wszystko wskazuje na to ,że dziś o 15 wyruszą w podróż do Niemiec 2 sunie z tutejszego schroniska.Miały jechać razem z Agaskeim,ale wczoraj nagle sytuacja się zmieniła i jadą dziś.KOsztowało mnie to parę telefonów do Niemiec,nie mówiąc o miejscowych. Ale to nic,najważniejsze,żeby pojechały.
Transport Agaska aktualny i mam nadzieję,że nic się nie zmieni.
niepokojące to milczenie :shake:
Zadna nie ma telefonu do Lovefigaro?
LF pisała wcześniej ,że idzie dziś na 9 z synkiem na zabieg do chirurga,to pewnie nie będzie jej pół dnia.
ale sytuacja,współczuje Ci,jak Ci pomóc,ja z Wrocławia,mogę wpłacic na hotelik.
Czy był badany mocz? Peniw nie ,bo dziś niedziela , może ma uraz j.brzusznej i dlatego nie trzyma moczu.
dreszcze radości przechodzą mi skórze :multi::multi:
Holly,miałaś do wykonania zadanie,które wykonałaś wspaniale,spadł poziom adrenaliny i pewnie stąd ten smutek.
A może i w podświadomości Brunia...
Ale cóż ,takie jest życie.Trzeba teraz szukać dla niej domku.
Trzymajcie się razem z Twoim TZ,jego też od nas pozdrów.Powiedz mu ,ze jest najlepszym meżem i że bez niego Holly nie byłoby u Was :evil_lol:
pewnie,że wielka radość :multi::multi::loveu::loveu:
.Pani była dzisiaj i pogadalyśmy o Morisku.Jest kochany,kradnie całusy.Jedyny problem to głosny szczek spod łóżka w nocy i nie wiadomo dlaczego.
[quote name='_bubu_']na dzień dzisiejszy , koszty leczenia Puszka wynoszą 951zł.[/quote]
czy są jakieś długi? i gdzie wpłacić,jak coś zarobię na bazarku?
co za szczęście spotkało Kiwika :multi::multi::multi:.jestem pewna,że będzie dobrze,przecież ludzie nie jechaliby tyle kilometrów po psa ,gdyby im na nim nie zależało.Musieli bardzo chcieć Kiwika.:loveu:
Lubin jest niestety za Wrocławiem jadąc od Krakowa,ale dla chcącego ,jak widac ,nie ma nic trudnego :lol:
Czy mogę wówczas podrzucić szelki i smycz Moriska-obżarciucha?
Tak, tak - je na okrągło i w dodatku wszystko.
Rano było buzi z koteczką (stojącą na szafce).
Mam jeszcze zdjęcia, ale jutro duże zaliczenie i zabieram siędo pracy.
Moris, to wulkan energii.
Szczególnie wychodzi mu kradzenie buziaków z podskoku oraz biegi na czas.
Pozdrawiam serdecznie
To kolejna budująca informacja o Morisku.Jeszcze go zatuczą :roll:
Popieram każdą inicjatywę,szczególnie walczącą o dobro zwierząt, egzekwowanie kar za złe traktowanie ich.
Może niektórym się narażę,ale ja tak kocham kundelki,co nie oznacza,że jest za ich niekontrolowanym rozmanżaniem.
Ulaa,nie dawaj sie im,nich się w łokieć pocałują, :mad: dziady jakieś :angryy:,teraz to mogą nakukać.Tym bardziej trzeba sprawę skierować wiadomo dokąd,może wtedy zrozumieją :diabloti:
A nad staruszką,jak widać ,szkoda było się użalać.:angryy: