Neris,nie pisałaś wyrażnie ,że to przechowanie na chwilę, tylko prosiłaś o pomoc ,bo Ty nie masz gdzie jej przechować, a brat ,który ją znalazł tez nie moze jej zabrać.
Ale w sumie nie o to chodzi.
Można próbować pogadać z nowymi właścicielami,a może już to zrobiłaś,i może zrozumieją sens sterylki nawet aborcyjnej.Zaproponować zawsze mozna.