Jaaga
Members-
Posts
19291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Psy z Wojtyszek szukają domów, pomóż, adoptuj.
Jaaga replied to Madzialenos's topic in Już w nowym domu
Udostepniłam na FB, ale jeszcze tu też wstawię: NAJSTARSZY WOJTYSZKOWY WETERAN- PRAWIE 17 LAT W SCHRONISKU! BŁAGANIE O POMOC W SZUKANIU MU DOMU. Nieduży, starszy psiak.Pomimo wieku wesoły, rezolutny, chętnie spaceruje.Chętnie nawiązuje nowe kontakty z obcymi ludźmi i psami.Jest cichym i spokojnym psem.Ma dobry kontakt z ludźmi i z innymi psami.Szuka spokojnego, ciepłego domu, w którym będzie mógł spędzić swoje ostatnie lata.Wiek - ok 17 lat (ur. w 2012 r.)Dzwoniąc, podajemy czip- nr.16006więcej info tel 512324940www.hotelzwierzat.com Schronisko Wojtyszki 18 gm.Brąszewice woj.łódzkieWizyty wyłącznie po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym.Godziny otwarcia:poniedziałek-piątek 9.00 do 15.00 (13.00-13.30 przerwa)sobota 9.00 do 13.00 (dwie soboty w miesiącu)W niedzielę i święta biuro Godziny otwarcia:poniedziałek-piątek 9.00 do 15.00 (13.00-13.30 przerwa)sobota 9.00 do 13.00 (dwie soboty w miesiącu)W niedzielę i święta biuro adopcyjne nieczynneAdopcje są bezpłatne -
Dziękuję Wam za słowa wsparcia. Wydaje mi się, że dopiero niedawno odebrałam telefon od Toli, że znalazła Limbę w schronisku w bardzo złym stanie i czy ją wezmę. Wchodziłam wtedy akurat do szkoły na wybory. Wróciłam się, siadłam na ławce. Pomyslałam szybko, że widocznie takie przeznaczenie, że ponownie ją Tola wypatrzyła, bo wczesniej myslałam o jej tymczasowaniu. Myslałysmy, że już umarła w schronisku. Powiedziałam Toli, że moze przyjechać. Teraz mysle, ze tak miało być, żeby sama nie musiała odchodzić w cierpieniu i bólu w schroniskowym boksie, pewnie zagryziona przez psy, które wyczułyby jej słabość. Miałam jednak cały czas nadzieję, ze będzie miała więcej czasu.
-
Limba dziś odeszła. Nie zdążylismy jechać ją uśpić. Umarła Andrzejowi na rękach. To wręcz nieprawdopodobne, że z takiego stabilnego stanu, w jakim długo była, tak szybko nastąpiło pogorszenie. Masz Radku rację, jej choroba okazała się zupełnie nieprzewidywalna. Limba to jeden z psów, które nieważne ile się zna, i tak zapadają w serce i pamięć. Jest mi bardzo przykro, ze dane było jej tak krótko poznać normalnego, domowego zycia. Dziękuję tu wszystkim za obecność, wsparcie, zainteresowanie.
-
Dziś jest jeszcze gorzej, już odwraca głowę od convalescenta. Dostała żółtka z jajek, to zjadła dwie strzykawki i już nie chciała przełykać. Wstaje tylko, żeby pic i sikać. Z własnej chęci to wyłacznie pije. Gasnie i chudnie w oczach, wygląda, jakby straciła chęć zycia. Jesli nic nie będzie lepiej, to jutro musimy z nią jechać do lekarza i chyba podjąć decyzję o eutanazji. Nie spodziewałam sie, że to nadejdzie tak szybko.
-
-
Materiał dziś rano został wysłany, Mysia czuje się dobrze. Margot bardzo źle zniosła narkozę i raczej już nie zdecyduję się więcej na dwie operacje jednoczesnie. Do tego jeszcze Limba w ciężkim stanie i suka do porodu. Niezła kumulacja. Miałam dziś umówioną wizytę u lekarza i córka musiała zostać w domu, zeby pilnowac pooperacyjnych dziewczyn.
-
Tolu, chciałam potwierdzić że wpłynął zwrot za faktury za karmę i suplement, dziękuję. Próbujemy wszystkiego: rózne rodzaje jedzenia, kapsułki na zahamowanie nowotworu, suplement ze wszystkimi składnikami potrzebnymi organizmowi psa z rakiem, zastrzyki hamujące nowotwór, cały czas dostaje lek przeciwzapalny i przeciwbólowy. Niestety, akurat w przypadku Limby nie jest to zbyt skuteczna walka.
-
Rzeczywiście, to nie ta sunia, która ma te ladne zdjęcia, o której ja pisałam. Teraz zorientowąłam się, ze to druga. To dwie takie bidy są.
-
Myslę, ze standardowo, do 3 tyg. Musza go wysłać do badania. Tolu, faktury za zabieg na razie jeszcze nie bedzie, bo była tak duża kolejka już po godzinach przyjmowania, ze Andrzej poza nią tylko zabrał dziewczyny z przychodni, zapłacił za naszą Margot, a mysiowe formalnosci załatwi nastepnym razem.
-
Niekoniecznie, jest bardzo fotogeniczna, ma przejmujące spojrzenie i dobre schroniskowe zdjecia, które jej Tola zrobiła. Tylko jest starsza, kudłata i średnia. Akurat szorściaki to psy, które najmniej mi się podobaja, ale ona mi się podoba. Szkoda, że jednak na innych nie robi wrażenia, bo ja juz komplet swoich mam.
-
Właśnie woli udka, żadnych dodatków juz nie chce. Nawet swojego ulubionego surowego miesa i pasztetów z Bozity. Chciałaby jeść jeszcze kości, ale na taki pustawy przewód pokarmowy to boję się dawać. Wczesniej dostawała razem z mięsem, to było co innego. Serce mi się kroi, jest dla nas jak nasza własna, nie potrafię zachowac dystansu. Jednak wiem, że długo na papkach nie mozna jej trzymać. To, ile zjada w ostatnich dniach, sprawia, ze żyje, ale niknie w oczach.
-
Pokazywałam ją juz na FB, wysłałam do Moniki od sznaucerów, niestety zero odzewu :(
-
Mysia juz po zabiegu, własnie wróciła do domu. Miała usuwany większy guzek z jednej strony. Niestety, nie dało sie usunąć obu jednoczesnie. Guzek zostanie wysłany do badania. Jesli okaże się, że to nic złosliwego, to ten maly nie bedzie usuwany. Gdyby wyszło, ze złosliwy, to po min. 3 tyg konieczny będzie zabieg po drugiej stronie.
-
Moze poprosić weta o próbki Hepatic i sprawdzić reakcję organizmu? Skoro jest wymieniony Euthyrox, to znaczy że też ma problemy z tarczycą? Wiekszosci psów z chorym jakims narządem ponoc siada tarczyca. To równiez wiem od wspomnianej wcześniej doskonałej wetki dr Olender i u nas zazwyczaj było podobnie. Może warto sprawdzić skład diet wątrobowych innych firm, ale na pewno taka specjalistyczna dieta będzie lepsza od zwykłej karmy, bo pomoze pracowac wątrobie, ułatwi oczyszczanie organizmu. szampon leczniczy Ketoscan Plus jest czerwony, ten drugi jest bez chloheksydyny. Murka pisała, ze ma dobry swój o takim samym składzie. Jesli zacznie lepiej pracować wątroba, to stan sierści też powinien ulec poprawie. Moja mama miała na DT dogomaniackiego Pimka bardzo podobnego z wyglądy do Miłki, z chorą wątrobą i tarczycą. Przy pogorszeniu miał identyczne objawy. Po zaleczeniu sierść sama polepszała się i nabierała blasku, bez dodatkowych suplementów.
-
Fajny wolontariat, odwalać robotę pracowników i zbierać kupy. Może zakładają, ze wtedy odciążeni pracownicy będą mieli czas na wyprowadzanie psów ;)
-
Jakie ma znaczenie, czy pies jest hodowlany? Wspomniany przeze mnie Oskar był psem dogomaniackim, wazył 45 kg, bez diety wątrobowej nie żyłby tyle lat. Dobra karma bytowa kosztuje tyle samo. Zastosowanie diety na chory narząd minimalizuje koszty, bo nie ma dodatkowych wydatków na nagłe leczenia czy badania. Coś jest zdecydowanie nie tak, skoro wątoba jest problemem od dłuższego czasu i jest pogorszenie w funcjonowaniu psa. Jak ma się wyleczyć bez odciążenia właściwą dietą?
-
To dlaczego nie jest na diecie wątrobowej? Jest uczulona? Dieta to podstawa, inaczej watroba nie poradzi sobie z normalną karmą. Do tego polecam kapsułki Hepato force lub tabletki Epato. U nas był 4 lata owczarek Oskar z toczniem ( choroba autoimmunoagresywna), który atakował mu wątrobę i powodował jej marskość. Po kazdym stosowanym leku lub diecie miał robione badanie. Na nim przetestowałam wszystko. Najlepsza zawsze okazuje się dieta RC Hepatic. Po diecie Trovet nie było nawet ciut lepszych wyników, podobnie jak po stosowaniu innych tabletek. Epato + Hepatic RC rewelacyjnie działa nawet u psów po operacji ZWO. To zestaw, który stosują w szpitalu w Gdańsku, gdzie wykonują te operacje. Najtańszym sposobem na juz jest podanie ludzkiego Essentiale Forte. Podaję je nawet przy odrobaczeniach czy stosowaniu leków, zeby odciążyć wątrobę. Hoduję małe rasy, gdzie nawet jesli nie spasuje jakaś karma, to zaczyna szwankowac watroba. Miałam już dwa przypadki padaczki wątrobowej po RC Starter. Objawy przechodzą po odstawieniu karmy. Myslę, że większosć problemów Miłki przeszłaby po wyleczeniu tego narządu i wprowadzeniu diety.
-
Nigdy tam nie byłam, a i tak ze zdjęć kojarzę juz niektóre psiaki i bardzo mi żal, że życie wszystkich tam jest marnowane w takich warunkach. Również chciałabym, zeby jak najwięcej z nich udało się pomóc. Mnie to jeszcze najbardziej siedzi w głowie ta szorstkowłosa sunia podobna do Miłki. Tolu, to niesamowite że tyle lat niestrudzenie pomagasz psom z tego schroniska.