Przeczytałam cały wątek.Serdecznie współczuję i Wam i Ds. Takie tragedie wciąż się zdarzają. Czasem jest to czysta wina człowieka , a czasem przypadku. Nawet w najlepszym domku zdarza się. Nie obwiniajcie się więc i nikogo. Takie jest życie, trzeba przełknąć gorzką pigułę i pomagać nadal tym, którzy czekają na Was.
Jakie życie bywa przewrotne.Chciałoby się , żeby to nie była Blondi.Ale jakiś piesek przecież nie żyje .I to jest smutne.