U nas też nie ma grzybów, żadnych. Nawet jak popadało, to w lesie było sucho. Powoli tracę nadzieję, że zapełnię tego roku słoiczki grzybkami.
Śliczne te kicie, faktycznie zdjęcie żurnalowe :)
Podobne dzieje masz Tolu jak ja. Chałupa była tylko na lato, bo wygwizdów totalny. Ale się zaparłam i tz wyszykował stajnię, gdzie przemieszkałam 1,5 roku. Jak ktoś pytał, gdzie mieszkasz, odpowiadałam w stajni :evil_lol: Konsternacja pełna.
Nawet ksiądz po kolędzie wpadł i wypadł czym prędzej :evil_lol:
Mizianka dla Maćkowego stada.
Od jakiegoś czasu boję się chodzić po lesie z psami. Wprawdzie w okolicy nie było przypadku zastrzelenia psa, ale kto wie kiedy ktoś z flintą wpadnie na taki pomysł.