Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Sonia już jest w domu. Nie miałam sumienia zostawić jej na noc w kojcu. Jest bardzo masywna i ma gigantyczny apetyt. Z jednej strony cieszę się, bo nie muszę wymyslać z jedzeniem i karmić z ręki, jak przy Mitzi czy Jagim, ale z drugiej strony, bede musiała pilnowac jej wagi. Drapała do drzwi, żeby wyjść, ale przestała. No i dobrze pilnuje, co słychać.
  2. Erko, skoro rozmawiałysmy o Oskarku i nie on, to może załóż wątek Mice i Boczkowi, żeby mogły przyjechać? Dwa wątki dziś odpadły do pilotowania, więc tym biedakom z łańcucha może uda nam sie wreszcie pomóc.
  3. Jakoś nie działa mi edycja, ale na wątek ogólny mozna wejść z banerka Erki "psy z Kielc proszą o pomoc".
  4. Chyba nie trzeba czekać, a tytuł widzę, że już zmieniony. Dzwonił już jego Pan, że wszystko w porządku. Jagi jest podobno super psem. Biegał po ogródku, przychodzi na zawołanie. Pan nawet pytał, o której go karmić i czy suchą karmę moczyć czy podawac na sucho. Jak ja sie cieszę z takich domów.
  5. Wiem nawet, która znana mi lecznica bierze udział w akcji, ale całkiem o tym zapomniałam. Co roku wszystkim wkoło trąbie o akcji marcowej, a sama zapomniałam. Pewnie Mitzi też się załapie.
  6. [quote name='divia_gg']Juz zapisuje. I to jako wplacone juz, no nie?[/QUOTE] Tak, dorobiła się wreszcie swojej koperty :evil_lol:.
  7. Dziekuję za wstawienie Soni i jej wątku. Tak myślałam, ze nie bedziesz miała nic przeciwko wpłaceniu wafelkowych pieniędzy na Sonię. Chyba nikt nie będzie zły, że całe 147, 80 zł przekażę na zabieg Soni?
  8. Trochę rozwiałam bardziej tajemnicę na wątku wafelkowym.
  9. Dzięki pośrednictwu fundacji dziś po Wafelka przyjechali sami z Niemiec jego nowi opiekunowie. Wafelek pojechał do super domu :multi::multi::multi:. Szczerze mówiąc, nie liczyłam się z tym, że ktoś jest w stanie poświęcić trzy dni, żeby przejechać po staruszka tak daleką drogę. Jednak Wafelek jest szczęściarzem. Musi się jeszcze nauczyć rozumieć po niemiecku, bo jego nowi Państwo nie znają ani słowa po polsku. Na koncie Wafelka na przyszły miesiąc pozostało 147, 80 zł. Czy osoby, które podarowały mu te pieniądze, zgadzają się przekazać je na potrzeby Soni, która dziś do nas przyjechała, a której brakuje sporo pieniędzy na utrzymanie? Chciałam zapytać, czy osoby, które wpłacały stałe deklaracje na wafelka nie chciałyby przekazać ich właśnie na kielecką Sonię :roll::oops:? Nie wchodzi mi tu link do jej wątku, może ktoś wstawi.
  10. Na koncie Jagiego nazbierało się 244 zł. Z tych pieniędzy 44 zł przekażę mamie na szczepienie Teri, a 200 zł na potrzeby Mitzi.
  11. Po Jagim zostało 244 zł. Z tych pieniędzy 200 zł zostawię dla Mitzi, bo i tak przez cieczkę będzie musiała u nas dłużej zostać chociaż o 2 tyg., a do tego potrzebuje sterylki. Divia_gg, dopisz to, proszę w rozliczeniach.
  12. Również dziekuje. Nie wiem, co będzie z Teri, bo to okropny straszek. Na mój widok podskakuje, jak widzi Minię, to dostaje głupawki ze strachu. Im starszy człowiek, tym Teri jest spokojniejsza. Najlepiej czuje sie w domu, jak nie musi niczego i nikogo nowego oglądać.
  13. No to super. Szkoda tylko, że myśmy o takiej szansie nie wiedziały i denerwowałyśmy się wszystkie tu, na wątku.
  14. Sonia już u nas. Dziś był istny zawrót głowy. Najpierw przyjechała Pani od Zojki/Kamusi pokazać swoją psinkę, potem przyjechał Pan po Jagiego, potem Państwo po Wafelka, w międzyczasie strzygłam umówionego psa i usypiałam dziecko. Jeszcze Państwo z Wafelkiem nie odjechali, a przyjechała Pani z Sonią. Odebrał ją Andrzej. Mówi, że bardzo miła z niej sunia. Połozyła się w kojcu na podeście z kocem i sobie śpi, nie weszła do budy. Kozy jej nie polubiły, ale może z czasem. Sonia już jest u nas, ale dalej nie mamy pieniędzy na jej utrzymanie. Kto jeszcze dorzuci się na jedzonko dla miłej Sonieczki?
  15. Po co w takim razie był wątek, skoro macie DT, a i tak nie masz czasu na jego prowadzenie :roll:? Dwie noce nie mogłam spać przez te psiaki.
  16. Erko, próbowałam do Ciebie dodzwonić się, ale chyba nie mogłas odebrać telefonu. Może pora załozyć wątek owczarkowi staruszkowi spod Twojej pracy :cool3:? Skoro za kilka miesięcy ma zostać bez opieki, to czas najwyższy. Gdyby udało sie pozbierać stałe deklaracje, to mógłby do mnie przyjechać. Pewnie GoskaGoska nam pomoże wątkowo, prawda Cioteczko:oops:?
  17. [quote name='andzia69']normalnie nie wierzę w ten domek Jagiego!:):) o drugiej niespodziewajce wiem - ale nic nie napiszę, póki się nie spełni!:):)[/QUOTE] No to ja napiszę w skrócie, Erka rozwinie. Do przesuperowego domu pojechał dziś też Wafelek :multi::multi::multi:.
  18. Dzieki, Andziu. Nie miałam czasu szukać wątku, więc wpisałam na ogólnym.
  19. Jedną tajemnice juz zdradze, a z drugą poczekamy jeszcze. Jagi pojechał dzis do swojego domu. Będzie miał superowego pana i jego wnusię do zabaw. Pan przyjechał po Jagiego z pełną wyprawką. Jagi dostła nową smycz, obrożę i mięciuśkie legowisko. Oczywiście cyrki robił takie, jak Niko, bo wyczuł, co się święci, ale Pan i tak nie zrezygnował. Poza tym po legowisku sądząc, Pan myślał, że Jagi będzie mniejszy, ale nie zraziło go ani to, ani niepełnosprawność Jagiego. Na powitanie do samochodu pobiegła Sara, Pan ją wymiział za uszami, poklepał i Sara była w niebie. Już wtedy wiedziałam, ze jest dobrze. Od Jagiego zostały pieniądze. Zobaczymy, jak stoją finansowo Mitzi i Sonia i podzielę na nie obie. Rozpiszę rozliczenie na jego wątku. Na razie znikam, bo dokonuje się druga niespodzianka.
  20. Dziękuję za wsparcie dla Soni. Własnie dzwoniła Pani, która ją przywiezie, że bedą po godz. 13. Erko, czy mogłabyś zapytać jej dotychczasowgo opiekuna, co Sonia dotychczas jadła i kiedy? Najlepiej adaptują się psiaki z drogi, bo są zadowolone z ciepłego kąta i jedzenia. Sonia niestety zostanie wyrawana z jej "domu", więc będzie zdezorientowana i chyba niezbyt szczęsliwa.
  21. Też podniosę Sonię. Jeszcze sporo brakuje do jej utrzymania :shake:. Bardzo proszę o choćby kilkuzłotowe deklaracje :modla:. monika 003, trzeba poogłaszać, ale najpierw konieczna jest sterylka. Sonia podobno była ostatnio kryta i nie zaszła w ciążę. Najczęściej przy takich zaburzeniach pojawia się ropomacicze. Koszt zabiegu u tak dużego psa jest spory, więc nie sądzę, że jesli wyadoptować ją bez sterylizacji, ktoś to zrobiłby. Kiedyś nasłuchałam się tyle obietnic, a potem i tak ludzie nie wywiązywali się ze zobowiązań. Miałam bardzo podobną do Soni Żabcię. Była w jej nowym domu, zamożnym nawet, rozmawiałam z opiekunami, obiecali wyciąć. Po 4 mies. w niedzielę wczesnym rankiem wyrzucili ją u nas pod domem. Miał mleko, ale szczenięta pewnie potopili, wyglądała jak szkielet. Suka stała się balastem, więc się pozbyli. Od tego czasu mam fioła na punkcie sterylizacji.
  22. Mona, dzieki za wiadomość. Nawet nie miałam kiedy odpisać. Albinka została dziś zaszczepiona. Jutro wstawię rachunek.
  23. Ja również dziękuję serdecznie. Kto jeszcze się dołoży? Już jutro Sonia może być bezpieczna, tylko musimy mieć za co ją utrzymać :roll:.
×
×
  • Create New...