Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='Madziek']Czy macie może zdjęcia tego astka pręgowanego o którym piszecie? Ja jeszcze dziś powinnam mieć zdjęcia tego którego szukamy. Wstawię na wątek, może któraś z będzie potrafiła powiedzieć, że to on...[/QUOTE] Chyba nikt nie ma. Ten, którego ja widziałam był drobniejszy, z ładna okrąglejszą głową, taki delikatniejszy w urodzie. Juz pisałam, że chyba był wykastrowany. Miał białe włoski na brodzie, wyraźne pręgowanie. Najlepiej samemu podjechac do schronu i zobaczyć. Na zdjęciach pies moze wyjść inaczej. Takie przekazywanie zdjęć, ogladanie może zakończyc sie tym, że nie zdąży sie go wyciągnąć. Podobno pies zaginął w Katowicach? przecież to rzut beretem do sosnowieckiego schronu.
  2. Mała coraz bardziej mnie niepokoi. Kaszel przeszedł jej w dlawienie sie i charczenie z ropnym wyciekiem z nosa. Czy ona na pewno zostala zaszczepiona przeciwko nosówce? Może zachorowała i tak zanim nabrała odporności. Dostaje Ceporex i Tolfedine, wiec jest porządnie zabezpieczona, ale poprawy nie widać. Justyna, nic nie przelewaj. Nie wiadomo, czy bedzie u mnie miesiąc. Zrób ogłoszenie z tymi zdjęciami, jakie są. Ze wzgledu na jej stan, nie chcę mieć za duzo kontaktu z nią, wiec ładniejszych i tak nie zrobię.
  3. To czekam na wiadomość. Bary i Sonia dalej bez perspektyw, a tu oba potrzebowałyby schronienia.
  4. Dopiero wróciłam niedawno i od razu miałam strzyżenie umówione. Mała jest zaopatrzona dostała silny antybiotyk. Zapłaciłam 15 zł. Zdjęcia zrobie, jak troche sie ogarnę, bo nie wiem, do czego pierwsze ręce wsadzic.
  5. Mam kiepskie wieści. Mysia ma kaszel kenelowy. Wczoraj jeszcze łudziliśmy sie, ze to moze alergia na pyłki, reakcja na nowe zapachy, ale dziś już to normalny, duszący ją kaszel. Musiała zarazic sie od tej kaszlacej suni, z którą jechała. Konieczna jest wizyta u lekarza. No i nie wiem, co teraz zrobić z Mysia, bo mam pełno szczeniąt. Dzis wstawie jej zdjęcia. Justyna, moze zaczęłabyś ja ogłaszać? Może ktoś wziąłby ja po tej kwarantannie, to jeszcze tylko tydzień. Szkoda ją oddac do schroniska, bo jest przekochana. Ewentualnie moze ktoś bez psów lub z psami zaszczepionymi Pneumodogiem zgodziłby sie ją wziąć do czasu znalezienia DS? Na razie jest odizolowana.
  6. To wprost niemozliwe, ze ma takiego pecha. jest naprawdę ładny, do tego grzeczny, przyjacielski i spokojny. Jak nie mieszka z Sonia, to slicznie bawią sie razem na spacerach. Do tego z kompletem szczepien, odpchlony, wykastrowany. Po prostu pies idealny. Naprawdę nie wiem, o co chodzi, ze nikt go nie chce, a jesli już, to do zamkniecia w kojcu.
  7. To ja tak nieśmiało, zeby nie zapeszyć :oops::roll:. Albinka odkąd przyjechała, to o wiele lepiej chodzi :lol:. Nie wiemy, czy to sprawa podanego kontrastu czy może układania jej w narkozie, ale chyba coś się musiało zmienić, bo Albinka nie wywija jednej nogi, a drugą stawia tez lepiej. Nie widać również po niej tego bólu kręgosłupa. Czyli jest stan taki, jak po pierwszej serii leków i pierwszych rehabilitacjach. Gdyby było tak dalej, to sama bez rehabilitacji rozruszałaby sobie nogi i zamieniła tłuszcz na mieśnie.
  8. Jak sie cieszę, ze Ben tak trafił. Tez życzę mu, zeby mógł tam zostac już na stałe. Dziewczyny, a nie jest na pewno możliwe, że pies, którego wczoraj sukała Divia, to Ben? Może pani Kazia widziała go wczesniej i poszedł dalej? Identyczny opis i jeszcze ta chora łapa? Do tego tamten zniknął.
  9. Mogę zrobić, ale w przyszłym tygodniu. Jakbyś gdzies dała rade szybciej, to byłoby super. Tak mi też z cieczkami przyszło do gowy. Ja tego nie znam, bo np moja mopsiczka, która ma cieczkę cały czas jest z chłopakami i żaden sie nią nie interesuje. Mojego Tomisia, zeby pokrył, to musze wsadzic na sukę. Różnica temperamentów.
  10. [quote name='Rybka_39']Potrzebujesz transport do schroniska? Niestety ja teraz nie mam czasu kiedy wpaść, może w następną sobotę dopiero :([/QUOTE] Myślałam, żeby ktos pojechał dokladniej zobaczyc tego biedaka. jesli nie ma żadnej zakaźnej choroby, to można mu szybciutko ząłozyć wątek, zanim trafi na schroniskowego weta. Niestety, moglabym go wziąć jedynie, gdyby były jakieś pieniadze na jego jedzenie i leczenie, a do tego potrzebny jest wątek i zdjecia.
  11. W domu nie dam rady go sprawdzić. Moje suki mają cieczki, czekam na poród kotki, wiec jej nie bede stresować, a do tego mam sunię ze schronu, która zaczęła kaszleć, wiec musze ją oddzielać. Wszędzie mam koty, a on na nie poluje. Sikać w domu na pewno nie bedzie, bo wylewa całe litry wszedzie, gdzie sie da podczas spaceru. Wyć też nie bedzie, bo jak widzi człowieka, to jest mu super i jest cicho. Może ci Państwo daliby się przekonać wziąc go na próbę? Tragedii nie bedzie, gdyby przywiezli go po kilku godzinach. Na razie najwieksze jego zainteresowanie wzbudzaja ślady po moich sukach z cieczką. Może on przez to tak bardzo wyje? Lepiej chyba, zeby spróbowali, niż mieliby zrezygnowac nieprzekonani.
  12. Rok :crazyeye:? A ja sie dziwię, że drugi miesiąc jest u mnie i nic. Nawet nie wiedziałam, że tyle czasu czeka na dom :shake:.
  13. No właśnie teraz nie mam jak. Nasz chirurg sam jest po operacji i źle się czuje, więc mógłby zrobić kastracje dopiero w przyszlym tygodniu.
  14. [quote name='Kar0la']Jaaga kiedy jedziecie do Łodzi? W sobotę?[/QUOTE] W niedzielę. Divia, może rzeczywiscie p. Kazia cos bedzie wiedzieć. Ona chociaż ma oczy otwarte i psy nie sa dla niej przezroczyste, jak dla reszty mieszkańców.
  15. Albinka nadal czuje sie dobrze. Oby tak dalej. Mysle, że najlepiej skupić się na poszukiwaniach domu stałego. Przenosiny do nowego DT mogą źle sie na niej odbić. Bardzo pokochała moja mamę i zmiana miejsca, a potem jeszcze przenosiny do prawdziwego domu, to może być za duzo nawet na tak kochającą ludzi sunie, jak Albinka.
  16. Mysle, że zainteresowanie Romusiem nie wynika tylko z faktu, ze jest ostrzyzony. Po prostu jest bardzo ładny i mniejszy. Gringo na zywo najbardziej ze wszystkiego to przypomina westa, tyle że w innym kolorze ;). Jesli chodzi o kastracje, to nasz lekarz może po niedzieli, nasza p. doktor też na urlopie, wiec musiałby ktos gdzies z nim jechać. Wiewiórka na wątku sosnowieckim pisała o skołtunionej suczce w typie sznupka na kwarantannie.
  17. Czy ktoś może zobaczyc tego kudlacza w złym stanie? Myślałam o wzieciu na DT terrierka, ale moze temu założyć wątek i zabrać go? Pewnie ma czas do wizyty weta. Tylko do wątku potrzebne są zdjęcia, a Wiewórka nie ma ich jak zrobić.
  18. Właśnie tez czekałam na odpowiedź, czy pan zainteresowany Gringo, przyjedzie? Szkoda czasu. Wziąć go na szczepienie czy lepsza kastracja?
  19. [quote name='divia_gg']No ja raczej na zakladanie watku sie nie pisze...Czas...:mad:Moze bede mogla w razie co pomoc w jakis aktualizacjach czy rozliczeniach. No ale nie gdybajmy, bo zobaczymy czy on w ogole tam jest. Bede miec info, ale wrzuce dopiero wieczorem, wiec prosze o cierpliwosc;)[/QUOTE] Justyna napisała, ze założyłaby mu. Proszę wiec o wiadomość, bo jeszcze jeden, ale schroniskowy psiak lezy mi na sercu i jesli tego nie bedzie lub nie da sie mu pomóc, to wzięłabym tamtego. W niedzielę bedziemy wracać z wystawy w Łodzi, więc gdyby pies był i ktoś mógł go dowieźć do Siewierza, to odebrałabym go.
  20. Czy Justyna ma zakładać mu wątek? Divio, daj znac, jak cos bedzie wiedziec o psie.
  21. Emilio, potem mozna mieć nadzieję, że te znajdą domy i znowu bedzie miejsce dla kolejnych i tak w koło. Mój mąż tez mnie pyta, jak długo tak będzie i co to da? Będe tak robic cały czas, bo inaczej nie potrafię. Dla tych zwierząt to zmienia wszystko. Całego świata nie uratuję, ale mam czyste sumienie, że pomogę tyle, ile jestem w stanie. Nie jestem jakąś maniakalna przeciwniczka eutanazji. Oczywiście, gdyby miał tam konać w cierpieniu w samotności, to jestem za. Jednak Divia może tam pojechać, pisała, ze może zabrac do lekarza, może znajdzie się tymczasowy DT, a potem może przyjechac do mnie.
  22. Dalej, ale nie bez przerwy. Juz się wycisza. Powiedz mi tylko, jak go ostrzyc, bo on akurat ma najmniej włosów tam, gdzie sie je zostawia. Nie ma grzywki, brody, na nogach, za to najdłuższe i najbujniejsze ma na grzbiecie, czyli te do obcięcia.
  23. Kobix, też chcę mu pomóc. Czekam z niecierpliwoscią na wiadomości odnośnie niego. Moze do mnie przyjechać, oby znalazły sie pieniądze na jego utrzymanie. Dla niego jego życie jest wszystkim co ma i jest jedyne, najwazniejsze, niepowtarzalne. Nie można mu go odbierac z powodu złamanej łapy, jesli jest dla niego szansa. Mam nadzieje, że wspólnie uda mu sie pomóc. Gdyby był bardzo ranny i stary, to jestem za eutanazja, ale w innym przypadku nie. Dało się pomóc wszystkim po kolei, to czemu nie jemu? Trzeba by załozyc mu wątek.
  24. Juz podawałam tu: 125 zł i 20 zł dałam na paliwo. Mąż ma wziąć fakturę, ale nie było akurat lekarza, a technik bał sie, ze źle jąwypisze, więc musze odebrac nastepnym razem.
  25. Mam problem ze szczeniakami, musze je sama karmić, do tego jutro ma termin porodu moja kotka, a mąż wyjeżdża z sunią do Wrocławia. Jeśli mogłabys wziąć go do siebie, wykąpać i ostrzyc, to byłoby super, bo ja nie dam rady czasowo tym sie zająć. Biegam między dziećmi a maluszkami i na nic wiecej nie mam czasu. W gruncie rzeczy wolna bedę dopiero w poniedziałek.
×
×
  • Create New...