[quote name='Anja2201']Przychodzę z bardzo smutnymi wiadomościami , Miziaczek nie żyje :(:(:( ze względu na swoją chorobę zawsze jadł bardzo łapczywie , wczoraj było tak samo , zadławił się karmą , opiekun nic nie zdążył zrobić ,wszystko trwało może 3 minuty , Miziak się udusił :(:( . Miziak był cudownym psem i mimo ,że nie był moim psem , nie umiem sobie z tym poradzić , mam nadzieję ,że jest już szczęśliwy za TM .[/QUOTE]
O nie!
Nie pisałam tutaj, ale cały czas myślałam o pięknym Miziaku, dziwiąc się, że nikt nie dopatrzył się przyjaciela w tym cudzie.
Dlaczego los jest taki okrutny i już na początku drogi tak boleśnie doświadczył Miziaka?
Śpij spokojnie piesku :-(