Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='GoskaGoska']przelałam na razie 61zl na jej sterylkę 50zł które dostałam od pewnej Pani od razu z bazarku Holly moje 11zł, z resztą czekam , aż Holly z bazarku będzie miała kasę[/QUOTE] To jeszcze sporo brakuje, bo u mnie ma 112 zł. Przy operacji miała usuwane wilcze pazury, żeby nie zaczepiły sie jej i ich nie wyrwała. Z zębami nic się nie da zrobic, to zmiany prawdopodobnie po antybiotykach. Jest teraz pod kroplówką, na 16.30 trzeba po nia jechać. Musze ją wziąć do domu, choć nie wiem, jak to się uda, bo jest Niko.
  2. Jesli widziała zdjęcia, to na zywo sie nie rozczaruje, bo Mitzi od razu ładuje się na kolana. Jej "barwny" charakter dodaje uroku.
  3. Andzia69, zróbcie allegro tej grafitowej dymnej kici. Powinni szybciutko znaleźć sie chętni. Takie umaszczenie ma wzięcie. Dobrze byłoby załozyć kotom tu osobny wątek, tylko kieleckie koty juz mają swój i na ten chyba znowu tylko my wchodziłybysmy. Ja tez nie mam chętnych na Milusie, a przecież jest super. Jedyna osoba, jak ja chciała szukała kota do... łapania kretów. wytłumaczyłam, że kot z wszystkim testami, zaszczepiony, wysterylizowany nigdy nie trafi ode mnie na zewnątrz. Szkoda, ze tak wyszło z Krecikiem, bo mówiłam Erce, ze może przyjechac, skoro zagrozony schronem. Był transport, a skończy się tak, jak w przypadku tego z połamaną łapką. Na tych zdjęciach trochę przypomina mi Wafelka.
  4. Teraz nie dam rady, mam bardzo chorego psa na kroplówkach i wciąż z nim jeżdżę, do tego wydaję szczeniaki, więc ciągle ktos przyjeżdża. Nie wspominając o psach umówionych na strzyżenie. Może w przyszłym tygodniu w weekend pasowałoby Wam? Wtedy powinnam mieć luz.
  5. Oczywiście, że wezmę. Zazwyczaj wysyłam Erce, bo Ona rozlicza, ale prześlę Tobie, tylko prosze o maila na pw, bo tu nic nie wstawię.
  6. Oczywiście, że w czasie konsultacji nic się nie stało. Prawdopodobnie krwotoku i urazów nabyła w czasie zabiegów. Do nas już trafiła niesprawna, dlatego zresztą była konsultowana. Ja domyslam się, że musiała skądś spaść w trakcie lub po zabiegu. Czy ktoś pomoże w transporcie do Tychów? Jutro nie dam rady, bo pracujemy, a w czwartek Sonia ma sterylkę i nie mozna przełozyć przecież zabiegu, żeby jechac z Albinką. Szkoda czasu, jeśli kość cały czas źle narasta. Konsultacja mozliwa jest codziennie w godzinach od 10-14.
  7. Tak, jak Divia_gg napisała ze sterylką trzeba poczekać jeszcze ok. 1,5 tyg. Jesli Ciocia Magnesiątka jej nie weźmie, to będzie szukac domu. Najśmieszniejsze jest to, że wcale się Mitzi nie ogłasza, a ciągle zgłaszają się na nia chętni. Jusstyna85, ta druga sunia z Twoich zdjęć wygląda całkiem jak miniaturka mojego Wolfa. Może tu ją ktos dostrzeże. Masz jeszcze jakies jej zdjęcia? jesli tak, to wyslij mi na maila.
  8. Od-Nowa, Nivaliną Albinka była kłuta przez dwa tygodnie. Dostała cały zestaw leków. Dzwoniłam dzis do lekarza. Zabiegi nalezy przerwać. Czy ktoś z okolicy miałby czas podjechac z Albinką do Tychów na konsultację? Nie wiem, czy jutro Andrzejowi uda się zorganizować czas i tak ciągle jeździ z psami po lekarzach. Jeszcze musimy jechać z naszą yorką do dr. Gierka na operację, z małymi na szczepienie do innego lekarza, z kotką na zabieg do Mikołowa, pojutrze sterylka Soni. Za każdym razem trzeba odsiedzieć swoje w poczekalniach.
  9. Ja miałam dla husky z tworzywa i był chyba najlepszy. Szkoda, ze tak daleko, bo dalabym go dla Lusi. Metalowym wszędzie trzaskała i nie sprawdził się wcale.
  10. Nie, pisałam tu, że chyba najlepiej żeby sie poznały, jak Mitzi bedzie gotowa już do nowego domu. Jesli się spodoba, to od razu pojedzie, a jesli nie, to bedę szukac jej domu.
  11. Aż miło czyta się takie wieści. Bardzo się cieszę, że Lusia będzie już jutro u siebie, a nie w lecznicy i że są postępy. Jakbym miała jakieś telefony o Nika, to będę zostawiać, może ktoś poczeka na Lusię.
  12. To nie tak, że została źle zdiagnozowana. Po prostu wszyscy skupili sie na jej kręgosłupie, a ona miała jeszcze złamaną nogę. Musiała skądś spaść, bo oprócz złamania kości piszczelowej ma zerwane więzadło w kolanie. Przed operacją chodziła normalnie, więc musiało się to zdarzyć w trakcie lub po. Dlatego też w środku pusciły nici i był krwotok. Od-Nowa, możesz napisać, co za lek masz, to zapytam, czy go mozna zastosować. Ona ma przez to źle zrosnięte złamanie ucisk na nerw, stąd ból. Kość narasta i coraz bardziej uciska, wiec dlatego jest gorzej. We Wrocławiu nie ma co operować, bo do dr. Gierka ludzie przyjeżdżają z całego kraju, znany jest z ortopedycznych operacji. Z moją yorką też tam jadę na operację kolana, bo zerwała sobie więzadło i wywaliła rzepkę przy zeskakiwaniu z łóżka. Tylko ma o wiele paskudniej, bo jej noga lata we wszystkie strony. Mamy jechac na konsultację neurologiczną do Tychów i tam p. doktor ma zadzwonic do dr. Gierka, zeby uzgodnić dalsze postepowanie. Podobno Albinka bardzo polubiła p. doktora i nie chciała od niego odejść. O tyle dziwne, że na rehabilitacje z trudem daje sie wyciągnąć, tak się już boi. Ponoć była bardzo grzeczna. Za wizytę z RTG mama zapłaciła 50 zł. Rachunek prześlę Erce do wstawienia.
  13. Nie ma sie co martwic na zapas. Może wcale nie będzie chciała uciekać. Nikuś od samego początku wybrał sobie mnie. Andrzejowi nie dał zbliżyć sie na 10 m. a jak ja do niego mówiłam, to kładł sie i czekał aż podejdę. Może Lusia też sobie upatrzy kogoś. W lecznicy cały czas czuje drazniące ją zapachy, kojarzy sie jej z bólem i strachem, do tego ciasna klatka, wiec nic dziwnego, ze tak reaguje. Jakby cos, to ja w krakvecie kupiłam specjalną linke, jak mielismy husky. Nie da sie jej przegryźć, polecam taką.
  14. [quote name='divia_gg']A jak on sie ma - wylepszal troche? I gdzies blisko Was?[/QUOTE] Dzieki Mitzi całkiem wrócił do normy. Dom w Opolu. Czekam, kiedy pojedziemy do Wrocławia, żeby podrzucić tam Nika.
  15. Dorothy, sunia pewnie tylko tak reaguje ze strachu, bo jej syn Niko to anioł. Można z nim robić wszystko. Ostatnio był nawet dawcą krwi dla ciężko chorej suni. Lubi koty, inne psy, a na pewno nie byłby taki, gdyby miał inne wzorce zachowań od matki. Byli przecież ze sobą 10 miesięcy. Niko jest u mnie w domu. Tylko czy nie bedzie chciała zwiać z kojca? Sonia po 2 min. wyskoczyła zza 1,5 m. ogrodzenia w naszym kojcu. Fajnie, jakby miała u Ciebie DT, bo wtedy w końcu mogłabym wziąć Mikę z łańcucha.
  16. Tylko, czy ta 10-dniowa kwarantanna wypali? Małego wysłałam już do wstawienia na naszą stronę. Może się jeszcze jakiś inny DT znajdzie, który mógłby go zabrać prosto ze schroniska i byłby bliżej? Czekam na rozwój sytuacji. Jeśli nic się nie znajdzie, to oczywiście może przyjechać. Dostałam na maila zdjęcia innych małych piesków z tego schronu. Kochane są. Jakbym miała namiary na jakiś dom, to dam znać, bo u mnie tylko dwa duże psy są na DT, a na maleńka Mitzi po sterylce czeka pewna osoba.
  17. Jaki ten chłopak chudzieńki i jak mu musi być zimno. Benia piekna, a do tego jaka przylepa. Adopcje idą wolno, a tu tyle następnych psów. Na pocieszenie dodam, że Nikusiowi szykuje sie dom.
  18. Też wolę, żeby nie była traktowana jako pies strózujący, bo bedą dzwonić o psa do kojca, a Sonia to jak najbardziej domowy pies. Jak powiem, że nadaje sie do domu, to dla świętego spokoju powiedzą, że tak, a potem i tak wyląduje w ogrodzie. Kobieta, która z Jędrzejowa pisała o Mitzi, chciała ją, bo jest podobna do poprzedniej suczki. Tylko dzięki Elizie okazalo sie, że poprzednią trzymała przy budzie na łańcuchu. Mnie nawet do głowy nie przyszłoby zapytać o to w rozmowie, bo z założenia 5 kg pies jest poduszkowcem. Sonia jest bardzo spokojnym w domu psem i ozywia sie na zewnątrz. Oczywiście wtedy swoje musi wyszaleć i wybiegać, żeby potem mogła być grzeczna.
  19. Jeśli pies przyjechałby do mnie, to też na płatne DT, myslę że 150 zł. Na bezpłatnym i chyba dozywotnim tymczasie mam dwie chore suki i kozy, więc więcej nie dam rady. Gdyby to coś dało, to zdrowy Filonek może przyjechać na pewno.
  20. Zapomniałam hasła na forum, nie działa mi edycja i nie potrafię wysyłac linków z dogo. Mam nadzieję, ze Martyna mnie nie zamorduje. Nie mogę zadzwonić, bo pewnie jest w pracy. Napiszcie do [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] z prośbą o wstawienie suni na portal i forum.
  21. Jestem i ja. Przebarwione włosy to drożdżaki. Typowe miejsca: wkoło oczu, na pysiu, pod pachami i między palcami. Pewnie będzie tez w uszach i wkoło sromu. Dobry szampon przeciwgrzybyczy sobie z tym poradzi bez problemu. Wystarczy sunię ostrzyć i będzie super. Martwiłabym się odbarwionym nosem. U maltańczyka najczęściej taki się robi, jeśli w organizmie coś jest nie tak. To, co jej wisi między nogami jeśli nie guzem, to może być przepukliną. Małe rasy często je mają. Można usunąć przy sterylce. Na wszelki wypadek powinno się pobrac wymaz z oka w kierunku bakterii i osobno zrobić test na chlamydię. To rasa, która często ją "łapie". Suczka na pewno ekspresowo znalazłaby dom, jesli da się jej szansę. Polecam wstawić ją na forum maltańczykowe. Może miłosnicy rasy wesprą ją finansowo, a i dobry dom może się znajdzie. Można też informację o niej przesłać na portal maltańczykowy.
  22. No niestety, w Jędrzejowie tak jak w reszcie regionu. Z domu nici. Szukamy nadal.
  23. Niestety, nie mogę wziąć psa prosto ze schroniska. Musiałby gdzieś mieć kwarantannę. Mam teraz szczenięta i dwie tymczasowiczki, które jeszcze nie mają szczepień. Jakby ktoś dał mu krótki tymczas, to wtedy dałoby się. Tez mysle, że przede wszystkim trzeba go zabezpieczyć finansowo. Zawsze łatwiej znajdzie się jakiś DT, jeśli bedą pieniądze na utrzymanie psa.
  24. Jutro na 16.30 mamy umówioną wizytę. Dam potem znac, jaka diagnoza.
  25. Chodzi mi o to, czy reaguje zębami na psy? Pytam, bo mój tymczasowicz Niko ma zaklepany dom i na dniach jedzie, Mitzi czeka na sterylkę i też jest na nią chętna osoba. Tylko, że chorego psa i tak nie mogłabym do siebie zabrać. Żal mi takiego zestresowanego malutka.
×
×
  • Create New...