U nas wszystko w porządku, Cofi zdrowy, apetyt ma największy z wszystkich kotów, chociaż po nim tego nie specjalnie widać. Ten mały złodziejaszek podkrada nawet jedzenie w kuchni i wylizuje garnki i patelnie :evil_lol: Problemów jednak żadnych nie sprawia, z kotami świetnie się dogaduje, ustawił się w hierarchii na samym końcu, nigdy nie wszczyna awantur, zawsze ustępuje pozostałym kotom, nawet przy misce. Co nie przeszkadza mu dalej prowokować Teosia do kocich zapasów, ale to tylko i wyłącznie zabawa.Z psami jest w tak dobrej komitywie, że obwąchuje im łapy, a tak się Vegi przestraszył na początku, pamiętam, jak biło mu serduszko jak ją zobaczył pierwszy raz. Fotek niestety nie mam, bo nie mam aparatu, ale poproszę syna, żeby przy okazji zrobił i przesłał link do zjdęcia, to wstawię.
Pozdrawiamy serdecznie:)