Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='Kisiaraf']Rita ale ja zabrałam chłopca szczeniaczka,a niestety sznaucerki nie znalazłam :( A dziękować nie ma za co to ja dostałam coś wspaniałego raość tego Maleństwa, że wreszcie jest na wolności!!!!!![/QUOTE] Kisiaraf, dzieki. Mały ma wątek, ale może prześlemy na PW. Ricie o niego chodzilo. sznaucerkę szukałam z malawaszka.
  2. Mały jest, ale nie kruchy ;). Nie wyglada na szczęcie na parwo. Cały czas ujada, juz mnie obszczekał, zadzior :eviltong:. Chudy jednak jest niesamowicie. To chyba bakterie z tych kup go dopadły. Ma umaszczenie jak zajac, uszy tez, z tym, ze tylko jedno stoi. Przesmieszne stworzenie. Kisiaraf zapłaciła za wykup. Bardzo dziekuję. Jesli chodzi o imię, to moze coś prostego. My nazywamy te psiaki, one przyzwyczajają się do imienia, a ludzie potem im zmieniaja imiona. Cioteczki, wspomożecie małego na karmę i weta?
  3. Nie damy rady teraz pojechac do lekarza, bo mam umówionych klientów. Dopiero pod wieczór bedziemy wolni. Mały ma juz przygotowana klatke. Poobserwuję go.
  4. Szymuś bardzo szybko zadomowił się. Nauczył się pilnowac domu. Ciągle wychodzi, kontroluje schody, siedzi pod drzwiami, bywa razem z Sara i Wolfem, którzy go bardzo dobrze zaakceptowali. Dobrze, ze znalazł sobie zajęcie, bo chociaz nie jojczy. To niesamowite, ze tak młody psiak i nie odchodzi od domu dalej niż 2-3 metry. Za mną szaleje. jak na spacer wychodzi Andrzej, to Szymek ucieka mu do mnie. Tylko do ogrodu ma uraz, bo boi sie, żeby nie wylądować znowu w kojcu.
  5. Mały już wyciągnięty. Własnie Andrzej po niego pojechał. Kisiaraf, dziekuję za pomoc.
  6. Pani Tereso, dziękuję za pomoc, dzięki Pani wiadomości Kisiaraf jedzie własnie po małego.
  7. Na pewno nie z głodu, bo nie jest chudy. Tam cała podloga jest w biegunkach, więc jest pewnie chory. Nie leczę psów w Katowicach, nie znam tu lecznic, która ma szpitalik. Wiem, że na Brynowie jest, ale czy przyjma go?
  8. Kisiaraf spróbuje wyciągnąć małego. Tylko na wątku Lulki p. Teresa pisała, że tam jest parwo. Co zrobić, jesli mały ma parwo? Ja go wtedy nie mogę wziąć do siebie absolutnie. Musimy niestety rozważyć plan B. Czy są tu jakieś kliniki, gdzie przyjęliby małego? No i co byłoby wtedy z kosztami leczenia? Parwo jest kosztowne w leczeniu w szpitaliku, jesli nie bedzie pieniędzy, to chyba tylko eutanazja w humanitarnych warunkach zostaje. Mały leżał pokurczony i trząsł się, więc moze być zarażony parwo.
  9. Zapko, kurza stopa 39 pisała, że możemy zbierac pieniadze na Twoje konto. Możemy? Tak byłoby mi łatwiej, nie mam zbyt wiele czasu, a poza tym nie chciałabym pomieszać niczego, bo mam rozliczenia innych psów? Ja tez nie chcę ratować kilku kosztem reszty, tylko teraz waży sie kwestia wolontariatu, o kóry walczą dziewczyny od kotów. Kierownik nie chce podpisać, bo chyba rzeczywiście ma cos do ukrycia. pozostaja inne oficjalne drogi, ale to trwa. Lepiej nie zrażać do siebie urzędników.
  10. [quote name='jusstyna85']Pisałaś do Kisiaraf? Rybki nie ma na gg[/QUOTE] Nie pisałam. wszystko ciężko mi chodzi. Wstawię jeszcze drugie zdjęcie. [URL=http://img168.imageshack.us/i/dsc06672.jpg/][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/9823/dsc06672.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  11. Cos mi szwankuje połaczenie z internetem. Nie wyswietla mi stron. Nie potrafię wejść nawet na wątki swoich tymczasowiczów. Konto wyslę na PW jutro.
  12. Gdyby Rybka mogła go wyciągnąc, to Andrzej podjechałby po niego. po prostu nie moge co drugi dzień na siebie zabierac psa, bo mi nie dadzą. Najlepiej byłoby go wyciągnąć jutro w ciągu dnia. Teresa pojedzie dopiero po pracy, a wet moze byc wczesniej. To szczeniaczek, malutki, drobny, o delikatnej psychice. jeszcze kilka dni temu był zdrowy, biegał i szczekał, wczoraj nawet nie potrafił wstać. Wziełam jedna sukę i jego nie miałam jak zabrać.
  13. Bardzo dziekuje za wątek. Miałam jechać dzis, ale dostałam tel., ze Teresa nie da rady dojechac ze względu na burzę i warunki na drodze.
  14. Bardzo prosze o rozwagę. Sa psiaki, które mam jeszcze wyciągnąć. Dla nich to kwestia zycia. Lulka jest zdrowa i cała, więc nie jest źle. Jesli bedzie awantura, to nie dam rady tamtym pomóc. Czy ktos inny tamte wyciągnie? Nie ma chyba kto. jeżdżę z osoba od kotów, nie chce narobić kocim cioteczkom nieprzyjemności. Ma być wolontariat, więc bedzie jakas kontrola. na razie nie ma co zamykac sobie drzwi.
  15. Szymek na poniedziałek ma umówiona kastrację. PILNE: Czy moge prosic o szybkie załozenie wątku temu choremu biedakowi? Chyba zwariowałam, ale dziś po niego jadę, jesli nie ma już kwarantanny. Wsadzę go na razie do klatki, nie mam już nigdzie miejsca. jesli będzie zdrowy, to dam go do Lulki. Bardzo prosze o pomoc dla niego. Nie ma ani grosza, nie ma miejsca, ale wizyty weta na pewno nie przezyje, więc nie ma co czekać.
  16. Może niech zostanie ten wątek, bo i tak wszyscy moga przeczytać, o co chodzi. Czy ktos na swoje konto może zbierać pieniądze dla Lulki? Na moje rozliczam Albinke i Teri u mojej mamy, Sonię, Barego i Szymka. Nie chciałabym sie pogubić. Dziękuję za zainteresowanie.
  17. [quote name='kurza stopa 39']Dziwi mnie, że przez ten czas nie widziałam jej na boksach ogólnych. Trzeba odnowić wątek zapki. Ta suka miała wątek, zebrały się spore deklaracje na nią, trzeba odnowić akcję. [/QUOTE] Ja też przecież regularnie przegladam wszystkie boksy i jej nie widziałam. Raz ją wczoraj zobaczyłam, poszłam po pracownika i w międzyczasie znowu zniknęła w srodku, więc poprosiłam pracownice, zeby weszła, bo na 100% jest tam pies. Była tak szczuta przez dwa inne psy, że nie było jej widać. Fajnie byłoby, jakby ludzie jej pomogli. Przydałyby sie ogłoszenia.
  18. [quote name='andzia69']pani chce szczeniaka...wysłałam jej linki do wątków...ale nie wiem czy cos wybierze:([/QUOTE] Mój terierek jest 7-mies. szczeniakiem.
  19. Piekna i kochana. To imię, które podałyscie jest jej własne, czy wymyslone dla potrzeb wątku?
  20. W gruncie rzeczy, to my czekamy, bo jej jest dobrze i uznała, ze ma juz swój dom. Im dłużej bedzie, tym gorsze bedzie rozstanie dla psa z tak wrażliwą psychiką.
  21. Właśnie o to mi chodzi. Moze byc u mnie, ale musiałby ja oglądnąć lekarz, trzeba wysterylizować, odkarmić. To cud, ze ją wypatrzyłam, moze zdarzy sie kolejny i ktoś jej pomoże?
  22. Bary czeka na czlowieka, który uzna, ze jest odpowiedni, w sam raz. Ma naprawdę chłopak pecha.
  23. Jasne, ze to ona, tylko teraz już zagłodzona. mam w domu jej kartę z datą kwarantanny, szczepienia. Nie była nigdzie zabierana, była na leczeniu. Chyba wystraszyli sie szumu wokół niej. Musiała być na izolatce, bo została pogryziona. Może to jest powód, dla którego jej nie chcieli wydać. jest cała w bliznach. Teraz mieszkała w ostatnim kojcu na koncu schroniska. Wypatrzyłam ja cudem. O ile pamiętam było nią zainteresowanie, czy możecie popytać tych osób, czy nie zgodziłyby sie jej teraz pomóc?
×
×
  • Create New...