Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Widziałam takiego nieduzego pręgowanego psa. Tylko chyba był wykastrowany (nic mu nie dyndało, ale miał siusiaka). Zwrócilam na niego uwagę, bo był bardzo towarzyski i identyczny ja Groszek, którego miałam na DT. Tylko mój Groszek nie miał tak wyraźnego pręgowania. Miał ładną głowę i trochę białych wlosów na dolnej wardze.
  2. Pekinka nie widziałam. Gdybym go zauwazyła, to pewnie wzięłabym go.
  3. Dopiero wchodzę i widzę, że ma już imię. Nadal jazgocze. Poczekajmy do jutra, czy się wyciszy. Jesli nie, to chyba naprawdę lepiej bedzie go zabrać do hoteliku, o kórym mówiła Malawaszka, gdzie pewnie nie ma upierdliwych sasiadów. Piesek jednak był szczepiony w schronisku, bo w rachunek było wsadzone zaświadczenie, tylko takie małe, ze początkowo nie zauwazyłam. Data jest z lutego, wiec raczej nie jest od szczeniaka w schronisku, bo szczepia po kwarantannie. Ma juz kamień na zębach, wiec podrostkiem nie jest. Suni do niego nie dałam, bo takie delikatne, prawie nie ruszające sie stworzenie. Nawet na widok psa sie trzęsie, a co dopiero jakby miałaby wysłuchiwac jego koncertów. Nie nadaje się zreszta na kojec.
  4. Ten, który został u mnie cały czas jazgocze w kojcu. Nie wiem, jak to dalej bedzie, żeby sąsiedzi nie wezwali SM. Szkoda, ze nie mógł ten drugi u mnie zostac, bo to prawdziwy aniołek przy tym nerwusie. Boję się, jakie będzie miał relacje z sunią, która ma dojechać.
  5. Zabrałam tego kocurka ze schroniska: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images43.fotosik.pl/286/af7e8096245dc9bdmed.jpg[/IMG][/URL] To kot po zmarłym. Bardzo towarzyski, kuwetkowy, łagodny. Czy mogę prosic kogos o ogloszenia dla niego? Czasowo nie dam rady.
  6. Jak byłam, to pracownik nie pozwolił nawet wejśc na ta kociarnię z maluchami, bo to kwarantanna. Jedna Pani chciała wziąć takiego wrzeszczącego maluszka i po interwencji w biurze chyba sie udało. Nie wiem, bo wczesniej pojechalismy. Wzięłam dorosłego biało-burego kocurka po zmarlym. Przyjechałam zobaczyc innego, ale musiał byc w pomieszczeniu z maluchami, a tam nie mogłam się dostać. Jakoś głupio było mi wyjść bez żadnego. Tez widziałam malutkiego dorosłego szorstkowłosego pieska. Taki mixi jagdterrierka. Wilekosciowo i kolorystycznie taki sam, tylko miał sporą białą krawatkę.
  7. Dzis jadę do schroniska. Mogłabym wziąć jednego dorosłego kota, tylko potrzebne byłoby szczepienie dla niego i ogłoszenia. Mogę liczyć na pomoc?
  8. Wierzyc sie nie chce, ze takie cudo może być bezdomne.
  9. Dziś dalej cicho. Nadal nie reaguje nawet na Barego, a Bary specjalnie go prowokuje. Ten poprzedni nie chciał w ogóle zostawać sam. Nawet w domu, tylko w innym pomieszczeniu. Wył od samego początku i drapał w drzwi. Na widok psów skomlał. Wcześniejsze miksiki podobnie, chociaz nie tak drastycznie, ale to były sunie, może dlatego.
  10. Małemu dałam Junior RC i zaczęłam martwic sie, bo nic nie tknął. Dałam więc mieso z ryżem. Strzał w dziesiątke. Od razu podszedł do miski. Jak sie wchodzi do niego to ucieka. Widocznie bał sie pracowników, bo okrąża człowieka. Nie reaguje nawet na najwieksze psy i podchodzi do ogrodzenia z ciekawością. Jeszcze ani razu nie zaszczekał. jakiś nie sznaucerowaty ten sznaucerek :eviltong:.
  11. Śliczny. Erko podaj proszę link do jego wątku.
  12. Już pisałam Malawaszce, że wolałabym już tego, bo jest cichy, grzeczny i ma dobry stosunek do innych psów. Po kilku dniach kwarantanny i tak będę brać psa do domu. Łatka jest tylko do popołudnia w kojcu. Tego drugiego i tak w końcu trzeba byłoby ostrzyc, zeby przypominał sznaucerka. Oczywiście decydujecie Wy, ale nie chciałabym sytuacji, że pies nie będzie sie zgadzał z innym, a ten już sprawdzony.
  13. Potwierdzam. Sznaucerek już u mnie. Jest gigantycznie zarosnięty i sfilcowany. Nie ma co go od razu strzyc, bo trzeba zrobic to na króciutko pod filcem, a noce są jeszcze zimne. Nie jest zestresowany. Skupiał się głównie na obsikiwaniu wszystkiego. Obsikał łobuz nawet osobę, która go wiozła. Do kojca nie chciał wejść, ale niestety musi być tam ciągle przez kilka dni z powodu kwarantanny. Łagodny, cichy. Siedzi przy siatce i patrzy zdziwiony. Malawaszka, wyslij mi na PW swój tel., bo chyba Ty pilotujesz chłopaka i chciałabym mieć kontakt. Jutro mąż jedzie do lekarza. Ma mu kupić cos na pchły i robaki? Szkoda, że ten drugi siedzi dalej w schronisku.
  14. Jakos w ogóle nie ma szczęścia. Nikomu nie spodobała się, prawie nikt sie nią nie interesuje.
  15. Dziękuję za chęc pomocy Baremu. Bardzo prosiłabym o wpłatę na konto Divii (mysle, że sie nie obrazi i poda konto), bo zajmowała się zbieraniem barusiowych pieniędzy. Jestem roztrzepana i nie chciałabym niczego pomieszać. W takim razie pojedziemy jutro go zaszczepić.
  16. Bary ma na koncie 20 zł. Szczepienie kosztuje 40 zł, wiec brakuje 20 zł. Linssi, dziekuję. Szkoda, ze prawie nikt nie odwiedza Barego i nie chce mu pomóc, bo to sa jedyne pieniądze, jakie Bary ma i za tydzien nie będzie za co kupic jedzenia dla niego. Mam tylko nadzieje, że w tym czasie znajdzie sie jakis dom dla niego.
  17. Wirusówki trzeba powtarzać. Inaczej nie daja pełnej odporności. Tylko dorosłego psa szczepi sie raz w roku. Szczeniaka w tym wieku powinno sie zaszczepić co najmniej 5 skł. szczepionka. Szczenięce szczepienie (Nobi-vac Puppy) na parwo i nosówkę stosuje sie jedynieod 5 do 8 tyg. zycia (patrz ulotka producenta). Jesli szczenię jest starsze, to szczepinka musi być inna. Śmiało mozna zaszczepić 9 skł. szczepionką, bo uzywa się jej już jako drugiego szczepienia. Ja 9-tką szczepię wiec 9 tyg. szczeniaczki. Po kolejnych 3 tyg. powtarzam szczepienie 10 skł. szczepionką ( z coronawirozą). Szczepienie przeciw wściekliźnie proponuje zrobic po wymianie zębów, na końcu. Czyli u psa w tym wieku najlepiej wykonać szczepienie 9-skł. i po 3 tyg. powtórzyć, a na końcu zrobić przeciw wsciekliznie. Tak zaszczepiony pies jest zabezpieczony na rok. Nie ma sensu rozbijac szczepień, bo to dodatkowy koszt.
  18. Myslałam, że Teri ma ogłoszenia. Moja mama ciągle pyta, czy nikt dalej nie dzwoni. Erko, może w tytule napisz, że pilnie potrzebne są ogloszenia. No i może reklamować ją po prostu jako terierkę, nie mix jagdteriera, bo ma 20, a nie 7 kg i ludzie zwabieni tytułem i tak nie bedą zainteresowani. Charakteru też nie ma ani ociupinkę w typie tej rasy.
  19. Zaszczepię więc :lol:. Holly bardzo dziękuję za bazarki dla Soni. Gdyby nie Ty, to nie wiem, jak byłoby z utrzymaniem Soni. Bary nie ma takiego anioła stróża i nie ma go za co zaszczepić :shake:.
  20. Miałaby już całkowitego pecha, gdyby to było parwo.
  21. Sonię trzeba byłoby zaszczepic wirusówką. Pisalam juz na wątku Barego. Oboje są bez szczepień. GoskaGoska, jak z finansami Soni? Szczepienie kosztuje 40 zł. Szczepić?
  22. Podniosę małą, bo nikt do niej nie zagląda.
  23. Sprawuje się nieźle. Tylko Barego trzeba zaszczepić wirusówką, a nie ma za co. Bary jest młodym psem i strach chodzić na spacery bez szczepienia, żeby cos nie załapał.
  24. Divia, jak Ty to robisz? U mnie Bary i Sonia kisną z jednym telefonemi i mailem tyle czasu, a Ty zaczęłaś ogłaszać sunię i już przebierasz w chętnych.
  25. Siatka kosztowała ponad 100 zł, ale dokładnie, to Andrzej wie, bo kupował i ma paragon. W sumie: 990 zł kojec 300 zł podłoga 50 zł transport 100 zł siatka
×
×
  • Create New...