Jaaga
Members-
Posts
19190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Może dobrze byłoby się dowiedziec, gdzie został znaleziony i oplakatować okolicę? Pewnie ktos go szuka. Jest grubiutki, strzyżony, wiec ktoś dbał o niego. Nie dziwie się, ze nie potrafi sie odnaleźć w schronie. Nie wyobrażam sobie żadnego ze swoich w takich warunkach.
-
Elizo, dokładnie to samo powiedział mój chirurg, który zgodził się usunąć śrut. Albinka również ma go tak głęboko i zastrzegł, że prawdopodobnie trzeba bedzie otwierać klatkę piersiową, że śrut bedzie otorbiony. Wczoraj ogladał ją i RTG drugi doswiadczony chirurg i nie podjał sie tego. Nasz chirurg powiedział, że paskudne wyniki z krwi Albinki moga być spowodowane zatruciem organizmu ołowiem, podobnie jak u Waszego psa.
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Andzia69, dziękuję za wszystkie piękne plakaty. Jesli dojdą do piątku, to Andrzej zawiesi je też w przychodni we Wrocławiu, bo chyba czeka nas tam kilka wizyt. -
Sunia w typie teriera już 20 mies. czeka na dom!!!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Andziu, czy moglabys mi wysłać pocztą kilka takich ślicznych plakacików. Tyle jeździ się z Albinką, to mozna porozwieszac po przychodniach. Gdybys dała radę jeszcze zrobić takie dla Soni i Barego, to byłoby super. Niestety, nie mam działajacej drukarki, wiec nic nie wydrukuję sama. -
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dobrze, ze ruszyło z ogłoszeniami. Trzymam kciuki za dom dla Gucia. Taki piekny, a ciągle u Erki. -
Bary szorstkowłose cudeńko po 1,5 roku wreszczie w nowym domu!
Jaaga replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Sonia ma dziurę w szyi, w brwi i nosi. Z szyi cały czas krwawi. Nie mam pojęcia, jak je rozmieścić. Chciałam zrobic duży kojec, ale budowa lub kupno takiego porządnego kojca to wydatek ok. 2 tys. zł, wiec odpada. W tym, który mam Sonia nie moze być, bo wyskakuje, a Bary, normalnie cichy, na widok kóz szczeka bez przerwy. Po awanturze z sasiadem nie chcę przeginać. Dla ludzi idealny, dzieci lubi. -
Wysyłałam maila do Brna w sprawie umówienia operacji mojej suni. Do dzis nie doczekałam się odpowiedzi. Oczywiście mogę przesłać RTG Albinki komukolwiek, kto chciałby konsultować ją w Brnie. Opis leczenia po angielsku ma dr Olender. Każdy lekarz mówi, że rezonans da najpełniejszy obraz. To nie jest nasz wymysł. Uważam, ze lepiej zrobić jedno porządne badanie, niz po kolei wszystkie, aż w końcu i tak dojdziemy do rezonansu. Oczywiscie wolałabym w dobrym ośrodku na sprzęcie weterynaryjnym, ale patrząc realnie, nie ma na to pieniędzy. Nawet bazarki nie mają wielkiego wzięcia, nie mówiąc o wpłatach. Dziś Albinka umówiona jest na wizytę w sprawie wyjęcia śrutu. Znowu wszystko musimy zaczynac od zera, czyli konsultacja, umówienie terminu, sam zabieg. Do jeżdżenia w sprawie Albinki jest tylko mój mąż, który ma, jak wszyscy swoje obowiazki i trudno dostosowac sie do tych wszystkich terminów i wizyt.
-
U mnie tez z tymczasowiczami najlepszy kontakt maja dzieci. Psów przewija sie mnóstwo, a żaden nie był jeszcze agresywny do dzieci. Jakos potrafiz nawiazać wspaniałą więź ze zwierzakami.
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Może zmienić na mix onka z dobermanem, bo głowę ma niezaprzeczalnie dobermanowata, a reszta owczarkowatą? Sam mix onka chyba nie przejdzie przy zdjęciach. -
***MITZI-maleńka sunia z odmrożeniami juz w domku stalym.
Jaaga replied to divia_gg's topic in Już w nowym domu
Mój Wolf, który sporo spedził w schronie tez tak reaguje przy czesaniu. Równiez zakładam mu kaganiec, mimo, ze jest z nami 3 lata. Normalnie jest super łagodny, ale czesanie nadal wywołuje taka samą reakcję. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Tekst chyba dobry. Napisz może, że mniej waży, ponad 30 kg. Teraz po sterylce nabrała linii, nie jest karmiona kiełbasami i ludzkim jedzeniem, więc nie jest taka gruba, jak na poczatku. Tak ogromna waga moze odstraszać. Divia, jesli możesz, to usuń też informacje o mozliwym transporcie. "Przy okazji" nikt Soni nie zabierze w drogę, bo jest za duża, a mój Andrzej nie bedzie nikomu zawozic psa, ani po niego potem jechac, jak bedzie telefon, ze juz nie chcą i mam sobie zabrać. Jesli komus wpadnie w oko, to i tak dostaje sunię wysterylizowaną, odrobaczona, zabezpieczoną przed pchłami i zaszczepioną przeciw wściekliźnie, wiec na paliwo może się wykosztować. Chyba, że ktos inny tu podejmie sie dowozu i ewentualnego odbioru w przypadku nieudanej adopcji. -
***MITZI-maleńka sunia z odmrożeniami juz w domku stalym.
Jaaga replied to divia_gg's topic in Już w nowym domu
Ugryzła ponoć przy czesaniu i czyszczeniu uszu. Pozostałych okoliczności nie znam. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
No, duża. Minia gubi sie przy niej. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Oby pomogły, bo sytuacja robi sie nieciekawa. Sonia nie może mieszkać z Barym. Dzis Bary dotkliwie ja pogryzł. Sonia wyskakuje z kojca, wiec tam też nie może być i nie mam jej gdzie dać. W domu nie moge miec tak dużego psa, bo mam pełno wszędzie wchodzących szczeniąt. Czy mogę prosic o ogłoszenia także dla Barego? Oby wreszcie ktos chciał któres z nich. [URL=http://img256.imageshack.us/i/dsc06302i.jpg/][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/7484/dsc06302i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img200.imageshack.us/i/dsc06303r.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/681/dsc06303r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img17.imageshack.us/i/dsc06304f.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7237/dsc06304f.jpg[/IMG][/URL] -
To może jeszcze mi powiecie, jak ja mam te kozy zmusić do jedzenia trawy? Mają do dyspozycji olbrzymi ogród i jedzą jej tyle, ile chcą. To samo dotyczy siana. Jakbym chciała je dać byle komu i wcisnąć kit, że prawie nic nie potrzebują, to nie siedziałyby u mnie na tymczasie 1,5 roku. Zabrałam je ze schronu jako kozy ozdobne i tak piszę, zeby ktos mógł odróżnić je od kóz mlecznych. Jesli wolicie, to mogą być miniaturowe, czy jakkolwiek inaczej nazwane. Chodzi o to, że nie nadaja sie do dojenia, za to są bardzo ładne. Jak je brałam, to nie wiedziałam kompletnie nic o kozach i np. ich żywienie konsultowałam z lekarzem. Są w świetnej kondycji, więc chyba nasze karmienie im nie szkodzi. Przyjechały chude, z matowym włosem, teraz są ładne i błyszczące. Zamiast krytyki może ktos pomógłby im znaleźć dom. Mogą nie być ozdobne, towarzyskie, ważne, zeby znaleźć im dom na resztę życia.
-
Pisałysmy jednoczesnie. Kolejna przeszkoda. Chirurg, który miał jutro operowac Albinkę znalazł sie w szpitalu. Zabieg odwołany. Jutro muszę podzwonic po kilku okolicznych lecznicach, czy ktos podejmie sie takiej operacji. Znowu wszystko odwlecze sie w czasie, kolejne konsultacje, ogladanie zdjęć, umawianie terminów.
-
Te kozy mam półtora roku, wiec wiem, co piszę. Są zdrowe, grube, z błyszczacym wlosem, w świetnej kondycji. Nikt nie rzuca im garstki czegos, tylko ich podstawowym jedzeniem jest owies, o czym pisałam. O warunkach równiez pisałam. U nas dwie zimy spędziły w przerobionym kurniku, wiec nie sądze, że problemem jest zrobienie pomieszczenia dla nich. Karmione sa 2 razy dziennie. Ruiny z ogrodu nie zrobiły, trawy w ogóle nie jedzą. Jedynie słabość mają do młodych drzewek, ale jesli ktos takich nie sadzi lub osłania je, to nie ma problemu. No i lubia kwiaty, ale przy psach kwietniki takze sie nie ostoją. Dlaczego miałyby zruinowac ogród, skoro są dobrze karmione?
-
Nie wiem nic, tylko przeczytałam w któryms poście powyzej, ze jest jakis DT z okolic Gliwic, dlatego pytam. Super, ze w końcu Lucy pojedzie do domu.
-
Przede wszystkim, żeby koza miała mleko, to musi zostać pokryta i mieć małe. Jesli urodzi sie koziołek, to prawdopodobnie trafi pod nóż. Taka jest cena za mleko. Poza tym to nie jest rasa mleczna, tylko ozdobna, wiec mleka byłoby tyle, zeby wykarmić koźlątko.
-
Podobno w schronisku chodziły na smyczy na spacery. U nas początkowo miały obróżki. Teraz wystarczy jakis smakołyk w ręce i chodzą gęsiego. Mogłyby pewnie mieszkac z konikami czy krowami. Jakby ktos z takimi zwierzakami chciał sie nimi zaopiekować.
-
Znalazłam i wątek szczeniaków. Piękne fotki maluszka.
-
Tu nie ma co radzić, bo są już u nas długo i próbowałam wszystkiego. Ogłaszałam je i rozpuszczałam wici wśród znajomych. Ludzie z ogłoszeń chcieli je do rozmnażania albo do mini zoo. Może jakiś miłosnik zwierząt znajdzie się i da im dom dla nich samych, ich towarzystwa i oddania. Są idealnym zamiennikiem psa. Jak tylko uda sie im jakoś uciec z ogrodu, to ładują sie do domu. Cwaniary nawet do mnie na piętro zawędrowały i beczały pod drzwiami.
-
MIKUŚ wzięła sunię z innego schronu, a MItzi chyba zostaje, bo już nie zadzwonili więcej. Msume pisała na wątku ogólnym kieleckim, ze ma dwa domy dla małej suczki. Zagladnicjie tam. Lucy jedzie w końcu do Gliwic?