cudem.
  7. Chodzi o to , że zabiera go tylko w weekendy. W pozostałe dni jest w kojcu. Myślę, że trzeba dać szansę Rudaskowi na prawdziwy dom i ogłaszać go.
  8. Ciekawe co dostaje jeść. Ja swojej dawałam proszek z saszetek rozpuszczony w wodzie. Nie pamiętam nazwy, ale RC. Zaczynałam strzykawką po 1 ml co godzinę przez cały dzień, potem po 2 ml , a potem po 5 ml , potem 10 ml co 2 godziny. I w końcu zaczęła jeść sama bez wymiotów. Dietetyczka powiedziała, że długie głodowanie nasila zanik kosmków jelitowych i że trzeba podawać pokarm mimo biegunki i wymiotów. No i oczywiście kroplówki z aminokwasami i witaminami.
  9. Myślałam ,że Rudasek będzie w domu , a nie w kojcu. To taka na wpół adopcja. Żal mi Rudaska , że musi wracać do kojca. Ma sytuację taką jak kiedyś dzieci zabierane z domów dziecka na weekendy albo święta do obcych rodzin i wracające do bidulów.
  10. Rozumiem, że Natka nie nadaje się do domu z małymi dziećmi. Ale ogólnie rzecz biorąc nie wiem dlaczego chęć wzięcia psa dla dziecka budzi tyle niechęci. Wszystko zależy od dziecka i rodziców. Miałam 9 lat, gdy przytargałam na rękach swoją pierwszą , najcudowniejszą na świecie sunię. Kochałam ją do obłędu, nie krzywdziłam. Towarzyszyła mi na podwórku, w piaskownicy, jeździła z nami pociągiem na wakacje nad morze, na Mazury. Była oczkiem w głowie całej rodziny.
  11. Dużo, dużo zdrowia życzę
  12. Ja mam doświadczenie, że często ten pierwszy jest właściwy.
×
×
  • Create New...