Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84963
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. To super,że pani zdecydowała się na Maję.Do mnie dziś też dzwoniła w sprawie Braszki. ALe gdy usłyszałam ,że pani ma 66 lat ,a pan kilka lat więcej, spytałam jak będzie wyglądać opieka nad psem , gdy pani będzie miała 78 - 80 lat. I pani załapała o co chodzi i stwierdziła ,że w takim razie weźmie starszą sunię.Wspomniałam jej właśnie o Mai i powiedziała ,że widziała ją w internecie.Umówiłyśmy się ,że podrzucę jej jeszcze jakieś oferty , miałam na myśli Daisy ,ale pani po 2 godzinach zdecydowała się na Maję. Panią trzeba bardzo uczulić na zakładanie szelek i nie puszczanie Mai na razie wolno.Parkan ze sztachet jak twierdziła ze szparami szerokości długości pudełka od zapałek. Z rozmowy wynikało ,że pan chyba nie bardzo wie ,że pani zamierza adoptować psa. Spytaj się Bianka1 o wizytę , też mieszka pod Żmigrodem. Miejscowość pani jest 12 km od Żmigrodu na południowy wschód.Do Wałbrzycha jest 107 km.
  2. Jechałam dziś prawie na sygnale z Braszką do dr. Sunia od wczoraj popiskiwała , nie jadła. Dziś było jeszcze gorzej,Płakała, lizała ścianę. Okazało się ,ze doktor miał rację podejrzewając urojoną ciąże, która się rozwinęła mimo sterylizacji. Okazało się ,że ma w cycusiach normalne mleko.Płacze, bo szuka dzieci. Dr posmarował jej cycusie maścią, dostała p.bólowy, ode mnie lek homeopatyczny i na razie jest lepiej.Jeżeli jutro będzie źle, to mam kupić lek hamujący laktację. Był telefon w jej sprawie spod Żmigrodu. Pani 66 lat.Wytłumaczyłam jej ,że gdy Braszka będzie miała 12 lat , to pani już będzie miała 78 i jak wtedy da radę. Przyznała mi rację, podziękowała i zdecydowała się na starszą Maję z Wałbrzycha. Pytała tez sąsiadka z osiedla. ma się zastanowić. A Bonusek już nie chce jeść wołowiny , więc go futruję strzykawą. Gra nam , włazi na parapet, ogląda świat.Oby tak było przez następne 10 lat. Dr powiedział dziś ,że to cud ,że kicia żyje. Ja proszę o więcej takich cudów.
  3. co za wrażliwe stworzonka. Jeszcze nie jet tak zimno,może pozwolić chłopakom popilnować ogórka, nie ogórka :oops: tylko ogródka oczywiście :evil_lol:
  4. Ja pooglądam zza winkla ,a co mi tam.
  5. Ogłoszenie można zrobić w Wyborczej za darmo .Adres: [email][email protected][/email]
  6. Jak tu się nie nakręcać? :roll: My tu jesteśmy niecierpliwe kobitki w psiowych sprawach. Ale nie ma wyjścia.Trzeba zęby i kciuki zaciskać i czekać.
  7. Ale z Lucyny pracowita pszczółka. Dziękuję. Nie ma za co przepraszać, w końcu to zaprzyjaźniony wątek.
  8. Czy z tego wątku wszyscy pouciekali ?Hej, hej, bo echo słychać.
  9. Podczytuję sobie o Lolku i sądzę ,że on moze lizać łapy i z nudów.Przecież on ma bardzo mało bodźców. Nie słyszy, nie widzi, musi więc coś robić. Inną poważniejszą przyczyną zapewne jak wiecie jest ból.
  10. Sunia jest nieźle utyta. Przydałyby się jeszcze inne zdjęcia i trzeba ogłoszenia jej zrobić.Może ktoś ją wypatrzy.
  11. Ale numer. Nie mogli szukać intensywniej? Chyba im średnio zależało.
  12. A co tu tak cicho ,że aż w uszach dzwoni? Kropciu ,zaglądam na wątki rzadziej , bo nasz kicia bardzo chory i Braszka miała wczoraj sterylkę .Na szczęście z kicią sytuacja opanowana i jest z nami. Co u Ciebie słychać? Szukasz domku czy zapuściłaś tutaj korzenie?
  13. Tu są klatki , nawet nie takie drogie. Pomogę sfinansować. Może ktoś jeszcze parę groszy dołoży. [url]http://allegro.pl/listing.php/search?string=Klatka+dla+psa&sourceid=Mozilla-search[/url]
  14. Trzeba poszukać na Allegro jakie są ceny. Skąd ją pożyczyć? Trudna sprawa, a Fafika szkoda. On jest taki niedobry dla kota? Może w mieszkaniu będzie inaczej jak zobaczy ,że to swój kot.
  15. Ja też się cieszę szczęściem wszystkim tu obecnych na czele z Bellunią. Imię jej zostawią?
  16. trzymam kciuki do potęgi trzeciej .Za Anię, maluszka i Bimka.
  17. Dziękujemy kochanym cioteczkom za odwiedziny. Sunia jeszcze w nocy wyniesiona na rączkach przez męża, zrobiła sioo, dziś rano też.Jeść nie chce. Spała grzecznie , nawet wymienili sie posłankami z Dolarkiem. Co noc wszystkie psy wymieniają się posłaniami.Kiedyś obserwowałam jak to robią. Otóż 1. z nich staje koło posłania 2., ten wstaje i ustępuje miejsce. Potem albo idzie na zwolnione miejsce albo staje przy posłaniu 3. psa i operacja się powtarza. Robią to w absolutnej zgodzie . Żeby ludzie tacy byli dla siebie. A Bonusek nieźle. Tyle ,że nie chce jeść.Poskubie wołowinę ,a potem i tak go futruję strzykawką. Drapie delikatnie drapak, chodzi po schodach czyli jak na takiego dziadzię jest OK.Oby tak następne 20 lat. Jak ja dożyję.:roll:
  18. To może w następny czwartek się uda. Chociaż ona powinna do poniedziałku juz się dobrze czuć , a na spacerki i tak będzie chodzić.Więc chętnie skorzystam z terminu poniedziałkowego. Telefon do mnie jak w ogłoszeniu. Właśnie panienka weszła po schodach na górę.
  19. Już po, zniosła zabieg ogólnie dobrze.Miała powiększone i jajniki i macicę i doktor się zastanawiał czy nie zaczęła się u niej rozwijać ciąża urojona.Poza tym pękały jej żyłki i podkrwawiała z cięcia . Teraz leży w fartuszku i jest całkiem przytomna. Macha ogonkiem. Słodka jest bardzo. Korenia , z chęcią skorzystam z pomocy w zdjęciach, bo to podstawa do ogłoszeń.Ona się boi na sam widok aparatu w ręce.Już kojarzy z czym się go je. Na spacerze czasem stawia uszki , a ogonek jest ciągle w ruchu.
  20. Fantastycznie, słodka sunia.Może zostać trochę cykorkiem, ale najważniejsze ,ze ma swoją ukochaną pańcię na dobre i na dobre( nie będę przecież pisać ,że na złe , bo tego nie będzie). I widzę ,że ciocia iwstar58 wzięła sobie do serca wypadki ucieczek psów i zabezpieczyła wzorowo sunię w obrożę i szelki. Bądźcie szczęśliwe.
  21. Pewnie niedługo będę jechać po małą.Zabieg tak późno , bo mi tak pasuje ze względu na pracę. Braszka bardzo się bała, dygotała.W samochodzie przywarła do podłogi. Ona jest odważna w domu , na zewnątrz straszny cykor. Próbowaliśmy z mężem , z córką robić zdjęcia.Dygocze, uszy po sobie albo doopsko w obiektywie. Jeszcze nie miałam takiej suni.
  22. Martwię się ,ze zdjęcia są kiepskie. To za doniczką może wręcz odstraszać.Ono było robione na drugi dzień po przyjeździe. Przed chwilą przywiązałam ją do kaloryfera, i co ? odwracała się doopskiem i cała dygotała jak w febrze. Ona w realu jest o wiele ładniejsza niż na zdjęciach.
  23. Dziękuję bardzo. Oby zadziałały. Rano trochę zjadłyśmy ,a teraz post, bo o 19 sterylka.Trzymajcie kciuki.
  24. Ale fajowo , jak się cieszę :multi:Ma dziewczynka prezent na Mikołaja tylko ona pewnie na początku nie będzie się cieszyła.
×
×
  • Create New...