Poker
Members-
Posts
84677 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Poker replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jakiś wyjątkowo strachliwy pies, by na widok takiej kruszynki jak Zosia 123 uciec. -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
Poker replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałam o psie na tym wątku , może coś dziewczyny doradzą , pomogą. Ja się zupełnie nie znam na takich psach. Jestem od jak najbardziej kundelkowatych kundelków.:evil_lol: http://www.dogomania.pl/threads/200377-Amstaffy-i-bulle-do-adopcji-we-Wroc%C5%82awiu/page163 -
macie może na,miary na dobry domek na Mazurach? Znaleziono tam przywiązanego do drzewa i zagłodzonego psa, chyba mix amstaffa. Opiekunowie proszą o pomoc. Tu jest jego wątek. [url]http://www.dogomania.pl/threads/216410-Przywi%C4%85zany-do-drzewa-wychudzony-amstaff-DA-pilnie-DT?p=17849304#post17849304[/url]
-
Maleńka Liwia już w domu stałym we Wrocławiu! dziękujemy
Poker replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Już jestem.Dzwoniłam i rozmawiałam z panią. Chciałam sie umówić nawet na dziś ,ale pan jest w szpitalu na badaniach, więc poczekam az wyjdzie.Jest nadzieja ,że w czwartek i wtedy pani da znać.Mieszka ode mnie 2 km.Poczekam , bo okazało się ,że pani musi jeszcze "urobić" pana. Chcę by oboje państwo wyrazili zgodę przy mnie. Pani znalazła Liwię na Morusku i zakochała się od pierwszego wejrzenia. -
Braszka weszła w uwodzicielski okres cieczkowania i wybrała sobie Dolarka na potencjalnego męża . On biedny coś czuje, ale nie wie dokładnie o co chodzi, od czasu do czasu jak Braszka podstawi mu doopkę pod nos, to zipie chłopak ,ale nic poza tym.
-
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
To świetne wiadomości. Trzymam kciuki ,żeby to był ten ostatni domek Bilona. -
Uderz w stół , a nożyce się odezwą :evil_lol:. Dostałam mejl ze zdjęciami słoneczka :loveu:z prośbą o zamieszczenie na wątku, co niniejszym czynię z wielką radością. [I][B][COLOR=darkred]Dzień dobry Państwu.Przepraszam,że zawracam głowę,wiem że macie Państwo kolejna sierotkę w opiece,śliczny mopek,ale mam prośbę o wrzucenie na wątek Zeyny zdjęć.Są to zdjęcia z wystawy psów w Rybniku.Dziewczynka była bardzo grzeczna wśród tylu piesków tylko yorków nie lubi.No i wzbudziła chyba nawet większy zachwyt niż jej wystawiani koledzy.Z góry dziękuje i pozdrawiam. [/COLOR][/B][/I] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/9410/zunia102011.jpg[/IMG] Zunia wygląda jak Charcik z takimi długimi nóżkami :eviltong: [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2602/zunia1102011.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/4781/psy338.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/531/102011.jpg[/IMG] I niech mi ktoś powie ,że to nie jest najcudowniejszy pies na świecie :mad: Dobrze się czuje , jak pączek w maśle.
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Poker replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Współczuję z całego serca. Musisz dać radę , masz jeszcze tyle do zrobienia. Ale należy Ci się też odpoczynek.Życzę Ci dużo sił, bo tego teraz najbardziej potrzebujesz. -
Maleńka Liwia już w domu stałym we Wrocławiu! dziękujemy
Poker replied to magenka1's topic in Już w nowym domu
Ale jej dobrze, żeby mi ktoś ugotował obiadek. -
Atosek odszedł za TM w swoim hoteliku
Poker replied to Zosia123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zuzia ma chyba jeszcze spory zapas pluszaków do zagryzania, ale Atosowi potrzebne są twardsze rzeczy skoro bierze się za dechy. Łobuz jakiś. -
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota k.']Zaciskamy cały czas. Bądź grzeczny Bilonik. Daj czas Rodzince i sobie, a wszystko się ułoży.[/QUOTE] Aż dech mi zaparło.Myślałam,że coś złego się dzieje. -
[quote name='feliksik']no właśnie - czy dobrze zrobimy oddając ją do domu? a jak tam ucieknie? co myślicie? jak ona wogóle w schronie się zachowywała,bo w domu jest ciągle wycofana. Ja już sama nie wiem - może rzeczywiście schron to jej DS? przepraszam za to stwierdzenie, ale nie wiem czy faktycznie na siłę jej nie chcemy uszczęśliwić[/QUOTE] Ja cały czas mam takie przemyślenia.Zresztą pisałam o tym wcześniej. Dumka jest w sytuacji starszego człowieka , którego się przeprowadza bez jego zgody w całkowicie obce mu miejsce.Mebluje mu się mieszkanie po swojemu , zmusza się do znajomości z nowymi osobami i każe mu się być szczęśliwym. To my w naszym wyobrażeniu myślimy ,że ona będzie szczęśliwa jak będzie miała swojego człowieka.Ale czy ona na pewno? Ona nie umie mówić. Ile psów na dogo w kilka dni po pójściu do DS po wieloletnim pobycie w schronie nagle umierało? To duży stres dla psa, więc pewnie giną na zawał najczęściej. Pies , który tyle lat żył w schronisku ma TAM swój dom i azyl. I ma prawo dożyć swoich dni na swoim znanym miejscu. Co innego stary pies , który ląduję z kanapy do boksu . Temu trzeba pomóc jak najszybciej, bo sytuacja jest odwrotna. Przypuszczam ,że Dumka przy lada okazji będzie usiłowała uciekać.
-
Patrzę na tego łobuza i gęba mi się sama śmieje od ucha do ucha. A jak Czikuś się czuje?
-
Zakołtuniony, kulejący biały piesek KOLA w nowym domu! !!
Poker replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Przesłodki i prześmieszny jest Kolinek. Cały czas się gapię na jego uszyska i się zastanawiam kiedy odleci na wycieczkę . W końcu ma spokój , ciepełko, pełną michę i może wrócić do szczenięcych lat. -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Poker replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Jeżeli je za 10, a chudnie to może to być nadczynność tarczycy. Oby nie cukrzyca. -
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
Poker replied to kaa's topic in Już w nowym domu
To świetna wiadomość. Jeszcze trochę i chłopak wyląduje w DS. -
Czy już się uspokoiło w schronie? Niedoinformowane osoby już wiedzą co i jak? muszą uważać ,żeby nie zmarnować tylu lat dobrej współpracy z udziałem niemieckiej fundacji.Najłatwiej przyjść , narozrabiać ,a potem udawać ,że nie wiadomo o co chodzi.Nie cierpię takich zachowań. Największa stratą byłoby to , gdyby kierownictwo schronu zaprzestało współpracy z wolontariuszami.
-
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Poker replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
Szczęścia chłopaku na nowej drodze życia. -
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
Poker replied to kaa's topic in Już w nowym domu
A kiedy miałaś kontakt z ew.DSem? Może delikatnie podpytać go o zamiary wobec Bimka motywując to tym ,że wiele osób płaci na jego utrzymanie i chce zaplanować wydatki. -
Nie chciałam wycofanej Braszce fundować kolejnego stresa. Nie ma sytuacji naglącej ,żeby ją natychmiast sterylizować. Posiedzi u nza, lepiej sie otworzy , apotem pójdzie do DS. Na szczęście moje chłopaki , to byłe chłopaki.Chociaż Dolarek wsadza jej nos pod ogon. Wiele tymczasowiczek zachowuje się tak jak Nutka, myślę ,że to mniejsza czy większa norma w ich sytuacji.
-
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
Poker replied to kaa's topic in Już w nowym domu
właśnie , czy już coś wiadomo o terminie? -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Poker replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też pierwszy raz poczytałam wątek Pinesi.Serce pęka od tego ogromu nieszczęść .W tym wszystkim sunia ma szczęście ,że trafiła do Kasi77. Mam kilka spostrzeżeń i w związku z tym ,że kiedyś miałam pod opieką sunię operowaną z powodu zaćmy.Niestety, w 3 - 4 dni po zabiegu pojawiły sie objawy prawie identyczne jak u Pinesi. Sunia chodziła po domu , tłukła głową o ściany ,aż nosek rozwalała do krwi , jakby nie czuła bólu.Zrobiła się agresywna. Gorzej jadła. Zaczęła mieć drżenia całego ciała, potem już tylko leżała, czasem przeszła kilka kroczków. Aż w końcu leżała półprzytomna. Jestem przekonana w 100% ,że to było następstwo niedotlenienia mózgu w czasie operacji. Musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji. Przepraszam ,że tak czarno piszę ,ale czasem więź emocjonalna i chęć ratowania życia za wszelką cenę zabija rozsądek i naraża psa na niepotrzebne cierpienia. Tomografia czy tez rezonans niewiele tu dadzą.Ewentualnie samą wiedzę dla wiedzy. Guza mózgu traczej nie ma , a nawet gdyby był to operowanie jej nie ma sensu.Jeżeli wykaże wylew? to zmiany są na tyle posunięte ,że leczenie ma. Myślę ,że trzeba Pinsece dać spokój, niech odpocznie i w odpowiednim momencie dać odejść.