Chcę dodać, że dość istotną rolę w przewodnictwie nerwowo mięśniowym odgrywa magnez. Jego niedobór może powodować drżenie mięśni.
Na wątku Puzona od postu 59 jest trochę nt padaczki, może się przyda:
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237099-Puzon-porzucony%21%21%21-PUZON-W-DS-D/page3"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237099-Puzon-porzucony%21%21%21-PUZON-W-DS-D/page3[/URL]
[quote name='Maciek777']A zdawało mi się, że Ty tu zawsze byłaś:roll:[/QUOTE]
Ano nie byłam ;)
Jeśli jest możliwość skontaktowania się z dobrym neurologiem, to byłoby to wielką szansą dla malutkiej.
[quote name='Havanka']Liza, to strasznie pechowa suczka. Nie dość, ze chora na padaczkę, to jeszcze miała pecha zaliczyć nieodpowiedzialny DS:shake:.
Przebywa w hoteliku u MURKI. Tu jest jej wątek:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/198923-Mała-delikatna-dropiata-LIZA-wróciła-z-DS[/URL][/QUOTE]
Dziękuję Havanko, idę do Lizy.
Bazarek dla Fafika i Lusi zakończony.
Udało się zebrać 71,40 zł. z czego połowa czyli 35,70 zł. jest dla Lusi, druga połowa dla Faficzka.
Czy kaskę przelać na konto podane na początku wątku?
Bazarek dla Faficzka zakończony.
Udało się zebrać 71,40 zł. z czego połowa tj. 35,70 zł. jest dla Faficzka, druga połowa dla Lusi.
Faficzek jest w domku, więc kaska, jeśli zgodzą się darczyńcy, mogłaby być dla innej Tolcinej biedy.
Kto to jest Liza?
[quote name='ewu']A o Pikusiu pamiętacie? Strasznie mi go żal....Może mógłby wskoczyć na miejsce Fafika?[/QUOTE]
Ja pamiętam, mam go na co dzień ;)
Jeszcze nigdzie go nie ogłaszałam.
[quote name='Tola']To chyba moja nieudolność jako fotografa, bo z Fafikiem i jego sierścią wszystko ok;)[/QUOTE]
W mojej ocenie to releks światła na błyszczącej sierści Faficzka, fotograf to uchwycił :)
[quote name='Maciek777']
Światło odbłyskuje na Fafiku i w pierwszej chwili myślałem, że ma takie wygolone place:roll:[/QUOTE]
Też pomyślałam,że to jakieś wyłysienia, tylko jakieś zbyt równe mi się wydały :evil_lol:
Cudne zdjęcia,
bądź szczęśliwy psiaczku
Wierzę, że uda się Faficzkowi, musi, innej opcji nie ma.
To psiaczek, który łapie za serce i skoro trafił do wrażliwych ludzi, na pewno ich też zniewoli.
Za to trzymam mocno kciuki.
Hmm, chyba ten upał rozdrażnił Tuptusia do reszty.
Lepiej mu teraz w drogę nie wchodzić.
Biedna Pepe, pewniej jej do głowy nie przyszło, że ktoś inny oprócz Panci pilnuje jej diety ;)