limonka80
Members-
Posts
4501 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by limonka80
-
Tak, gdy w starsze psiaki w rodzinie ...... dobrych momentów mało, ale są takie cenne ..... Bo nigdy nie wiemy, czy to nie ostatnia taka dobra, bo wspólna chwila.... Jak najwięcej ich życzę, wszystkiego dobrego :-))
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
limonka80 replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Tak smutno czytać o utracie psa .... Bardzo mi przykro, choć wiem że żadne słowa nie pocieszą.... -
Ten post mi uświadomił, że ja na dogo wszystkie decyzje tak podejmuję.... Powtarzam sobie - mam za dużo deklaracji, po czym wchodzę na dogo, czytam, oglądam zdjęcia i co robię ? deklaruję pomoc dla kolejnego, a potem dopiero myślę co zrobiłam. Ostatnio trochę rozmawiałyśmy, może to zaraźliwe .... :-))
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ale radosne wieści !!! To pewnie dlatego że mój Dżekuś cały czas trzyma za Zulcię łapki :-)) Zulka prezentuje się całkiem dziarsko, pewnie uznała że nie ma co tak leżeć, życie na łapach ciekawsze :-)) Oby ten stan trwał i trwał .... -
Ja rozumiem, i jestem pewna że jeszcze wiele innych osób tutaj też rozumie i boli ich ta sytuacja, ale nie piszą żeby nie przedłużać i nie pogłębiać konfliktu. Najważniejsze, że Promyk nawet nie wie co tu się działo i jak ważył się jego los..... Najważniejsze że szczęśliwy. Ja też proszę o info gdyby brakowało na leczenie lub cokolwiek.
-
Mam nadzieję że mimo bólu jakoś się trzymasz ....
-
W takiej chwili żadne słowa nie pocieszą, ale jak napisałaś - już nic Nesi nie dolega ani nie przeszkadza. Bardzo to niesprawiedliwe, ale zdążyła mieć cudowny dom i własną rodzinę. Choroba dopadłaby ją tak czy tak, a dzięki Tobie nie umierała w samotności, ale w swoim domu, dane było jej poznać i mieć wokół siebie dobrych ludzi, zwłaszcza kiedy najbardziej tego potrzebowała. Bardzo mi przykro, żegnaj Nesiu...
-
Nawet nie wiem co napisać..... Wiem co czujesz, bo my też usłyszeliśmy to samo - "proszę się przygotować na najgorsze" . Miesiąc temu mówili to samo, a Dżeki żyje, więc może i Was się uda, może jeszcze narządy wznowią pracę .... Bardzo mocno Wam tego życzę, żebyście dostali jeszcze jak najwiecej dobrego czasu.
-
Zaglądałam na wątek Promyka od dawna, to było takie pozytywne miejsce, odskocznia od ogromu psiego nieszczęścia -Promyk przeszczęśliwy a to przecież najważniejsze. Ostatnie strony wątku - nie wierzę własnym oczom. Jesteśmy różni, lubimy się lub nie ale jakie to ma znaczenie? Nie jesteśmy tu dla siebie, tylko dla NICH. Nie wiem czemu wytworzył się tu taki konflikt, i nawet nie chcę wiedzieć, ale myślę że psiak zmarnieje w bloku bez przestrzeni i swoich psich przyjaciół. Bardzo proszę, Promyk to starszy, niewidomy piesek, wyrwanie go ze środowiska w którym jest mu dobrze i które traktuje jak dom to barbarzyństwo. Wszystkie osoby zaangażowane w tę sytuację znam z innych wątków, z ich ogromnej pomocy dla zwierząt i bardzo szanuję, ale najwięcej szacunku mam dla Wiosnaa, za to że odpuściła, że los Promyka jest dla Niej najważniejszy.