Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jakos w ogóle nie ma szczęścia. Nikomu nie spodobała się, prawie nikt sie nią nie interesuje.
  2. Dziękuję za chęc pomocy Baremu. Bardzo prosiłabym o wpłatę na konto Divii (mysle, że sie nie obrazi i poda konto), bo zajmowała się zbieraniem barusiowych pieniędzy. Jestem roztrzepana i nie chciałabym niczego pomieszać. W takim razie pojedziemy jutro go zaszczepić.
  3. Bary ma na koncie 20 zł. Szczepienie kosztuje 40 zł, wiec brakuje 20 zł. Linssi, dziekuję. Szkoda, ze prawie nikt nie odwiedza Barego i nie chce mu pomóc, bo to sa jedyne pieniądze, jakie Bary ma i za tydzien nie będzie za co kupic jedzenia dla niego. Mam tylko nadzieje, że w tym czasie znajdzie sie jakis dom dla niego.
  4. Wirusówki trzeba powtarzać. Inaczej nie daja pełnej odporności. Tylko dorosłego psa szczepi sie raz w roku. Szczeniaka w tym wieku powinno sie zaszczepić co najmniej 5 skł. szczepionka. Szczenięce szczepienie (Nobi-vac Puppy) na parwo i nosówkę stosuje sie jedynieod 5 do 8 tyg. zycia (patrz ulotka producenta). Jesli szczenię jest starsze, to szczepinka musi być inna. Śmiało mozna zaszczepić 9 skł. szczepionką, bo uzywa się jej już jako drugiego szczepienia. Ja 9-tką szczepię wiec 9 tyg. szczeniaczki. Po kolejnych 3 tyg. powtarzam szczepienie 10 skł. szczepionką ( z coronawirozą). Szczepienie przeciw wściekliźnie proponuje zrobic po wymianie zębów, na końcu. Czyli u psa w tym wieku najlepiej wykonać szczepienie 9-skł. i po 3 tyg. powtórzyć, a na końcu zrobić przeciw wsciekliznie. Tak zaszczepiony pies jest zabezpieczony na rok. Nie ma sensu rozbijac szczepień, bo to dodatkowy koszt.
  5. Myslałam, że Teri ma ogłoszenia. Moja mama ciągle pyta, czy nikt dalej nie dzwoni. Erko, może w tytule napisz, że pilnie potrzebne są ogloszenia. No i może reklamować ją po prostu jako terierkę, nie mix jagdteriera, bo ma 20, a nie 7 kg i ludzie zwabieni tytułem i tak nie bedą zainteresowani. Charakteru też nie ma ani ociupinkę w typie tej rasy.
  6. Zaszczepię więc :lol:. Holly bardzo dziękuję za bazarki dla Soni. Gdyby nie Ty, to nie wiem, jak byłoby z utrzymaniem Soni. Bary nie ma takiego anioła stróża i nie ma go za co zaszczepić :shake:.
  7. Miałaby już całkowitego pecha, gdyby to było parwo.
  8. Sonię trzeba byłoby zaszczepic wirusówką. Pisalam juz na wątku Barego. Oboje są bez szczepień. GoskaGoska, jak z finansami Soni? Szczepienie kosztuje 40 zł. Szczepić?
  9. Podniosę małą, bo nikt do niej nie zagląda.
  10. Sprawuje się nieźle. Tylko Barego trzeba zaszczepić wirusówką, a nie ma za co. Bary jest młodym psem i strach chodzić na spacery bez szczepienia, żeby cos nie załapał.
  11. Divia, jak Ty to robisz? U mnie Bary i Sonia kisną z jednym telefonemi i mailem tyle czasu, a Ty zaczęłaś ogłaszać sunię i już przebierasz w chętnych.
  12. Siatka kosztowała ponad 100 zł, ale dokładnie, to Andrzej wie, bo kupował i ma paragon. W sumie: 990 zł kojec 300 zł podłoga 50 zł transport 100 zł siatka
  13. Niestety, nici z DS. Brat Blood myslał, że chodzi o takie całkowicie maleńkie kózki, wielkości malego psa, a to są takie, jak zazwyczaj w minizoo. Mniejsze od mlecznych, ale nie aż tak.
  14. Juz myslałam, ze jej udał się tymczas, a tu znowu niemiła niespodzianka. Jest młodzitka i po sterylce, to może szybko znajdzie dom.
  15. W sumie wiec otrzymałam 482 zł (wczesniej 100 zł od Emilii).
  16. Sonia, podobnie jak Gucio i Bary mają na kolejne 3 wtorki dane ogłoszenie do Jarmarku. To chyba jedyne źródło jakichkolwiek telefonów w sprawie adopcji dużych psów.
  17. Od początku pisałam, że kojec bedzie potrzebny dla Soni, zeby Bary mógł u nas zostać. Bary w kojcu bez przerwy ujada na kozy, wiec mógłby w nim być tylko nocą. Tak więc kojec jest dla Barego, mimo ze on w nim nie mieszka ;). Dzieki niemu nie wyladował w schronisku. Na kolejne 3 wtorki Bary ma ogłoszenie w Jarmarku. Trzymajcie kciuki, żeby przyniosło efekt.
  18. Dopiero niedawno mam zdiagnozowany refluks. Zaliczylismy Ranigast, Debridat, Metoclopramid, Controloc. Na kuracje bateryjną Metronidazol. U naszego psa trzustka i wątroba w porządku. W najgorszym stanie jest żołądek, potem przełyk i jelita. Dzięki za radę z wodą. Nie mielismy tez przepisanych leków, które stosujesz. Poprosze o nie lekarza.
  19. Czarnuszka, dziękujemy za pomoc dla Albinki. Divia, nie da rady zrobic tak z badaniem, bo na termin czeka sie tydzień. Z Albinka moze jechać jedna osoba. Ona bardzo grzecznie leży. Jest towarzyska i bezproblemowa.
  20. Nic nie brzmi smiesznie. Każdy, kto ma psa z refluksem i takimi problemami, próbuje jakos sobie radzić. U nas też pojawiaja sie problemy z jelitami, a pies nie tknie diety. Przecieram puszkę i podaję strzykawką. Wiem już, po którym mięsie bardziej cierpi. Co moge podawać, a czego unikać. Też podajemy co jakis czas antybiotyki.
  21. [quote name='anett'] Na kiedy potrzebny byłby transport Albinki? jakie są terminy wizyt w klinice? [/QUOTE] Termni na rezonans jest tygodniowy. Czyli najpierw ktos musiałby zadeklarować gotowość jazdy do Brna i mozna umawiać.
  22. Już rozmawiałam z bratem Blood. Ma przyjechać je zobaczyć. Mam nadzieję, że się spodobają. Od razu dałam im sól. Dzieki za rady.
  23. [quote name='agnieszka24']Z mojej praktyki wynika, że najlepiej sprawdza się jako odstraszacz sos Tabaco- można go kupić w sklepach spożywczych. Psiak jak raz się nadzieje na ten paskudny smak, to daruje sobie obgryzanie :evil_lol: Tak oduczyłam mojego tymczas gryzienia dywanu. Wiem, że i u innych ta metoda sie sprawdziła :cool3:[/QUOTE] Potwierdzam. Do tego intensywny dla psa zapach powoduje, że próba wzięcia czegoś do pysia jest tylko jedna, potem wystarczy samo powąchanie.
  24. [quote name='andzia69'] a jeśli będzie tak jak napisałaś: "Pewnie rezonans wszystko wyjaśni. Chodzi nam o to, [B]czy operacja będzie konieczna[/B], czy nie pogorszy sie bez niej nieodwracalnie stan zdrowia Albinki." czyli nieoperowanie jej - to co dalej???przecież z dnia na dzień się jej nie poprawia....więc nie ma szans, żeby na samych lekach wróciło wszystko do normy... QUOTE] Andzia69, zmiany w rdzeniu kręgowym są nieodwracalne. Jesli na rezonansie wyjdzie, że Albince nie będzie się pogarszać, to nie ma sensu operować, bo każda operacja neurochirurgiczna niesie ze sobą ryzyko pogorszenia, np. paraliż. Natomiast, jesli jej schorzenie powodowałoby ciągłe pogorszenie, to trzeba zaryzykować operację. Albinka NIGDY już nie będzie całkowicie sprawna. Nie może być połamaną nogą, zerwanym wiezadłem, zwapniałą miednicą. Nam chodzi tylko o zdiagnozowanie, co dzieje się w rdzeniu kręgowym - źródle bólu. Sama mam yorka z pokruszonymi kręgami. Też miała być operowana w Brnie. Po domowej rehabilitacji i lekach zaczęła jakoś sama poruszać się i na operacje nie zdecydowalismy się. Przesunięcie któregoś z odłamków mogłoby spowodować całkowity paraliż. Erko, rzeczywiście rezonans wychodzi 2000 zł, źle policzyłam. Ja też uważam, że lepiej zrobic rezonans w Czechach, a potem myslec, co dalej. Zawieźć Albinkę może każdy, niekoniecznie z Katowic. Przeważnie trasa na Czechy i tak prowadzi przez Katowice.
  25. Andzia69, oprócz tego jednego głupiego telefonu, o którym pisałam, że kobieta nie kojarzyła psa choćby wg płci zupełnie a zapamiętała tylko, że ma brodę, to całkowite echo. GoskaGoska, może zmienisz tytuł, bo już nieaktualny. Sonia już jojczy w kojcu. Niestety, w ciągu dnia musi tam być. To pies typowo do towarzystwa. Nie ma się zresztą, co dziwić, skoro całe życie spedział ze swoim panem w pracy.
×
×
  • Create New...